Box office USA: "Super Mario Galaxy Film" z kosmicznym wynikiem otwarcia

Zgodnie z przewidywaniami wielkanocny weekend w kinach należał do animacji "Super Mario Galaxy Film". Od środy do niedzieli produkcja Ilumination Entertainment zarobiła w USA 190,1 mln dolarów. Jeśli dodamy do tego wpływy z zagranicy, łączne otwarcie filmu wyniesie aż 372,5 mln.  Dla porównania "Super Mario Bros. Film" zarobił przed trzema laty na starcie 204,6 mln dolarów w USA i 387,8 mln na całym świecie.   "Mario Galaxy" może pochwalić się najlepszym jak dotąd kinowym otwarciem 2026 roku, a także piątym największym światowym debiutem wśród wszystkich animacji (po "Zwierzogrodzie 2", "Ne Zha 2", "Vaianie 2" i "Super Mario Bros. Film"). Poza USA najważniejszymi rynkami filmu okazały się Meksyk (29,1 mln), Wielka Brytania i Irlandia (19,7 mln), Niemcy (15,8 mln) oraz Hiszpania (10,8 mln). Druga największa premiera tego weekendu, komediodramat "Drama", zajęła trzecie miejsce w amerykańskim box offisie. Film norweskiego reżysera Kristoffera Borgliego zgarnął na starcie 14,4 mln dolarów w USA i kolejnych 13,6 mln za granicą. Jest to otwarcie porównywalne z poprzednią produkcją z udziałem Zendayi - "Challengers" z 2024 roku.  W kinach cały czas świetnie radzi sobie najchętniej oglądany film ostatnich dwóch tygodni, czyli "Projekt Hail Mary". W trzeci weekend dystrybucji film zanotował 43-procentowy spadek popularności, a na jego konto wpadło 30,6 mln dolarów (2. miejsce). Łączny rezultat filmu w USA to 217,1 mln dolarów. Wpływy z całego świata wynoszą 421 milionów. Box Office USA: 3-5 kwietnia 2026 # Tytuł zarobił w weekend zarobił w sumie tyg. na ekranie kina 1 Super Mario Galaxy Film $130,9 $190,1 1 4252 2 Projekt Hail Mary $30,6 $217,1 3 3907 3 Drama $14,4 $14,4 1 3087 4 Hopnięci  $5,8 $149,6 5 3290 5 Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam $2,2 $45,3 4 2361 6 A Great Awakening $2,1 $2,1 1 1289 7 Oni cię zabiją $1,93 $8,7 2 2778 8 Dhurandhar: The Revenge $1,82 $26,0 3 502 9 Zabawa w pochowanego 2 $1,8 $20,2 3 2050 10 Krzyk 7 $0,915 $120,5 6 1130 W następny weekend o zawartość portfeli widzów w USA powalczą m.in. komedia romantyczna "You, Me & Tuscany" oraz horror "Faces of Death".

Pedro Pascal na planie skandalizującego romansu (FOTO)

W meksykańskiej Guadalajarze trwają zdjęcia do zapowiadanego od dawna "De Noche", w którym główne role grają Pedro Pascal i Danny Ramirez. To nowy film Todda Haynesa, reżysera "Obsesji" i "Carol". Poniżej możecie zobaczyć pierwsze fotosy z planu. "De Noche": pierwsze zdjęcia z planu "De Noche": fabuła filmu"De Noche" zapowiadane jest jako skandalizujący, wypełniony scenami gwałtownego seksu romans. Akcja filmu zaczyna się w Los Angeles lat 30. ubiegłego wieku, by z czasem przenieść się w realia Meksyku. Pedro Pascal wciela się w postać Richarda Renta. To gwałtowny i nieprzewidywalny glina. Jego partnerem jest młodszy od niego funkcjonariusz Joe Thomas (Danny Ramirez). Kiedy dochodzi do tajemniczego podwójnego morderstwa, Richard i Joe stają się celem ataku skorumpowanej machiny politycznej miasta. By przeżyć, muszą uciekać do Meksyku. W wilgotnych dżunglach zachodniego wybrzeża, kiedy świat zbliża się do krawędzi wojny, bohaterowie oddają się namiętnemu romansowi, który sprawi, że zmienią swoje widzenie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.  Przypomnijmy: pierwotnie główną rolę w "De Noche" miał zagrać Joaquin Phoenix. Tuż po rozpoczęciu zdjęć aktor niespodziewanie porzucił jednak projekt, przez co dalsza realizacja stanęła pod znakiem zapytania. Dopiero angaż Pascala ("The Last of Us", "Fantastyczna 4") pozwolił producentom reaktywować przedsięwzięcie.  

Kino familijne triumfuje. Marzec w polskich kinach

Najchętniej oglądanymi filmami minionego miesiąca w polskich kinach były dwa tytuły skierowane w dużym stopniu do młodszych widzów: "Hopnięci" oraz "Za duży na bajki 3". Na każdy z nich sprzedano ponad pół miliona biletów, co plasuje je w pierwszej dziesiątce największych przebojów pierwszego kwartału. Rzutem na taśmę do tego grona wskoczył "Projekt Hail Mary", który w ciągu niecałych dwóch tygodni zgromadził ponad 300 tys. widzów. Sytuację polskich kin w marcu analizuje dla nas Marek Pilarski z Box Office'owego Zawrotu Głowy."Za duży na bajki 3" i "Hopnięci" kinowymi hitamiPośród wszystkich premier marca najlepiej spisała się animacja "Hopnięci". Jej wynik po czwartym weekendzie wyświetlania –  nieco ponad 530 tys. widzów –  jest jednak tylko nieznacznie lepszy od tego, jaki w dokładnie tym samym czasie odnotowała rodzima produkcja "Za duży na bajki 3".  Do końca minionego miesiąca ten ostatni przekroczył prawdopodobnie pułap pół miliona widzów. Ostatecznie trzecia część popularnej serii może zaliczyć rezultat zbliżony do końcowego wyniku poprzednika z 2024 roku. "Za duży na bajki 2" zgromadził przed ekranami w sumie blisko 620 tys. widzów.    Tymczasem najnowszy film studia Pixar, który podczas swojego czwartego weekendu wyświetlania przyciągnął jeszcze ponad 50 tys. widzów, w rozrachunku końcowym również nieznacznie przekroczy pułap 600 tys. widzów. Wynik końcowy mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie pierwsza połowa kwietnia, która nie zapowiada się dla niego łaskawie. Na pierwszy weekend przypada bowiem Wielkanoc, która jest generalnie martwym okresem w polskich kinach. Dodatkowo w tym czasie rozpoczną się pokazy przedpremierowe "Super Mario Galaxy Film". Nowość uderzy w "Hopniętych" z pełną siłą zaledwie kilka dni później, gdy trafi do regularnej dystrybucji. Taki podwójny cios podetnie zapewne nogi najpopularniejszemu filmowi marca. Ostateczny wynik będzie jednak mimo wszystko znacznie lepszy niż w przypadku "Elio", który latem ubiegłego roku zainteresował tylko nieco ponad 250 tys. widzów. Wielkanoc będzie miała zapewne negatywny wpływ również na wyniki "Projektu Hail Mary", trzeciego najchętniej oglądanego filmu marca. Film ten sprzedawał się dobrze przez dwa pierwsze tygodnie wyświetlania. W premierowy weekend zgromadził on nieco ponad 100 tys. widzów, co jest póki co piątym najlepszym tegorocznym otwarciem. Natomiast w drugi weekend, zapewne w dużym stopniu w związku z bardzo pozytywnymi recenzjami i wysokimi ocenami widzów oraz licznymi poleceniami, udało mu się odnotować delikatny wzrost zainteresowania. Przy tak dobrym wyniku otwarcia zdarza się to niezwykle rzadko. Polska nie jest jednak jedynym krajem, w którym widownia zwiększyła się w stosunku do premierowego weekendu. Podobnie było w krajach sąsiadujących. W Niemczech czy na Słowacji, a na wielu innych rynkach spadki były minimalne. Nie jest wykluczone, że ostatecznie to właśnie widowisko z Ryanem Goslingiem okaże się najbardziej przebojową marcową premierą w polskich kinach, mimo że znaczną część swojej widowni zgromadzi ono dopiero w kwietniu. Dobre wyniki polskich filmówPoza trzema najchętniej oglądanymi premierami marca w polskich kinach nie pojawił się żaden inny przebojowy film. Jedyną nowością, której widownia przekroczyła pułap 100 tys., był "Król dopalaczy". Do końca marca mógł on zgromadzić ok. 175 tys. osób, a w rozrachunku końcowym nie będzie to więcej niż 250 tys. Jeśli chodzi o rodzime propozycje, to dużym zainteresowaniem w marcu cieszył się jeszcze największy przebój lutego, który jest jednocześnie póki co premierą numer jeden w polskich kinach, "Piep*zyć Mickiewicza 3". W ubiegłym miesiącu w kinach zameldowało się na nim jeszcze blisko 200 tys. widzów, a w sumie już niemalże 850 tys.  Znacznie słabszy wynik odnotował "Pojedynek", który na ekrany trafił w ostatni weekend lutego i sumie zgromadził nieco ponad 100 tys. widzów. Niedaleko za nim uplasował się "Dobry chłopiec", czyli polsko-brytyjska koprodukcja w reżyserii Jana Komasy. Tytuł ten zatrzymał się jednak poniżej pułapu 100 tys. Jego wynik końcowy jest prawdopodobnie mniej więcej dwukrotnie wyższy niż w przypadku poprzedniego anglojęzycznego filmu Komasy. "Rocznica" zgromadziła pod koniec ubiegłego roku w sumie ok. 40 tys. widzów. Choć w marcu w kinach pojawiło się wiele nowości, większość z nich zgromadziła tylko kilku- lub kilkunastotysięczną widownię. W związku z tym w weekendowych czołówkach przez kilka tygodni utrzymywały się tytuły, które na ekrany trafiły jeszcze w lutym. Poza tymi wymienionymi wcześniej, dużym zainteresowaniem cieszył się również "Krzyk 7", który w marcu zgromadził ponad 150 tys. widzów, a w sumie od premiery ponad 200 tys. Podobną widownię w ubiegłym miesiącu odnotowało "Najświętsze Serce", które w pierwszej dziesiątce najchętniej oglądanych filmów utrzymało się aż przez sześć tygodni. Od premiery w drugiej połowie lutego do końca marca tytuł ten zobaczyło aż ćwierć miliona widzów.  Lutową premierą, która sporą część swojej całkowitej widowni zgromadziła w marcu, była również "Wartość sentymentalna". Zdobywcę Oscara za najlepszy film międzynarodowy zobaczyło w ubiegłym miesiącu ponad 100 tys. widzów, a w sumie ok. 180 tys. Wynik ten jest lepszy niż w przypadku poprzedniego filmu Joachima Triera. W 2022 roku "Najgorszego człowieka na świecie" zobaczyło w polskich kinach nieco ponad 110 tys. widzów. Z kolei oscarowego konkurenta "Wartości sentymentalnej", brazylijskiego "Tajnego agenta", który na ekrany trafił pod koniec marca, w premierowy weekend zobaczyło niespełna 10 tys. widzów. Po doliczeniu widowni z licznych pokazów przedpremierowych do końca miesiąca mógł przyciągnąć ok. 30 tys. osób. Tym samym konkurs popularności w Polsce wygrał zdecydowanie także norweski kandydat do Oscara. Tymczasem zdecydowanie największym rozczarowaniem miesiąca była "Panna młoda!". Film ten okazał się jednak porażką finansową nie tylko w Polsce. W kinach nad Wisłą wystartował on z poziomu 18 tys. widzów. Choć ostateczny wynik nie jest dokładnie znany, można przypuszczać, że przy negatywnych recenzjach oraz niskich ocenach widzów zainteresowanie nim bardzo szybko spadło i ostatecznie nie udało się mu zgromadzić nawet 50 tys. widzów. Po sukcesie, jaki w lutym odniosły "Wichrowe wzgórza" (w sumie blisko 700 tys. widzów), marzec okazał się dla Warner Bros. znacznie gorszy. Dodatkowo w ostatni weekend minionego miesiąca wystartowało "Oni cię zabiją", które w premierowy weekend zgromadziło zaledwie 13 tys. widzów. W kwietniu studio wypuści "Mumię: Film Lee Cronina". W związku z tym, że horrory cieszą się w Polsce często ponadprzeciętnie dużym zainteresowaniem, można spodziewać się co najmniej przyzwoitego rezultatu. Do kogo będzie należał kwiecień?Jeśli chodzi o hollywoodzkie nowości, to obecny miesiąc będzie należał jednak do dwóch innych tytułów: wspomnianego wcześniej "Super Mario Galaxy Film" a także "Michaela". To właśnie te nowości powinny zdominować polskie kina w kwietniu. I prawdopodobnie co najmniej jeden z nich stanie się pierwszą tegoroczną premierą z ponadmilionową widownią. W końcu!