"Śniegu już nigdy nie będzie": Oceniamy polskiego kandydata do Oscara

Filmweb autor: /
https://www.filmweb.pl/news/%22%C5%9Aniegu+ju%C5%BC+nigdy+nie+b%C4%99dzie%22%3A+Oceniamy+polskiego+kandydata+do+Oscara-139207
"Śniegu już nigdy nie będzie": Oceniamy polskiego kandydata do Oscara
Na Festiwalu Filmowym w Wenecji swoją światową premierę ma najnowszy film Małgorzaty Szumowskiej "Śniegu już nigdy nie będzie". Obraz walczy o Złotego Lwa i jest polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Czy jest to dzieło, które może walczyć o nagrody na świecie? Odpowiedź znajdziecie w recenzji, którą dla nas napisał Wojciech Tutaj:

Począwszy od sekwencji otwierającej, przez cały narracyjny bieg, kluczowy dla Szumowskiej wydaje się konflikt między naturą, czyli tym, co pierwotne, magiczne oraz irracjonalne a kulturą, reprezentowaną przez przestrzeń zurbanizowaną, wchłaniającą kolejne niezasiedlone tereny i ludzkie istnienia. Żenia dosłownie wyłania się z głębi mrocznego, ciemnego lasu i staje się panem pierwszego z tych światów. Tymczasem osoby, dla których pracuje, pozostają częścią rzeczywistości ponowoczesnej, opartej na rutynie, ciągłej konsumpcji, wiecznym niezaspokojeniu. Bohater ma ze sobą tylko jedną torbę, żyje sam w małym mieszkaniu i zmaga się z bolesną przeszłością, a mimo to wydaje się szczęśliwszy od swoich klientów. Korzystający z jego usług to z kolei jednostki w egzystencjalnej matni, zmagające się z pustką, niespełnieniem, łaknące bliskości i akceptacji. Kilkukrotnie w filmie powraca ujęcie mężczyzny wpatrzonego w zachodzące słońce - czy właśnie ono jest źródłem jego siły i niezwykłej energii, którą obdarza napotkane osoby? Momentami Żenia jawi się jako wcielenie boskości (w czym przypomina nieco bohatera "Teorematu" Pasoliniego), a chwilę później jest mężczyzną o umyśle dziecka, nieświadomym niczego, przypadkowo wrzuconym w obcy świat. Ten dualizm najmocniej wybrzmiewa w scenach wizyt u Ewy (Agata Kulesza), gdy bohater albo pełni rolę mistrza ceremonii, przenoszącego kobietę do "innego wymiaru" albo kiepskiego rozmówcy, z trudem podejmującego intelektualny wysiłek.

Drugi wielki temat filmu wiąże się z pytaniem o cienką granicę, rozdzielającą faktyczną obecność sił nadprzyrodzonych w życiu bohaterów od cynicznego kuglarstwa. Twórcy, w nader wyrafinowany sposób, budują aurę niesamowitości wokół protagonisty, wykorzystując powolne, transowe najazdy kamery na jego nieprzeniknioną twarz, wizyjne sceny z podświadomości hipnotyzowanych osób oraz oniryczne ujęcia z dzieciństwa Żeni. Te zabiegi formalne uzupełniają o kompozycje wielkich mistrzów formatu Chopina i Szostakowicza. Jednocześnie wraz z rozwojem fabuły mnożą wątpliwości wokół pochodzenia i tożsamości mężczyzny, jego domniemanego napromieniowania (urodził się niedaleko Czarnobyla) oraz skuteczności stosowanych metod. Efektowna scena magicznego pokazu w szkole wprowadza widza (i klientki bohatera) w konsternację, każąc przewartościować wiedzę i zdać się na intuicję. Na szczęście Szumowska i Englert odmalowują portret Żeni w zniuansowany sposób, zaś Alec Utgoff tworzy na tyle intrygującą kreację, że do końca udaje się podtrzymać napięcie pomiędzy prawdziwie nieziemskim charakterem zdarzeń a perfekcyjnie zainscenizowaną iluzją. Co więcej, twórcy snują rzadko obecną dziś w kinie refleksję, dotyczącą związku samoakceptacji z nowocześnie pojmowaną duchowością. Protagonista to bowiem nie guru, przemawiający z mównicy przed tłumem, ale uosobienie łagodności i opiekuńczości. Postać nieoceniająca, uważnie słuchająca, wlewająca w serca nadzieję.


Całą recenzję przeczytacie TUTAJ.


"Śniegu już nigdy nie będzie" to pierwszy film Małgorzaty Szumowskiej prezentowany w ramach konkursu głównego festiwalu w Wenecji. Wcześniej reżyserka odnosiła sukcesu w Berlinie, gdzie jej "Twarz" zdobyła Nagrodę Grand Prix Jury, "Body/Ciało" Srebrnego Niedźwiedzia za reżyserię, a "W imię..." pozaregulaminową nagrodę Teddy.

"Śniegu już nigdy nie będzie" to historia pochodzącego ze wschodu Żeni. Ma on dar. Jego ręce leczą, a oczy zaglądają w dusze samotnych kobiet. Mężczyzna zatrudnia się jako masażysta na bogatym osiedlu pod miastem. Pracując dla ludzi odgrodzonych murem od "gorszego" świata, poznaje ich historie i osobiste dramaty. Wkrótce niezwykłe zdolności Żeni odmienią życie każdego z nich.
Udostępnij: