Lepiej z nimi nie zadzierać. Niezapomniani ekranowi mściciele

W ostatnich tygodniach spore zamieszanie w sieci wywołał "Citizen Vigilante" Uwe Bolla. Choć jakość filmu jest dyskusyjna, produkcja błyskawicznie dorobiła się wiernych fanów i sprowokowała gorące dyskusje - także na stronach Filmwebu. Filmowi mściciele (czyli właśnie tytułowi vigilantes) budzą zresztą skrajne emocje. Z jednej strony oglądanie, jak ludzie bezkarnie krzywdzący innych w końcu dostają za swoje, przynosi dziką satysfakcję. Z drugiej - kino uwielbia pokazywać, jak cienka jest granica między sprawiedliwością a obsesją oraz między bohaterem a kimś, kto sam staje się zagrożeniem. Oto dziesięć wartych uwagi postaci, które wzięły prawo we własne ręce. Co ich zmotywowało? 10. Melvin Ferd - "Toksyczny Mściciel" Zaczynamy od klasyka prosto z legendarnej wytwórni Troma. Melvin Ferd w wyniku okrutnego żartu wpada do beczki z toksycznymi odpadami. Zamiast zginąć, mutuje w potężnego, zniekształconego herosa i staje się absolutną ikoną kina klasy B. Choć film opływa w kicz, absurd i przemoc, sam Melvin realizuje najczystszą definicję obrońcy uciśnionych. Poluje na bandytów, gwałcicieli i skorumpowanych polityków w fikcyjnym miasteczku Tromaville, rozrywając ich na strzępy za pomocą mopa i gołych rąk. I o to chodzi. 9. Jennifer Hills - "Pluję na twój grób" Jennifer Hills to bohaterka jednego z najbardziej kontrowersyjnych podgatunków kina grozy - rape and revenge. Młoda pisarka szukająca natchnienia na prowincji zostaje brutalnie zaatakowana i zgwałcona przez grupę lokalnych oprychów. Pozostawiona na śmierć, wraca z osobistą, skrupulatnie zaplanowaną i wyjątkowo bolesną dla oprawców wendetą. W przeciwieństwie do wielu innych postaci na tej liście, Jennifer nie ma żadnych wyjątkowych umiejętności ani militarnego doświadczenia. Jej przemiana i działania są wyłącznie wynikiem czystej traumy i desperacji. 8. Bracia MacManus - "Święci z Bostonu" Connor i Murphy MacManus to dwaj irlandzcy bracia z Bostonu, którzy po przypadkowym starciu z rosyjską mafią dochodzą do wniosku, że usłyszeli głos samego Boga. Jaką zlecił im misję? Oczyszczenie miasta z wszelkiej maści przestępców i grzeszników, których prawo nie potrafi dosięgnąć. "Święci z Bostonu" zyskali status kultowy głównie dzięki charyzmatycznym bohaterom, czarnemu humorowi i widowiskowym strzelaninom. MacManusowie nie są może skomplikowani psychologicznie, ale świetnie uosabiają ewentualne fantazje widzów o tym, że czasami ktoś po prostu powinien sam zrobić porządek na ulicach. 7. Bryan Mills - "Uprowadzona" Kiedy albańscy handlarze ludźmi porywają w Paryżu młodą dziewczynę, nie mają pojęcia, że jej ojciec to emerytowany agent CIA z "bardzo szczególnym zestawem umiejętności". "Uprowadzona" na dobre rozpoczęła erę Liama Neesona jako gwiazdy kina akcji i wciąż pozostaje jednym z jego najlepszych filmów w tej kategorii. Fakt, że motywacja Millsa jest tak osobista (bo w końcu ratuje swoją córkę), mimowolnie kieruje w stronę pytań, do czego my posunęlibyśmy się dla swoich bliskich. I sprawia, że szczególnie mu kibicujemy. 6. Cassie Thomas - "Obiecująca. Młoda. Kobieta." Cassie rzuca świetne studia medyczne po tym, jak jej przyjaciółka pada ofiarą gwałtu, a uczelnia tuszuje sprawę. Dziewczyna zaczyna prowadzić specyficzną grę: w weekendy udaje kompletnie pijaną w klubach, stanowiąc łatwy "cel" dla mężczyzn. Kiedy zostaje z nimi sam na sam, nagle trzeźwieje i funduje im emocjonalny nokaut. Cassie nie potrzebuje pistoletu - swoją najgroźniejszą broń czyni z psychologicznej konfrontacji. Tym samym Emerald Fennell daje nam świeże spojrzenie na motyw zemsty w erze #MeToo. 5. Beatrix Kiddo - "Kill Bill" Członkini elitarnie wyszkolonego plutonu zabójców zostaje zdradzona przez swojego szefa i kochanka, Billa. Po wybudzeniu się z czteroletniej śpiączki, Czarna Mamba sporządza listę śmierci i rusza, by po kolei wyeliminować dawnych kompanów, zostawiając tytułowego Billa na sam koniec. Dziś bohaterka Quentina Tarantino to ikona popkultury, a świetna rola Umy Thurman sprawia, że trudno jej nie kibicować w jej drodze zemsty i kolejnych potyczkach. Które zresztą ogląda się znakomicie - szczególnie tę na końcu pierwszej części.  4. John Wick - "John Wick" John Wick próbuje wieść spokojne życie po śmierci żony. Plany te spalają na panewce, gdy syn rosyjskiego mafiosa włamuje się do jego domu, kradnie ukochany samochód i zabija szczeniaka - ostatni prezent od zmarłej małżonki (jakby samo zabicie szczeniaka nie było wystarczająco okrutne). Napastnik nie wie jednak, że Wick to "Baba Jaga" - legendarny, najbardziej przerażający płatny zabójca na świecie. Ten prosty pretekst fabularny rozrósł się do całego filmowego uniwersum (i zapewne zainspirował choćby film "Nikt"). Dał też Keanu Reevesowi kolejną ikoniczną rolę, w której paradoksalnie jego surowe, oszczędne (żeby nie powiedzieć drewniane) aktorstwo pasuje jak nigdzie indziej. Oglądanie, jak Wick w pojedynkę roznosi całe armie wrogów, to czysta frajda, której kulminacja następuje w czwartej części cyklu. 3. Paul Kersey - "Życzenie śmierci" Paul Kersey (Charles Bronson) to nowojorski architekt o dość łagodnych poglądach. Wszystko się zmienia, gdy bandyci napadają na jego rodzinę, co doprowadza do śmierci jego żony. To nie wszystko - jego córka zostaje zgwałcona. Po czasie Paul wchodzi w posiadanie rewolweru i zaczyna nocami spacerować po najgorszych dzielnicach, celowo prowokując rzezimieszków. "Życzenie śmierci" to kamień milowy gatunku, który idealnie trafił w autentyczne lęki Amerykanów lat 70. przed rosnącą przestępczością (choć po premierze był krytykowany za wspieranie idei wymierzania sprawiedliwości na własną rękę). Kersey to nie żaden superbohater, tylko zdesperowany obywatel, który po tragicznych przeżyciach miał po prostu dość. 2. Frank Castle - "Punisher" W komiksach mścicieli nie brakuje (choćby V czy nawet Batman), ale nikt nie robi tego tak bezkompromisowo jak bohater Marvela. Frank Castle to weteran wojenny, który po stracie zamordowanej rodziny rusza na prywatną wojnę z przestępczością. Z wielką czaszką na piersi eliminuje bandytów bez żadnych półśrodków czy moralnych dylematów. Niezależnie od tego, czy oglądamy bardziej surową wersję Thomasa Jane'a, wyjątkowo brutalną Raya Stevensona, czy najbardziej ludzką interpretację Jona Bernthala, Punisher to od lat definicja mściciela idealnego i istnego koszmaru dla kryminalistów. Już wkrótce zobaczymy go na kinowym ekranie (choć tym razem w niższej kategorii wiekowej niż zazwyczaj) w filmie "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". 1. Travis Bickle - "Taksówkarz" Travis (kapitalny Robert De Niro w ikonicznej roli) to cierpiący na bezsenność weteran z Wietnamu, który dorabia nocami na nowojorskich taksówkach. Obserwując brud i zepsucie na ulicach, powoli pogrąża się w szaleństwie. W końcu kupuje broń, ścina włosy w irokeza i rusza na krwawą "akcję ratunkową", by wyciągnąć nieletnią prostytutkę z rąk sutenera. Martin Scorsese i scenarzysta Paul Schrader nie stworzyli jednak pomnikowego bohatera. Travis jest skrajnie samotny, wyalienowany, pełen uprzedzeń i niestabilny psychicznie. Jego krucjata to nie efekt chłodnej kalkulacji, ale rozpaczliwy krzyk człowieka, który próbuje nadać jakikolwiek sens własnej egzystencji. Właśnie dlatego jest taki interesujący. Jakich bohaterów dodalibyście na tę listę?"Citizen Vigilante" - zwiastun

Nolan: Nagonka na "Odyseję" jest "nieważna"

Jeszcze przed premierą "Odyseja" Christophera Nolana spotkała się z silnym sprzeciwem. Internauci z Elonem Muskiem na czele rzucili się na reżysera, krytykując kolejne elementy widowiska: od castingu Lupity Nyong'o i Elliota Page'a przez design zbroi Agamemnona po amerykański akcent gwiazd. W wywiadzie dla The Telegraph reżyser zabrał głos w sprawie. Jego zdaniem tego typu przedpremierowy dyskurs nie ma znaczenia.    Nolan odpowiada krytykom "Odysei" To normalna kolej rzeczy, powiedział Nolan o przedpremierowym backlashu. Ale te dyskusje, które mają miejsce, zanim ludzie obejrzeli film, zawsze okazują się nieważne. Bo nikt, kto bierze w nich udział, nie wie jeszcze, jaki jest film.       Pamiętajcie, spędziłem 10 lat zajmując się Batmanem, zaznacza reżyser. Kiedy zabrałem się za "Batmana – Początek", scenarzyści i rysownicy pracowali nad tą uwielbianą postacią przez prawie 65 lat. I wokół było dużo silnych opinii o tym, co on reprezentuje. W czasie kręcenia tej trylogii nauczyłem się, że nie możesz się tym martwić. Musisz oddać hołd oryginalnemu tekstowi interpretując go najsilniej, jak potrafisz.          Koniec końców fani – nawet kiedy robiliśmy coś, czego sami by nie zrobili – docenili szczerą próbę stworzenia na ekranie najlepszej wersji, na jaką było nas stać, dodał Nolan. Mogę jedynie zrobić najlepszy film, jaki potrafię, pozostając przy tym możliwie szczerym. Efekt będzie różnić się od wersji, jaką zrobiłby ktoś inny. Ale na tym polega adaptacja.    Premiera filmu: 17 lipca.      "Odyseja" – zwiastun "Odyseja" jest adaptacją słynnego eposu Homera. Opowiada o wydarzeniach rozgrywających się po zakończeniu wojny trojańskiej. Jeden z jej bohaterów, król Itaki Odyseusz, rozpoczyna podróż powrotną do domu. To, co powinno być krótką wyprawą, zmienia się w 10-letnią przygodę pełną niebezpieczeństw, legendarnych stworzeń i wtrącania się we wszystko bogów. A tymczasem w Itace żona i syn Odyseusza stają przez coraz trudniejszym zadaniem pozostania wiernymi i pełnymi nadziei...         Gwiazdą widowiska jest Matt Damon. W obsadzie są również m.in. Charlize Theron, Anne Hathaway, Tom Holland, Zendaya, Robert Pattinson, Lupita Nyong'o, Mia Goth czy Elliot Page.