Drugi sezon serialu "Fallout" ponownie rozpalił popkulturową miłość do postapokaliptycznych Pustkowi, przywracając na ekran jedne z najbardziej ikonicznych lokacji znanych fanom serii. Od wyraźnych nawiązań do New Vegas po niepokojący powrót Shady Sands — świat Fallouta znów znalazł się w centrum uwagi. Co jednak szczególnie interesujące, wiele z tych skojarzeń prowadzi bezpośrednio do gry "Fallout 76" i jej aktualizacji Burning Springs, która już teraz pozwala graczom odwiedzać miejsca zaskakująco bliskie temu, co oglądamy w serialu. Wraz z rosnącą popularnością drugiego sezonu "
Fallouta", Bethesda przypomina, że "
Fallout 76" skrywa lokacje, które natychmiast wydają się znajome fanom serialu. Aktualizacja Burning Springs wprowadziła region pełen miejsc kojarzących się z ekranową wizją Pustkowi — zarówno pod względem klimatu, jak i narracyjnych skojarzeń.
Wśród nich znajduje się Minigolf Dino Peaks — na pierwszy rzut oka rodzinne pole do minigolfa, które w realiach Pustkowi szybko ujawnia swoje mroczniejsze oblicze. To miejsce, które bez problemu mogłoby pojawić się w serialu jako ironiczny relikt dawnego świata. Równie charakterystyczne jest Superdupermarket, dawniej regularnie szabrowany przez mieszkańców, dziś pełniący rolę schronienia dla uciekinierów i łowców nagród.
Gracze mogą też odwiedzić opuszczone miasteczka i targowiska, przypominające serialowe wizje świata po zagładzie, a także znacznie brutalniejsze lokacje, jak Królestwo Rdzy — arena zbudowana na ruinach dawnej infrastruktury, będąca siedzibą Króla Rdzy i jego armii. To miejsce zamienione w złomowisko pełne bandytów, chemikaliów i opancerzonych Szponów Śmierci, które idealnie wpisuje się w estetykę drugiego sezonu serialu.
Materiały graficzne udostępnione przez twórców jasno pokazują, że "Burning Springs" to nie tylko nowy region, ale też świadome puszczenie oka do fanów serialu, którzy chcą samodzielnie przeżyć przygodę w świecie "Fallouta" — nie tylko przed telewizorem, ale też z padem w ręku.