Mam szczęście, ostatnio trafiam na same filmy zrobione jakby pode mnie. Bardzo fajne science-fiction, rewelacyjnie zagrane, unikatowy scenariusz, fajowe designy - niby znów retro-futuristic, ale ze swoim własnym charakterem. Pedro Pascal król. Nie rozumiem niskich ocen - zakładam, że to od osób, które nastawiały się na łubu-dubu szczelajomce lasery i potwory z kosmosu. A to bardzo porządne SCIENCE fiction, jak ktoś dobrze ujął - bardziej kameralne. Za to znowu jakiś kretyn tłumaczył tytuł z angielskiego. Prospect odnosi się zarówno do perspektywy, tak, jak i do prospektorów złota - poszukiwaczy cennych minerałów. Już mogli zostawić "Prospekt". więcej