Tom Cruise: plotki na mój temat są prawdziwe

Tom Cruise ma opinię aktora, który na planie daje z siebie wszystko i sporo wymaga od współpracowników. W nowym wywiadzie dla magazynu GQ gwiazdor potwierdził, że krążące na jego temat historie nie są przesadzone. Jak sam przyznaje, przed rozpoczęciem zdjęć uprzedza innych aktorów, czego mogą się po nim spodziewać.Tom Cruise o swoim podejściu do pracy Cruise stwierdził, że z góry oznajmia: "Zaufaj mi, że plotki są prawdziwe. Będę tutaj przed tobą. Jakiego doświadczenia chcesz?" i otwarcie mówi współpracownikom o swoim podejściu do pracy.  Aktor nie ukrywa, że zachowuje się emocjonalnie, gdy czymś się zainteresuje: Kiedy byłem dzieckiem, mówili: "Daj spokój, Tom. Reagujesz emocjonalnie". A ja odpowiadałem: "Nie wiem, co powiedzieć. Taki jestem". Jak dodaje, ma do tego spory dystans, ale kiedy chce coś zrozumieć, zależy mu na szybkim przejściu od niejasności do konkretów. Cruise podkreśla przy tym, że podczas pracy nie boi się wyglądać głupio czy popełniać błędów. Jego zdaniem najważniejsze jest wspólne znalezienie odpowiedniego tonu i sposobu opowiadania historii. Pracuję ciężko i ludzie, którzy ze mną pracują, o tym wiedzą. Wiele wymagam i mówię o tym otwarcie. Aktor dodaje, że trzyma się z daleka od telefonu i że woli rozmowy z ludźmi niż e-maile. Gwiazdor zaznaczył również, że nie jest przeciwnikiem Netfliksa ani telewizji i zauważył, że tworzą one miejsca pracy. Jednocześnie zaznaczył, że właśnie kino daje mu wyjątkowe poczucie wspólnoty. To, co podoba mi się w kinie, to fakt, że wszyscy spotykamy się w jednym pomieszczeniu i dzielimy się doświadczeniem. Aktor jest dobrej myśli, jeśli chodzi o kondycję kin. Cruise chętnie dzieli się też wiedzą z młodszym pokoleniem aktorów. Glen Powell, jego partner z "Top Gun: Maverick", opowiadał wcześniej, że otrzymał od niego sześciogodzinne nagranie, w którym gwiazdor omawiał historię kina i własne doświadczenia związane z filmowaniem. Cruise wyjaśnił GQ, że chciał w ten sposób pokazać podstawy języka filmowego, między innymi znaczenie obiektywów, kadru i sposobu budowania opowieści. Wywiad towarzyszy promocji "Diggera", nowego filmu Alejandro Gonzaleza Iñárritu. Film zadebiutuje w Polsce 9 października. Zarys fabuły jest następujący: Najpotężniejszy człowiek na świecie wyrusza na desperacką misję, by udowodnić, że jest wybawcą ludzkości zanim katastrofa, którą sam wywołał, zniszczy wszystko."Digger" - zwiastun

Prokuratura: Nie będzie kary śmierci dla oskarżonego o zabójstwo Roba Reinera

W poniedziałek prokurator okręgowy Los Angeles Nathan Hochman ogłosił oficjalnie, jakiej kary będzie się domagał dla Nicka Reinera, który oskarżony jest o zabicie swoich rodziców, Roba i Michele Singer Reiner.Jakiej kary domaga się prokurator?Przypomnijmy, Nick Reiner został zatrzymany w grudniu ubiegłego roku pod zarzutem dokonania podwójnego morderstwa pierwszego stopnia na reżyserze filmowym Robie Reinerze oraz jego żonie, fotografce Michele Singer Reiner. W trakcie prowadzonego śledztwa prokuratura doszła do wniosku, że Nick Reiner działał z premedytacją. Prawo karne Kalifornii w przypadku zarzutów, które postawiono Reinerowi, przewiduje nawet karę śmierci. Jednak teraz prokuratura ogłosiła, że nie będzie się o nią ubiegać. Zamiast tego domagać się będzie kary dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego zwolnienia. Po dokładnym i wnikliwym rozważeniu wszystkich tych czynników prokuratura okręgowa nie będzie domagać się w tej sprawie kary śmierci - stwierdził Hochman. Dodał też, że na taką decyzję wpływ miały rozmowy przeprowadzone z pozostałymi dziećmi Reinerów. Nick Reiner od momentu zatrzymania przebywa w areszcie. Nie przyznaje się do winy. Na chwilę obecną posiada adwokata z urzędu i stara się uzyskać dostęp do funduszu powierniczego, z którego mógłby opłacić prywatnych prawników. Wciąż nie są też znane motywy zbrodni. Wiadomo jednak, że Nick Reiner przez lata walczył z uzależnieniem od narkotyków. Wraz z ojcem nakręcił nawet o tym film - "Jestem Charlie".