żygowiny rozciągnięte do potęgi.Tak,jestem totalnie rozczarowany.dłuuuuugo nuuudno nic się nie dzieje wstaję i wychodzę.
Wiem że Landa to rola pierwszoplanowa a pan Wolf epizodyczna ale nie da się ukryć że obie postacie są kapitalnie rozpisane i mistrzowsko zagrane. Która bardziej wam się podobała?
Ja przy całym szacunku dla kunsztu Christophera Waltza zostaje przy Winstonie "i solve problems" Wolfie
Film wart polecenia. Kawał dobrego kina i aktorstwa. "Grindhouse-Death Prof" podobało mi się średnio, zbyt naciągane i miejscami nużące. Dla fana Quentina po Kill Bill (szczególnie części pierwszej) oczekiwania były zbyt duże i "Grindhouse" mnie rozczarował. "Bękarty" są dość długie ale nie odczuwa się tego w kinie....
więcej
Tak jak w temacie. "BW" pozwala w przyjemny sposób spędzić 2,5 godz (a to w dzisiejszych czasach należy uznać za komplement). Jeżeli ktoś spodziewa się czegoś więcej to się srogo zawiedzie.
Film prawdopodobnie podzieli los "Grindhouse" i po kilku latach o tym filmie będą pamiętać tylko fani QT.
PS Wspaniała rola...
ale nie wiem czy "zdrowego" po prostu dystansu. smutny temat przedstawiony nieco w krzywym zwierciadle, doprawiony sporą dawką dość prostego, a może po prostu cynicznego humoru - dla odwrócenia uwagi od żalu i patosu zwykle towarzyszącemu wspomnieniom z II wojny, przez co nadania zupełnie niepowtarzalnego charakteru -...
więcejNic tylko zedrzeć z nazistów niemieckie mundury i przebrać ich za kawalerzystów a z bękartów zrobić Indian i mamy czysty western! Pierwsza scena, skalpowanie, knajpa! No western w okupowanej Europie jak nic...
1. Czy według was Quentin Tarantino otrzyma Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny i za reżyserię tak jak w przypadku Pulp Fiction ?
2. Czy Christoph Waltz zasługuje na Oscara za rolę Landy ?
Najlepszy film jaki widziałam w swoim życiu.
Gdy wyszłam z kina nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać... ;];]
Mooocne!!!
Film tylko „ciut” gorszy niż kultowe Pulp Fiction (chodź nie wiadomo, może kiedyś zmienię zdanie bo w końcu to czy coś jest kultowe oceniamy po czasie, jak obejrzymy dzieło kilka razy i widzimy ze nic a nic nie obgryzł go ząb czasu...) Poza tym akurat dziś mam taki kaprys, ze nie chcę naduzywac wielkich słów, a więc:...
więcejUważam ten film za majstersztyk. Definitywnie jeden z najlepszych jakie ostatnio miałam okazję obejrzeć;]
Coś przeoczyłem? Się mi wydaje, że porucznik Aldo Raine ma na szyi bliznę. Jest o tym jakaś wzmianka?
http://i28.tinypic.com/m10yb.png
Traktując ostatnie dzieło Tarantino jako FILM (który, w zamierzeniu, miał by czarną komedią) - nie dokument, ani nawet paradokument, lecz rasowego reprezentanta dziewiątej muzy, 'Inglourious Basterds' wspaniale wpisały się w kanon popkulturowej kinematografii.
Oczywiście, znajdą się i przeciwnicy tego filmu - że...
stylu. Nie tak odkrywczo jak we Wściekłych psach i nie tak genialnie jak w Pulp Fiction. A jednak naprawdę warto zobaczyć.
Gość ma jaja by pokazywać rozwłupywane czaszki bejsbolem , sztuczną krew i rany bez CGI. Kiedy bękartą wojny zabraknie amunicji, niech używają kamieni, kiedy zabraknie kamieni niech używają własnych pięśći. Bez pieprzenia o determinizmie czy mesjanizmie. Manipulacja obrazem, genialne dialogi i stos oskalpowanych ciał...
więcej