Gwiazda "Ostatniego Jedi" nękana przez "fanów"

Deadline / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Gwiazda+%22Ostatniego+Jedi%22+n%C4%99kana+przez+%22fan%C3%B3w%22-128559
Można "Ostatniego Jedi" lubić albo nie (zapraszamy do komentarzy), ale trudno nie zgodzić się, że skierowana pod adresem filmu agresja zaczyna graniczyć z grubą przesadą. Kelly Marie Tran, która wcieliła się w filmie w postać Rose, skasowała właśnie wszystkie swoje posty na Instagramie. Powód? Seksistowskie i rasistowskie ataki ze strony "prawdziwych fanów".


Konto aktorki jest wciąż aktywne, ale nie ma już na nim żadnych postów poza wpisem: "Boje się, ale robię to i tak". W 2016 inna gwiazda serii, Daisy Ridley, przedsięwzięła podobne kroki, kiedy po jej wypowiedzi na temat dostępu do broni stała się celem internetowych ataków.

W obronie aktorki stanął reżyser filmu Rian Johnson, który napisał na Twitterze: W mediach społecznościowych kilku niezdrowych ludzi potrafi rzucić duży cień. Ale w ciągu ostatnich 4 lat spotkałem mnóstwo życzliwych fanów "Gwiezdnych wojen". Czasem się zgadzamy, a czasem nie, ale zawsze z humorem, miłością i szacunkiem. Jesteśmy PRZEWAŻAJĄCĄ większością, dobrze się bawimy i jest nam dobrze.

 

Kiedy jakiś użytkownik wytknął Johnsonowi, że okazywanie niezadowolenia to nie trolling, reżyser odpowiedział w bardziej zdecydowanym tonie. Mam dość tego obłudnego pieprzenia, napisał. Znacie różnicę między nielubieniem filmu a agresywnym nękaniem kobiety do tego stopnia, że znika z mediów społecznościowych. I wiecie, o którym z dwojga tutaj mowa.

 

Dyskusja trwała dalej. Użytkownik zaznaczył, że nie neguje, iż Tran była nękana, ale obruszył się na nazwanie go "obłudnym" i przypisał reżyserowi, że ten przypisuje mu przewidywalne implikacje. Johnson odpisał: Twoja "implikacja" nie była wcale implikacją, była wyrażona wprost w twoim poście: utożsamiasz krytykę filmu z byciem agresywnym dupkiem w internecie. A jasne jest, że to dwie różne sprawy, a my potępiamy to drugie, a nie to pierwsze.




Zobaczcie nasz materiał poświęcony największym kontrowersjom wokół "Gwiezdnych wojen":

Udostępnij: