przestancie sie tutaj podniecac jakoby to bylo jakies arcydzielo i cos kultowego bo to jest zwykly swietny serial
kryminalny. po co te ohy i ahy bo co graja aktorzy ktorzy niezle wypadaja w filmach pelnometrazowych??
Wszyscy się rozpływają nad McConaugheyem (i mają rację, żeby nie było), ale moim zdaniem Woody wcale nie jest tu
gorszy, po prostu McConaughey ma ciekawszy materiał do zagrania.
Dla mnie aktualnie najlepszy odcinek z całego sezonu.
Ilość emocji jak na jeden odcinek jest zabójczy. Swoją drogą, ciekawe czy dałoby się nakręcić pełnometrażowy film na podstawie serialu ?
Matthew McConaughey w tej roli, już stał się dla mnie, tak mogę stwierdzić, kultowy. Bardzo wyrazista postać, zapadająca w pamięć, mająca swoiste atrybuty ( np. charakterystyczny, duży, skoroszyt). Dzięki postaci Cohle'a ten serial jest inny, bogaty i intrygujący.
I szukaniu w tym sensacji oraz snując domysły, że to niby żona/teść/pies są mordercą. Pomyślcie chwilę... przecież jak
on to wypowiada, to sam jeszcze nie wie, kto może być zabójcą. Prawdopodobnie dopiero się o tym dowie, czyli już po
przesłuchaniach. A nawet jeśli współpracuje cały czas z Rustym (chociaż końcówka 6...