Marcin Dorociński w zwiastunie komedii z Ryanem Reynoldsem

Apple zaprezentował dziś zwiastun komedii akcji "Katastrofa w duecie". W obsadzie filmu znalazł się polski aktor Marcin Dorociński.O filmie "Katastrofa w duecie"Ale to nie on jest gwiazdą produkcji. Ten status mają Ryan Reynolds i Kenneth Branagh. W obsadzie jest też Maria Bakalova. "Katastrofa w duecie" to kumpelska komedia, która wywraca do góry nogami konwencję thrillera szpiegowskiego. As amerykańskiej marynarki wojennej, porucznik Troy "Assassin" Kelly (Reynolds), zostaje wysłany na ściśle tajną misję na terytorium Związku Radzieckiego w szczytowym okresie zimnej wojny. Operacja kończy się niestety katastrofą, a bohater zostaje uwięziony za liniami wroga.  Odnaleziony przez Nikołaja Ustinowa (Branagh) - szorstkiego byłego agenta KGB z zamiłowaniem do amerykańskiej kultury - Troy jest przekonany, że to jego koniec. Czy jednak nieoczekiwany sojusz między tą dwójką może doprowadzić do ocalenia Amerykanina oraz narodzin przyjaźni, której żaden z nich się nie spodziewał? Dorociński wciela się w postać imieniem Alexander Volkov. Za reżyserię odpowiadają twórcy "Dungeons & Dragons: Złodziejski honor" John Francis Daley i Jonathan Goldstein. Premiera na AppleTV już 4 września.Zwiastun filmu "Katastrofa w duecie"

Paramount pozwany! Czy dojdzie do przejęcia Warner Bros.?

Skończyły się marzenia Davida Ellisona o łatwym i szybkim przejęciu przez Paramount-Skydance koncernu Warner Bros. Discovery. W poniedziałek koalicja dwunastu stanowych prokuratorów generalnych złożyła pozew przeciwko Paramountowi domagając się zablokowania przez sąd umowy kupna Warner Bros. Dlaczego stanowi prokuratorzy sprzeciwiają się połączeniu Paramountu z Warner Bros.?Prokuratorzy generalni stanów Kalifornia, Arizona, Kolorado, Connecticut, Massachusetts, Minnesota, Newada, New Jersey, Nowy Meksyk, Nowy Jork, Oregon i Waszyngton uznali, że warta 111 miliardów dolarów umowa kupna Warner Bros. przez Paramount-Skydance stanowi zagrożenie monopolowe i łamie przepisy ustawy Clayton Act. W złożonym w poniedziałek w sądzie stanowym Kalifornii pozwie czytamy: Planowane przejęcie doprowadzi do istotnego ograniczenia konkurencji na rynku dystrybucji kinowej filmów wprowadzanych do szerokiej dystrybucji i osiągających najwyższe przychody oraz na rynku licencjonowania na rzecz operatorów telewizji kablowej, co stanowi naruszenie przepisów prawa antymonopolowego. A rzecznik prasowy koalicji dodał w oświadczeniu dla mediów: Nie ma co do tego żadnych wątpliwości: ta fuzja zdławi konkurencję, podniesie ceny, obniży jakość treści i doprowadzi do zmniejszenia liczby produkowanych każdego roku filmów i programów telewizyjnych. Pozew podkreśla, że nie chodzi tu wyłącznie o to, jak wielkim koncernem medialnym będzie Paramount-Skydance-Warner. Prokuratorzy wskazują, że jeśli umowa kupna zostanie zaakceptowana, to na rynku medialnym zostaną cztery wytwórnie, które łącznie odpowiadają za 85% filmów wprowadzanych do szerokiej dystrybucji kinowej oraz za 98% wpływów w box offisie. A to oznacza radykalne osłabienie pozycji negocjacyjnej właścicieli kin, czyli łatwiejsze dyktowanie cen przez wielkie wytwórnie. W efekcie należy spodziewać się wzrostu cen i spadku jakości usług kinowych, ponieważ sieci kinowe będą miały mniej pieniędzy na inwestycje. Podobnie będzie prezentować się sytuacja na rynku telewizyjnym, gdzie studia będą miały ułatwioną możliwość narzucania własnych cen za licencje programów, ponieważ Paramount i Warner, które konkurowały ze sobą na tym rynku, teraz będą działać z pozycji siły. Paramount reaguje. Prokuratorzy składają kolejne wnioskiNa ostrą reakcję ze strony Paramountu nie trzeba było długo czekać. W oficjalnym komunikacie prasowym czytamy: Pozew opiera się na zasadniczo błędnym zastosowaniu przepisów prawa antymonopolowego i jest nieuzasadniony zarówno pod względem faktycznym, jak i prawnym. I dalej: Będziemy stanowczo bronić tej transakcji i wykażemy, że zaskarżenie jej jest niezgodne z zasadami racjonalnej polityki ochrony konkurencji oraz z realiami konkurencyjnymi rynku mediów. Opóźnienie realizacji tej transakcji zaszkodzi jedynie pracownikom sektora rozrywki, którzy w ostatnich latach już ponieśli dotkliwe konsekwencje zmian technologicznych zakłócających ich źródła utrzymania, a także kosztowało Kalifornię utratę dziesiątek tysięcy miejsc pracy w branży rozrywkowej. Paramount podkreśla, że to on właśnie walczy z monopolem branży technologicznej. Połączenie z Warner Bros. jest niezbędne dla powstrzymania dominacji Netfliksa, Amazona i Google'a: Połączenie Paramount i WBD doprowadzi do powstania silniejszej, dobrze dokapitalizowanej spółki medialnej, stawiającej na pierwszym miejscu działalność twórczą, która będzie lepiej przygotowana do konkurowania z firmami takimi jak Netflix, zdominowującymi branżę pod względem pozyskiwania widzów, dostępu do treści premium oraz przyciągania utalentowanych twórców. Mówiąc wprost, każda próba zablokowania tej transakcji podważa same zasady, których ochronie służy prawo antymonopolowe: większą konkurencję, szerszy wybór dla konsumentów oraz więcej możliwości dla twórców i pracowników. Sam pozew nie blokuje procesu przejmowania Warner Bros. przez Paramount. Jednak w przypadku, gdyby sąd podzielił zdanie prokuratorów, a Paramount już przejął WBD, to koncern byłby zmuszony do ponownego rozdzielenia się. Prokuratorzy generalni chcieliby jednak, by proces został wstrzymany do czasu wyroku. Problem w tym, że proces sądowy może trwać latami. Jest niemal pewne, że Paramount będzie dążyć do jak najszybszego przejęcia WBD. Mówi się nawet o tym, że finalizacja może dojść do skutku jeszcze w lipcu, tuż po decyzjach Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii. Paramountowi chodzi w tym momencie przede wszystkim o stacje telewizyjne, w tym CNN. Ameryka szykuje się do wyborów połówkowych (które będą miały miejsce w listopadzie), a David Ellison obiecał prezydentowi Donaldowi Trumpowi przejęcie CNN i doprowadzenie do identycznej sytuacji jak w CBS News, czyli zablokowania antytrumpowskich materiałów newsowych. Z tego też powodu również w poniedziałek dwunastu prokuratorów generalnych złożyło w sądzie federalnym w Sacramento wniosek o wydanie tymczasowego zakazu oraz zabezpieczenia wstępnego, które uniemożliwiłoby sfinalizowanie umowy przejęcia WBD przez Paramount-Skydance.

Ujawniono czas trwania "Avengers: Doomsday". Wyciekł opis zwiastuna

Do sieci trafiły kolejne szczegóły dotyczące "Avengers: Doomsday" - w tym informacja o długości filmu. Ile czasu spędzimy w sali kinowej? Zwiastun "Doomsday" już wkrótce Jak podaje The Hollywood Reporter, film potrwa 2 godziny i 45 minut. Oznacza to, że będzie dłuższy od "Avengers: Wojny bez granic" (149 minut), ale krótszy od "Avengers: Końca gry" (181 minut). Według serwisu już 20 lipca ruszy przedsprzedaż biletów, choć początkowo obejmie ona wyłącznie seanse w salach oznaczonych jako Infinity Vision - nowym wielkoformatowym standardzie przygotowanym z myślą o wybranych kinach wyświetlających film. THR zaznacza, że podany czas trwania może jeszcze ulec niewielkiej zmianie, jednak rozpoczęcie sprzedaży biletów na pięć miesięcy przed premierą sugeruje, że montaż filmu jest już na zaawansowanym etapie. Potwierdzono również, że pierwszy pełny zwiastun "Avengers: Doomsday" zostanie zaprezentowany podczas panelu Marvel Studios w Hall H na Comic-Conie w San Diego (czyli 25 lipca). Wszystko wskazuje na to, że w tym samym czasie trafi także do internetu. W sieci pojawił się również nieoficjalny opis pierwszego zwiastuna, którego autentyczność nie została potwierdzona przez Marvel Studios. PONIŻEJ EWENTUALNE SPOILERY. Według przecieku materiał otwiera scena z Doktorem Doomem siedzącym na tronie w Latverii i przemierzającym swój zamek, gdzie można dostrzec ogromny portret jego żony i syna. Następnie Thor wraz z Fantastyczną Czwórką przybywa na spotkanie z Nowymi Avengersami. W jednej ze scen Steve Rogers udowadnia Thorowi swoją tożsamość, przywołując Mjolnira, co wywołuje u boga piorunów ogromne zaskoczenie. Opis wspomina również o rozmowie Steve'a z Yeleną Belovą, podczas której mówi jej, że Natasha była dla niego rodziną, a więc ona również nią jest. Pojawić ma się także Mystique wykorzystująca swoje zdolności do zmiany wyglądu, ujęcie X-Menów w Baxter Building oraz konfrontacja Reeda Richardsa z Doomem, podczas której lider Fantastycznej Czwórki domaga się od niego odpowiedzi. Kulminacją zwiastuna ma być pojedynek Thora z Doktorem Doomem. Gdy Thor rzuca Stormbreakerem, Doom zatrzymuje broń jednym ruchem dłoni. Na zakończenie zwiastuna złoczyńca przejmuje kontrolę nad Sentinelami i wypowiada słowa: "Pewnego dnia mi wybaczycie"."Avengers: Doomsday" - czwarty teaser filmu