"Toy Story 3" uchodzi za jedną z najlepszych części cyklu nie bez powodu. Trafiając do kin 11 lat po premierze "Toy Story 2", film satysfakcjonująco podomykał wątki Chudego, Buzza i Andy'ego, stając się wymarzonym finałem animowanej trylogii. Tak przynajmniej uważa spora grupa fanów serii, a także, jak się dziś okazuje, Jack Black. Komediowy aktor w niedawnym wywiadzie w mocnych słowach wyraził niechęć do pomysłu Pixara, by po premierze "Toy Story 3" nadal kontynuować filmowy cykl. Co powiedział Jack Black?
W niedawnym odcinku programu "Agree To Disagree"
Jack Black dosyć krytycznie wypowiedział się o hollywoodzkiej tendencji do masowego kręcenia sequeli. Zdaniem aktora bardzo niewiele kontynuacji w historii kina było w stanie przerosnąć jakość oryginału, z chlubnymi wyjątkami w postaciach "
Ojca Chrzestnego II" czy "
Imperium kontratakuje". Są jednak przypadki, w których to właśnie kontynuacje tworzą przekonującą, rozbudowaną strukturę, wymagającą dodatkowych części dla spełnionego rozwoju wątków. Byle tylko nie za długo – jak, zdaniem
Blacka, miało to miejsce w przypadku serii "
Toy Story".
"Toy Story 3" było fantastyczne. A potem spier****li sprawę i zrobili "Toy Story 4" – powiedział
Jack Black. Aktor przyklasnął tym samym niedawnej wypowiedzi
Quentina Tarantino, który "
Toy Story" nazwał
idealną trylogią, jeśli tylko zignoruje się istnienie czwartej części. W przekonaniu o tej doskonałości reżyser "
Pulp Fiction" zdecydował się filmu z 2019 roku nawet nie obejrzeć.
Getty Images © Gilbert Flores Choć kontynuacje rzadko osiągają sukces artystyczny na miarę oryginału, niejednokrotnie przerastają go w tym finansowym – i to właśnie jest powodem zaangażowania wielkich studiów w rozbudowane franczyzy filmowe. Paradoksalnie, całkiem sporo wie o tym narzekający na tę tendencję
Jack Black. Jedną ręką atakując praktyki "
Toy Story", drugą aktor wyciąga po wypłatę za kolejne części "
Kung Fu Pandy" czy "
Jumanji", świadomie wykorzystując współczesne trendy rynkowe.
Te pozostają nieubłagane. Zbliżająca się premiera "
Toy Story 5" rozgrzewa światowych analityków, przewidujących jedne z najwyższych przychodów z biletów w tegorocznym sezonie filmowym. Pierwsze estymacje zakładają bezpieczne przekroczenie granicy miliarda dolarów, co jest efektem ponadpokoleniowego już sentymentu do bandy
Chudego i
Buzza Astrala.
"Toy Story 5" – zwiastun filmu