Polecamy filmy, przez które w redakcji polała się krew

Filmweb
https://www.filmweb.pl/news/Polecamy+filmy%2C+przez+kt%C3%B3re+w+redakcji+pola%C5%82a+si%C4%99+krew-137404
Polecamy filmy, przez które w redakcji polała się krew
Człowiek też zwierzę - zwłaszcza, gdy ktoś wkracza z buciorami na oznaczone terytorium. Po filmach, które poróżniły widzów i krytyków oraz najbardziej kontrowersyjnych produkcjach ze znaczkiem "Filmweb poleca", zapraszamy na domknięcie naszej mini-trylogii. Oto filmy, które sprawiły, że wypuściliśmy z klatki niedźwiedzie, tygrysy i dzikie kuny. Byle tylko przekonać resztę redakcji do swojego zdania. 

***

"Whiplash" (HBO.GO)

Choć za walory realizacyjne oraz aktorskie film Damiena Chazellea szanują (niemal) wszyscy, płynące zeń konkluzje stały się przedmiotem wiecznej debaty. Z jednej strony - narracja o chybionej definicji sztuki jako efekcie nieustannej mordęgi. Z drugiej, pieśń o reżyserze, który nie jest od tego, by wszystkich głaskać po głowie i ma prawo do filmu o parze nakręcających się wzajemnie psychopatów. Skrajne frakcje pogodził niezawodny Marcin Pietrzyk, który z wilczym uśmiechem wlepił filmowi dwóję. Mając na celowniku wspólnego wroga, łatwiej przeszliśmy do porządku dziennego nad interpretacyjnymi niuansami oraz kwestiami etycznymi. Od tamtej pory niemal każda redakcyjna rozmowa o filmie liczy się od momentu, w którym karząca ręka sprawiedliwości powróci z kina.  

Dla fanów "Full Metal Jacket" oraz perkusistów-amatorów
Nie dla wierzących, że jednego życia starczy i na karierę, i na miłość


***

"Opętanie" (TVP.vod) 

Rumble In The Jungle, runda 2. W czerwonym jak zaciśnięta pięść narożniku Krzysztof Michałowski. W niebieskim niczym sukienka Isabelle Adjani - Kuba Popielecki. Ten pierwszy wyraża mocne przekonanie o pretensjonalności kina Andrzeja Żuławskiego. Ten drugi drze na sobie szaty w obronie jednej z kultowych scen - momentu tytułowego opętania w korytarzach berlińskiego metra. Wszystko zmierza do rękoczynów. Na szczęście, kończy się tak, jak zwykle - rozmową o dwóch Andrzejach Żuławskich, czyli reżyserze poszczególnych scen oraz reżyserze całych filmów. Tego pierwszego lubimy wszyscy. Z tym drugim sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Ale jeśli jakimś cudem nie widzieliście ich najdzikszego filmu, wszystko można nadrobić. Jesteśmy ciekawi Waszego zdania.  


Dla fanów mackowatych stworów, szerokokątnych obiektywów i filmowego szaleństwa
Nie dla miłośników rzeczy łatwych, lekkich i przyjemnych


***

"Adwokat" (Player) 

Jakby napisał to Marcin w newsie o wycieku nagich zdjęć celebrytów, "tego dnia nic nie zapowiadało dramatu". 5,2 od użytkowników i 5,0 od krytyków - niemal idealny środek skali o czymś jednak świadczy. Trudno znaleźć wspólny język w dyskusji o "Adwokacie" Ridleya Scotta na podstawie scenariusza Cormaca McCarthyego. Ekipa "Movie Się" też nie potrafiła. Kuba i Michał przekonywali, że za pośrednictwem pretensjonalnego języka udało się stworzyć intrygującą, filmową rzeczywistość. Łukasz tymczasem wyciągnął armaty i podpalił fosę dookoła zamku. Murów nie udało się sforsować do dziś - na szczęście wszyscy zgadzamy się, że dla kilku pomysłowych scen dekapitacji oraz rzeczy, które wyprawia w tym filmie Cameron Diaz, warto go zobaczyć. A wy jak sądzicie, warto? 

Dla entuzjastów ambitnych porażek, fanów największych nazwisk w Hollywood
Nie dla miłośników "AdwokataTravoltą


***

"Księga ocalenia" (Netflix)

Wydarzenie znane jako Michał Walkiewicz kontra świat. W latach dawnych Michał zjawił się w redakcji podekscytowany i zaczął coś w stylu: "hej, fajny film wczoraj widziałem". Po czym uderzył głową w mur jedynek, dwójek oraz trójek, wzniesiony przez resztę ekipy po pokazie prasowym. Do dziś przekonuje, że Denzel Washington w roli twardziela robiącego porządek w postapokaliptycznym świecie zasługuje na szacunek. A gęsty klimat i monochromatyczna paleta barw wyróżniają "Księgę ocalenia" spośród dziesiątek podobnych produkcji. Wciąż nikogo nie przekonał, ale skoro średnia użytkowników wynosi aż 7,0, chyba nie jest osamotniony. PRAWDA? 

Dla fanów Denzela Washingtona i serii "Fallout
Nie dla tych, którzy po kinie postapokaliptycznym obiecują sobie dużo, a nawet więcej


***

"Pacific Rim" (Netflix)


Średnia ocen Łukasza i Michała wyniosła jakieś pięćdziesiąt na dziesięć, jednak Dorota nie była pod wrażeniem - ani filmu, ani argumentacji chłopaków w "Movie Się". Nie przekonała jej narracja o poszukiwaniu w sobie wewnętrznego dziecka. Do dziś jest święcie przekonana, że mówiąc "dziecko", mamy na myśli tłukącego dwiema plastikowymi zabawkami o siebie, nadpobudliwego chłopca. Spróbujmy więc jeszcze raz. Po pierwsze, wielkie potwory. Po drugie, wielkie roboty. Po trzecie, łubudubububdubu. Przekonaliśmy Was? Jeśli nie, to wiedzcie, że bestie i monstra wszelkiej maści to u nas ogólnie kontrowersyjny temat, czego najlepszym dowodem była poniższa dyskusja o "Godzilli" i "Strefie X". Jak żyć? 

Dla dużych dzieci i małych chłopców
NIe dla fanów "Gości Wieczerzy Pańskiej"