Co oglądać w Dzień Dziecka? Oto 5 propozycji

Filmweb autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Co+ogl%C4%85da%C4%87+w+Dzie%C5%84+Dziecka+Oto+5+propozycji-137967
Co oglądać w Dzień Dziecka? Oto 5 propozycji
Dzień Dziecka w kinie chwilowo jeszcze odpada, ale czemu by nie zorganizować Dnia Dziecka w domu? Serwisy VOD i platformy streamingowe pękają w szwach od filmowo-serialowych propozycji dla najmłodszych, a my z tego gąszczu wybraliśmy dla Was pięć tytułów. Oglądajcie z dziećmi, chyba że sami czujecie się dziećmi. Dzień Dziecka dla wszystkich!


****

"Naprzód" (iTunes, Chili)


Najnowsza produkcja Pixara przeszła przez kina ciut niezauważona. Trochę ze względu na koronawirusa, a trochę przez to, że studio pozostaje ofiarą własnego sukcesu i spodziewamy się po nim już tylko arcydzieł. "Naprzód" nie jest może filmem ze ścisłej pixarowej czołówki, ale to i tak jedna z lepszych produkcji studia - co znaczy, że z marszu odsadza wszelką konkurencję. Co więcej, w przeciwieństwie do arcydzielnego-ale-może-ciut-zbyt-wyrafinowanego-dla-najmłodszych-widzów "WALL-E'ego" "Naprzód" spodoba się zarówno dużym i małym. Dzieci znajdą tu kolorowy świat i szalone gagi, rodzice zaś - celną metaforę przemijania, nostalgii i rodzinnych relacji. Pixar zna się na rzeczy: w końcu najlepsze filmy o rodzinie to takie, które może obejrzeć cała rodzina.


***

"Psi patrol" (Netflix, Amazon Prime Video, HBO GO)


Jest duża szansa, że Wasze dzieci już oglądają "Psi patrol", bo jest duża szansa, że obecnie wszystkie dzieci oglądają "Psi patrol". Chłopiec imieniem Ryder i jego zastęp dzielnych psiaków mają przecież rząd dusz w przedszkolach na całym świecie, a ze swoją docelową widownią robią to, co "Avengers: Koniec gry" z fanami Marvela. Nic dziwnego. Formuła serialu jest prosta i sugestywna - pojawia się jakiś problem i tylko rezolutne czworonogi mogą sobie z nim poradzić - dzięki czemu twórcy skutecznie wpajają małym widzom przesłanie o potrzebie współpracy, o zaletach różnorodności i o tym, że psy są super. Jedyny minus: maluchy nie będą chciały przestać oglądać, a w sumie powstało już ponad 150 odcinków. Gotowi na binge-watching?


***

"Młodzi Tytani: Akcja! Film" (HBO GO, Netflix, Chili)


Skręcający karki Superman, demolujący ulice Batman i Joker jako główny (anty)bohater - kinowa reprezentacja komiksowego Uniwersum DC raczej nie wydaje się ostatnimi czasy zbyt "kid friendly". Są jednak wyjątki, choćby "Młodzi Tytani: Akcja! Film". To zresztą nie tylko rewelacyjna kreskówka dla młodych widzów z wartką akcją i obowiązkowym morałem o sile przyjaźni. To również animacja, która dyskretnie podśmiechuje się z mody na kino komiksowe. W efekcie dostajemy kolejny przykład umiejętnej filmowej gry do dwóch bramek: podczas gdy mali widzowie nauczą się doceniać superbohaterską konwencję, dorośli nauczą się od niej zdystansować. Albo na odwrót.


***



Nie ma lepszego sposobu, by urozmaicić amerykańskocentryczną filmową dietę Waszych dzieci niż seans jakiejś produkcji Hayao Miyazakiego. "Mój sąsiad Totoro" to jedna z najbezpieczniejszych furtek nie tylko do filmografii mistrza anime, ale i do całego gatunku. Animacja Miyazakiego ma przecież zarówno wdzięczne bohaterki, z którymi mali widzowie złapią momentalnie kontakt, jak i fantastyczne stworzenia, które absolutnie zawładną ich wyobraźnią. Bariery kulturowej nie będzie: choć "Mój sąsiad Totoro" przybywa z Japonii, jest filmem absolutnie uniwersalnym. I jak każda dobra baśń opowiada o poważnych sprawach w lekki, absolutnie niewymuszony sposób, bez twardego dydaktycznego zacięcia. A kiedy Wasze maluchy podrosną, będziecie mogli gładko przejść do "Akiry", "Ghost in the Shell" i "Perfect Blue".


****

"Wiedźmy" (iTunes)


Na koniec propozycja dla rodziców-sadystów i dzieci o nerwach ze stali. Autor tego zestawienia nie bierze jednak odpowiedzialności za dorosłych, którzy postanowią pokazać film Nicolasa Roega swoim pociechom, sam bowiem wciąż leczy traumę po tym, jak obejrzał go w dzieciństwie. I tyle trzeba opartym na książce Roalda Dahla "Wiedźmom" oddać: przywracają tytułowym bohaterkom respekt. Jeśli właścicielki haczykowatych nosów, domków na kurzej łapie oraz latających mioteł nie robią dziś wrażenia na młodym pokoleniu, to chyba tylko dlatego, że młode pokolenie jest skutecznie chronione przed filmem Roega. Reżyser dowodzi bowiem, że baśń i horror to spokrewnione ze sobą gatunki, a Anjelica Huston dostarcza widzom materiału na lata koszmarów i psychoterapii. Dawkować ostrożnie.

***

Więcej filmowych propozycji znajdziecie na naszej stronie #ZOSTAŃWDOMU.