"To jak lądowanie na planecie, gdzie wszystko wokół próbuje cię zabić" - pada o linii frontu. Tylko to nie inna planeta, to środek Europy.
7,1
średnia ocena 66 krytyków
Spoiler Master Podcast
"Nomadland"; madmaksowane. Przecieram oczy nad tymi wszystkimi zachwytami. Film ledwie ma sens fabularny, polityczny kryzys w tle zdaje się napisany przez Alexa Garlanda ("jest kryzys; totalny, polityczny, światowy kryzys; CZEGO NIE ROZUMIESZ?!"). Jasne, że te wszystkie rejwowe wibracje są tu pięknie zrobione w warstwie muzycznej, wijąca się ludzka masa na początku robi wrażenie, podobnie jak robi wrażenie sam majestat pustyni (w pustni i w tłuszczy). Ale im dalej, tym niedorzeczniej. Prawdę mówiąc po którejś kolejnej eksplozji można się już tylko śmiać, bo ni w ząb nie rozumiem, na co liczyli bohaterowie pakujący się w całą tę sytuację...? Nie wiem, co zaserwowano canneńskim jurorom przed seansem (mam nadzieję, że nie było to wątpliwego pochodzenia LSD), ale najwyraźniej nastąpił tu jakiś zbiorowy odpał. Film bardzo chce być "Ceną strachu" na miarę naszej epoki; na pewno ma szansę stać się jej "Wielkim błękitem", czyli piękną, kultową bzdurą -- bo najwyraźniej "zażarło".
Wideorecenzje Tomasza Raczka
Pozornie jest nowocześnie, młodo, świeżo, z psychologicznym pazurem, ale tak naprawdę to domek z papieru, z osobowościową trucizną w głównej roli.
Nie wiesz co obejrzeć?
Masz ochotę na coś ciekawego, ale nie wiesz na co? A może po prostu nie wiesz co Ci się spodoba?
Losuj
Określ kryteria