"Enola Holmes 3": pierwsze zdjęcia i data premiery

Stęskniliście się za Enolą Holmes? Już wkrótce znów zobaczycie ją na swoich ekranach. Netflix pokazał pierwsze zdjęcia z trzeciej części popularnej serii i potwierdził datę premiery - "Enola Holmes 3" trafi do widzów 1 lipca.O czym opowie "Enola Holmes 3"?Bystrą siostrę Sherlocka Holmesa (w tej roli Millie Bobby Brown) czeka tym razem nie tylko kolejna zagadka kryminalna, ale i ważne wydarzenie w życiu prywatnym. Z udostępnionych materiałów wynika, że Enola i Tewkesbury (Louis Partridge) mogą stanąć na ślubnym kobiercu. Akcja filmu przeniesie się na Maltę. Jak zapowiada oficjalny opis, Enola zmierzy się tam z najbardziej zawiłą i niebezpieczną sprawą w swojej dotychczasowej karierze. Jednocześnie będzie musiała pogodzić życie zawodowe z rozwojem relacji z Tewkesburym - a to oznacza, że stawka będzie wyższa niż kiedykolwiek. W obsadzie pojawi się także Henry Cavill jako Sherlock Holmes, Helena Bonham Carter w roli Eudorii Holmes, a także Himesh Patel jako dr Watson i Sharon Duncan-Brewster jako Moriarty. Za kamerą zaszła zmiana - obowiązki reżyserskie przejął Philip Barantini ("Dojrzewanie"), który zastąpił Harry'ego Bradbeera, twórcę dwóch pierwszych części. Scenariusz ponownie napisał Jack Thorne, bazując na serii książek autorstwa Nancy Springer. Poprzednia odsłona, "Enola Holmes 2" z 2022 roku, pokazała, jak bohaterka zakłada własną agencję detektywistyczną i rozwiązuje sprawę inspirowaną historycznym strajkiem londyńskich pracownic fabryk zapałek."Enola Holmes 2" - zwiastun

Reżyser "Backrooms" o kulisach filmu. Ekipa gubiła się na planie

Zbliża się premiera horroru studia A24 pt. "Backrooms. Bez wyjścia". Na temat filmu wypowiedział się jego reżyser. Co zdradził?O czym opowie "Backrooms"? Przypomnijmy, że film inspirowany jest viralowym projektem found footage autorstwa Kane'a Parsonsa i przenosi widzów do niepokojącej, żółtej, biurowej przestrzeni przypominającej labirynt. Za kamerą produkcji stoi autor oryginalnych nagrań, dla którego jest to debiut w pełnym metrażu. Urodzony w 2005 roku twórca ma się czym pochwalić - przy "Backrooms" miał okazję pracować z aktorami nominowanymi do Oscara, główne role zagrali bowiem Renate Reinsve i Chiwetel Ejiofor. Zarys fabuły jest następujący: Clark natrafia w podziemiach swojego sklepu na przejście do niepokojącej, na pierwszy rzut oka pustej plątaniny niekończących się korytarzy. Kiedy opowiada o tym swojej terapeutce, kobieta uznaje, że mogą to być omamy zapowiadające pogorszenie jego stanu psychicznego. Sytuacja zmienia się, gdy Clark przestaje przychodzić na wizyty — zaniepokojona terapeutka postanawia odkryć, co się z nim stało. W trakcie poszukiwań trafia do rzeczywistości, gdzie czas traci sens, przestrzeń ulega dziwnym przemianom, a poza granicą widzialności kryje się coś nienaturalnego.Kane Parsons o "Backrooms" Parsons podkreśla, że film różni się od oryginalnych materiałów większym naciskiem na konkretne postacie i ich samotność: .Rzadko widzimy na ekranie więcej niż jedną lub dwie osoby naraz. Dużą wagę przywiązano też do odwzorowania estetyki znanej z YouTube’a. Reżyser, który sam nauczył się pracy w programie Blender, najpierw projektował przestrzenie cyfrowo, a następnie odtwarzano je fizycznie na planie, dbając o odpowiedni kolor (wypróbowano 50 tapet). Efekt? Ogromna scenografia o powierzchni około 2800 metrów kwadratowych, w której - jak przyznaje Parsons - niektórzy naprawdę się gubili. Twórca konsekwentnie trzymał się też własnych zasad dotyczących świata przedstawionego. Backrooms nie są chaotycznie zmieniającą się przestrzenią, lecz logicznym, choć nieskończonym labiryntem, który "żeruje na zdolności ludzkiego mózgu do mapowania przestrzeni i ich rozumienia". Zdaniem Parsonsa popularność projektu wynika z głębszych lęków współczesności. Reżyser widzi w Backrooms metaforę zbiorowego niepokoju związanego z systemem społecznym. W filmie zagrali też Mark Duplass, Finn Bennett oraz Lukita Maxwell. Za scenariusz odpowiada Will Soodik. Premiera światowa zaplanowana jest na 28 maja, ale w Polsce film zobaczymy nieco później - 19 czerwca."Backrooms. Bez wyjścia" - zwiastun filmu

Komiks Quentina Tarantino zmierza na ekran

Kilka lat temu informowaliśmy, że Quentin Tarantino planuje przenieść na ekran wspólne przygody Django i Zorro (więcej na ten temat znajdziecie TUTAJ). Wydawało się, że projekt umarł, ale właśnie dostaliśmy na jego temat aktualizację."Django/Zorro" w drodze do kinJak informuje Deadline, Sony Pictures pracuje nad przeniesieniem na ekran komiksu "Django/Zorro" – kontynuacji przygód bohatera filmu z 2012 roku, której współautorem jest Quentin Tarantino. Nad scenariuszem pracuje Brian Helgeland. Składający się z siedmiu zeszytów "Django/Zorro" autorstwa Tarantino i Matta Wagnera został opublikowany w 2014 roku nakładem Dynamite Entertainment. Były niewolnik Django kontynuuje karierę łowcy nagród. Przemierzając drogi Południowego Zachodu, poznaje Diego de la Vegę – bohatera, w którego w "Masce Zorro" wcielił się Anthony Hopkins. Staje się on dla niego mentorem, a wkrótce ramię w ramię stają do walki o wolność miejscowej ludności.Skąd znamy Briana Helgelanda?Brian Helgeland (na zdjęciu poniżej) to amerykański scenarzysta i reżyser. W 1998 roku "Tajemnice Los Angeles" (reż. Curtis Hanson) przyniosły mu Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany. Współpracował m.in. z Rennym Harlinem ("Koszmar z ulicy Wiązów 4: Władca snów"), Richardem Donnerem ("Zabójcy", "Teoria spisku"), Clintem Eastwoodem ("Krwawa profesja", "Rzeka tajemnic"), Tonym Scottem ("Człowiek w ogniu"), Paulem Greengrassem ("Krucjata Bourne'a", "Green Zone") czy Johnem Woo ("The Killer"). Jako reżyser zadebiutował thrillerem "Godzina zemsty" z Melem Gibsonem w roli głównej. W kolejnych latach zrealizował komedię fantasy "Obłędny rycerz" i horror "Zjadacz grzechów" z Heathem Ledgerem w rolach głównych, czy inspirowany prawdziwymi wydarzeniami kryminał "Legend" z podwójną rolą Toma Hardy'ego. Zobacz zwiastun "Django""Django" z Jamiem Foxxem w tytułowej roli trafił na ekrany w 2012 roku. Film został nagrodzony dwoma Oscarami: za najlepszy scenariusz oryginalny (Quentin Tarantino) i najlepszą drugoplanową rolę męską (Christoph Waltz). Przypominamy zwiastun: