Polecamy najlepsze dokumenty o gwiazdach kina

Filmweb
https://www.filmweb.pl/news/Polecamy+najlepsze+dokumenty+o+gwiazdach+kina-137180
Po serii emocjonujących polecanek – m.in. filmów tylko dla dorosłych i filmów tak złych, że łatwo na nich pęknąć ze śmiechu oraz ponad 50 innych ciekawych tytułów, które znajdziecie TU i TU – mamy dla Was propozycje, dzięki którym zgłębicie swoją wiedzę na temat wybitnych postaci świata kina. Przed Wami lista dokumentalnych biografii naszych ulubionych gwiazd i twórców – a wszystkie znajdziecie w sieci. Jeśli macie pomysły, co jeszcze dodać do tej wyliczanki, zapraszamy do dzielenia się nimi w komentarzach. 

***





Historia dwóch gwiazd kina, matki i córki, ognia i wody, Carrie Fisher i Debbie Reynolds, to jeden z najciekawszych dokumentów, jakie widzieliśmy w ostatnich latach. Obie – wyjątkowo charyzmatyczne; obie – jedyne w swoim rodzaju. Kto tu jest matką, a kto córką? Czy to jest miłość, toksyczna zależność, a może przyjaźń? Dzięki filmowi Fishera Stevensa i Alexis Bloom możemy poznać wycinek z ich złożonej relacji. Niesamowitości filmowi dodaje fakt, że to ostatni zapis z życia obu gwiazd – jego premiera zbiegła się z niespodziewaną śmiercią Carrie Fisher będącej w drodze z planu "Gwiezdnych Wojen". Dzień później odeszła Debbie Reynolds

Po sensie zachęcamy do obejrzenia "Księżniczki na kacu" – stand upu Fisher, która w bezkompromisowy i typowy dla siebie ironiczny sposób opowiada w nim o swoim życiu. 

Dla kogo? Dla miłośników "Gwiezdnych wojen", "Deszczowej piosenki", hollywoodzkich plotek, ironicznego poczucia humoru i... dobrego kina. 

***


"Bracia Lumiere" (vod.pl)



Na początku był wjazd pociągu na stację... Historia opowiedziana przez Thierryego Frémaux (dyrektora Festiwalu Filmowego w Cannes i Instytutu Lumière w Lyonie) to piękna wizualnie, porywająca i zaskakująco zabawna podróż przez początki kształtowania się kinowego obrazu. Twórca wybrał dla nas 114 obrazów – zarówno popularnych arcydzieł, jak i nieznanych dotąd pereł – i na naszych oczach analizuje ich kunszt. Łatwo zarazić się tą pasją. 

Dla kogo? Dla każdego, kto chce zobaczyć, jak rodziło się kino. 

***




Oto historia ostatniego filmu Orsona Wellesa. "Drugiej strony wiatru" – informuje na początku dokument zdobywcy Oscara za "O krok od sławy" Morgana Neville'a. To w rzeczywistości historia ostatnich 15 lat życia wybitnego reżysera, skłóconego z branżą filmową i owładniętego manią nakręcenia filmu o starzejącym się twórcy. A nie był to proces łatwy – na planie panował chaos, a sam Welles nieustannie walczył z przeciwnościami losu i odrzuceniem ze strony środowiska. Wiele lat po jego śmierci jego najbliżsi wspólpracownicy postanowili jednak dokończyć film, a efekt wydaje się równie szalony, co umysł twórcy "Obywatela Kane'a" i "Dotyku zła".

Dla kogo? Zakochanych w kinie szaleńców. 

***




Śmierć jednego z najmilszych, najweselszych i najzdolniejszych komików wstrząsnął całym światem. Co sprawiło, że ciągle uśmiechnięty żartowniś porywa się na swoje życie? W dokumencie Mariny Zenovich dostajemy odpowiedź nie tylko na to pytanie. Film pokazuje drogę na szczyt tego wyjątkowego artysty – w dokumencie słyszymy nie tylko jego własną opowieść, ale też wiele wypowiedzi jego najbliższych, m.in. Billy'ego Crystala, Davida Lettermana czy Steve'a Martina. Zobaczymy też dotąd niepublikowane materiały, zarówno z życia zawodowego, jak i prywatnego archiwum Williamsa. Zgodnie z obietnicą twórców mamy więc szansę zajrzeć do jego głowy i poznać prawdziwego człowieka z krwi i kości. 

Dla kogo? Nie tylko dla fanów samego Williamsa, ale też każdego, kto chce sprawdzić, co siedzi w głowie artysty. 

***

"Spielberg" (HBO GO)



Też macie wrażenie, że filmy Stevena Spielberga to wciąż powracająca historia o relacji syna z nieobecnym ojcem? Twórca "Szczęk", "Bliskich spotkań trzeciego stopnia" czy "A.I. Sztucznej inteligencji" opowiada o swojej karierze, życiu prywatnym i wczesnym dzieciństwie, które ukształtowało go jako człowieka i filmowca. I robi to w ujmująco szczery i otwarty sposób. Po tym dokumencie pokochacie jego filmy jeszcze bardziej. I kino w  ogóle. 

Dla kogo? Wychodzi na to, że dla wszystkich, bo kto nie wychowywał się na filmach Spielberga?
Udostępnij: