Twórca "Hobbita" nie lubi hollywoodzkich blockbusterów

Cinema Blend / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Tw%C3%B3rca+%22Hobbita%22+nie+lubi+hollywoodzkich+blockbuster%C3%B3w-108919
Fani twórczości J.R.R Tolkiena i Petera Jacksona właśnie przeżywają wielki moment - pożegnanie ze światem Bilbo Baginsa, Gandalfa, elfów i krasnoludów. W polskich kinach już za kilka dni  - 25 grudnia - będzie można oglądać ostatnią część trylogii "Hobbita" - "Bitwę Pięciu Armii" (dla niecierpliwych recenzja filmu TUTAJ). Wiemy, że wielu z Was nie może się doczekać fantastycznej wizji Jacksona i jego niesamowitych efektów specjalnych. Tymczasem, sam reżyser, ubolewa w mediach, że współczesna branża filmowa za bardzo polega na... efektach specjalnych. Jackson sam bowiem nie lubi hollywoodzkich blockbusterów.


Oto, co powiedział w jednym z ostatnich wywiadów:

Nie lubię współczesnych hollywoodzkich blockbusterów. Cały przemysł i najnowsza technologia się pogubiły. Nastało szaleństwo filmowych koncesji i superbohaterów.

Trudno nie zgodzić się z tym w pewnym sensie. Ale taka opinia wyrażona przez ojca jednego z najbardziej spektakularnych uniwersów w historii kina, opartego w dodatku na książce, brzmi zaskakująco. Bez efektów komputerowych nie zobaczylibyśmy ani smoka Smauga, ani Golluma granego przez Andy'ego Serkisa, ani tytułowej bitwy Pięciu Armii. Wygląda na to Jackson uważa, że jego filmy w jakimś sensie są lepsze niż te o superbohaterach, a wykorzystywana przez niego technologia - uzasadniona. 



Tą wypowiedzią przypomina trochę Jamesa Camerona, którym sam uważa "Avatara" za najwyższe osiągniecie technologiczne branży filmowej, ale gani innych twórców za używanie technologii 3D (jego wypowiedź można przeczytać TUTAJ). Czy rzeczywiście Jackson i Cameron są pod jakimiś względami lepsi w tej branży, a superbohaterskie blockbustery przesadzają z efektami specjalnymi i nie mają do zaoferowania nic poza tym?
Udostępnij: