Paweł Maślona zrobił coś niesamowitego ze średniej nudnej książki, którą swego czasu musiałem przeczytać jako lekturę obowiązkową. Tutaj natomiast mamy energie , humor, bezczelność oraz własny pomysł. Fenomenalna gra aktorska, zwłaszcza głównych bohaterów. Sandra Drzymalska jest genialna. Świetny Rzecki, a także znakomicie wydobyte kobiece postaci drugoplanowe (np. Wyszyńska, Cielecka), oraz męskie (Braciak, Adamczyk, Zbrojewicz) kapitalne tempo i proporcje humoru, dramatu i sensacji. Ciekawy mały wątek bohatera granego przez Zbrojewicza. Solidny scenariusz oraz gra aktorska. Również inscenizacja,ruch kamery, muzyka oraz scenografia. Serial angażuje widza. Dobre kostiumy i ogólna wartość produkcyjna. Najbardziej cieszy mnie Izabela. Tytułowa "Lalka" nie jest do wydania za mąż, lecz pełnoprawnym człowiekiem egoistycznym, snobistycznym, czasem okrutnym, ale mający własne pragnienia i prawo do samostanowienia. Wokulski też przestaje być romantycznym stalkerem. Oni naprawdę się poznają więcej