Jestem świeżo po maratonie, więc mam wszystko jasno i klarownie wyłożone: najnowszy "Mortal Kombat II" przypomina wiadro rzygowin! Co my tu mamy:
* zlepek przypadkowych scen zamiast fabuły
* tandetny patos i Ambient zamiast Techno
* daremne kostiumy (Baraka / Kitana / Quan-Chi)
* słabe CGI zamiast plenerów
*...
Nie jest to też reboot jakby ktoś mógł pomyśleć, akcja dzieje się po Mortal kombat 11 który zostaje wygrany przez dwie postacie które zostają bogami i toczą bój między sobą a mianowicie Liu Kang i Shang Tsung. Tworzą nową linię czasową jednak oni sami są nie zmienieni.
Nie wspomnę który która to już linia czasowa...