"Obcy: Przymierze" ze znakiem jakości Jamesa Camerona

ScreenRant / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/%22Obcy%3A+Przymierze%22+ze+znakiem+jako%C5%9Bci+Jamesa+Camerona-124474
Chociaż "Obcy: Przymierze" podzielił widzów i krytyków, istnieje osoba, dla której klasa filmu jest niezaprzeczalna. To James Cameron, twórca "Obcych - decydującego starcia", czyli jedynego sequela filmu Scotta, który wytrzymał porównanie z oryginałem.


W jednym z niedawnych wywiadów, Cameron mówił: Myślę, że to była wspaniała podróż. Piękny film. Uwielbiam filmy Ridleya, sposób w jaki opowiada, piękno zdjęć. Uwielbiam fakt, że niemal fizycznie przenosi nas na miejsce akcji. Przyznam jednak, że nie jest film, który sam bym zrobił. Tutaj Cameron wchodzi w sferę spoilerów, więc powiedzmy tylko krótko, że nie podobał mu się finał filmu.

Nie mogę powiedzieć, dokąd Ridley z tym wszystkim zmierza. Ale zapewne chce zbudować jeszcze większe uniwersum, poruszyć jeszcze więcej wątków i rozwinąć kontekst Inżynierów, i tak dalej. Na pewno pójdę na kolejny film - zapewnia reżyser.

Przypomnijmy też, że podobnie jak Scott nie jest fanem filmów, które powstały po "Ósmym pasażerze Nostromo", tak i Cameron nie lubi tych, które nakręcono po "Decydującym starciu". Tak mówił o nich w styczniu:

Filmy o Obcych zawędrowały w dziwaczne rejony. Ridley nakręcił pierwszy z nich i zainspirował całe pokolenie filmowców. Kolejne obrazy odchodziły stylistycznie od oryginału - sam to zresztą zapoczątkowałem jako twórca sequela oraz spadkobierca pierwszego filmu. Robiłem "dwójkę" jako absolutny fan Ridleya, chciałem uhonorować jego film, ale też powiedzieć coś nowego. Za resztę filmów nie biorę odpowiedzialności.

Koniec końców, nie wyszło to najlepiej. Z nowych rzeczy dostaliśmy na przykład cały ten freudowski motyw biomechanoida, ale przecież widziałem to w jakichś stu horrorach. Myślę, że dwa kolejne filmy wyznaczają pewne cezury w historii tej serii. Ale czy naprawdę jest sens iść ścieżką, którą wytyczyły? Zobaczmy, jak poradzi sobie Ridley w "Przymierzu". I chciałbym tylko dodać - proszę, nie wycinajcie tego - że zawsze kupię bilet na jego film. Zawsze, nawet na ten, w którym nie pokazał całej klasy. Jest tego formatu artystą i filmowcem. Zawsze będę się od niego uczył.

Co sądzicie o przemyśleniach Camerona? Podobał Wam się "Obcy: Przymierze"?
Udostępnij: