Czy serialowy "Fallout" odpowiada na palące pytanie dotyczące gry?

Czy serialowy "Fallout" odpowiada ostatecznie na pytanie, które zakończenie gry "Fallout: New Vegas" jest kanoniczne? Głos w tej sprawie zabrali współtwórca marki - Todd Howard - oraz showrunnerka Geneva Robertson-Dworet.  Uwaga! Spoilery dotyczące serialu i gry. Twórcy "Fallouta" o obowiązującym kanonie Howard przyznał, że kwestia kanonu jest w zespole regularnie dyskutowana - zarówno przy pracy nad serialem, jak i przy kolejnych grach. Jak podkreśla, twórcom zależy na zachowaniu szacunku wobec wcześniejszych historii i doświadczeń graczy. Zamiast narzucać jedną "oficjalną" wersję wydarzeń, historię "Fallouta" ukazją z perspektywy jego bohaterów, co oznacza, że różne postacie mogą przedstawiać sprzeczne relacje dotyczące przeszłości. Mimo tej ostrożności, odcinki 7 i 8 drugiego sezonu wywołały spekulacje wśród fanów. Widzowie zaczęli zastanawiać się, czy serial sugeruje, że to organizacja Enklawa odpowiada za wywołanie wielkiej wojny nuklearnej, a także czy scenariusz nie skłania się ku zakończeniu „The House Always Wins” z "New Vegas", w którym Robert House przejmuje kontrolę nad New Vegas, eliminując pozostałe frakcje. Przypomnijmy, że gra oferowała cztery różne finały: zwycięstwo Legionu Cezara, przejęcie miasta przez Nową Republikę Kalifornijską, dominację House’a lub tzw. zakończenie "Yes Man", w którym gracz sam staje się władcą miasta. Oficjalnie żadna z tych wersji nigdy nie została uznana za obowiązującą w całym uniwersum. Robertson-Dworet zaznacza jednak, że serial nie miał na celu unieważniania żadnego z tych zakończeń. Jej zdaniem pokazane wydarzenia należy traktować jako sposób na zadanie nowych pytań i wprowadzenie Enklawy jako jednej z kluczowych sił w świecie przedstawionym, a nie jako ostateczne rozstrzygnięcie wieloletnich sporów fanów. Howard dodaje, że taka otwartość jest zamierzona i pozwala serii rozwijać się dalej. Jak mówi, w świecie "Fallouta" historia przedstawiona jest w taki sposób, by możliwe były różne interpretacje. "Fallout" - zwiastun 2. sezonu

Trump, woke, kino. Szef platformy Netflix grillowany przez senatorów USA

Ted Sarandos, jeden z szefów platformy Netflix, pojawił się we wtorek w amerykańskim Senacie, by odpowiedzieć na pytania polityków dotyczące zakupu Warner Bros. przez Netfliksa. Słuchając pytań senatorów można dojść do wniosku, że stosunek do tej transakcji to jedna z nielicznych spraw, która łączy Republikanów i Demokratów. Choć z zupełnie innych powodów.Demokraci martwią się o kino i relacje Sarandosa z prezydentem Donaldem TrumpemKiedy do głosu dochodzili Demokraci, pytania krążyły wokół tematu potencjalnego monopolu i tego, jak Netflix będzie traktował produkcję kinową. Ted Sarandos pod przysięgą potwierdził, że produkcje Warner Bros. będą miały 45 okno kinowej dystrybucji. Oczywiście szef Netfliksa nie wdawał się w szczegóły, więc nie wyjaśnił, ile z produkowanych przez WB filmów będzie trafiać do kin, by mieć to 45-dniowe okno dystrybucyjne. Sarandos musiał też się spowiadać ze swoich relacji z prezydentem Donaldem Trumpem. Senatorowie chcieli wiedzieć, o czym panowie rozmawiali, kiedy spotkali się kilka dni przed ogłoszeniem umowy kupna przez Netflix Warner Bros. Sarandos zaprzeczył, jakoby posiadał jakąkolwiek wiedzę na temat tego, czy Trump osobiście będzie zaangażowany w proces weryfikacji umowy kupna Warner Bros. Twierdził również, że z prezydentem rozmawiał głównie o stanie przemysłu rozrywkowego, a nie o tej konkretnej umowie. Senatorowie nie dawali jednak za wygraną i chcieli wiedzieć, jak to się stało, że Trump kupował obligacje Netfliksa i Warner Bros. Discovery tuż po tym, jak umowa kupna została publicznie ogłoszona. Sarandos twierdził, że nie posiada wiedzy na temat działalności finansowych prowadzonych przez prezydenta. Republikanie atakują Netflix za prezentowane treściSzef Netfliksa atakowany był również przez Republikanów. Ci senatorowie skupili się jednak głównie na zawartości oferty programowej platformy. Ich zdaniem Netflix wciska amerykańskim widzom zbyt dużo treści, których ci nie chcą oglądać. Ted Sarandos musiał bronić się przed zarzutami, że promuje obce produkcje zamiast stawiać na amerykańskie. Ted Cruz stwierdził, że jeśli dojdzie do przejęcia Warner Bros. przez Netflix, to powstanie największa na świecie tuba propagandowa dostarczająca treści opartych na DEI. Szef Netfliksa na wszystkie te ataki odpowiadał tak samo: platforma oferuje usługi na całym świecie i jej produkcje odzwierciedlają różne wrażliwości różnych światowych społeczności. Zaprzeczył też, jakoby Netflix nie wspierał amerykańskich twórców. Mocnym punktem ataków był zarzut o przemycanie treści dotyczących tematów transpłciowych w programach dla dzieci. I tu Sarandos bronił się twierdząc, że Netflix ma bardzo bogatą zawartość programową dla dzieci i rodzin tak, by każdy znalazł program idealny dla siebie. Dodał również, że Netflix oferuje najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne dające rodzicom pełną kontrolę nad tym, do czego dostęp mają ich dzieci. Przesłuchanie Teda Sarandosa przed Senatem w obecnych realiach politycznych Stanów Zjednoczonych nie ma żadnego znaczenia.

"Wichrowe wzgórza" z Robbie i Elordim to współczesny klasyk? Są pierwsze reakcje

"Wichrowe wzgórza" Emerald Fennell trafią do kin w przyszłym tygodniu (dokładnie 13 lutego), ale już teraz mamy okazję zapoznać się z pierwszymi reakcjami na film. W mediach społecznościowych dziennikarze podzielili się swoimi komentarzami na gorąco. Przypomnijmy, że film oparty jest na klasycznej powieści Emily Brontë z 1847 roku. Akcja rozgrywa się na wietrznych wrzosowiskach West Yorkshire i opowiada historię Catherine Earnshaw (Margot Robbie) oraz jej burzliwej relacji z Heathcliffem (Jacob Elordi). Fennell jest także autorką scenariusza, a w obsadzie znaleźli się również m.in. Hong Chau, Shazad Latif, Alison Oliver, Martin Clunes, Owen Cooper i Ewan Mitchell.Co piszą dziennikarze? Przytoczmy kilka tweetów: "Wichrowe wzgórza" zaliczą mocne otwarcie i poszybują w box offisie. To porywające widowisko dla szerokiej publiczności. Zarówno Jacob Elordi, jak i Margot Robbie wyjdą na tym zwycięsko. Widzowie zakochają się w krzykliwej oprawie wizualnej Emerald Fennell i jej nieskrępowanej reżyserii. Tu wszystko jest WIELKIE. Wuthering Heights will open well and soar at the box office. It's a rip-roaring, bodice-ripping crowd-pleaser. Both Jacob Elordi and Margot Robbie will come out ahead. Audiences will fall for Emerald Fennell's garish visuals and unrestrained direction. Everything is BIG.— Anne Thompson (@akstanwyck) February 4, 2026Nie będę wypowiadać się na temat wierności wobec pierwowzoru. Ale jako film #WutheringHeights działa znakomicie. To stworzona na wielką skalę reinterpretacja skromniejszego melodramatu, z dużym budżetem i filmowym rozmachem, które kiedyś były oczywistością. Sprawdza się na własnych zasadach jako zniuansowana romantyczna tragedia. I won’t speak on source fidelity. But as a film, #WutheringHeights rocks. A large-scale retelling of a small(er)-scale melodrama, with all the big-budget production value and cinematic style value we once took for granted, it works on its own terms as a nuanced romantic tragedy. pic.twitter.com/Mu2BxboT3w— Scott Mendelson (@ScottMendelson) January 29, 2026#WutheringHeightsMovie Emerald Fennell to nowy klasyk najwyższej rangi. Odurzający, transcendentalny, kuszący, hipnotyzujący, wart pożądania. Mistrzowsko oddaje zapierający dech ból i istotę pragnienia. Zdjęcia Linusa Sandgrena - czarujące. Scenografia Suzie Davies - doskonała. Emerald Fennell’s #WutheringHeightsMovie is a god-tier new classic. Intoxicating, transcendent, tantalizing, bewitching, lust worthy, hypnotic. Expertly captures the breathtaking ache & essence of desire. Sandgren’s cinematography, spellbinding. Davies’ production design, sublime pic.twitter.com/LKkq6eRjNJ— Courtney Howard (@Lulamaybelle) February 3, 2026(...) "Wichrowe wzgórza" to najbardziej namiętny film od dawna - pasja, tęsknota, pożądanie, dychotomia przyjemności i bólu - wszystko to działa jak idealne antidotum na purytańskie odejście pokolenia Z w stronę stłumienia. Fennell, poprzez obraz rozdzierającego cierpienia, ostrzega przed niebezpieczeństwem odmawiania sobie szczęścia, przygody, bliskości i miłości w imię przypodobania się kulturowym trendom. Kolory, scenografia, atmosfera? Nieskazitelne. Ociekające nastrojem. Szczególnie Linus Sandgren działa tu na zupełnie innym poziomie. Jestem pewien, że puryści będą kręcić nosem, ale to film, który stanie się ważny dla tego pokolenia. Emerald Fennell graduating from the Baz Luhrmann school of literary adaptations with #WutheringHeightsMovie! A seductive, grand scale, sweeping romance channeling the raw emotion of the text to create a full on sensory experience. Fennell's adaptation exists deeply in the feels,… pic.twitter.com/Qq0dFFKipZ— Griffin Schiller (@griffschiller) February 4, 2026#WutheringHeights to epicka, pełna tęsknoty opowieść romantyczna z piękną wizją Emerald Fennell. Zapierające dech zdjęcia, scenografia i muzyka oraz dwie znakomite role Margot Robbie i Jacoba Elordiego. Gorący, emocjonalny i wciągający.#WutheringHeights is an epic, yearning romance with a beautiful vision from Emerald Fennell.Breathtaking cinematography, production design, and score, with two incredible performances from Margot Robbie and Jacob Elordi.Steamy, emotional, and captivating. pic.twitter.com/u22RfqnLix— Jonathan Sim (@TheJonathanSim) February 3, 2026Żeby było jasne: nie mam szczególnego przywiązania do literackiego pierwowzoru poza tym, co widziałem w innych adaptacjach, więc "Wichrowe wzgórza" Emerald Fennell wydają mi się dziełem całkowicie autonomicznym - albo pokochacie jej odważne, kolorowe podejście, albo nie. Pasja, pożądanie i złamane serce są tu równie wyraziste i przytłaczające jak uderzające decyzje wizualne Fennell, operatora Linusa Sandgrena, scenografki Suzie Davies i kostiumografki Jacqueline Durran. (...) Całość składa się na intensywne poczucie tęsknoty, ekstazy i rozpaczy. Subtelność i niuans nie są tu mile widziane. Choć bywa chaotyczny i zbyt długi, romantyk we mnie - ten, który lubi emocje w dużej skali - zakochał się w nim bez pamięci. To be clear, I have no real attachment to the source material beyond what I’ve seen in other adaptations, so Emerald Fennell’s WUTHERING HEIGHTS feels entirely singular and you’ll either love her bold, colorful approach or not. The passion, desire, and heartbreak are as vivid and… pic.twitter.com/Gw6cSakboK— Matt Neglia @Sundance (@NextBestPicture) February 3, 2026"Wichrowe wzgórza" - zwiastun