Haniebny koniec Mela Gibsona

  • Deadline, Pajiba
  • autor: Marcin Pietrzyk
  • Inne
Wszystko wskazuje na to, że kariera Mela Gibsona zakończyła się i to w bardzo nieprzyjemny sposób. 2 lipca agencja aktorska WME Entertainment postanowiła o zakończeniu współpracy z aktorem. Zwolnienie nastąpiło dzień przed śmiercią Eda Limato, który od lat reprezentował Gibsona. Pozbawiony agenta aktor będzie się też musiał tłumaczyć policji, gdyż rozpoczęto śledztwo w sprawie podejrzeń o stosowanie przez niego przemocy wobec swojej byłej już dziewczyny Oksany Grigoriewej. Gibson ponoć przyznał się do uderzenia kobiety twierdząc, że "sobie zasłużyła".

Najnowszy skandal związany jest z rozpadem związku Gibsona i Grigoriewej. Wybuchł on, kiedy pojawiły się doniesienia, że zostały nagrane taśmy, na których słychać jak aktor obraża swoją niedawną ukochaną używając rasistowskich określeń. Taśmy te ostatnio stały się dostępne dla wszystkich. Wy możecie posłuchać ich poniżej. Usłyszycie na nich m.in. jak Gibson mówi: Zachowujesz się jak suka w rui i jeśli zostaniesz zgwałcona przez bandę czarnuchów, to będzie to tylko twoja wina.



Przez lata Mel Gibson był wzorem hollywoodzkiej gwiazdy. Choć zmagał się z nałogiem alkoholowym, świat o tym praktycznie nic nie wiedział. Jedyną kontrowersją była homofobia Gibsona, którą zarzucały mu środowiska gejowskie. Sprawy zaczęły komplikować się w tym stuleciu, kiedy Gibson zaczął więcej mówić o swoich religijnych przekonaniach. W jednym z wywiadów stwierdził, że jego żona jako protestantka nie zostanie zbawiona.

W 2006 roku doszło do najpoważniejszego incydentu z udziałem Gibsona. Nie dość, że został zatrzymany jadąc po pijanemu, to jeszcze zaczął rzucać antysemickie wyzwiska. W 2009 roku jego żona złożyła papiery rozwodowe, a Gibson przestał kryć się ze swoim romansem z Grigoriewą.

Ostatni skandal stawia pod wielkim znakiem zapytania dalszą karierę Mela Gibsona, który właśnie rozpoczął mozolny proces odbudowywania swojej filmowej pozycji. Pierwszy obraz – "Furia" – nie okazał się spodziewanym przebojem. Gibson wystąpił w komedii Jodie Foster "Beaver". Nie jest jednak pewne, co teraz zrobi dystrybutor z tym kukułczym jajem. Gibson jest aktualnie w trakcie prac nad filmem "How I Spent My Summer Vacation", chce też nakręcić ambitne widowisko o Wikingach z Leonardo DiCaprio oraz ponownie pracować z Shanem Blackiem przy "Cold Warrior". Oskarżenia o rasizm i przemoc wobec kobiet mogą sprawić, że żadna z wytwórni nie będzie chciała z nim pracować.

zobacz też: