Kontrowersje wokół "białego" dubbingu "Co w duszy gra"

/Film / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/%22Co+w+duszy+gra%22+i+kontrowersje+wok%C3%B3%C5%82+bia%C5%82ych+aktor%C3%B3w-140977
Kontrowersje wokół "białego" dubbingu "Co w duszy gra"
Najnowsza animacja studia Pixar, "Co w duszy gra", zbiera świetne recenzje i cieszy się estymą widzów. Niestety, jej premiera nie okazała się wolna od kontrowersji. Chodzi o dubbing na europejskich rynkach, gdzie w czarnych bohaterów wcielają się biali aktorzy.


Zarzuty dotyczą takich krajów jak Dania i Portugalia oraz odtwórców postaci głównego bohatera, Joego, w oryginale zagranego przez Jamiego Foxxa. W Danii aktor Nikolaj Lie Kaas odpiera na Facebooku zarzuty wściekłych fanów: "Moje podejście jest proste. Dostaje zadanie, a widz powinien pozwolić mi je wykonać najlepiej, jak potrafię". W Portugalii pod petycją o re-casting podpisało się już 17 tysięcy widzów. Jako przykład właściwego podejścia do tematu podawana jest Francja, gdzie pierwszym wyborem ekipy odpowiedzialnej za przekład był aktor Omar Sy

New York Times zwraca uwagę, że animacja Pixara jest pod tym względem filmem wyjątkowo delikatnym i istotnym - jako że portretuje środowisko czarnych jazzmanów oraz zogniskowaną wokół niego kulturę, powinien stać się przykładem. Z drugiej strony, nie brakuje głosów, że zarzuty są absurdalne i nie każdy kraj może pochwalić się całym wachlarzem zróżnicowanych rasowo aktorów, w dodatku na najwyższym poziomie dubbingowego rzemiosła.  

Przypomnijmy: W "Co w duszy gra" śledzimy losy Joe Gardnera, który prowadzi zespół muzyczny w gimnazjum. Jego prawdziwą pasją jest jednak jazz. Joe przeżywa kryzys, jaki jest udziałem wszystkich artystów. Coraz wyraźniej dostrzega, że marzenie o wielkim jazzie nie spełni się i coraz częściej pyta o sens życia. Przez jedno nieoczekiwane zdarzenie trafia do fantastycznego miejsca, gdzie zostaje zmuszony, by ponownie zastanowić się nad istotą egzystencji, definicją duszy i oczywiście - jazzem. 

Film zadebiutował na platformie streamingowej Disney+ 25 grudnia. 
Udostępnij: