"Cyberpunk 2077" zmierza na wielki ekran. Paramount Pictures pracuje nad aktorskim filmem osadzonym w świecie popularnej gry studia CD Projekt Red. Projekt znajduje się obecnie na wczesnym etapie, dlatego nie znamy jeszcze reżysera, obsady ani daty premiery.CD Projekt Red zaangażowane w produkcję Jak donosi "Deadline", producentem filmu będzie Lorenzo di Bonaventura, który będzie współpracował przy projekcie z CD Projekt Red. Polskie studio jest właścicielem praw do marki i ma uczestniczyć w produkcji. "Cyberpunk 2077" okazał się ogromnym sukcesem komercyjnym. Gra sprzedała się na całym świecie w ponad 40 milionach egzemplarzy, a wydane później rozszerzenie "Cyberpunk 2077: Widmo wolności" w 15 mln. Akcja gry rozgrywa się w Night City, fikcyjnym kalifornijskim mieście przyszłości. Głównym bohaterem gry jest V, najemnik, który wchodzi w posiadanie biochipu zawierającego engram Johnny'ego Silverhanda - legendarnego rockmana i terrorysty. Gdy świadomość Silverhanda zaczyna przejmować kontrolę nad ciałem V, obaj muszą znaleźć sposób na rozdzielenie ich umysłów i uratowanie życia bohatera. Na ich drodze staje między innymi potężna korporacja Arasaka. Gra zainspirowała także powstanie anime "Cyberpunk: Edgerunners". Dla Paramountu będzie to kolejna próba wykorzystania potencjału popularnej marki gier. Wytwórnia współprodukuje również aktorską adaptację "Street Fighter", która trafi do kin 16 października, a także przygotowuje film na podstawie serii "Call of Duty". Za ten drugi projekt odpowiada Peter Berg, który reżyseruje i współtworzy scenariusz z Taylorem Sheridanem."Cyberpunk 2077" - zwiastun gry
Wielkimi krokami zbliżają się kolejne odcinki "Rancza". Tymczasem w sprawie przyszłości serialu wypowiedział się Maciej Strzembosz, producent i współtwórca serialu. W tym tygodniu prezes ATM Grupy Przemysław Kmiotek zasugerował, że w planach są kolejne sezony, które mają być realizowane w 2027 i 2028 roku. W poście na Facebooku Strzembosz dał jednak do zrozumienia, że nie ma co liczyć na jeszcze więcej odcinków: Drodzy i Szanowni, powtórzę jeszcze raz: NIE BĘDZIE KOLEJNEGO SEZONU "RANCZA". Dodał jednak, że nie oznacza to końca całego uniwersum. Wśród możliwych pomysłów wymienił wznowienie powieści towarzyszących pierwszym sezonom, a także stworzenie książek na podstawie kolejnych części. W grę mogą wchodzić również interaktywna atrakcja, gra planszowa czy wreszcie wydanie piosenek z serialu. Przypomnijmy, że powracający po 10-letniej przerwie hit TVP dostał nie tylko nowe odcinki, ale również nowy podtytuł. 11. sezon serialu nazywa się bowiem "Ranczo: Zemsta wiedźm". Widzowie dostaną sześć nowych odcinków. Ich premiera zaplanowana jest na grudzień. Twórcy zapowiadają "piękne zamknięcie historii mieszkańców Wilkowyj". W serialu zobaczymy wiele znajomych twarzy. Powrócili: Ilona Ostrowska, Cezary Żak, Artur Barciś, Marta Chodorowska, Grażyna Zielińska, Sylwester Maciejewski, Bogdan Kalus, Piotr Pręgowski, Violetta Arlak, Magdalena Kuta, Marta Lipińska, Katarzyna Żak, Grzegorz Wons, Dorota Chotecka i Magda Waligórska. Są też nowe osoby w obsadzie: Dorota Stalińska, Katarzyna Maciąg, Karolina i Paulina Chapko, Anna Sroka-Hryń, Joanna Stanecka, Magdalena Wróbel, Karolina Poks oraz Monika Pawlicka. Wszystkie odcinki wyreżyserował Wojciech Adamczyk na podstawie scenariusza napisanego przez Andrzeja Grembowicza.Zwiastun serialu "Ranczo: Zemsta wiedźm"
W środę wieczorem w Muzeum Historii Polski odbyło się uroczyste otwarcie 42. Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego. Na gali nie mogło zabraknąć ekipy Filmwebu, która miała okazję porozmawiać z organizatorami oraz zaproszonymi gośćmi.
W XIII-wiecznej Anglii tajemnicza istota przemierza spowite mgłą tereny, a lokalne legendy zaczynają przerażająco urzeczywistniać się na oczach mieszkańców.
Wnikliwe spojrzenie za kulisy legendy Elona Muska - jednego z najbardziej znanych na świecie "przedsiębiorców-wynalazców", który wywiera ogromny wpływ na otaczający nas świat.
Do sennego miasteczka na wschodzie Polski przybywa Wolff, tajemniczy urzędnik z Berlina. Pilnie strzeże powodów swojej wizyty, ale sama jego obecność szybko burzy spokój w Małym Zalesiu.