gentryfikacja, ale to XVIII wiek. dużo tu rzeczy, które mi się podobają, bo i niestandardowy temat, świetny klimat, brud, mega dopieszczona warstwa wizualna, trochę folk horroru i Caleb Laundry Jones. ale ten nawał tematów często nie zostaje odpowiednio rozwinięty, bohaterowie są raczej naszkicowani, scenariusz w drugiej połowie się miota wtę i wewtę. no i film jest jakieś 30 min za długi. trochę mam poczucie zmarnowanego potencjału, bo gdyby dopracować scenariusz to mógłby to być wielki film. z plusikiem.