Krytyk niezależny
Remake średniego, niskobudżetowego rip-offu "Conana", na który nikt nie czekał i który nikomu nie był potrzebny, a jednak Kostanski i jego spece od praktycznych efektów specjalnych stworzyli całkiem interesujący, barwny świat. W swojej kategorii wart uwagi
6,8
średnia ocena 9 krytyków
krytyk niezależny
Choć „Opętani” czerpią chętnie z estetyki horroru, zwłaszcza bliżej finału, klasyczna opowieść o duchach, do której co i rusz film nawiązuje, to raczej sztafaż pomagający Samuelowi Van Grinsvenowi utrzymać ponury, pełen napięcia nastrój. Bo jego dzieło to przede wszystkim refleksja na temat przeżywania żałoby, studium smutku, ale, pozostając wiernym obranemu wyjściowo gatunkowi, młody jeszcze reżyser nie odpływa ku psychologicznemu dramatowi. „Opętanym” bliżej do półki arthouse’owej niż gatunkowej. Nie jest to żadnej przytyk, ale Van Grinsven nie potrafi tego ciężaru unieść. Popełnia jednak błędy wynikające z ambicji, z mierzenia wysoko. Nie zawsze udało mu się doskoczyć. Na szczęście świetni są Montgomery i Krieps, zarówno jako Jack i Jill i jako duch zmarłej Elizabeth. Całkiem słusznie mówi się, że mamy świetny rok dla horroru i choć „Opętani” nie są esencjonalnym kinem grozy, to stanowią dowód na to, że można, że trzeba, na tym gruncie ulepić coś oryginalnego.
6,6
średnia ocena 21 krytyków
Spoiler Master Podcast
Udana, zaskakująco precyzyjnie wyreżyserowana satyra społeczna, gdzieś między Gombrowiczem a Solondzem.
Nie wiesz co obejrzeć?
Masz ochotę na coś ciekawego, ale nie wiesz na co? A może po prostu nie wiesz co Ci się spodoba?
Losuj
Określ kryteria