W konkursie Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji zadebiutowała nowa odsłona kontrowersyjnego projektu „DAU” Ili Khrzhanovsky’ego. Czy i jak oglądać ten film – pisze Jakub Popielecki. Tymczasem Małgorzata Steciak recenzuje „Un bon petit soldat” Stéphane’a Brizé z Albą Rohrwacher i Vincentem Lindonem, opowieść o „dobrej żołnierce” na usługach francuskiej korporacji.recenzja filmu „DAU”, reż. Ilya KhrzhanovskyAu autor: Jakub Popielecki Pokazywany w konkursie Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji „DAU” był tym tytułem, z którego widzowie wychodzili jakby chętniej niż z innych. Trzyipółgodzinny film wyświetlano z piętnastominutową przerwą w środku, co tylko dało publiczności więcej okazji do machnięcia ręką: duża część mojego rzędu po prostu nie wróciła po antrakcie. Znam zresztą osobiście szereg osób, które z premedytacją w ogóle na „DAU” nie poszły. Trudno się dziwić. Powodów, żeby zbojkotować film Ili Khrzhanovsky’ego, było co najmniej kilka. * Pierwszy powód jest natury politycznej. Chociaż festiwalowy katalog podaje trzy kraje produkcji (Niemcy, Francja, Szwecja), „DAU” to przede wszystkim film rosyjski, finansowany m.in. przez oligarchę Siergieja Adonieva. Pytanie narzuca się samo: czy kraj pozostający w trakcie aktywnej inwazji na inny kraj powinien być reprezentowany na arenie międzynarodowego festiwalu? Jasne, reżyser Ilya Khrzhanovsky zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa, przemawiał otwarcie przeciwko najazdowi na Ukrainę i trafił na rosyjską listę „obcych agentów”. Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ambasada Ukrainy we Włoszech nie czują się jednak przekonane, że to wystarczy. Wspólnie uznały udział „DAU” w weneckim konkursie za „niepokojący sygnał”. "DAU"Drugi powód jest natury etycznej. „DAU” pozostaje cześcią dużo większego projektu, który od swojego zarania otoczony jest aurą kontrowersji. Powracające zarzuty krążą wokół kwestii nieprzejrzystości warunków pracy i naruszania praw członków ekipy. Zamknięty plan, który operował przez kilka lat, i na którym setki aktorów żyły w rozbudowanej symulacji, opisywany jest jako niezwykle opresyjne otoczenie. Podczas kręcenia niesymulowanych scen seksu oraz aktów przemocy miało dochodzić do naruszeń. W projekt byli też zaangażowani prawdziwi neonaziści, którzy grali wersję siebie samych. Z tego, co rozumiem, zarzuty psychologicznej i fizycznej przemocy nie zostały udowodnione, ale aura kontrowersji utrzymuje się do dziś. Trzeci powód jest natury prywatnej. Po prostu: jestem uczulony na postradziecki filmowy turpizm. Na wszystkie te filmy tarzające się w błocie, gównie i wódzie, jakby w myśl idei, że dzieło tym lepsze, im gorsze rzeczy nam pokazuje. * To powiedziawszy, muszę zaprotokołować, że „DAU” to – moim zdaniem – co najmniej dobry film. Inna sprawa, że gwiazdki z oceną trzeba tu opatrzyć gwiazdką-przypisem. Status związku: it’s complicated. Całą recenzję filmu "DAU" można przeczytać POD LINKIEM TUTAJ. ***recenzja filmu „Un bon petit soldat”, reż. Stéphane BrizéBiuro autorka: Małgorzata Steciak"Un bon petit soldat"W „Un bon petit soldat” powtarzają się niczym refren ujęcia ludzi-mrówek przesuwających się przez miejską tkankę. Na ruchomych schodach, w środkach transportu, windach, przyklejeni do ekranów przy akompaniamencie coveru „What a Wonderful World” w wykonaniu Ramones. Jak trybiki w maszynie, przypis do klasyki gatunku spod znaku „Dzisiejszych czasów” Chaplina czy „Playtime” Tatiego. Jedną z tych mrówek jest Carla, nowa kierowniczka HR w firmie ubezpieczeniowej. Przypomina trochę bohaterkę krążącego po sieci mema z tagline’em „od dziecka wiedziałam, że moim prawdziwym powołaniem było maksymalizowanie wartości dla akcjonariuszy”. Grana przez Albę Rohrwacher kobieta nie odrywa się od ekranu komputera, przez cały film widzimy ją niemal wyłącznie w biurze, gdzie regularnie zostaje również po godzinach. Całą recenzję filmu "Un bon petit soldat" można przeczytać POD LINKIEM TUTAJ.
Na platformę SkyShowtime trafiły właśnie dwa pierwsze odcinki serialu "Pionek" – czyli drugiej części "Ślebody". Anka Serafin tym razem trafia na trop morderstw, które przypominają zbrodnie seryjnego zabójcy Pionka – "Wampira z Szombierek". My jakiś czas temu byliśmy na planie nowych odcinków i porozmawialiśmy z gwiazdami serialu o ich postaciach. Posłuchajcie, co o Pionku opowiedzieli Dorocie Kostrzewie m.in. Maria Dębska, Weronika Książkiewicz i Maciej Musiał.
Najpotężniejszy człowiek na świecie wyrusza na desperacką misję, by udowodnić, że jest wybawcą ludzkości zanim katastrofa, którą sam wywołał, zniszczy wszystko.
Pogrążony w żałobie architekt przeprowadza się do Cape Cod po opuszczeniu szpitala psychiatrycznego. Podczas pobytu spotyka tajemniczą kobietę, która sprawia, że kwestionuje swoje racjonalne przekonania na temat życia i straty.
Henry, syn Grega i Pam Fockerów, staje w obliczu rodzinnego chaosu, gdy postanawia poślubić silną i niezależną kobietę, która na pierwszy rzut oka wydaje się do niego nie pasować.
Zawiły cykl zwolnienia i powrotu Sama Altmana w OpenAI – zarząd przejął kontrolę nad firmą oraz usunął go ze stanowiska, lecz mimo to Altman powrócił, a cała seria dramatycznych, przełomowych wydarzeń podbiła internet.
Do sennego miasteczka na wschodzie Polski przybywa Wolff, tajemniczy urzędnik z Berlina. Pilnie strzeże powodów swojej wizyty, ale sama jego obecność szybko burzy spokój w Małym Zalesiu.