Oscary 2020: "Le Mans '66" traci szansę na jedną statuetkę

Deadline / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Oscary+2020%3A+%22Le+Mans+%2766%22+traci+szans%C4%99+na+jedn%C4%85+statuetk%C4%99-135183
Film "Le Mans '66" stracił właśnie szansę na jednego Oscara. Stało się tak po decyzji, by zarówno Matt Damon jak i Christian Bale walczyli o nominację (i zwycięstwo) w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy.


Jest to zaskakująca decyzja. Standardową praktyką w Hollywood jest zgłaszanie jednego z aktorów grających równorzędnie istotne role do kategorii drugoplanowych. Tak będzie w tym roku chociażby w przypadku Brada Pitta ("Pewnego razu... w Hollywood", by nie zmniejszać szans Leonarda DiCapria), Anthony'ego Hopkinsa ("Dwóch papieży", gdzie jako pierwszoplanowy został zgłoszony Jonathan Price) czy Willema Dafoe ("The Lighthouse", gdzie za pierwszoplanowego aktora został uznany Robert Pattinson).

Szanse na to, by Damon i Bale otrzymali nominacje w tej samej kategorii za ten sam film, są minimalne. Po raz ostatni wydarzyło się to prawie 30 lat temu, kiedy to Susan Sarandon i Geena Davis walczyły o Oscara za "Thelmę i Louise". Jeśli chodzi o aktorów, to po raz ostatni podwójna nominacja miała miejsce 35 lat temu z "Amadeuszem", gdy nominacje zdobyli Tom Hulce i F. Murray Abraham, przy czym ten drugi otrzymał wtedy statuetkę.

Ogólnie w historii Oscarów siedemnastokrotnie zdarzało się w kategoriach aktorskich (pierwszo- i drugoplanowych), by za ten sam film nominacje zdobyły dwie osoby. Najczęściej oznaczało to podział głosów i brak zwycięstwa kogokolwiek z pary. Jeśli nie liczyć "Amadeusza", statuetkę w takiej sytuacji udało się wywalczyć jeszcze tylko trzykrotnie: Shirley MacLaine za "Czułe słówka", pośmiertnie Peterowi Finchowi za "Sieć" i Bingowi Crosby'emu za "Idąc moją drogą".