Czy to na pewno epizod Black Mirror? Strata czasu. Niebywałe, że nakręcili godzinny odcinek o wojnie nuklearnej (lub o seryjnym mordercy) i zabrakło 5 minut dla jakiejś puenty.
Po obejrzeniu tego odcinka, przez kolejne 7-8 lat nie tknąłem kolejnych. W końcu przekonałem się, żeby zobaczyć inne i nie mam już takich odczuć jak w tym. Nie rozumiem po co był emitowany, mógł u wielu osób zablokować chęć zobaczenia innych odcinków.
Naprawdę ZNACZNIE lepiej niż sezon 6 i 5, które okropnie zawiodły, tutaj znowu czuć bardziej ten czarno lustrowy klimat, pod względem technologii, tematyki itp.
Ten odcinek to oficjalnie najgłupsza rzecz jaką widziałem w życiu. Nic tu nie ma sensu, wygląda jakby był napisany i wyreżyserowany przez kogoś kto nawet nie rozumie ani czym jest film, ani czym jest remake. Dziwię się, że żaden z aktorów podczas jego powstawania nie krzyknął "stop! przecież to kompletnie nie ma sensu"...
więcej5 sezon wygląda jak nieślubne dziecko serialu „Rok za rokiem”. Pierwszy odcinek to istne „będę grał w grę”
"Lepiej znamy intencje naszych czynów niż owe czyny. Lepiej wiemy, co chcieliśmy powiedzieć, niż co naprawdę powiedzieliśmy. Wiemy, kim chcemy być - nie wiemy, kim jesteśmy."
Pomysł fajny, wykonanie również, ale moim zdaniem za bardzo chciano pokazać losy jednostki. Wielka firma rządowa zarządzająca taką farmą owadów i widać tam 2 pracowników? A nad śledztwem skupiają się 3 osoby? Trochę mnie to bolało.
Kara ma zapobiegać i przede wszystkim zapewniać społeczeństwu bezpieczeństwo. To co widzimy to znęcanie się.
Perfekt - 10/10 - idealnie pokazane wartości świata - wypięte tyłki na instagramie, pusta atencja, puste słowa, idealizowanie siebie. Po co?
Rany zadane w okresie dojrzewania, czasem nigdy sie nie goja... i nie pozwalaja w pelni dorosnac. A jedynym srodkiem przeciwbolowym jest zemsta ;P