Nie lubicie, kiedy w filmach giną psy? Anne Hathaway też. W jednym z ostatnich wywiadów gwiazda "Końca ulicy Dębowej" stwierdziła, że śmierć czworonoga powinna być traktowana tak samo jak wulgarny język, nagość i przemoc wobec ludzi.Anne Hathaway o śmierciach psów w filmachW rozmowie z magazynem "Complex" Hathaway poruszyła temat losu Starbucka – psa ekranowej rodziny Plattów z "Końca ulicy Dębowej". Jako że przed zakupem biletu na seans wielu widzów woli się upewnić, czy czworonóg przeżyje spotkanie z dinozaurami, aktorka postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami dotyczącymi przemocy wobec zwierząt na ekranie. Moim zdaniem filmy, w których giną psy, automatycznie powinny dostawać kategorię R. Bez znaczenia, czy ktoś w nich przeklina, czy jest w nich przemoc, jeśli ginie pies, dostajecie R-kę – powiedziała. Zdaniem aktorki odpowiedzialność za powszechne obawy przed ekranową przemocą wobec czworonogów ponoszą twórcy "Johna Wicka". Jednocześnie uspokoiła fanów: "Koniec ulicy Dębowej" można oglądać bezpiecznie. Sądzę, że to pokłosie "Johna Wicka", bo ciągle trafiam na te komentarze dotyczące naszego filmu: "Lepiej, żeby pies przeżył". I zastanawiam się wtedy, jakie filmy znormalizowały zabijanie psów do tego stopnia, że teraz wszyscy się tego obawiają? Ktoś zapytał, czy moglibyśmy dać publiczności znać, że z pieskiem nie dzieje się nic złego. Łamiemy w tym filmie sporo zasad, ale to nie jest jedna z nich. Bez obaw. Ostatnie role Anne HathawayW tym roku na ekrany trafiły już cztery filmy z udziałem Anne Hathaway: "Mother Mary", "Diabeł ubiera się u Prady 2", "Odyseja" oraz "Koniec ulicy Dębowej". Na jesień zaplanowana jest premiera kolejnego – thrillera psychologicznego "Verity. Coraz większy mrok". W przygotowaniu są też m.in. dramat wojenny "Alone at Dawn" oraz trzecia odsłona "Pamiętników księżniczki". Zobacz zwiastun "Końca ulicy Dębowej""Koniec ulicy Dębowej" to historia rodziny Plattów, której dom i najbliższe sąsiedztwo w tajemniczych okolicznościach przenosi się do epoki dinozaurów. Zobaczcie zwiastun:
Dave Filoni, jeden z szefów wytwórni Lucasfilm jest obecny na imprezie Disneya D23. A to oznacza, że musiał raz jeszcze zmierzyć się z fanami, którzy domagają się realizacji filmu "The Hunt For Ben Solo". Co im powiedział?Adam Driver jako Kylo Ren. Czy jest na to szansa?Przypomnijmy, że jesienią ubiegłego roku fani Gwiezdnych Wojen dowiedzieli się, że była szansa na jeszcze jeden film z Adamem Driverem w roli głównej. Driver wcielał się w nowej kinowej trylogii w postać Bena Solo, znanego też jako Kylo Ren. Adam Driver ujawnił wtedy, że zwrócił się o pomoc do reżysera Stevena Soderbergha. Ten, we współpracy z Rebeccą Blunt, przygotował zarys fabuły potencjalnego filmu o roboczym tytule "The Hunt for Ben Solo", którego akcja miała rozgrywać się po wydarzeniach z widowiska "Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie". Aktor twierdził wtedy, że projekt miał wsparcie szefostwa Lucasfilm, ale ostatecznie został zawetowany przez Boba Igera, czyli prezesa Disneya. Od tamtej pory fani organizują się, by wymusić zmianę tej decyzji. Dave Filoni na D23 nie miał dla nich dobrych wiadomości. Co prawda stwierdził, że bardzo cieszy się, z zaangażowania fanów, ale stwierdził jasno: Moc nie jest z nami. Jest więc jasne, że "The Hunt for Ben Solo" nie powstanie. Sam Adam Driver zresztą jest już zajęty innym projektem w Disney. Wreszcie się ugiął i zgodził wystąpić w widowisku Marvela. Będzie głównym przeciwnikiem bohaterów filmu "X-Men".Zwiastun widowiska "Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie"
Mamy dobrą wiadomość dla fanów animacji Pixara "Coco". Podczas imprezy Disneya D23 raz jeszcze potwierdzono, że "Coco 2" nadchodzi. Co więcej, poznaliśmy pierwsze szczegóły fabuły. Miguel nastolatkiem w "Coco 2"Do tej pory wiedzieliśmy, że "Coco 2" trafi do kin w 2029 roku. Podczas D23 zostało to doprecyzowane - premiera została wyznaczona na listopad 2029 roku. Ogłoszeniu towarzyszyła prezentacja grafiki koncepcyjnej z filmu, która ujawnia, że w "Coco 2" Miguel będzie nastolatkiem. Tak się na niej prezentuje: Na scenie imprezy D23 pojawił się Benjamin Bratt, który potwierdził, że w filmie powróci Ernesto de la Cruz. I to on będzie katalizatorem nowej przygody: Dla niektórych Miguel to mały szkodnik, który zrujnował karierę i zaprzepaścił całe dziedzictwo - powiedział Bratt w czasie prezentacji "Coco 2" na D23. - Ernesto de la Cruz wraca, żeby się zemścić, i wysyła Miguela w kolejną przygodę do Krainy Umarłych. Jak na ironię, los najwyraźniej ma poczucie humoru, bo Miguel będzie musiał połączyć siły z pewnym przystojnym supergwiazdorem: ze mną. Lee Unkrich i Adrian Molina, którzy wyreżyserowali "Coco", powrócą jako reżyserzy kontynuacji. Pierwszy "Coco" był w 2017 sporym kinowym hitem. Animacja zarobiła na całym świecie ponad 800 milionów dolarów.Zwiastun filmu "Coco"
Bohaterowie z trzech różnych wszechświatów zmierzają ku śmiertelnie niebezpiecznej konfrontacji i stają w obliczu egzystencjalnego zagrożenia, z jakim nigdy wcześniej się nie spotkali.
Kontynuacja jednego z najgłośniejszych młodzieżowych filmów ostatnich lat. Tym razem bohaterowie wychodzą poza szkolne mury, a stawka jest większa niż kiedykolwiek wcześniej - choć oni sami nie czują
"Verity. Coraz większy mrok" to intrygujący thriller, oparty na bestsellerowej powieści Colleen Hoover. Historia opowiada o znanej pisarce Verity Crawford ([person]Anne