Box Office Świat: "Odyseja" i "Toy Story 5" znów triumfują

Po zadyszce, jaką złapały kina na początku lipca, nie pozostał żaden ślad. "Odyseja" gromi konkurencję, a "Toy Story 5" zostało właśnie globalnie najbardziej kasową premierą tego roku. A już od środy kina zdominuje nowość Sony i Marvela "Spider-Man: Całkiem nowy dzień", który może globalnie pokusić się o otwarcie nawet na poziomie 600 milionów dolarów. Na razie jednak bezkonkurencyjna pozostaje "Odyseja" Nolana. Podobnie jak w Ameryce, także i w pozostałych krajach świata film zanotował bardzo skromne spadki. W efekcie szacujemy, że tylko w sam drugi weekend widowisko zgarnęło ok. 119,3 mln dolarów. Tym samym zagraniczne wpływy przekroczyły już granicę 350 milionów dolarów (jako piąta amerykańska premiera roku), a globalnie ma prawie 640 mln dolarów (jako szósta amerykańska premiera roku). W minionym tygodniu "Odyseja" trafiła do dziewięciu krajów Wspólnoty Niepodległych Państw, gdzie zarobiła 2,3 mln dolarów. Większość tej kwoty (1,3 mln) pochodzi z Kazachstanu. Spośród rynków, gdzie film zadebiutował przed tygodniem, "Odyseja" najlepiej radzi sobie na Wyspach Brytyjskich, skąd pochodzi 15 milionów dolarów. Niewiele gorzej sprzedaje się we Francji (12,3 mln dolarów), Włoszech (10,5 mln), Australii (7,9 mln), Niemczech (7,8 mln) oraz Meksyku (7,5 mln). Warto też pamiętać, że "Odyseja" dopiero w sierpniu trafi do kin w Korei Południowej i Chinach. Z kolei w Japonii data premiery została wyznaczona na 11 września.Zwiastun filmu "Odyseja" Tymczasem na drugą lokatę w naszym zestawieniu wskoczyła chińska animacja "Baxian!" (All Wishes Come True!). Film miał fantastyczny drugi weekend zarabiając 46,6 mln dolarów. Oznacza to wzrost wpływów aż o 52% w porównaniu do wyniku otwarcia. W sumie na koncie produkcji jest 113,1 mln dolarów. Dotychczas najlepiej sprzedająca się chińska produkcja - komedia "Gong fu nv zu" (Kung Fu Soccer) - musiała tym razem pogodzić się z trzecią pozycją w naszym zestawieniu. Film jednak wciąż sprzedaje się znakomicie, tylko w weekend zgarniając 34,1 mln dolarów. Dziś, jako druga tegoroczna premiera z Chin, osiągnie granicę 300 milionów dolarów. "Toy Story 5" utrzymało czwartą lokatę w naszym rankingu. W miniony weekend film zarobił kolejne 24,7 mln dolarów. Dzięki temu w skali całego globu animacja Pixara została trzecią premierą roku z łącznymi wpływami przekraczającymi miliard dolarów. Co więcej, już teraz jest numerem jeden na liście najlepszych tegorocznych wyników kinowych. Mimo fenomenalnej postawy lokalnej produkcji to Japonia jest wciąż siłą napędową "Toy Story 5". W miniony weekend tylko z tego kraju pochodzi 4,7 mln dolarów. Z kolei w Niemczech animacja Pixara dopiero teraz weszła do kin. Na otwarcie zgarnęła 3,8 mln dolarów. Nowe "Minionki i straszydła" nie powtórzą sukcesów wcześniejszych części serii, ale zainteresowanie animacją ustabilizowało się. Konto produkcji powiększyło się o 18,6 mln dolarów. Tym samym na zagranicznych rynkach film zgarnął już ćwierć miliarda dolarów, a globalnie padła granica 400 milionów. Na szóstym miejscu znalazło się jedno z większych tegorocznych rozczarowań, czyli aktorska "Vaiana". Film zarobił w weekend 16,4 mln dolarów, co łącznie daje 125 milionów dolarów. Kiedy doliczymy do tego wpływy z Ameryki, otrzymamy kwotę ponad 228 milionów dolarów. To wciąż mniej niż wynosi szacowany budżet produkcji. Nowy wielki hit pojawił się w Indiach. "Jana Nayagan" miał znakomite pierwsze dni zgarniając w weekend 15,1 mln dolarów. Ponieważ film debiutował w czwartek, to w sumie na jego koncie jest już 20,5 mln dolarów. Szał opanował również japońskie kina. Tam swoją premierę miała animacja "Eiga Chiikawa: Ningyo no Shima no Himitsu" (Chiikawa the Movie: The Secret of Mermaid Island). Film zgarnął na otwarcie 13,7 mln dolarów. W lokalnej walucie - 2,24 mld jenów - jest to dziewiąte najlepsze otwarcie w historii japońskiego box office'u. Dziewiątą lokatę okupuje "Obsesja", którą wciąż stać było na zarobek w wysokości 9,5 mln dolarów. Zagraniczne wpływy horroru wynoszą 197 milionów dolarów, a wraz z Ameryką - 458,4 mln. Nasze zestawienie zamyka nowość z Chin - "Qun Xing Shan Yao Shi" (The Decisive Moment). Widowisko sf zadebiutowało kwotą 8,7 mln dolarów. Najbardziej kasowe premiery 2026 roku bez Ameryki # Tytuł wpływy bez Ameryki wpływy łączne premiera kraj 1 Fei Chi Ren Sheng 3 $639,6 $641,2 17.02 Chiny 2 Michael  $637,9 $1 010,2 22.02 USA 3 Super Mario Galaxy Film $581,3 $1 011,1 1.04 USA 4 Toy Story 5  $573,5 $1 022,1 17.06 USA 5 Diabeł ubiera się u Prady 2  $469,7 $690,3 29.04 USA 6 Odyseja (NOWOŚĆ) $353,3 $639,3 15.07 USA 7 Projekt Hail Mary (-1) $340,1 $684,2 18.03 USA 8 Gei A Ma de Qing Shu (-1) $297,8 $297,8 30.04 Chiny 9 Gong fu nv zu  $287,7 $287,7 11.07 Chiny 10 Minionki i straszydła (-2) $256,5 $411,9 24.06 USA

Tom Holland o swoich dawnych rolach: Niektóre były g*wnem

Tom Holland ma teraz dobrą passę - wciąż możemy go oglądać w "Odysei", a już za kilka do dni do kin trafi "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". Aktor zdradził w podcaście Dish Podcast, że udział w trasach promocyjnych jest znacznie łatwiejszy, gdy naprawdę wierzy się w projekt i że nie zawsze z takim samym entuzjazmem reklamował swoje filmy.Holland szczerze o swoich odczuciach Aktor stwierdził: Kiedy promujesz filmy, z których jesteś naprawdę dumny, wszystko przychodzi łatwo. Gdy ktoś pyta, dlaczego ludzie powinni pójść do kina, nie musisz nikogo okłamywać. Naprawdę uważasz, że warto je zobaczyć. Holland przyznał jednak, że nie zawsze tak było: Zdarzało mi się promować filmy, przy których ktoś pytał: "Dlaczego powinniśmy to obejrzeć?", a ty w głębi duszy myślałeś: "Nie powinniście, bo to g*wno". Holland nie ujawnił, o które produkcje chodziło. Zaznaczył za to, że tegoroczne kampanie promocyjne "Odysei" oraz nowego "Spider-Mana" są dla niego wyjątkowo satysfakcjonujące. To trochę jak runda honorowa. Jestem niesamowicie dumny z obu tych filmów. Przy okazji Holland pochwalił także Anne Hathaway, z którą promował "Odyseję". Jak przyznał, możliwość obserwowania jej podczas wywiadów była dla niego cenną lekcją profesjonalizmu."Spider-Man: Całkiem nowy dzień" - zwiastun filmu

Deadpool na Comic-Conie. Reynolds pokazał kulisy swojej tajnej wizyty

Ryan Reynolds opublikował nagranie zza kulis swojego niespodziewanego pojawienia się podczas tegorocznego Comic-Conu w San Diego. Aktor, przebrany za Deadpoola, wmieszał się w tłum fanów na terenie konwentu, nie zdradzając swojej tożsamości.Reynolds zwrócił się do fanówReynolds dołączył opis: To fani sprawili, że Deadpool mógł zaistnieć tyle lat temu. Wczoraj, 10 lat po premierze pierwszego filmu i dokładnie dwa lata po "Deadpool & Wolverine", miałem ogromne szczęście znaleźć się z wami na Comic-Conie. To właśnie wasza bezkompromisowa pasja daje tyle radości temu światu.The fans got Deadpool off the ground so many years ago. Yesterday, 10 years after the first film and exactly 2 years after Deadpool & Wolverine, I felt so lucky to be on the #SDCC floor with everyone whose unapologetic devotion brings so much joy to this world. pic.twitter.com/IM7DSIjNfs— Ryan Reynolds (@VancityReynolds) July 26, 2026W opublikowanym materiale znalazło się także nagranie z panelu Marvel Studios w Hali H, podczas którego Robert Downey Jr. zwrócił się do Reynoldsa ze sceny, żartobliwie pytając: Kim jest ten facet z mieczami?. Aktor odpowiedział w swoim stylu: Długo słuchałem, pierwszy raz dzwonię. To chyba wyjątkowo drogi sposób na ogłoszenie filmu. Kiedy zaczynacie zdjęcia? Występ Reynoldsa nastąpił zaledwie kilka dni po tym, jak potwierdził, że trwają prace nad "Deadpoolem 4". Aktor zdradził wówczas, że w kolejnej odsłonie chciałby wykorzystać postacie i wątki z komiksów, które dotąd nie trafiły na ekran."Deadpool & Wolverine" - zwiastun