Sharon Stone wylicza hollywoodzkie grzechy w autobiografii

Yahoo / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Sharon+Stone+wylicza+hollywoodzkie+grzechy+w+autobiografii-141732
Sharon Stone wylicza hollywoodzkie grzechy w autobiografii
źródło: Materiały prasowe
Sharon Stone udostępniła fragment swojej nadchodzącej autobiografii zatytułowanej "The Beauty of Living Twice". Aktorka opisuje w nim kulisy swojej ikonicznej roli z "Nagiego instynktu" oraz szereg nieprzyjemnych i skandalicznych doświadczeń, które kwalifikują się, by opatrzyć je hasztagiem #MeToo.

Aktorka wspomina m.in. sytuację, w której nienazwany przez nią z nazwiska producent zasugerował, by przespała się ze swoim filmowym partnerem, dzięki czemu będą mieli lepszą "ekranową chemię" (sam pochwalił się zaś, że w swoim czasie "uprawiał miłość" na ekranie z Avą Gardner i "było to wspaniałe"). Stone dodaje, że chodziło o aktora, który nie poradził sobie dobrze na zdjęciach próbnych, ale studio nalegało na jego udział w filmie. Aktorka powiedziała producentom, że pójście z nim do łóżka nie zrobi z niego dobrego aktora, a jej praca polega na graniu, za co została uznana za "trudną".
 
Stone wylicza inne szokujące doświadczenia. Były menadżer powiedział jej, że nikt jej nie zatrudni, bo nie jest "chętna". Reżyser, którego aktorka określa jako "kandydata do #MeToo" odmówił z kolei pracy z nią, bo nie chciała siadać mu na kolanach i słuchać jego wskazówek. Stone podkreśla, że studio nie zareagowało w tej sprawie.

Wspominając "Nagi instynkt", aktorka zaznacza, że musiała ostro walczyć o tę rolę. Jej menedżer włamał się do biura reżysera castingu, by zdobyć scenariusz, i dzwonił do Paula Verhoevena codziennie przez siedem lub osiem miesięcy, by załatwić jej udział w zdjęciach próbnych. Zrobiłam wcześniej z Paulem "Pamięć absolutną", ale Michael Douglas nie chciał ze mną pracować, pisze Stone. Zgodził się dopiero, kiedy rolę odrzuciło 12 innych aktorek. Gwiazda dodaje jednak, że dziś są przyjaciółmi, a praca z Douglasem wiele ją nauczyła.
 
Stone odnosi się również do sprawy niesławnej sceny, w której przesłuchiwana przez policję Catherine Tramell pokazuje, że nie nosi bielizny. Aktorka wspomina, że na planie została oszukana: powiedziano jej, by zdjęła majtki, ale że na ekranie nic nie będzie widać. Po raz pierwszy zobaczyła to ujęcie w pokoju pełnym agentów i prawników, większość których nie miała nic wspólnego z realizacją filmu. Pierwszą jej reakcją było spoliczkowanie reżysera i telefon do prawnika, by wstrzymał premierę filmu.

Ostatecznie zdecydowała inaczej. Po pokazie zakomunikowałam Paulowi opcje, jakie przedstawił mi prawnik. On oczywiście zaprzeczył, bym miała jakikolwiek wybór. Byłam tylko aktorką, tylko kobietą, pisze Stone. Jednak miałam wybór. Myślałam o tym długo i w końcu pozwoliłam na wykorzystanie tej sceny. Dlaczego? Bo pasowała do filmu i do bohaterki. No i - koniec końców - dlatego, że jednak to zrobiłam.

Biografia Sharon Stone ma ukazać się 30 marca.
Udostępnij: