Oceniamy aktorskie wersje animacji Disneya

Filmweb, Filmweb / autor: , /
https://www.filmweb.pl/news/Oceniamy+aktorskie+wersje+animacji+Disneya-142589
Oceniamy aktorskie wersje animacji Disneya
źródło: materialy promocyjne
"Cruellla" wkroczyła do kin razem z drzwiami, a za nią wkroczył chaos: czy najbardziej niepokorna i rebeliancka antybohaterka disnejowskiego panteonu jest również bohaterką najlepszego filmu? Dziś odpowiadamy na to pytanie w jedyny słuszny sposób – oceniając wszystkie aktorskie remaki disnejowskich animacji. 

Ranking: Oceniamy aktorskie wersje animacji Disneya



Kryteria wyboru były proste: liczą się tylko filmy kinowe, wyłącznie produkcje Disneya i jedynie przeróbki dzieł animowanych. Nie znajdziecie więc tutaj ani "Mowgliego" Andy'ego Serkisa, ani "Tarzana: Legendy" Davida Yatesa, ani europejskich wariantów disnejowskich evergreenów ("Piękna i Bestia" Christophe'a Gansa), ani filmów oryginalnych, wyprodukowanych przez wiadome studio. Jedynie czysty, stuprocentowy, amerykański popcorn. Smacznego! 

18
plakat filmu Alicja po drugiej stronie lustra

Alicja po drugiej stronie lustra

Alice Through the Looking Glass
6,8 76 000 ocen społeczności 28 816 chce zobaczyć
Ktoś musiał być ostatni i szkoda, że wypadło akurat na Jamesa Bobina – faceta mającego na koncie przyzwoite "Muppety". Niestety, skazane na porażkę próby naśladowania stylu Tima Burtona zamieniły "Alicję po drugiej stronie lustra" w paradoksalny przykład cheapquela za 170 milionów dolarów. Inscenizacja na autopilocie, humor drugiej świeżości, ukryty pod toną make-upu Johnny Depp wkraczający na naszych oczach w najmroczniejszy okres kariery. Sacha Baron Cohen i Anne Hathaway próbują wpompować w całość trochę życia, ale obsypane brokatem truchło ani drgnie. "A po cóż udawać dwie osoby naraz, kiedy ledwie starcza mnie na jedną" – zapytałaby Alicja. Mądra dziewczyna.
 

17
plakat filmu 102 Dalmatyńczyki

102 Dalmatyńczyki

102 Dalmatians
6,2 33 725 ocen społeczności 1 041 chce zobaczyć
Skoro jesteśmy przy sequelach i cheapquelach... Na aktorską wersję "101 dalmatyńczyków" mamy w sercu odpowiednią przegródkę, ale bądźmy szczerzy – nostalgia całkowicie zaciera krawędzie wspomnień. Sequel jest dużo, dużo, duuuuużo gorszy i nie ratuje go nawet Glenn Close powracająca jako przegięta Curella DeMon – tym razem poddana terapii behawioralnej i zakochana w psiakach. Zresztą, generalnie kiepska jest w tym ratowaniu, ale o tym za chwilę.
  

16
plakat filmu Mulan

Mulan

5,7 34 272 oceny społeczności 15 882 chce zobaczyć
Superwidowisko w reżyserii Niki Caro miało być "czymś więcej" niż kopią oryginalnej bajki z 1998 roku. I niestety jest. Reżyserka opowiada o Mulan z kamienną twarzą, rezygnując z humoru i niezobowiązującej lekkości, musicalowego sznytu. Na domiar złego, mija się koszmarnie z sednem pierwowzoru. Trudno utożsamić się z główną bohaterką, skoro zamiast zwyczajnej, ciężko pracującej na swój sukces dziewczyny dostajemy superbohaterkę o nadprzyrodzonych mocach. Nie pomogły również polityczne kontrowersje i międzynarodowy bojkot produkcji, związany z narracją o Disneyu jako wasalu chińskiego rynku kinowego. A najgorsze, że zabrakło zawadiackiego smoka, który był ulubieńcem fanów – Mushu. "Mulan"? Bez Mushu?


15
plakat filmu 101 dalmatyńczyków

101 dalmatyńczyków

101 Dalmatians
6,4 90 313 ocen społeczności 1 658 chce zobaczyć
Okej, postawmy sprawę jasno – kultowa animacja z 1961 roku to rzecz wybitna. Nakręcony na jej podstawie film z 1996 roku to tylko blady powidok – niemrawy, pozbawiony satyrycznego pazura, opierający się na wątpliwym slapsticku. Glenn Close daje sobie radę w roli Cruelli, ale to trochę casus Tima Curry'ego z telewizyjnej adaptacji "Tego" Stephena Kinga. Raz, że ich role zostały już unieważnione znacznie lepszymi występami w nowych wersjach tych samych historii. Dwa, że pomimo sentymentalnych uścisków, które wysyłamy w ich stronę, zadają szyku w naprawdę kiepskich filmach.
 

14
plakat filmu Piękna i Bestia

Piękna i Bestia

Beauty and the Beast
7,2 137 866 ocen społeczności 27 934 chce zobaczyć
Historia stara jak świat – dobro i zło, miłość i klątwa, płatki róży i ostre pazury. W aktorskiej wersji z 2017 roku to jednak nie introwertyczny Bestia (Dan Stevens) i nie zakochana w książkach dobroduszna Bella (Emma Watson) kradną serca widzów, a o dziwo – narcystyczny i egocentryczny Gaston (Luke Evans). Mimo paskudnego wnętrza, to właśnie on wydaje się najbardziej złożoną i wyrazistą postacią, co nie najlepiej świadczy o scenariuszu. Bella wypada przy nim po prostu nudno, a Bestia jest połączeniem Wielkiej Stopy z potulnym misiem grizzly. Szkoda, bo przecież magiczna moc efektów CGI miała wydobyć z każdej fantastycznej postaci ludzkie cechy, a jednocześnie podkreślić metaforyczny wymiar całości. W efekcie otrzymujemy film w gigantycznym rozkroku, w którym nie udaje się uchwycić ulotnej magii oryginału. Są za to muzyczne numery w starym, dobrym stylu. Co kto lubi.
  

13
plakat filmu Zakochany kundel

Zakochany kundel

Lady and the Tramp
6,4 1 830 ocen społeczności 1 118 chce zobaczyć
Jako przedstawiciel tej części ludzkości, która z "Zakochanego kundla" pamięta głównie scenę pocałunku przy talerzu spaghetti, mogę powiedzieć jedynie, że nie rozumiem szału. Ckliwy oryginał przegrywa dziejową rywalizację z innymi filmami realizowanymi w tej samej dekadzie – zwłaszcza z "Kopciuszkiem", "Wyspą skarbów" i "Alicją w Krainie Czarów". Remake, analogicznie, nie wyróżnia się niczym w towarzystwie "Czarownicy", "Aladyna" i spółki. Po reżyserze Charliem Beanie ("Robotboy") i offowym scenarzyście Andrew Bujalskim spodziewałbym się nieco więcej w temacie inscenizacji oraz pomysłów na uwspółcześnienie produkcji, z kolei po filmowych psiakach – niewiele więcej, zrobiły, co mogły. Reszta mniej więcej się zgadza – zwłaszcza że Tessa Thompson i Justin Theroux wnoszą do swoich ról ciepło, empatię i bezpretensjonalność.
  

12
plakat filmu Księga dżungli

Księga dżungli

The Jungle Book
6,3 8 076 ocen społeczności 582 chce zobaczyć
"Księga dżungli" anno Domini 1994 mogłaby spokojnie wylądować na zakurzonej półce razem z "Dalmatyńczykami", gdyby nie ten rodzaj gatunkowej uczciwości, który zawsze będzie na wagę złota. Opowieść o Mowglim i jego zwierzęcych przyjaciołach to kino przygodowe w starym stylu, ale przede wszystkim – film o nieustraszonej ekipie filmowej i tresowanych zwierzakach. Pantery, słonie i wilki kradną tu każdą scenę, zaś śmigający pomiędzy nimi Jason Scott Lee zasłużył na więcej miłości od popkulturowej braci – zagrał w końcu Mowgliego, Bruce'a Lee i Bori Khana (i tak, wiem, że nie jest to level Harrisona Forda i Iana McKellena, darujcie). Na drugim planie też solidnie – Sam Neill, Lena Headey, Cary Elwes i wyborny John Cleese czują się w dżungli jak ryby w wodzie.
   

11
plakat filmu Aladyn

Aladyn

Aladdin
6,9 55 833 oceny społeczności 13 454 chce zobaczyć
Średnia krajowa, ale jest tu sporo dobra: muzyczne uniesienia, hollywoodzka aura, rozmach, wreszcie – ponadczasowa historia o prawdziwej miłości, która pokonuje klasowe bariery. Jest też Dżin, na którego Will Smith ma swój pomysł (wiadomo, że genialnemu Robinowi Williamsowi nie sposób dorównać). Smith nie kopiuje swojego poprzednika i nie depcze jego legendy. Wnosi za to absurdalny humor i sporo niewymuszonej ironii, tworząc wielkie sceniczne show – o ironio, biorąc pod uwagę karierę Williamsa, nowy Dżin to generalnie świetny stand-uper. Na minus antagonista – okrutny i żądny władzy Dżafar, choć odmłodzony, pozbawiony jest głębi i w niczym nie przypomina swojego poprzednika.
  

10
plakat filmu Król Lew

Król Lew

The Lion King
7,3 82 006 ocen społeczności 20 153 chce zobaczyć
Po sukcesie "Księgi dżungli" Jon Favreau porwał się na remake prawdopodobnie najlepszego tytułu w imponującym portfolio animacji Disneya. I cóż, "Król lew" to na pewno film zarówno dla nowych widzów, jak i dla tych, którzy chcą ogrzać się w cieple afrykańskiego słońca i przeżyć historię Simby jeszcze raz – choć pewnie ci pierwsi (są tacy?) będą bawić się lepiej. Efekty CGI to arcydzieło fotorealizmu, a egzotyczny świat dzikich zwierzaków przypomina dokumenty przyrodnicze. Połączenie tego zabiegu z klasycznym dubbingiem burzy jednak filmową iluzję i wprowadza w konsternację. Dolina niesamowitości, wykład ilustrowany – film Favreau to świetny hollywoodzki blockbuster dla dzieciaków i dorosłych, ale "Król lew" jest tylko jeden.
  

9
plakat filmu Kopciuszek

Kopciuszek

Cinderella
6,6 72 497 ocen społeczności 20 049 chce zobaczyć
W filmie Kennetha Branagha, który zapoczątkował nową falę disnejowskich remake'ów, historia Kopciuszka nie odbiega zbytnio od oryginału z 1950 roku. Bohaterowie są jednak uszyci na miarę XXI wieku. Zła Macocha nie jest wcale taka zła, tylko pragmatyczna i bezwzględna, Kopciuszek nie czeka bezradnie na księcia, by uratował ją przed prozą życia, a sam młodzieniec nie jest aż tak naiwny, by nie rozpoznać Kopciuszka w wersji glamour.  Doceniam świetny casting, zwłaszcza w przypadku Cate Blanchett jako szykownej Macochy, Lily James w roli ściśniętego gorsetem Kopciuszka czy Heleny Bonham Carter wcielającej się w lekko nieokrzesaną Wróżkę Chrzestną. Ponadczasowa baśń z dopracowaną scenografią, olśniewającymi kreacjami i szczyptą filmowej magii.


8
plakat filmu Czarownica 2

Czarownica 2

Maleficent: Mistress of Evil
7,0 48 226 ocen społeczności 15 956 chce zobaczyć
Sequel świetnej "Czarownicy" to przede wszystkim pojedynek potężnych kobiet. Zaś w powietrzu pomiędzy hipnotyzującą Diaboliną (Angelina Jolie znów urzeka wdziękiem, urodą i talentem) a wyniosłą i wpływową Ingrith (fantastyczna Michelle Pfeiffer) można zawiesić siekierę. Poza tym, sequel trzyma poziom – ironiczny humor, efekty specjalne i opowieść o kobiecej sztamie potrafią sprawić frajdę. Reżyser Joachim Rønning kładzie nacisk na rozkwit więzi Aurory z Diaboliną, dodając przy tym nowy wątek magicznych korzeni Strażniczki Kniei. I choć Śpiąca Królewna nadal pozostaje bezbarwną i naiwną postacią, film podtrzymuje szlachetne i piękne przesłanie oryginału: żadne serce nie jest z kamienia, a "inny" wcale nie oznacza gorszy.


7
plakat filmu Alicja w Krainie Czarów

Alicja w Krainie Czarów

Alice in Wonderland
7,1 362 268 ocen społeczności 32 329 chce zobaczyć
Szalony Kapelusznik, fantasmagoryczny kocur, magiczna kraina pełna dziwnych stworów, no i przewodniczka o najbardziej nieposkromionej wyobraźni w dziejach literatury. Film w reżyserii Tima Burtona to surrealistyczna jazda bez trzymanki – nawet pomimo faktu, że powstał w trakcie chudych lat reżysera "Soku z żuka". Pytanie, czy wszystko dzieje się naprawdę, czy może jest jedynie projekcją nastoletniej wyobraźni, sprawia, że historia Alicji pozostaje świeża, a jedynym felerem jest przewidywalność – literacki absurd staje się momentami zbyt racjonalny i logiczny. Bez względu na to, czy przygody Alicji są przedziwnym snem, czy wariacką halucynacją, po prostu chce się je oglądać. Zwłaszcza gdy na ekranie króluje tercet Mia Wasikowska-Johnny Depp-Helena Bonham-Carter.
 

6
plakat filmu Dumbo

Dumbo

6,3 16 712 ocen społeczności 11 500 chce zobaczyć
Zostajemy przy hollywoodzkim mistrzu osobliwości. Tak wysoka lokata "Dumbo" może dziwić, ale będę nieprzejednana – Słoniątko Dumbo to zdecydowanie najsłodszy i najbardziej urokliwy bohater Disneya ostatnich lat. Głębokie spojrzenie błękitnych oczu i ogromne nieproporcjonalne uszy czynią go nie dziwnym, ale wyjątkowym, co ładnie rymuje się z przesłaniem filmu. Przez scenograficzne harce i wybitne dzieła kostiumografów ucierpieli nieco bohaterowie, w których kryje się niewykorzystany potencjał (zwłaszcza że miło widzieć na ekranie Michaela Keatona w roli czarnego charakteru oraz pełną gracji Evę Green). Przekaz, który płynie z filmu (cyrk to nie miejsce dla zwierząt), jest jednak podany w tak bezpretensjonalny, szczery sposób, że można wybaczyć "Dumbo" wszelkie niedoskonałości.
 

5
plakat filmu Krzysiu, gdzie jesteś?

Krzysiu, gdzie jesteś?

Christopher Robin
7,5 38 699 ocen społeczności 17 557 chce zobaczyć
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy? / – Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika". Long story short: film Marca Forstera mówi bardzo mądrze o przemijaniu i powracaniu do żywych, o uśmiercaniu i odszukiwaniu w sobie dziecka. Ale tylko fakt, że jest najpełniejszą filmową ilustracją powyższego cytatu, czyni z niego coś więcej niż sumę składowych. Jeśli nosicie w sercu Puchatka, warto. Jeśli nie – trzeba.


4
plakat filmu Cruella
7,4 39 674 oceny społeczności 14 829 chce zobaczyć
Umarła Estella, niech żyje Cruella! Najnowsza pozycja na liście to bodaj najbardziej wywrotowy film Disneya ostatnich lat. Nie tylko dlatego, że tytułowa bohaterka w interpretacji doskonałej Emmy Stone wymyka się prostym moralnym ocenom, a w ramach żelaznej strategii scenariopisarskiej za jej ewaluację odpowiada widz. Wywrotowe jest już tempo, z jakim twórcy żonglują konwencjami i estetykami – od gangsterskiej komedii a'la Guy Ritchie przez konfekcyjną komedię w stylu "Diabeł ubiera się u Prady" po nieuczesaną awangardę spod znaku Dereka Jarmana (powiedzmy). Od nadmiaru atrakcji może rozboleć głowa, kalejdoskop barw i faktur rozsadza gałki oczne, a pojedynek Stone i Emmy Thompson będzie miał swój finał na Oscarach. Nie wszystko tu gra, ale kiedy gra, mamy ochotę wrzeszczeć i tupać.


3
plakat filmu Czarownica

Czarownica

Maleficent
7,3 217 875 ocen społeczności 21 937 chce zobaczyć
Zanim poznaliśmy nieszczęśliwe losy Diaboliny, była dla nas po prostu upiorną i chłodną femme fatale, uosobieniem nieuzasadnionej nikczemności, czystego zła. Film z 2014 roku zmienił obraz okrutnej czarownicy i za jednym zamachem przestawił całą zwrotnicę disnejowskiej machiny. Bajkowe nemezis Śpiącej Królewny okazało się postacią funkcjonującą na kilku poziomach (a nawet metapoziomie), zaś podszyta mrokiem i magią historia w idealny sposób połączyła nuty komediowe i dramatyczne – nawet jeśli znów klątwę udało się przełamać pocałunkiem prawdziwej (i nieprawdopodobnej) miłości. W roli głównej wielka Angelina Jolie – wszystkie suknie, zbroje i egzystencjalne dylematy Diaboliny uszyto na jej miarę


2
plakat filmu Księga dżungli

Księga dżungli

The Jungle Book
7,0 51 111 ocen społeczności 15 306 chce zobaczyć
Spełniona definicja kina przygodowego: fabularny evergreen, precyzyjny scenariusz, imponująca forma i cudowna wizja artystyczna. Trwają spory o jakość efektów specjalnych w filmie Jona Favreau – w roku 2016 były darem z kosmosu, dziś widać szwy, w końcu mówimy o zerach i jedynkach. Ale przecież oscarowa robota studia Weta Digital nigdy nie była tu najważniejsza. Favreau udało się opowiedzieć historię Mowgliego w sposób świeży i bliski współczesnej wrażliwości, a jednocześnie nie przeginać z reinterpretacją –  to wciąż "Księga dżungli" w uroczym, anachronicznym majestacie. Jeśli Wasze wewnętrzne dziecko wciąż potrafi wspinać się po drzewach i wie, że podłoga to lawa, a głód klasycznego kina przygodowego musicie zaspokajać bezdusznymi blockbusterami, będziecie bawić się przednio.


1
plakat filmu Mój przyjaciel smok

Mój przyjaciel smok

Pete's Dragon
6,6 11 183 oceny społeczności 7 924 chce zobaczyć
"Zrealizowany w bezpiecznym stylu i będący remakiem klasycznego filmu Disneya z 1977 roku, "Mój przyjaciel smok" ma więcej wspólnego z tradycyjnym kinem familijnym niż efektowną, współczesną baśnią z elementami fantasy. Choć kręcony był głównie w Nowej Zelandii, twórcy postawili na klimat oraz popkulturową ikonografię amerykańskiego środkowego wschodu. Zahartowani faceci rąbią drwa, ubrane we flanele kobiety czekają z obiadem, a rezolutne dzieciaki żyją w symbiozie z naturą. W tej sielskiej atmosferze i wśród ciężko pracujących ludzi kwitnie najstarsza pod słońcem opowieść o tolerancji. Homo sapiens nauczą się od smoka, że strach przed odmiennością nakręca spiralę okrucieństwa, z kolei Elliot pojmie, że jeśli się kogoś kocha, trzeba być gotowym na poświęcenie" – tak pisałem o filmie Davida Lowery'ego w dniu jego premiery, wystawiając bezpieczną siódemkę. Ale od tego czasu obejrzałem film jeszcze dwa razy i nie wstydzę przyznać się do błędu – to wielkie, familijne kino uderzające we wszystkie właściwe nuty. Cyfrowe efekty nie przesłaniają tu opowieści o bolączkach dojrzewania, wyrównana aktorska stawka daje z siebie wszystko, a piękne przesłanie wybrzmiewa głośniej niż kiedykolwiek. Osiem i pół, lekko.