Setna rocznica urodzin Marilyn Monroe. Oto jej najlepsze role

Setna rocznica urodzin Normy Jeane Baker, czyli Marilyn Monroe, to dobra okazja, żeby spojrzeć na jej karierę nie tylko przez pryzmat mitu, jaki wokół niej narósł, ale też przez konkretne role, które zbudowały jej pozycję w historii kina. Choć często redukuje się ją do symbolu epoki, ikony popkultury i obiektu nieustającej fascynacji, jej filmografia pokazuje, że Monroe dysponowała talentem nie tylko komediowym, lecz także dramatycznym. W tym rankingu wróćmy więc do ról, które zbudowały jej ekranowy wizerunek. Kolejność według średnich ocen poszczególnych ról na Filmwebie. 10. "Asfaltowa dżungla" (1950) - jako Angela Phinlay To nie był jeszcze moment, w którym Marilyn Monroe stała się największą gwiazdą Hollywood, ale już tutaj trudno było oderwać od niej wzrok. W klasyku noir Johna Hustona pojawia się w roli drugoplanowej, grając młodą kochankę podstarzałego prawnika, a mimo to już widać, że bez problemu umie skraść dla siebie ekran. 9. "Jak poślubić milionera" (1953) - jako Pola Debevoise To jedna z tych ról, w których Monroe musiała walczyć o uwagę w obsadzie z wielkimi nazwiskami - w końcu Lauren Bacall i Betty Grable były już wtedy ikonami. A jednak podołała i zapadła w pamięć, grając rolę Poli, która - choć zmaga się z wadą wzroku - za wszelką cenę nie chce pokazać się mężczyznom, nosząc okulary. Mając okazję pokazać talent komediowy, skradła show bardziej doświadczonym koleżankom z planu. 8. "Niagara" (1953) - jako Rose Loomis To jeden z pierwszych filmów, w których Hollywood spróbowało ukazać Marilyn jako femme fatale. "Niagara" jest mroczniejsza i bardziej zmysłowa niż większość tytułów kojarzonych z aktorką, a sama Monroe prezentuje tu zupełnie inne oblicze niż w komediach. Jest chłodna, wyrachowana i niepokojąca. Słynny spacer w obcisłej sukience, gdzie twórcy w świadomy sposób wykorzystali fizyczność aktorki, na stałe zapisał się w historii kina. 7. "Słomiany wdowiec" (1955) - jako Dziewczyna Film Billy’ego Wildera jest dziś pamiętany głównie dzięki jednej scenie - oczywiście tej z białą sukienką unoszoną nad kratką wentylacyjną. Jednak Monroe naprawdę świetnie wypada w całym filmie. Gra kobietę, która wydaje się jednocześnie niewinna i doskonale świadoma własnego uroku. Wilder znakomicie wykorzystał jej komediowe wyczucie, a sama aktorka po raz kolejny udowodniła, że potrafi skraść każdą scenę, bawiąc się swoim wizerunkiem. 6. "Książę i aktoreczka" (1957) - jako Elsie Marina Zakulisowe historie wskazują, że współpraca Laurence’a Oliviera i Monroe nie była usłana różami, ale na ekranie aktorka pokazuje się z dobrej strony, raz jeszcze dowodząc swojego talentu. W tej roli jest subtelniejsza niż zwykle - mniej kreskówkowa, bardziej melancholijna, jakby chciała udowodnić, że jest kimś więcej niż symbolem seksu. To właśnie o kulisach tego filmu opowiada produkcja "Mój tydzień z Marilyn" ze znakomitą rolą Michelle Williams. 5. "Skłóceni z życiem" (1961) - jako Roslyn Taber To film, który dziś ogląda się trochę inaczej niż w momencie premiery, głównie dlatego, że stał się symbolem końca pewnej epoki w życiu Monroe. Napisana przez Arthura Millera (ówczesnego męża aktorki) Roslyn to postać krucha, zagubiona, jakby stale niepewna swojego miejsca w świecie. Monroe gra rolę bardzo osobistą, momentami wręcz bolesną w odbiorze. W jej grze nie ma już typowej lekkości - ustępuje ona zmęczeniu, ciszy i emocjom, które wydają się bardziej przeżywane niż odgrywane. Trudno oddzielić tę rolę od biografii samej aktorki. 4. "Proszę nie pukać" (1952) - jako Nell Forbes Podobnie jak "Niagara", ten film pokazuje Monroe z zupełnie innej strony niż większość jej wczesnych ról. Nie ma tu flirtu ani komediowej gry z publicznością - zamiast tego pojawia się napięcie i niepokój. Jej bohaterka stopniowo ujawnia emocjonalną niestabilność. Monroe mniej opiera się na urodzie, a bardziej na psychologicznym rozchwianiu postaci. Dziś można ten film czytać jako zapowiedź tego, że aktorka potrafiła wyjść poza swój wizerunek, choć Fabryka Snów rzadko dawała jej ku temu przestrzeń. Może gdyby dostała wtedy większą szansę w filmach dramatycznych, historia jej kariery potoczyłaby się inaczej? 3. "Mężczyźni wolą blondynki" (1953) - jako Lorelei Lee Lorelei Lee to jedna z najbardziej rozpoznawalnych ról aktorki, a jednocześnie moment, w którym świat ujrzał, jaki show może zrobić Marilyn Monroe. Film opiera się na kontraście dwóch bohaterek, ale to Marilyn przejmuje ekran w każdej scenie, grając postać pozornie naiwną, ale w gruncie rzeczy bardzo świadomą reguł gry, w której uczestniczy. Utwór "Diamonds Are a Girl’s Best Friend" (i jego wykonanie) to popkulturowa ikona, do której po latach nawiązywała choćby Madonna. 2. "Pokochajmy się" (1960) - jako Amanda Dell Choć sam film nie jest dziś uznawany za arcydzieło, to Marilyn wynosi go ponad przeciętność. Z jednej strony daje tu popis czystej, musicalowej energii, z drugiej jest krucha i naturalna. Kulisy realizacji tego filmu nie były szczęśliwe: potworne zmęczenie aktorki, jej uzależnienie od leków oraz głośny romans z ekranowym partnerem, Yves'em Montandem, który ostatecznie rozbił jej małżeństwo z Arthurem Millerem. Być może ta rola zajmuje tak wysokie miejsce dlatego, że podświadomie wyczuwamy w niej prywatne zagubienie gwiazdy? 1. "Pół żartem, pół serio" (1959) - jako Sugar Kane Kowalczyk Czy miejsce pierwsze mogło być inne? Sugar Kane to postać, która łączy w sobie komedię, romantyzm i melancholię, a Monroe gra ją z absolutną swobodą. Wspaniały film Billy’ego Wildera działa dzięki całemu aktorskiemu zespołowi, ale to ona nadaje mu emocjonalny rdzeń. Jej bohaterka jest jednocześnie zabawna i trochę zagubiona, jakby stale szukała miejsca, w którym może być sobą. Właśnie ta mieszanka sprawia, że rola jest tak kompletna - nie opiera się tylko na jednym wizerunku, ale na jego pełnym rozwarstwieniu. Dla wielu widzów i krytyków to moment, w którym Monroe osiągnęła swój absolutny szczyt ekranowy. Zgadzacie się?"Pół żartem, pół serio" - zwiastun

Clint Eastwood przeszedł na emeryturę?

Rok temu media obiegły pogłoski, że Clint Eastwood pracuje nad kolejnym projektem. Najwyraźniej okazały się one przesadzone. W jednym z ostatnich wywiadów Kyle Eastwood, syn legendarnego filmowca, który współpracował z nim m.in. (jako aktor) przy "Drodze do Nashville" oraz (jako kompozytor) "Listach z Iwo Jimy" i "Gran Torino", potwierdził jego emeryturę. Blog World of Reel przytacza wywiad, jakiego Kyle Eastwood udzielił portalowi France Info w listopadzie ubiegłego roku. Muzyk powiedział wówczas: Mam wiele wspaniałych wspomnień związanych z pracą z nim. Jest teraz na emeryturze, ma 95 lat. Miałem szczęście pracować z nim przy wielu filmach. To było dla mnie wspaniałe doświadczenie. 2023 rok. Kyle Eastwood podczas 49. Festiwalu Filmów Amerykańskich w Deauville Kyle Eastwood (ur. 1968) to amerykański basista jazzowy i kompozytor. Stworzył muzykę do takich filmów ojca jak "Listy z Iwo Jimy", "Gran Torino" czy "Invictus – Niepokonany". Zagrał też niewielkie role w "Wyjętym spod prawa Joseyu Walesie", "Bronco Billym", "Drodze do Nashville", "Żółtodziobie", "Co się wydarzyło w Madison County" i "J. Edgarze".Najważniejsze filmy wyreżyserowane przez Clinta EastwoodaJako reżyser Clint Eastwood zadebiutował w 1971 roku filmem "Zagraj dla mnie Misty". W jego filmografii znajdziemy westerny ("Mściciel", "Wyjęty spod prawa Josey Wales", "Bronco Billy", "Bez przebaczenia"), filmy wojenne ("Listy z Iwo Jimy", "Sztandar chwały") czy oparte na faktach dramaty (m.in. "Oszukana", "Sully", "Richard Jewell"). W wielu z tych filmów zagrał także główne role.  Do największych sukcesów reżyserskich Eastwooda, obok nagrodzonych Oscarami "Bez przebaczenia" i "Za wszelką cenę", należą nominowane do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej "Rzeka tajemnic", "Listy z Iwo Jimy" oraz "Snajper" czy znajdujące się w oficjalnej selekcji Cannes w latach 1985, 1988 i 1990 "Niesamowity jeździec", "Bird", "Biały myśliwy, czarne serce". Na uwagę zasługują również takie dzieła jak "Co się wydarzyło w Madison County" czy "Gran Torino".Zobacz zwiastun filmu "Przysięgły nr 2"Filmografię Clinta Eastwooda zamyka dramat sądowy "Przysięgły nr 2" trafił na ekrany w 2024 roku. Główną rolę zagrał w nim Nicholas Hoult, któremu partnerowali m.in. Toni Collette, Zoey Deutch, Kiefer Sutherland, J.K. Simmons i Leslie Bibb. Przypominamy zwiastun: 

"Euforia" oficjalnie dobiegła końca. Emocjonalne momenty w finale serialu

Po siedmiu latach i trzech sezonach "Euforia" dobiegła końca. Twórca serialu, Sam Levinson, ujawnił w podcaście "Popcast", że trzeci sezon był jednocześnie ostatnim rozdziałem historii. Informację potwierdziło również HBO. UWAGA! PONIŻEJ SPOILERY DOTYCZĄCE FINAŁU SERIALU! Decyzja nie jest szczególnym zaskoczeniem. Wcielająca się w główną rolę Zendaya już wcześniej sugerowała w wywiadach, że serial zmierza ku zakończeniu. Produkcja trzeciego sezonu była opóźniana, a między drugą i trzecią odsłoną minęły aż cztery lata. W tym czasie wielu członków obsady, w tym Zendaya, Jacob Elordi i Sydney Sweeney, stało się gwiazdami największych hollywoodzkich produkcji.Jak Sam Levinson zakończył "Euforię"?A co w finale, zatytułowanym "In God We Trust"? Po tym, jak w odcinku sprzed tygodnia zginął Nate Jacobs (Jacob Elordi), przyszedł czas na śmierć głównej bohaterki. Grana przez Zendayę Rue umiera po zażyciu tabletek skażonych fentanylem, które Alamo (Adewale Akinnuoye-Agbaje) celowo zostawił na widoku. Wcześniej obserwujemy jej sny, w których Rue m.in. spotyka się ze swoją mamą (Nika King). W sekwencji pojawia się też Fezco O'Neill, którego w dwóch poprzednich sezonach grał Angus Cloud. Aktor zmarł w 2023 roku po przypadkowym przedawkowaniu. Wcześniej w trzecim sezonie dowiedzieliśmy się, że Fezco żyje i jest w więzieniu; Rue kontaktowała się z nim telefonicznie. Levinson opowiadał, że świadomie zdecydował się nie uśmiercać Fezco w serialu mimo śmierci aktora  - był to dla niego sposób, by w jakiś sposób utrzymać Clouda przy życiu. Z kolei śmierć Rue nazwał szczerym zakończeniem, biorąc pod uwagę, do czego może doprowadzić uzależnienie od narkotyków.  Po śmierci Rue Ali (Colman Domingo) wyrusza pomścić bohaterkę. Tymczasem Maddy (Alexa Demie) i Cassie (Sydney Sweeney) postanawiają wynająć sypialnie w domu tej drugiej na potrzeby realizacji materiałów na OnlyFans. Jules (Hunter Schafer) pojawia się tylko w jednej scenie, stosunkowo mało czasu otrzymuje również Lexie (Maude Apatow). Ostatnia scena "Euforii" ukazuje Alego, który odwiedza rodzinę, z którą Rue spotkała się w pierwszym odcinku sezonu. W wyobraźni widzi siedzącą przy stole bohaterkę, a ona żegna się z widzami słowami: "Niech Bóg błogosławi nas wszystkich"."Euforia" - zwiastun 3. sezonu