Nie żyje Kaylee Hottle. Aktorka z "Godzilla vs. Kong" miała 19 lat

Nie żyje Kaylee Hottle, amerykańska aktorka znana najlepiej z występu w filmach "Godzilla vs. Kong" oraz "Godzilla i Kong: Nowe imperium". Informację o śmierci Hottle ujawnił jej ojciec, Joshua Hottle. Jego córka zginęła w wypadku samochodowym w Maryland. Miała 19 lat.    Kim była Kaylee Hottle? Kaylee Hottle, która pochodziła z niesłyszącej od kilku pokoleń rodziny, sama również urodziła się z niepełnosprawnością słuchu. Karierę w mediach rozpoczęła od występów w reklamach. Wzięła też udział w akcji społecznej "10 Deaf Children: One powerful Message", która promowała walkę o prawa społeczności niesłyszących. Sarah Halley Finn, reżyserka castingu widowiska "Godzilla vs. Kong" (2021) szukała niesłyszącej dziewczynki, która wystąpiłaby jako niesłysząca Jia. Wtedy zwrócono jej uwagę na występ Hottle w reklamie programu Convo pomagającego w komunikacji osobom niesłyszącym. W ten sposób Hottle wystąpiła w filmie "Godzilla vs. Kong" jako Jia, która mieszka na Wyspie Czaszki i komunikuje się z King Kongiem za pomocą języka migowego. Jej ekranowi partnerzy Rebecca Hall i Alexander Skarsgård sami nauczyli się języka migowego, żeby móc porozumiewać się z nią na planie.     To jej pierwszy film, mówił wówczas Skarsgård. To fascynujące, jak naturalnie czuje się przed kamerą i jak szybko przyjmuje uwagi od reżysera Adama Wingarda.      Hottle wystąpiła raz jeszcze jako Jia w filmie "Godzilla i Kong: Nowe imperium" (2024). Za tę rolę zdobyła nominację do nagrody Saturna za najlepszą rolę młodej aktorki. W filmografii Hottle jest jeszcze tylko występ w jednym z odcinków serialu "Magnum: Detektyw z Hawajów".  "Godzilla i Kong: Nowe imperium" – zwiastun

Reżyser "Dystryktu 9" i "Elizjum" nakręcił film z AI. Zobacz "Nightborne"

Neill Blomkamp kiedyś był ulubieńcem widzów filmowych. Jednak reżyser "Dystryktu 9" od ponad dekady nie nakręcił żadnego hitu. Za to dużo eksperymentował. Jego najnowszy eksperyment może jednak sprawić, że straci swoich fanów. A wszystko przez sztuczną inteligencję.Nie udało mu się z Unreal Engine. Z AI pójdzie mu lepiej?Neill Blomkamp to twórca filmów "Chappie", "Elizjum" i "Dystrykt 9". Jednak po 2015 roku nie zrobił żadnego filmu, który stał się hitem. Po części był to jego wybór. Zajął się pracą w Oats Studios, gdzie kręcił filmy z użyciem Unreal Engine. Niektóre z tych krótkich metraży przypadły widzom do gustu, ale nie doprowadziły do żadnych trwałych sukcesów. Teraz Blomkamp zmienia medium i zaczyna bawić się sztuczną inteligencją. Do sieci trafił właśnie pierwszy tego efekt. To film krótkometrażowy "Nightborne". Każdy kadr filmu "Nightborne" został wygenerowany przez AI przy użyciu Seedance 2.0 należącego do chińskiego giganta technologicznego ByteDance. Model Seedance 2.0 zadebiutował w lutym tego roku i szybko wywołał oburzenie wśród twórców filmowych. W sieci zaczęto bowiem korzystać z nieautoryzowanych podobizn gwiazd, by tworzyć filmiki, w których na przykład Tom Cruise walczy z Bradem Pittem w scenie przypominającej któreś z "Mission: Impossible". "Nightborne" powstało dla Barley Studios. Choć wszystko w filmie zostało wygenerowane przez AI, to w procesie tworzenia wykorzystano twarze i nagrania głosów 32 osób, które wyraziły zgodę na udział w tym projekcie. Także szkice koncepcyjne zostały stworzone przez ludzi i wgrane w Seedance 2.0. Trwający trzynaście minut film Neilla Blomkampa to horror mający formę dokumentu. Jego akcja osadzona jest w uniwersum powieści "Echopraksja" Petera Wattsa. Zobacz film "Nightborne"

Filmweb zaprasza na pokaz "Wiedźmina" na festiwalu Octopus

"Wiedźmin" powróci na ekrany kin. Zanim jednak do tego dojdzie, 13 sierpnia o godz. 20:30 podczas festiwalu Octopus w Gdańsku odbędzie się wyjątkowy pokaz filmu. Jego gościem będzie reżyser Marek Brodzki. Spotkanie z nim poprowadzi Łukasz Muszyński, redaktor naczelny Filmwebu, który jest oficjalnym partnerem wydarzenia. Od premiery "Wiedźmina" z Michałem Żebrowskim w roli głównej minęło ćwierć wieku. Jeśli kiedyś ten film był obiektem żartów, dziś zasługuje na ponowną ocenę. Warto zauważyć, że choć polscy twórcy dysponowali niewielkim budżetem, który ograniczał możliwości realizacji widowiskowych scen batalistycznych, stworzyli produkcję z bardzo dobrym scenariuszem, znakomitymi kreacjami aktorskimi oraz pamiętną muzyką Grzegorza Ciechowskiego. "Wiedźmin" to adaptacja kultowego cyklu fantasy autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. Tytułowy bohater, Geralt z Rivii (Żebrowski), przeszedł skomplikowany proces mutacji, dzięki któremu stał się łowcą potworów zagrażających ludziom. Do jego przeciwników należą między innymi strzygi, wilkołaki, wampiry i bazyliszki. Mimo przeprowadzonych eksperymentów Geralt nie stał się jednak bezduszną maszyną do zabijania. Zachował wrażliwość, potrafi kochać, cierpieć i staje w obronie słabszych. To właśnie ta empatia staje się źródłem jego wewnętrznego konfliktu – inni wiedźmini nie potrafią go zaakceptować, a zwykli ludzie wciąż się go boją.