8,2
średnia ocena 82 krytyków
"Wielki Marty" to a) film sportowy z zajmująca 2/3 metrażu dygresją w środku, b) opowieść o tym, jak lata 80. wymyślono w latach 50. (patrz: świetna ścieżka dźwiękowa) oraz c) kino absolutnie "safdiczne", czyli popis spiętrzania perypetii w nieskończoność w duchu "Nieoszlifowanych diamentów" czy "Good Time". A wszystko na barkach Chalameta, który też jest świetny: niby antypatyczny, ale gotów przyjąć każde upokorzenie – czym kupuje sobie widza.
7,5
średnia ocena 59 krytyków
krytyk niezależny
Autentycznie niepokojący, frenetyczny, a przy tym bezbrzeżnie smutny. Horror, którego groza wyraża się lękiem nie przed śmiercią, ale przed życiem bez miłości.
Spoiler Master Podcast
Tam, gdzie hygge spotyka się z #MeToo. Fantastyczna współczesna "opowieść moralna", na której uśmiałby się sam pan Rohmer.
    Nie wiesz co obejrzeć?
    Masz ochotę na coś ciekawego, ale nie wiesz na co? A może po prostu nie wiesz co Ci się spodoba?
    Losuj
    Określ kryteria