TOP: Quentin Tarantino nie znosi tych tych filmów

W zeszłym tygodniu Quentin Tarantino wywołał niemałe poruszenie swoim artykułem, w którym otwarcie skrytykował filmy powstałe w czasach po pandemii. Reżyser przyznał, że w każdym nowym filmie znajduje liczne wady, a samo Hollywood określił jako "fabrykę pozbawionych smaku kiełbas". Nie był to pierwszy raz, gdy słynny twórca nie przebierał w słowach, wypowiadając się o dziełach swoich kolegów po fachu czy współczesnych trendach (negatywnie mówił choćby o "marvelizacji" Hollywood i twierdził, że współcześnie nie ma już gwiazd filmowych). W poniższym zestawieniu zbierzemy wybrane przykłady filmów, które otwarcie krytykował reżyser "Pulp Fiction". Zgadzacie się z którąś z opinii Tarantino?"Urodzeni mordercy" – zwiastun

"Straszny film" zarobił fortunę. Ile dostała jego gwiazda?

Gwiazda serii "Straszny film" Anna Faris udzieliła ostatnio wywiadu dziennikowi "Variety". Opowiedziała w nim o kulisach pracy przy kultowej serii, w tym o swoich zarobkach, które pomimo box office'owego sukcesu wcale nie były wysokie. "Straszny film": duży box office, mała gaża aktorskaW rozmowie aktorka wspomina, że po premierze "Strasznego filmu 2" od projektu została odsunięta rodzina Wayansów, która stworzyła cykl. - W 2002 roku Keenen (Ivory Wayans - reżyser i współscenarzysta) zadzwonił do mnie i powiedział, że seria została im odebrana. Poprosił, żebym nie brała udziału w kolejnej części - relacjonuje Faris.  Aktorka była jednak w trudnej sytuacji finansowej i nie mogła odmówić udziału w produkcji, mimo osobistej sympatii do twórców. - Powiedział: "Mogą cię co najwyżej pozwać", a ja myślałam tylko o tym, że mieszkam w kawalerce przy targu z warzywami - wspomina aktorka. Faris zdradziła również, że jej wynagrodzenie za pierwszą część serii było bardzo niskie jak na skalę sukcesu filmu. Za występ w pierwszym "Strasznym filmie", który zarobił w kinach 278 milionów dolarów, otrzymała około 65 tysięcy dolarów kanadyjskich w ramach trzyfilmowego kontraktu. - Nie rozumiałam wtedy, jak działają takie umowy. Studio może związać aktora na kilka części i płacić stosunkowo niewiele - powiedziała. Jak dodała, podobnie wyglądały jej zarobki przy kolejnych częściach, co sprawiło, że miała mieszane uczucia wobec całej serii - z jednej strony była to dla niej ogromna szansa, z drugiej finansowe rozczarowanie. Aktorka przyznała, że przez pewien czas czuła się w Hollywood niepewnie i miała wrażenie, że stopniowo znika z branży. Sytuacja zmieniła się dopiero niedawno, gdy Marlon Wayans odezwał się do niej w 2025 roku i zaproponował powrót do serii. - To było uczucie zwycięstwa. Ostatni rok i pół był dla mnie bardzo pozytywny - podkreśliła. Nowy "Straszny film" również sprzedaje się świetnie. Po 10 dniach od premiery na jego koncie jest już 130 milionów dolarów. "Straszny film": zwiastun

"Królestwo Kryształowej Czaszki" to najgorszy "Indiana Jones"?

Była szefowa LucasFilm, a także producentka serii o przygodach Indiany Jonesa, Kathleen Kennedy, udzieliła niedawno obszernego wywiadu serwisowi Vulture. W trakcie rozmowy przyznała, że jej zdaniem najgorszą częścią kultowego cyklu jest "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki". Wskazała również na przyczyny takowego stanu rzeczy.  "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki": po co ci kosmici?Według Kennedy źródłem wszystkich problemów była niemożność osiągnięcia porozumienia między pomysłodawcą serii George'em Lucasem, reżyserem Stevenem Spielbergiem i odtwórcą głównej roli Harrisonem Fordem co do tego, w jakim kierunku powinna zmierzać seria.  Lucas chciał stworzyć historię inspirowaną produkcjami science fiction z lat 50., w tym "Wojną światów". Zarówno Spielberg jak i Ford nie byli jednak entuzjastami tego konceptu.  Steven miał problem z tym filmem. Harrison również. Nie chcieli realizować kolejnej części "Poszukiwaczy zaginionej Arki" z kosmitami w centrum historii - wspomina Kennedy - Tak zaczął się ich konflikt. Ostatecznie wszyscy zrobili to, czego chciał George - przyznała producentka - To prawdopodobnie było właściwe rozwiązanie, ale Steven i Harrison nie byli zaangażowani w ten pomysł w stu procentach. Właśnie dlatego ten film jest najsłabszy spośród czterech części wyreżyserowanych przez Stevena.  Kennedy wspomniała również o problemach ze stroną wizualną widowiska. Autor zdjęć Janusz Kamiński próbował odtworzyć estetykę trzech pierwszych części cyklu, które fotografował Douglas Slocombe. Po latach Polak przyznał, że nie udało mu się osiągnąć tego samego efektu. Mimo mieszanych recenzji "Królestwo Kryształowej Czaszki" okazało się finansowym sukcesem i zarobiło ponad 800 milionów dolarów na całym świecie - najwięcej ze wszystkich części. Film spotkał się jednak z chłodnym przyjęciem fanów. Źle przyjęta została zwłaszcza próba przekazania pałeczki nowemu bohaterowi - Muttowi Williamsowi granemu przez Shię LaBeoufa.Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki": zwiastun