GAMESCOM 2015: Remedy w formie. "Quantum Break" zapowiada się świetnie

autor: /
https://www.filmweb.pl/news/GAMESCOM+2015%3A+Remedy+w+formie.+%22Quantum+Break%22+zapowiada+si%C4%99+%C5%9Bwietnie-112779
Na „Quantum Break czekam od momentu pierwszych zapowiedzi. Choć mój entuzjazm trochę opadł przez brak jakichkolwiek nowych materiałów przez ostatnie kilka miesięcy, tak po tym co zobaczyłem na prezentacji na gamescomie wiem jedno - 5 kwietnia przyszłego roku biorę dzień urlopu i spędzam go przy „Quantum Break.


Najprościej ujmując, „Quantum Break jest stawiająca mocny nacisk na fabułę grą akcji z elementami zabawy czasem. W wyniku nieszczęśliwego wypadku czas się załamuje, nasz bohater, Jack Joyce, traci brata, ale w zamian scenarzyści dają mu zdolność operowania czasem. Jack jest poszukiwany przez organizację Monarch Soultions, na czele której stoi Paul Serene, dawny przyjaciel protagonisty, który zniknął podczas wypadku na jakiś czas, ale wrócił siedemnaście lat starszy i niestety, już po złej stronie. Zagmatwane? Sam Lake, scenarzysta i główny producent gry, znany lepiej jako „twarz Maxa Payne’a” powiedział, że „Quantum Break to gra, która siedziała w jego głowie od dobrych kilku lat, ale dopiero teraz ma okazję ją stworzyć. Aż strach pomyśleć jaki będzie jego kolejny projekt.

Rozgrywka w „Quantum Break prezentuje się tak, że podczas prezentacji miałem ochotę zabrać pada grającemu deweloperowi i sam zacząć bawić się czasem. Podstawowym naszym zajęciem będzie standardowa eksploracja i odkrywanie skrywanych przez dane lokacje tajemnic. Przytrafiające się od czasu do czasu pojedynki z żołnierzami Monarchu będą wymagały od nas nie tylko sprawnych palców, ale i małego kombinowania. Wyskakiwanie zza osłony i strzelanie na oślep źle się dla nas skończy, tak więc tak jak Max Payne musiał korzystać z bullet time’a, tak Jack będzie zmuszony operować czasem. Nasz bohater dostanie do dyspozycji pięć mocy: „Time Dash” dzięki któremu będziemy mogli szybko zbliżyć się do przeciwnika i zdjąć go w walce wręcz, „Time Blast” pozwalające „zniszczyć czas” w danym punkcie i tym samym uszkodzić jakiś element, „Time Shield” chroniący nas przed atakami wrogów, „Time Rush” zatrzymujący czas dookoła nas, dzięki czemu będzie nam łatwiej uciec czy finalnie „Time Stop” zatrzymujący czas we wskazanym miejscu. Aby jednak nie było nam zbyt łatwo, każda moc ma swój pasek energii i jeśli jej użyjemy, będziemy musieli odczekać, aż się zregeneruje. Co więcej, niektórzy zołnierze Monarchu będą wyposażeni w specjalne kombinezony chroniące ich przed naszymi supermocami.


Efekty jakie towarzyszą korzystaniu z poszczególnych mocy wyglądają rewelacyjnie, jednak daleko im do tego co dzieje się z otaczającym nas światem. Otóż jak już wcześniej napisałem - czas się załamał. Będziemy przez to świadkami anomalii pokroju zapętlonych animacji, tworzących się pod naszymi nogami ścieżek czy walących się na wszelkie możliwe sposoby obiektów. Oczywiście, można grze zarzucić, że jest naszpikowana skryptami do granic możliwości, ale czy to coś złego? Poza błyskotkami i cząsteczkami, „Quantum” zaskakuje bardzo ostrymi teksturami i mała ilością ząbków na krawędziach. Fakt, uruchomione było na komputerze PC z podpiętym padem od Xboksa One, jednak twórcy zastrzegli, że jest to po prostu ich stacja deweloperska, na której tworzą grę. Czy na faktycznej konsoli będzie wyglądała tak samo? Mam taką cichą nadzieję, bo jak normalnie różnica między 900p a 1080p jest dla mnie niezauważalna, tak przy takiej ilości drobinek na ekranie mogłoby to psuć odbiór gry.


Remedy nie byłoby sobą, gdyby porządnie nie namieszało w swojej grze. Co powiecie na serial „Quantum Break, z prawdziwymi aktorami, którego fabułę tworzymy my sami? Po zakończeniu rozdziału gry, będziemy mogli obejrzeć odcinek serialu, opowiadającego dziejące się obok, ale przeplatające się z głównym wątkiem gry sytuacje. Będziemy też podejmować decyzje, wpływające na dalsze losy zarówno gry, jak i bohaterów serialu. Jak sobie z tym poradzili twórcy? Nagrali kilka wersji poszczególnych odcinków i w zależności od naszych decyzji będziemy oglądali odpowiednie wersje. Nie da się jednak cofać decyzji, tak więc jeśli ktoś zginie w pierwszym odcinku serialu, to jego śmierć będzie rzutowała na całą dalszą grę i dalsze odcinki serialu. A skoro już jesteśmy przy serialu, to czas poruszyć temat aktorów.

Remedy Entertainment nie jest już biednym studiem, które robi trzy zdjęcia Sama Lake’a i nakłada je na twarz Maksa Payne’a w pierwszej grze z serii. Teraz, mając za sobą Microsoft, mogą sobie pozwolić na aktorów z pierwszej półki. Znany z „X-MenówShawn Ashmore w roli Jacka Joyce’a, Dominic Monaghan („Lost”) w roli jego brata, Aidan Gillen („Gra o Tron") jako główny zły, Paul Serene czy Lance Reddick („Fringe”) grający prawą rękę Serene’a - Martin Hatch. Ci aktorzy pojawiają się zarówno w grze, jak i w przerywającym rozgrywkę serialu.


„„Quantum Break to na tę chwilę najbardziej oczekiwana przeze mnie gra 2016 roku i pierwszy tytuł, dla którego poważnie zastanowiłbym się nad zakupem Xboksa One. Jeśli tylko Remedy uda się spełnić wszystkie złożone graczom obietnice i finalna gra będzie prezentowała taki poziom jak to co teraz miałem okazję zobaczyć to szykuje się nam prawdziwy hit.