Box Office USA: Zombie pożarło klopsiki i "Toy Story"

7280716.3.jpg
I znów amerykańscy widzowie udowodnili, że nie trzeba kręcić drogich produkcji z 'kasowymi' gwiazdami, żeby mieć wielki przebój. "Zombieland", komediowy horror nakręcony za 24 miliony dolarów w ciągu pierwszych trzech dni wyświetlania zarobił 25 milionów. Film oczywiście bez większych problemów zajął pierwsze miejsce, pokonując lidera poprzednich dwóch tygodni "Klopsiki i inne zjawiska pogodowe" o 8,3 miliona dolarów.

W tym roku już kilkakrotnie niskobudżetowe produkcje udowodniły, że są w stanie rywalizować o najwyższe podium box office'u. Wśród nich warto wymienić takie tytuły jak: "Piątek 13-go" (budżet 19 mln, otwarcie 40,6 mln), "Uprowadzona" (budżet 25 mln, otwarcie 24,7 mln), "Kac Vegas" (budżet 35 mln, otwarcie 45 mln) czy "Dystrykt 9" (budżet 30 mln, otwarcie 37,4 mln).

25 milionów, jakie zarobił "Zombieland" to również rekord otwarcia filmu Woody'ego Harrelsona. Aktor jest już w Hollywood od 23 lat, doczekał się nominacji do Oscara, lecz większość Amerykanów dotąd nie chciała oglądać filmów z jego udziałem. Przed "Zombieland" najlepszym debiutem Harrelsona była "Niemoralna propozycja", która zarobiła 18,4 miliona dolarów, a w sumie 106,6 miliona. Jest to jedyny film z dużą rolą Harrelsona, który zarobił co najmniej 100 milionów. Oczywiście pojawił się on także w komedii "Dwóch gniewnych ludzi" (otwarcie 42,2 mln, w sumie 135,6 mln), ale ponieważ grał tam tylko niewielki epizod, trudno ją zaliczać do powyższego zestawienia.

Tymczasem "Klopsiki i inne zjawiska pogodowe" powinny w ciągu najbliższego tygodnia bądź dwóch dobić do 100 milionów dolarów. Będzie to 21 film w tym roku, któremu uda się ta sztuka. Przed rokiem 100 milionów osiągnęło 29 tytułów.

Poza "Zombieland" w amerykańskich kinach zadebiutowały jeszcze trzy pozycje. Wszystkie one osiągnęły przeciętne lub wręcz rozczarowujące wyniki. Łączony seans "Toy Story" i "Toy Story 2" w 3D zarobił 12,5 miliona dolarów, co dało solidną średnią na kopię: 7,2 tys. Trzeba jedna pamiętać, że bilety na seanse 3D są znacznie droższe, w rzeczywistości więc do kin nie wybrało się aż tyle osób, ile można byłoby oczekiwać, sądząc po popularności tytułów.

"The Invention of Lying" okazało się kolejną kinową porażką Ricky'ego Gervaisa. W telewizji śmieszy Amerykanów, lecz na dużym ekranie już niestety nie. Obraz zarobił tylko 7,4 miliona dolarów. Optymiści mogą powiedzieć, że to i tak lepiej niż "Ghost Town", które w ciągu pierwszych trzech dni zarobiło 5 milionów, a w sumie 13,4 miliona dolarów.

Debiut reżyserski Drew Barrymore również nie przypadł widzom do gustu. "Whip It" zarobiło tylko 4,9 mln dolarów, czyli tyle samo co "Capitalism: A Love Story", choć ma prawie dwukrotnie większą liczbę kopii.

Całą dziesiątkę weekendowego box office'u znajdziecie poniżej.

#Tytułzarobił w weekendzarobił w sumietyg. na ekraniekina
1
Zombieland
$25,0
$25,0
1
3,036
2
Klopsiki i inne zjawiska pogodowe
$16,7
$82,4
3
2,977
3
Toy Story / Toy Story 2 (3D)
$12,5
$12,5
1
1,745
4
The Invention of Lying
$7,4
$7,4
1
1,707
5
Surogaci
$7,3
$26,4
2
2,489
6
Whip It
$4,9
$4,9
1
1,720
6
Capitalism: A Love Story
$4,9
$5,3
2
962
8
Sława
$4,8
$16,6
2
3,133
9
Intrygant
$3,8
$26,6
3
2,425
10
Love Happens
$2,8
$18,9
3
1,922


Ciekawe rzeczy dzieją się wśród pozycji w wąskiej dystrybucji. Na sześciu kopiach zadebiutował najnowszy film braci Coen "A Serious Man" i uzyskał bardzo dobrą średnią 42 tys. dol.

Niesamowitymi wynikami pochwalić się może "Paranormal Activity". Pokazywany tylko na północnych pokazach i tylko na 33 kopiach zdołał zarobić ponad pół miliona dolarów, co daje znakomitą średnią ponad 16 tysięcy dol. na kopię. Paramount zamierza teraz wprowadzić film do szerszej dystrybucji.

W najbliższy piątek na widzów w Stanach czeka tylko jedna duża premiera – komedia "Couples Retreat". W wąskiej dystrybucji pojawi się za to kilka interesujących pozycji, w tym: "Bronson", "The Damned United" i "Była sobie dziewczyna".
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię