A dokładniej 101. Na każdy rok wybierałem film, którego jeszcze nie widziałem, w ten sposób tworząc wiekowy przegląd kina. Wybór czysto subiektywny, nie korzystałem z gotowych list, poszukiwałem sam tego, co mnie zainteresuje. Zachęcam do takich projektów - prędzej czy później obejrzysz kolejną setkę filmów, a warto zrobić z tego coś wyjątkowego.