Box Office Świat: "Spider-Man" i "Odyseja" (prawie) z miliardem dolarów

Zmiany, zmiany, zmiany. Za nami jeden z najbardziej szalonych box-office'owo tygodni tego roku. "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" po pięciu dniach w kinach ma już globalnie prawie miliard dolarów. Do granicy tej w ekspresowym tempie zmierza też "Odyseja", dzięki czemu Universal został pierwszą w tym roku wytwórnią z 4 miliardami dolarów na koncie. A chiński "Pegasus 3" nie jest już najbardziej kasową premierą tego roku na świecie. Pokonała go biografia Króla Popu "Michael". Ale zaczynamy oczywiście od najważniejszej informacji być może w całym tym roku. Do kin weszło widowisko Sony i Marvela "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" i box office oszalał. Takie liczby widzieliśmy tylko raz w historii kina - w 2019 roku, kiedy swoją premierę miał "Avengers: Koniec gry". Według wciąż niepełnych danych "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" zarobił w weekend co najmniej 373 miliony dolarów. Jednak obraz do kin w większości krajów świata trafił już w środę. W związku z tym w sumie zgarnął kompletnie obłędną kwotę 572 milionów dolarów. Już teraz czyni to z niego piątą najbardziej kasową premierę tego roku! Po zaledwie PIĘCIU DNIACH W KINACH! Globalnie na koncie nowego "Spider-Mana" jest już 927 mln dolarów, co jest drugim najlepszym otwarciem w historii. Są to dane Sony, o których już wiemy, że są nieaktualne. W nocy naszego czasu pojawiły się świeże szacunki z otwarcia w Ameryce. Wygląda na to, że doszło tam do pobicia rekordu otwarcia. W niedzielę "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" miał zarobić w okolicach 88 mln dolarów, co przekłada się na łączny wynik w wysokości 359 mln dolarów (o prawie 2 miliony lepszy od dotychczasowego rekordu). A to oznacza, że globalnie widowisko zarobiło już co najmniej 931 mln dolarów. Dziś, najpóźniej jutro "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" zostanie czwartą premierą roku, która pokona granicę miliarda dolarów w globalnym box offisie. Najlepszym rynkiem na otwarcie dla filmu "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" były Chiny, gdzie "Spider-Man: Bez drogi do domu" nie miał oficjalnej premiery w kinach (przez COVID). Odbiło się to na wynikach nowego "Pająka", bo choć obraz zgarnął tam 122 miliony dolarów, to jest to wynik o ponad 50 milionów gorszy od osiągnięcia "Avengers: Koniec gry". "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" zarobił już 49 mln dolarów w Wielkiej Brytanii, 38,3 mln w Meksyku, 31,8 mln w Indiach (gdzie już teraz jest w piątce najbardziej kasowych hollywoodzkich produkcji w historii), 26,6 mln we Francji (rekord otwarcia), 25 milionów w Korei Południowej, 23,8 mln w Brazylii (rekord otwarcia), 21,4 mln w Australii oraz 20 mln w Niemczech.Zwiastun filmu "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" W normalnych warunkach takie otwarcie powinno zamienić konkurencję w proch. Tak się jednak nie stało. "Odyseja" zaliczyła kolejny fenomenalny weekend zarabiając 85,2 mln dolarów. Znakomite wyniki osiągnęła m.in. w Wielkiej Brytanii (9,2 mln dolarów), Francji (9,1 mln), Włoszech (6,8 mln) oraz Niemczech (6,6 mln). Do wyniku weekendowego nie zostały wliczone wpływy z pierwszych pokazów przedpremierowych zorganizowanych w Chinach. Wygląda na to, że i tam czeka nas nolanowe szaleństwo. Pokazy zostały bowiem wyprzedane i w zaledwie 230 kinach "Odyseja" zgarnęła 708 tysięcy dolarów. Dla porównania nowy "Spider-Man" zarobił na przedpremierach 4 miliony dolarów, ale pokazywany był w ponad 10 tysiącach kin. "Odyseja" została szóstą premierą tego roku (piątą amerykańską), która na świecie zarobiła co najmniej pół miliarda dolarów. Globalnie na koncie ma 911,4 mln dolarów. Miliard jest więc tylko kwestią czasu. Dzięki Nolanowi wpływy Universal Pictures dobiło do, jak wspomnieliśmy wyżej, 4 mld dolarów w skali całego globu. To pierwsze takie osiągnięcie studia od 2023 roku i piąte w całej jego historii. Mimo dobrego otwarcia w Chinach nowego "Spider-Mana", animacja "Baxian!" (All Wishes Come True!) wciąż radzi sobie tam fantastycznie. Film stracił tylko 31% w porównaniu do poprzedniego weekendu zgarnął świetne 32 mln dolarów. Dzięki temu obraz ma już na swoim koncie 172,5 mln dolarów. Na czwartym miejscu wylądowała z kolei animacja Pixara "Toy Story 5". Tym razem spadek był dużo bardziej zauważalny, ale filmowi wciąż udało się zarobić 14,5 mln dolarów. Dzięki temu w niedzielę został trzecią premierą roku (drugą amerykańską), która na świecie zarobiła co najmniej 600 milionów dolarów. Globalne wpływy osiągnęły 1,065 mld dolarów, co czyni z "Toy Story 5" piątą najbardziej kasową produkcję Pixara w historii i 10. najbardziej kasową animację. Pierwszą piątkę naszego zestawienia zamyka drugi największy tegoroczny hit z Chin, komedia "Gong fu nv zu" (Kung Fu Soccer). Film zarobił 14,2 mln dolarów, a jego łączne wpływy wynoszą prawie 320 milionów dolarów. Numerem sześć w naszym zestawieniu jest animacja "Minionki i straszydła" z wynikiem 11,3 mln dolarów. A to oznacza, że przynajmniej czasowo film wypadł z pierwszej dziesiątki najbardziej kasowych premier tego roku na świecie. Ma bowiem na koncie "jedynie" 281,2 mln dolarów. Wraz z Ameryką daje to 449,6 mln dolarów. To wciąż jest najgorzej sprzedająca się część serii. Pierwsze "Jak ukraść Księżyc" było dotąd jedynym filmem cyklu z wynikiem grubo poniżej 900 milionów dolarów, a i tak zarobił więcej, bo 544,7 mln dolarów. Siódmą lokatę (oczko niżej niż przed tygodniem) zajmuje aktorska "Vaiana". Filmowi nie pomogła premiera w Japonii. Produkcja Disneya zajęła tam dopiero szóste miejsce zarabiając na dzień dobry 2,4 mln dolarów. Ogólnie weekendowe wpływy wyniosły 10,6 mln dolarów, co daje łącznie 146,3 mln dolarów (261,1 mln wraz z USA). Wielkim rozczarowaniem okazała się chińska nowość "Nian Hui bu neng ting! 2" (Make Zhonghe Great Again). Film jest sequele wielkiego hitu ze stycznia 2024 roku, który zrobił ponad 179 mln dolarów. Dwójka nawet nie zbliży się do tego wyniku. W weekend otwarcia film zarobił bowiem tylko 8,9 mln dolarów. Ponieważ obraz był pokazywany na seansach przedpremierowych, to w sumie ma na koncie 12,5 mln dolarów. W Japonii "Eiga Chiikawa: Ningyo no Shima no Himitsu" (Chiikawa the Movie: The Secret of Mermaid Island) musiała uznać wyższość Człowieka-Pająka, jednak zainteresowanie animacją jest wciąż wysokie. Podczas drugiego weekendu film zgarnął świetne 8,6 mln dolarów. To oznacza, że łącznie zarobił już 30 milionów dolarów. Pierwszą dziesiątkę kompletuje horror "Obsesja" z wynikiem 7,5 mln dolarów. Przekłada się to na łączne wpływy w wysokości 212 mln dolarów (474,8 mln wraz z Ameryką). Najbardziej kasowe premiery 2026 roku bez Ameryki # Tytuł wpływy bez Ameryki wpływy łączne premiera kraj 1 Michael (+1) $643,8 $1 016,1 22.02 USA 2 Fei Chi Ren Sheng 3 (-1) $639,6 $641,2 17.02 Chiny 3 Toy Story 5 (+1) $604,2 $1 065,9 17.06 USA 4 Super Mario Galaxy Film (-1) $581,7 $1 011,5 1.04 USA 5 Spider-Man: Całkiem nowy dzień (NOWOŚĆ) $572,0 $927,0 29.07 USA 6 Odyseja  $515,9 $911,4 15.07 USA 7 Diabeł ubiera się u Prady 2 (-2) $470,3 $690,9 29.04 USA 8 Projekt Hail Mary (-1) $340,2 $684,3 18.03 USA 9 Gong fu nv zu  $319,7 $319,7 11.07 Chiny 10 Gei A Ma de Qing Shu (-2) $298,2 $298,2 30.04 Chiny

EXCLUSIVE: Polacy masowo oglądają w kinach "Odyseję"

Mamy dobrą wiadomość dla fanów Christophera Nolana. "Odyseja" okazuje się być kolejnym wielkim hitem reżysera w polskich kinach. Potwierdził to nam polski dystrybutor filmu, firma UIP.Jest milion widzów!Po trzech weekendach w polskich kinach "Odyseja" może pochwalić się milionową widownią. To kolejny sukces tego filmu w Polsce. Przypomnijmy, że obraz miał fantastyczny debiut, zgarniając 270-tysięczną widownię na dzień dobry. Jest to drugi z rzędu film Nolana dystrybuowany przez UIP, który w Polsce osiąga granicę miliona sprzedanych biletów. Pierwszym był oczywiście "Oppenheimer", którego widownia kinowa była blisko osiągnięcia poziomu dwóch milionów. Czy "Odyseja" powtórzy także i ten sukces? Czas pokaże.O filmie "Odyseja" w podcaście "Mam parę uwag""Odyseja" to widowisko fantasty inspirowane legendarnym eposem Homera. Jest to historia Odyseusza, króla Itaki, i jego tułaczki po zakończeniu wojny trojańskiej. Opisuje jego spotkania z mitycznymi istotami, takimi jak cyklop Polifem, syreny oraz nimfa Kalipso. Tymczasem w Itace narasta napięcie. Penelopa musi opędzać się od zalotników, którzy nie wierzą, że Odyseusz żyje i liczą na małżeństwo z nią oraz koronę... Gwiazdą obrazu jest Matt Damon. W obsadzie są również m.in.: Anne Hathaway, Tom Holland i Zendaya. Globalnie "Odyseja" właśnie przekroczyła granicę 900 milionów dolarów i jest na najlepszej drodze, by wciągu najbliższego tygodnia osiągnąć miliard.Zwiastun filmu "Odyseja"

Jaki problem z krytykami-amatorami ma Christopher Nolan?

W dzisiejszych czasach każdy czuje się krytykiem filmowym. Każdy może wyrazić swoją opinię w mediach społecznościowych lub na portalach poświęconych filmom. Nie podoba się to Christopherowi Nolanowi.Christopher Nolan o narracji filmowej i współczesnej krytycePromocja "Odysei" to dla Christophera Nolana prawdziwa odyseja. Podczas promocji filmu w Chinach, twórca "Oppenheimera" gościł w podcaście prowadzonym przez Zhong Shu. Reżyser wypowiedział się na temat filmowej narracji i współczesnej krytyki. Krytyka, która często uderza w filmy, wygląda tak: "Och, bohater musi budzić sympatię, dlatego manipuluje się nim na różne sposoby albo się go zmienia". A to fundamentalna wada krytyki filmowej, a właściwie krytyki narracji. Bo umiejętność zidentyfikowania mechanizmu nie unieważnia go. I to jest prawdziwy problem współczesnej krytyki – powiedział.  Nolan kontynuował: Ludzie myślą "Ponieważ rozumiem, dlaczego ta historia tak na mnie wpływa, to znaczy, że ona nie działa". A nie na tym polega opowiadanie historii. Dlatego kiedy tworzymy w historii bohaterską postać, jako opowiadacze, musimy mieć na uwadze energię, jaką publiczność wnosi do tej opowieści oraz interakcje między naszą intencją a tym, jak ją odbierze publiczność. Fakt, że ten mechanizm jest dla ludzi rozpoznawalny, nie unieważnia go. Christopher Nolan na uroczystej premierze "Odysei" w Chińskim Narodowym Muzeum Filmowym Patrzymy więc na lingua franca opowiadania historii, tworzoną przez Hollywood przez ostatnie sto lat, która jest czymś uniwersalnym. Niesamowite jest w nim to, że to odrębny język, zrozumiały dla ludzi na całym świecie To bardzo, bardzo przystępny współczesny język opowiadania historii, w którym są pewne zasady i konwencje. Może te konwencje łamać. Można je naginać. Można je zmieniać. Ale przez cały czas trzeba być ich świadomym. Ale jak to się ma do amatorskich krytyków? Nolan powiedział: Amatorscy krytycy mają poczucie, że skoro zidentyfikowali ten mechanizm, to to go unieważnia. Tak może być w przypadku niektórych elementów, i prowadzi to do ewolucji gramatyki filmowej i języku filmu. Gdy trop staje się dla publiczności zbyt znajomy, trzeba go zmienić. Ale my, jako filmowcy, korzystamy z tego współczesnego języka. Budujemy na tym zrozumieniu. Nasza publiczność widziała wiele filmów i rozumie ten język."Odyseja" w podcaście Mam parę uwagPrzypominamy odcinek podcastu Mam parę uwag, w którym Julia Taczanowska i Jakub Popielecki rozmawiają o "Odysei": Zobacz zwiastun "Odysei"Filmografię Nolana zamyka aktualnie "Odyseja", która aktualnie święci tryumfy na ekranach kin. W gwiazdorskiej obsadzie znaleźli się Matt Damon oraz Zendaya, Anne Hathaway, Tom Holland, John Leguizamo, Jon Bernthal, Charlize Theron, Lupita Nyong'o, Robert Pattinson i Elliot Page. Przypominamy zwiastun: