Gene Wilder zawiesi emeryturę dla Stevena Spielberga?

Ain't It Cool / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Gene+Wilder+zawiesi+emerytur%C4%99+dla+Stevena+Spielberga-112884
Czy po 25 latach przerwy Gene Wilder powróci do kina? Jeśli wierzyć źródłom portalu Ain't It Cool, Steven Spielberg bardzo zabiega o to, by aktor przerwał dla niego emeryturę. Reżyser ponoć kusi go rolami w dwóch swoich projektach.


Pierwszym jest ekranizacja powieści science fiction "Ready Player One" Erniego Cline'a. Rok 2044. Kryzys zrujnował największe mocarstwa. W Ameryce ludzie  głodują i zamarzają na ulicach. Miasta zamieniły się w osiedla slumsów i  przyczep kempingowych. Osiemnastoletni Wade ucieka od rzeczywistości i  cały wolny czas spędza w OASIS, globalnym wirtualnym świecie, w którym  każdy może być tym, kim chce. To internet nowej generacji, wszechobecna  symulacja, gdzie można robić wszystko – żyć, uczyć się, bawić i kochać. W  OASIS jej twórca, ekscentryczny geniusz multimiliarder Halliday,  zakodował zagadki – kod do kolosalnej fortuny i absolutnej władzy.  Miliony ludzi bezowocnie próbowały go złamać, by zdobyć nagrodę. I  odkrywały nowe znaczenie ucieczki od rzeczywistości i pogoni za  szczęściem, obsesyjnie studiując ikony Hallidaya – enigmatyczne  wskazówki, których nie odczyta nikt, kto nie jest maniakiem gier, filmów  i muzyki z lat 80. Nagle Wade odkrywa pierwszą zagadkę. Cały świat  patrzy, tysiące przyłączają się do gry – wśród nich potężni wirtualni  gracze gotowi popełnić realne morderstwo, by przeszkodzić Wade'owi. Teraz bohater, żeby przeżyć, musi wygrać. Ale żeby wygrać, musi porzucić  doskonały wirtualny świat i stanąć twarzą w twarz z życiem i z miłością –  w realu, z którego tak rozpaczliwie chciał uciec.

Wilder miałby w nim zagrać właśnie twórcę OASIS, Hallidaya.

Drugim projektem jest "THE BFG", czyli ekranizacja powieści Roalda Dahla "Wielkomilud". to historia mieszkającej w Londynie małej dziewczynki Sofie, która trafia do krainy niebezpiecznych olbrzymów-ludojadów. Zaprzyjaźnia się z pewnym gigantem i z jego pomocą staje w obronie swojego kraju przed innymi złymi wielkoludami.

W tym filmie nie zobaczylibyśmy jednak Wildera na ekranie. Miałby on jedynie użyczyć głosu jednemu z bohaterów.

Gene Wilder po raz ostatni pojawił się w kinie w 1991 roku w komedii "Sobowtór". Po raz ostatni wystąpił przed kamerami w 2003 roku w sitcomie "Will i Grace".