MDAG 2023: Recenzujemy "Prawego chłopaka" i "Skąd dokąd"

Filmweb
https://www.filmweb.pl/news/MDAG+2023%3A+Recenzujemy+%22Prawego+ch%C5%82opaka%22+i+%22Sk%C4%85d+dok%C4%85d%22-150823
MDAG 2023: Recenzujemy "Prawego chłopaka" i "Skąd dokąd"
Miłośnicy kina dokumentalnego wciąż mogą przebierać w bogatym programie dorocznej edycji festiwalu Millennium Docs Against Gravity. Tradycyjnie bierzemy udział w tym święcie i recenzujemy dla Was najciekawsze tytuły. Dziś swoimi wrażeniami po obejrzeniu "Prawego chłopaka" w reżyserii Hanny Nobis dzieli się Marcin Stachowicz, a Marcin Pietrzyk pisze o dokumencie Macieja Hameli pod tytułem "Skąd dokąd" będącym zapisem chaosu i wspomnień indywidualnych tragedii spowodowanych wojną w Ukrainie. 

Festiwal w wersji stacjonarnej potrwa jeszcze do niedzieli 21 maja. 

***

Spotkanie

recenzja filmu "Prawy chłopak", reż. Hanna Nobis
autor: Marcin Stachowicz


Bóg Ojciec, Syn Boży, Twój Stary. Ten ostatni wiecznie wycofany, choć przecież – podobnie jak ten pierwszy – surowy nawet na dystans. Wyobrażasz sobie, że chciałby cię widzieć w formie niezachwianej opoki, twardej skały, na której opiera się twój mały świat: stabilna rodzina, dobra praca, siła fizyczna, pewność siebie, ogarnianie rzeczywistości za dwóch, a może nawet za trzech rosłych drwali. Polskich facetów może różnić wszystko – generacja, ideologia, stosunek do religii, orientacja seksualna, poziom otwartości i tak dalej – ale wielu z nich z dużym prawdopodobieństwem zjednoczy się pod sztandarem lęku przed ojcem, który ocenia i oczekuje, ale nie potrafi zdobyć się na żadne szczere wyznanie. 


Jeśli więc ktoś Wam powie, że "Prawy chłopak" jest w pierwszej kolejności filmem o "naszym politycznym tu i teraz", będzie to tylko jakaś część prawdy. Hanna Nobis dysponuje albo niezwykłą intuicją, albo wyjątkowym szczęściem, bo jej bohater to spełniona fantazja każdej debiutującej dokumentalistki. Antka – 22-latka z Wrocławia – poznajemy jako gorliwego katolika i aktywistę politycznego o ultraprawicowych poglądach. Z okrągłą, gładką buzią, łagodnym spojrzeniem i ciepłym głosem, chłopak wygląda jak uczeń podstawówki, chociaż za pazuchą nosi rewolwer, na demonstracjach skanduje razem z ONR-owcami: "Raz sierpem, raz młotem, tęczową chołotę!", a z towarzyszami z Bractwa Przedmurza – katolickiej "organizacji formacyjnej" dla młodych mężczyzn – żegna się słowami: "Z Panem Bogiem!". Wyjątkowa wdzięczność tego materiału nie polega jednak na wciskaniu się z kamerą w działalność i obyczaje prawicowych ekstremistów, lecz na uważnym, pozbawionym uprzedzeń towarzyszeniu kolejnym wyborom jednego bohatera, co robi z "Prawego chłopaka" kawałek o nieomal fabularnym zabarwieniu. 

Jednocześnie pokusa, żeby odrzucić "Prawego..." już na początku, ze względu na zmęczenie polską wojną kulturową, pozostaje bardzo silna. Nobis zaczyna od portretu zbiorowego: członkowie Bractwa wycinają siekierą znak krzyża na drzewie i odprawiają mszę, oczywiście w rycie trydenckim. Później oglądamy tych samych chłopaków jeszcze wielokrotnie, zawsze w podobnych kontekstach: podekscytowanych hukiem rac na Marszu Niepodległości albo lekko zakłopotanych i wystraszonych podczas kontrdemonstracji wymierzonej w Marsz Równości we Wrocławiu. Wyglądają podobnie i lubią podobne rzeczy: podniosłe patriotyczne pieśni, potańcówki w stylu lat 20., wycieczki w góry i ogniska z księżmi. Noszą kaszkiety i kolorowe muchy, niektórzy nabijają stare fajki tytoniem, pykają nerwowo i poprawiają fulary, a jeśli mają dziewczyny, te błyskawicznie zachodzą w ciążę i – w skromnych sukniach do kostek, ze wzrokiem wbitym w ziemię oraz z rumieńcem wstydu na policzkach – zajmują się obsługą kolejnych spotkań, na których młodzi dżentelmeni czytają Biblię i planują tradycjonalistyczną kontrrewolucję. 

Całą recenzję filmu "Prawy chłopak" przeczytacie na karcie filmu TUTAJ

***

Skrawki

recenzja filmu "Skąd dokąd", reż. Maciej Hamela
autor: Marcin Pietrzyk


W 2022 roku konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą wkroczył w nową fazę. Po raz pierwszy od wielu lat jeden kraj w Europie został najechany przez inny. Inwazja wojsk rosyjskich wywołała kryzys humanitarny na olbrzymią skalę. Miliony ludzi musiało porzucić wszystko, by ratować życie. "Skąd dokąd" to jeden z wielu filmów dokumentalnych (i reportaży) opowiadający o tej tragedii.

Maciej Hamela zabiera nas w podróż po zrujnowanej Ukrainie. Jego kamera rejestruje ludzi, którzy próbują wydostać się ze strefy wojny do bezpiecznych części kraju lub dalej, do Polski, na Zachód. Reżyser postawił na najprostsze środki wyrazu. To sprawia, że "Skąd dokąd" ogląda się niemal jak kronikę. Bohaterowie filmu są świadkami okrucieństwa wojny, ich doświadczenia i pamięć zostają przez Hamelę uwiecznione jako historia konfliktu opowiedziana przez pryzmat osobistych przeżyć cywilnej ludności.


"Skąd dokąd" nie analizuje geopolitycznej sytuacji, która doprowadziła do inwazji Rosji na Ukrainę. Nie próbuje również prześwietlać swoich bohaterów, wnikając w motywacje ludzi do pozostania lub ucieczki. Hamela z żadnym z bohaterów filmu nie zostaje zbyt długo. Odwozi ich z punktu A do punktu B, wraca i bierze kolejną grupę i tak w kółko. Każda z tych osób oferuje mu (i nam, widzom), skrawki swoich doświadczeń. Tu wspomnienie o zmarłym mężu, tam wyznania torturowanego mężczyzny, który mówi, że miał szczęście, bo rażono go prądem wyłącznie przez nogi. Na to nakładają się inne skrawki: obrazy zrujnowanych blokowisk, zniszczonych czołgów, mostów, posterunków wojskowych, a czasem skąpanej w pełnym słońcu pięknej ukraińskie przyrody.

Wszystkie te elementy są jak kostki mozaiki, które Hamela troskliwie i cierpliwie układa w obraz pełen paradoksów. To portret zbiorowy ludzi przestraszonych śmiercią, która była wokół nich, i szczęśliwych, że im samym udało się przetrwać; drżących na myśl o tym, co przeżyli; niepewnych tego, co czeka ich w przyszłości. Widzimy zmęczone twarze. Jesteśmy świadkami nerwowych uśmiechów. Czasem pojawia się maska obojętności. Innym razem widzowie dostają cios prosto w serce, słysząc cicho wypowiedziane proste słowa: "kocham swoją babcię".

Całą recenzję filmu "Skąd dokąd" przeczytacie na karcie filmu TUTAJ