mam dziwne poczucie, ze marty i rust to ta sama osoba tylko tak zdysocjowana az do rozdwojenia
jazni.....chyba ze sie mylę :):):) badz tez rezyser/scenarzysta tak bardzo opieral sie na tworzeniu kontrastowych postaci...
przestancie sie tutaj podniecac jakoby to bylo jakies arcydzielo i cos kultowego bo to jest zwykly swietny serial
kryminalny. po co te ohy i ahy bo co graja aktorzy ktorzy niezle wypadaja w filmach pelnometrazowych??
Wszyscy się rozpływają nad McConaugheyem (i mają rację, żeby nie było), ale moim zdaniem Woody wcale nie jest tu
gorszy, po prostu McConaughey ma ciekawszy materiał do zagrania.