Box Office USA: "Avatar: Ogień i popiół" nadal niepokonany

To miał być weekend, kiedy w końcu dokona się w amerykańskim box offisie zmiana na pozycji lidera. Cóż, fani muszą na tę chwilę poczekać jeszcze co najmniej tydzień. Ubiegłoroczna premiera Jamesa Camerona pokonała nowość od Nii DaCosty. W sam weekend przewaga widowiska "Avatar: Ogień i popiół" nad horrorem "28 lat później - Część 2: Świątynia kości" jest minimalna i w teorii po podliczeniu wszystkich danych może dojść do zamiany miejsc, jednak w czasie długiego weekendu (poniedziałek jest w USA dniem wolnym) ta przewaga nie ulega wątpliwości. Prognozy mówią o tym, że trzeci "Avatar" zarobi ok. 17,2 mln dolarów, a drugie "28 lat później" tylko 15 milionów. Oczekiwania wobec filmu DaCosty były większe. Choć nikt nie spodziewał się powtórki z otwarcia "28 lat później" (32,8 mln dolarów w 4 dni), to jednak większość analityków była pewna, że film stać na co najmniej 20 milionów dolarów w długi weekend. Jak widać, były to prognozy zdecydowanie zbyt optymistyczne. Filmy 2025 roku z wpływami powyżej 100 mln dolarów # Tytuł zarobił w sumie otwarcie liczba kin premiera VOD budżet 1 Minecraft: Film $424,1 $162,8 4,289 4.04 13.05 $150 2 Lilo & Stitch $423,8 $146,0 4,410 23.05 22.07 $100 3 Zwierzogród 2  $390,0 $100,3 4,000 26.11 - $150 4 Avatar: Ogień i popiół (+1) $363,5 $89,2 3,800 19.12 - $400 5 Superman (-1) $354,2 $125,0 4,275 11.07 15.08 $364* 6 Wicked: Na dobre  $342,5 $147,0 4,115 21.11 30.12 $165 7 Jurassic World: Odrodzenie  $339,6 $92,0 4,324 2.07 5.08 $180 8 Grzesznicy  $280,0 $48,0 3,347 18.04 3.06 $90 9 Fantastyczna 4: Pierwsze kroki  $274,3 $117,6 4,125 25.07 23.09 $200 10 Jak wytresować smoka  $263,0 $84,6 4,373 13.06 15.07 $150 11 Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat  $200,5 $88,8 4,105 14.02 15.04 $380 12 Mission: Impossible—The Final Reckoning  $197,4 $64,0 3,861 23.05 19.08 $400 13 Thunderbolts*  $190,3 $74,3 4,330 2.05 1.07 $180 14 F1: Film  $189,6 $57,0 3,732 27.06 22.08 $300 15 Obecność 4: Ostatnie namaszczenie  $177,8 $84,0 3,802 5.09 7.10 $55 16 Zniknięcia  $151,6 $43,5 3,631 8.08 9.09 $38 17 Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi  $138,3 $51,6 3,523 16.05 17.06 $50 18 Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba Infinity Castle  $134,5 $70,6 3,342 12.09 - $20 19 Pięć koszmarnych nocy 2  $127,5 $64,0 3,579 5.12 23.12 $51 20 Pomoc domowa (NOWOŚĆ) $107,1 $19,0 3,123 19.12 $35 *Niektóre źródła podają 225 mln Co poszło nie tak? Z całą pewnością nie można winy zrzucić na twórców filmu. Ci nieliczni widzowie, którzy poszli do kin na "Świątynię kości", są nią zachwyceni. W CinemaScore horror otrzymał ocenę A-, czyli wyższą od tej, jaką dostał w tamtym roku film Danny'ego Boyle'a. Zawiodło planowanie Sony. Wytwórni nie udało się przekonać Amerykanów, że warto to zobaczyć w kinach. W miniony weekend dostaliśmy też kolejne potwierdzenie tego, że nostalgia się sprzedaje. Do amerykańskich kin powróciła "Drużyna Pierścienia". Widowisko świętuje swoje ćwierćwiecze i w weekend zgarnęło 3,6 mln dolarów. W ten sposób łączne wpływy przekroczyły 323 mln dolarów. "Avatar: Ogień i popiół" pozostając numerem jeden ma już w sumie na koncie 363,5 mln dolarów, dzięki czemu na liście najbardziej kasowych premier roku 2025 awansował na czwarte miejsce. W teorii "Zwierzogród 2" jest w jego zasięgu, a to oznaczałoby podium dla filmu Camerona. Do grona ubiegłoroczny premier, które w samych Stanach Zjednoczonych zarobiły w kinach co najmniej 100 milionów dolarów, dołączyła w ten weekend "Pomoc domowa". Żadna inna premiera Lionsgate'u w 2025 roku i 2024 roku nie była w stanie dokonać tej sztuki. Z kolei "Wielki Marty" został właśnie najbardziej kasowym filmem A24 w Ameryce. Film ma na koncie ponad 79 milionów dolarów, a dotychczasowy rekordzista "Wszystko wszędzie naraz" zarobił w USA 77,1 mln dolarów. Box Office USA: 9-11 stycznia 2026 # Tytuł zarobił w weekend zarobił w sumie tyg. na ekranie kina 1 Avatar: Ogień i popiół  $13,32 $363,53 5 3300 2 28 lat później - Część 2: Świątynia kości (NOWOŚĆ)  $10,9* $13,0 1 3506 3 Zwierzogród 2 (+1) $8,77 $390,01 8 3100 4 Pomoc domowa (-1) $8,52 $107,14 5 3101 5 Wielki Marty (+1) $5,48 $79,65 5 2027 6 Szympans (-4) $5,0 $19,6 2 2964 7 Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia (wznowienie) $3,58 $323,7 n/a 1686 8 Greenland 2 (-3) $3,37 $14,12 2 2718 9 Anakonda (-2) $3,2 $59,09 4 2424 10 SpongeBob: Klątwa pirata (-2) $2,32 $67,13 5 1939 *wynik otwarcia z samego weekendu Trzy duże premiery zaplanowane są na nadchodzący weekend. To film SF Chrisem Prattem "90 minut do wolności", horror "Powrót do Silent Hill" na podstawie gry wideo oraz "Testament Ann Lee", w którym gra gwiazda "Pomocy domowej" Amanda Seyfried.

Nie żyje Roger Allers. Był współreżyserem "Króla Lwa"

Nie żyje Roger Allers, reżyser filmów animowanych, nominowany do Oscara i Tony, najbardziej znany jako współtwórca kultowego "Króla Lwa" z 1994 roku. Twórca zmarł w sobotę w wieku 76 lat. Jak poinformował rzecznik Disney Animation w rozmowie z The Hollywood Reporter, Allers odszedł nagle w swoim domu w Santa Monica po krótkiej chorobie.Dokonania Allersa Roger Allers urodził się 29 czerwca 1949 roku w Rye w stanie Nowy Jork. Pasję do animacji odkrył już w młodym wieku, a następnie ukończył studia artystyczne na Arizona State University. Jego debiutem reżyserskim był właśnie "Król Lew" wyreżyserowany z Robem Minkoffem. Film okazał się gigantycznym sukcesem kasowym – w kinach zarobił niemal 979 milionów dolarów, stając się najbardziej dochodową produkcją 1994 roku. Wcześniej Allers pracował przy tworzeniu innych klasyków Disneya, m.in. "Aladyna", "Pięknej i Bestii" czy "Małej Syrenki", a także filmu "Tron". Allers współtworzył także scenariusz musicalowej wersji "Króla Lwa", za co w 1998 roku otrzymał nominację do nagrody Tony. W 2006 roku współreżyserował animację "Sezon na misia" dla Sony Pictures, a w 2014 roku napisał i wyreżyserował animowaną adaptację "Proroka" Kahlila Gibrana. Był również nominowany do Oscara za krótkometrażowy film animowany "Dziewczynka z zapałkami". W oficjalnym oświadczeniu dyrektor generalny Disneya Bob Iger podkreślił, że Allers był wizjonerem, który doskonale rozumiał siłę opowiadania historii i potrafił łączyć niezapomnianych bohaterów, emocje i muzykę w dzieła ponadczasowe."Król Lew" - zwiastun

Damon: Netflix każe po kilka razy powtarzać fabułę filmu. Powód? Telefony

Piątkowa premiera filmu "Łup" stała się okazją do dziennikarskich przesłuchań Matta Damona i Bena Afflecka. Duet aktorów i producentów po raz kolejny spotyka się na i poza ekranem, tym razem działając we współpracy z Netfliksem. W najnowszym odcinku podcastu "The Joe Rogan Experience" obaj opowiedzieli o różnicach i charakterystycznych cechach w pracy z serwisem streamingowym. Damon podkreślił między słowami, że Netflix starał się mocno ingerować w scenariusz. Zdaniem aktora kierownictwo wymuszało, by produkcje "trzy albo cztery razy powtarzały fabułę w dialogach" ponieważ użytkownicy platformy "siedzą w telefonach w trakcie oglądania filmów". Co powiedział Matt Damon?Aktor podkreślił, że wymagania Netfliksa wynikają bezpośrednio ze zmiany w uwadze widzów, dla których trudnym jest zachowanie niewzruszonego niczym skupienia przez cały okres trwania pełnometrażowego filmu. Zauważając to w swoich badaniach konsumentów, platforma streamingowa postanowiła odpowiedzieć na ten trend ingerując w samą fabułę swoich treści – tak, by powtarzały i mocniej podkreślały one to, co z perspektywy scenariusza jest naprawdę ważne.  Standardowy sposób robienia filmu akcji, którego się nauczyliśmy, polegał na tym, że zazwyczaj masz trzy duże sekwencje akcji: jedną w pierwszym akcie, jedną w drugim i jedną w trzecim. Większość budżetu wydajesz na tę w trzecim akcie. To jest twój finał. A teraz oni mówią: "Czy możemy mieć coś dużego w pierwszych pięciu minutach? Chcemy, żeby ludzie zostali... I byłoby dobrze, gdybyś trzy albo cztery razy powtórzył fabułę w dialogach, bo ludzie siedzą z nosami w telefonach, kiedy oglądają – powiedział rozbrajająco szczerze Damon. Na szczęście, nie wszystkie produkcje Netfiksa przestrzegają podobnych zaleceń, co w rozmowie zauważył także Ben Affleck. Aktor wskazał na przykład "Dojrzewania", udowadniając, że w tej strukturze produkcyjnej twórcy dalej mają szansę na tworzenie własnych, prowadzonych w zgodzie z nimi samymi projektów.  Ale potem patrzysz na "Dojrzewanie" i ono nie robi żadnej z tych pier*****ych rzeczy. A jest zaj******e dobre. I jest mroczne. Jest tragiczne i intensywne. To historia faceta, który dowiaduje się, że jego dziecko jest oskarżone o morderstwo. Są długie ujęcia tyłów ich głów. Wsiadają do samochodu, nikt nic nie mówi – opisał Affleck. Słowa Matta Damona prędko obiegły amerykański internet, wywołując dyskusję na temat przyzwyczajeń współczesnych widzów i taktyk świadomego kapitalizowania tych nawyków. Wielu obserwatorów uznało, że Netflix zmusza twórców do obniżania standardów własnych pozycji filmowych i kształci nowego, nieuważnego i niewymagającego widza. Tak bezpośrednia krytyka Netfliksa ze strony aktora zdziwiły tym bardziej, że do niedawna wydawało się ,że relacje między nimi są raczej pozytywne. Affleck i Damon jeszcze przed premierą filmu chwalili się, że udało im się przekonać serwis streamingowy do wypłacenia wszystkim członkom ekipy "Łupu" bonusu od określonej ilości wyświetleń produkcji – pierwszy raz w historii platformy."Łup" – zobacz zwiastun filmu