"Gra o tron": Znamy datę premiery pierwszego filmu z Westeros

Wracamy do Westeros, a właściwie – do przeszłości Westeros. Wytwórnia Warner Bros. podzieliła się właśnie ważną aktualizacją w sprawie pierwszego pełnometrażowego filmu osadzonego w świecie George'a R.R. Martina. "Aegon’s Conquest" ma trafić do kin w 2029 roku. Fabuła filmu przeniesie nas w czasie, by opowiedzieć historię pierwszego władcy, który zasiadł na Żelaznym Tronie."Aegon’s Conquest" – co wiemy o filmie?Dokładna data premiery ujawniona przez Warner Bros. to 1 czerwca 2029 roku. Akcja "Aegon's Conquest" zostanie osadzona kilkaset lat przed wydarzeniami pamiętanymi z "Gry o tron". Zawarty w oryginalnym tytule "podbój Aegona" naprowadza nas na kształt fabuły filmu. Historia z całą pewnością będzie dotyczyć drogi na Żelazny Tron i podporządkowania sobie większości z Siedmiu Królestw przez Aegona Zdobywcę – założyciela dynastii Targareynów. Na tę chwilę żadne informacje na temat fabuły filmu nie zostały jeszcze potwierdzone przez studio. W świecie stworzonym przez George'a R.R. Martina Aegon I Targaryen – znany też jako Aegon Zdobywca lub Aegon Smok – to pierwszy władca, który podbił Westeros i zjednoczył królestwo (z wyjątkiem Dorne i ziem za Murem). Pomogły mu w tym trzy potężne smoki: dosiadany przez niego Balerion Czarny Strach oraz Vhagar i Meraxes (dosiadane przez jego siostry-żony Visenyę i Rhaenys). Na tę chwilę nie wiemy, kto wcieli się w głównego bohatera opowieści. Aegon nigdy dotąd nie pojawił się w żadnym serialu z uniwersum "Gry o tron". Reżyserem projektu został Owen Harris, twórca mocno zżyty w krajobrazem Westeros – jako producent wykonawczy odpowiada bowiem za serial "Rycerz Siedmiu Królestw", którego drugi sezon trafi na platformę HBO Max w przyszłym roku. Swój film stworzy na podstawie scenariusza autorstwa Beau Willimona. Scenarzysta w przeszłości pracował nad serialami "House of Cards" czy "Andor"."Ród smoka" – rozmawiamy z gwiazdami serialu

Instagram nałożył cenzurę na wpis Florence Pugh?

Florence Pugh zabrała ostatnio głos w sprawie zarzutów dotyczących gwałtu, do którego miało dojść w 2024 roku na Uniwersytecie Cornella. Aktorka zaapelowała w mediach społecznościowych do mężczyzn, by nie milczeli w obliczu przemocy seksualnej. Niedługo później zauważyła jednak, że jej wpis na Instagramie przestał być dostępny dla niej oraz części obserwujących.Florence Pugh z apelem do mężczyzn Sprawa dotyczy pozwu złożonego przez byłą studentkę Cornella. Kobieta twierdzi, że została odurzona alkoholem i narkotykami, a następnie zgwałcona przez kilku mężczyzn w domu należącym do bractwa studenckiego. O zdarzeniu poinformowała policję Uniwersytetu Cornella, jednak nie wniesiono w tej sprawie zarzutów karnych. W poniedziałek prokurator okręgowy hrabstwa Tompkins Matthew Van Houten poinformował, że śledztwo zostanie wznowione. Pugh odniosła się do sprawy w niedzielę na Instagramie. Aktorka zaapelowała do mężczyzn, by zabierali głos i uczestniczyli w rozmowach o tym, jak zapobiegać przemocy seksualnej i przyzwoleniu na takie zachowania. To naprawdę moment, w którym potrzebujemy, by nasi mężczyźni byli równie przerażeni i zniesmaczeni jak my. Musicie prowadzić rozmowy o tym, jak zmienić przyzwolenie na takie zachowania i współudział w nich. Pugh zwróciła również uwagę na rolę szkół i uniwersytetów w przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet: Szkoły i uniwersytety na całym świecie wciąż zawodzą kobiety. Przez lata wychowujecie mężczyzn w przekonaniu, że mogą wyrządzić ogromną krzywdę i nie zostaną za to ukarani. Aktorka zaapelowała również o konsekwencje wobec osób, które chronią sprawców gwałtów lub wymierzają im łagodne kary. Później Pugh zauważyła, że jej wcześniejszy wpis dotyczący sprawy Cornella przestał być dostępny: Niepokojące jest to, że ani ja, ani część moich obserwujących nie może uzyskać dostępu do ostatniego posta, który napisałam na temat przemocy seksualnej na Cornellu. Dlaczego? Czy został usunięty także u innych? Czy jestem cenzurowana za mówienie o gwałcie?Wyświetl ten post na InstagramiePost udostępniony przez Florence Pugh (@florencepugh)Jak zauważył "The Hollywood Reporter", użytkownicy próbujący otworzyć wcześniejszy wpis Pugh otrzymywali na Instagramie ostrzeżenie dotyczące treści wrażliwych, które zasłaniało jego zawartość. "THR" zwrócił się do firmy Meta z prośbą o komentarz, ale nie otrzymał jeszcze odpowiedzi. Pugh nie była jedyną osobą z Hollywood, która zabrała głos w sprawie. Aktor Josh Gad określił sytuację jako "zniszczenie życia" i skrytykował brak odpowiedzialności osób zamieszanych w sprawę. Z kolei Hudson Williams, gwiazdor serialu "Gorąca rywalizacja", opublikował w relacji na Instagramie zdjęcia mężczyzn oskarżonych o gwałt, domagając się ich aresztowania.

"Avengers: Koniec gry" ma nowy koniec. Bracia Russo tłumaczą

Widowisko "Avengers: Koniec gry" wróciło do kin z nowymi scenami, które mają przygotować widownię na grudniową premierę "Avengers: Doomsday". Reżyserzy obu filmów, bracia Joe i Anthony Russo, wyjaśnili, co oznacza dodane nowe zakończenie hitu z 2019 roku.    "Avengers: Koniec gry" – co oznacza nowe zakończenie filmu?  UWAGA! SPOILERY Z NOWEJ WERSJI "AVENGERS: KOŃCA GRY"! W nowej wersji "Końca gry" finałowa scena, w której Steve Rogers (Chris Evans) i Peggy Carter (Hayley Atwell) wspólnie tańczą, trwa dłużej. Do drzwi puka bowiem Loki (Tom Hiddleston), który oferuje bohaterom pomoc w problemach z liniami czasu. Jak skomentowali tę nową wersję bracia Russo?    Uznaliśmy, że finał "Końca gry" to idealne zakończenie historii Steve'a Rogersa, powiedział Anthony Russo. Mieliśmy jednak pomysł, by pójść o krok dalej poza to zakończenie. Jeden moment może radykalnie zmienić wszystko. To była duża część naszej frajdy wynikającej z pomysłu na to, czym jest "Doomsday" i dokąd prowadzi ta historia. Uniwersum Marvela to gigantyczny eksperyment. Tak było od lat, dodał Joe Russo. Część uroku naszego powrotu polegała na sprawdzeniu czy możemy się cofnąć, żeby popchnąć historię do przodu. Nikt tego wcześniej nie robił. Nikt nie miał takiej okazji. To płynne uniwersum, nieprawdaż? Można zrobić coś takiego w tym świecie i wydawało nam się to interesującym sposobem, żeby rozpocząć historię "Doomsday".         A co z obecnością Lokiego w tej scenie? Słuchajcie, bóg oszustwa okazuje się być bogiem oszustwa. Loki to jeden z najbardziej fascynujących bohaterów i miał już mnóstwo inkarnacji. Jednym z plusów "Doomsday" jest to, że zobaczymy nową wersję tej postaci, dodał Anthony Russo.     Reżyserzy potwierdzili, że dodatkowe sceny z "Avengers: Końca gry" nie pojawią się w "Avengers: Doomsday" i służą jedynie do zbudowania pomostu między dwoma filmami.     "Avengers: Doomsday" wejdzie do kin 16 grudnia."Avengers: Doomsday" – zwiastun Bohaterowie z trzech różnych wszechświatów zmierzają ku śmiertelnie niebezpiecznej konfrontacji i stają w obliczu egzystencjalnego zagrożenia, z jakim nigdy wcześniej się nie spotkali.