FILMY
Pierwszy filmowy "Mortal Kombat" z 1995 jest zwyczajnie przereklamowany i ta propaganda o jego wybitności już mnie zwyczajnie męczy. W skrócie: zbyt dużo paplaniny, taka sobie muza, tragiczny kasting do roli Sonya'i i Jaxa, spaprana po całości walka Sonya vs Kano i finałowa Liu Kang vs Shang Tsung. Sequel...
Nie jest to też reboot jakby ktoś mógł pomyśleć, akcja dzieje się po Mortal kombat 11 który zostaje wygrany przez dwie postacie które zostają bogami i toczą bój między sobą a mianowicie Liu Kang i Shang Tsung. Tworzą nową linię czasową jednak oni sami są nie zmienieni.
Nie wspomnę który która to już linia czasowa...