I tylko ona. Podobna z twarzy, figury (gdzie ta drobna i chuda Michelle ma wymiary 90-60-90?), identyczny uśmiech, czar i taka zmysłowość, seksapil... Scarlett wzoruje sie na Marylin również prywatnie i doskonale by to pokazała w filmie... Poza tym jest świetną aktorką i nawet by nie trzeba było jej tyle...
Jeśli chodzi o Michelle Williams, to była genialna w tej roli! Parę dni temu obejrzałem Żelazną damę (tak a propos filmów o sławnych kobietach) i muszę przyznać, że się
zawiodłem. Oczywiscie nie na Meryl ale na filmie. naprawdę, spodziewałem się dużo więcej.
A tu, przy "Moim tygodniu..." twórcy odwalili kawał...
Michelle Williams nie potrafiła odzwieriedlić uroku Marylin, pomijając to jest owiele brzydsza niż Marylin. Jej postać irytowała mnie przez cały film. W filmie nie ma żadnego punktu kulminacyjnego, akcja jest cały czas na tym samym poziomie, całość raczej nudnawa
MÓJ TYDZIEŃ Z MARILYN to ekranizacja wspomnieniowej książki autorstwa Colina Clarka, który spędził kilka tygodni w towarzystwie Monroe, Oliviera i ekipy z planu poczciwego knota jakim swego czasu był film KSIĄŻE I AKTORECZKA.
Producent i reżyser filmów telewizyjnych - Simon Curtis - z zadania sportretowania Marilyn...
film jest genialny. Michelle słusznie dostała Złotego Globa za tę rolę. w kinie wgl się nie
nudziłam. nigdy nie byłam szczególną fanką Marlin, ale i bez tego film wzbudził we mnie
wiele emocji. także gorąco polecam ;)
Oglądałem ostatnio kinomaniaka na tv4 i Artur Andrus ocenił ten film na 8\10, ogólnie to w
samych superlatywach się o nim wyrażał.
Kilkadziesiąt minut temu wróciłem z sensu. Pierwsze wrażenia pozytywne. Ciekawa i opowiedziana z wdziękiem historia, choć akurat dla mnie wątek "romansu" (właściwie nawet romansiku) był najmniej interesujący. Za to świetnie pokazane kulisy powstawania filmu i zmian dokonujących się w kinematografii i aktorstwie,...
Michelle idealnie zagrała tak wielką postać jaką była Marilyn Monroe! Zrozumiała
ją,emocje,przeżycia.Pokazała życie z 2-giej strony medalu.Może inne aktorki takie jak
Scarlett.J czy Christina.A były by bardziej podobne z wyglądu, to jestem pewien że tak NIE
odwzorowały i pokazały by histori MM co zrobiła...
Nie byłam przekonana do tego filmu, a z kina wyszłam pod naprawdę ogromnym wrażeniem Michelle Williams i Kennetha Branagha. Żeby nie było, przygotowałam się, przed wyjściem do kina obejrzałam fragmenty "Księcia i aktoreczki". Role bardzo przygotowane, każdy gest, ton głosu wzorowany na oryginale. Nawet ten momentami...
więcej
Oglądając film odniosłem wrażenie, że nie jest on o MM, a raczej o jej wielbicielach. O tym
jak potrafiła owijać wszystkich wokół palca. Nie tylko młodych - całe pokolenia. Nawet ci,
którzy z początku nie mogą jej znieść, w końcu i tak dostrzegają jej niezwykły magnetyzm. A
już najbardziej widać to w scenie,...
Odradzam pojscie do kina na ów film.
Bardzo lubie Marilyn i z tego wzgledu wybralam sie do kina, ale załuje.
Po pierwsze spodziewałam sie czegos innego, jakiejs biografii bardziej a nie czegoś takiego...Marny scenariusz, a aktorka? Najwieksze nieporozumienie... Przeciez ona w ogole nie nadaje sie do tej roli! Według...
Krótko i na temat - mam do wyboru Żelazną Damę , Idy Marcowe , Spadkobierców , Różę i
mój tydzień z Marylin . Co wybrać ?
Michelle Williams naprawdę niezła w tej roli. Ale Kenneth Branagh jako Lawrence Oliver jeszcze lepszy!
Jakże ja byłem sceptycznie nastawiony do tego filmu. Michelle i MM. Nie! Nigdy! I teraz mam jedno wielkie miłe zaskoczenie. Nie będę ukrywał irytował mnie obraz Marilyn na początku filmu. Ale Williams jakby wlewała siebie w tą rolę powoli, aczkolwiek systematycznie i jakże konsekwentnie. Efemeryczna, zmienna, piękna,...
więcej