Listy

Nowość na Filmwebie!
Dowiedz się więcej o tier listach
Przeczytaj poradnik
Opcje listy - kontrola w Twoich rękach
Dowiedz się więcej
Zobacz gdzie znaleźć listy na Filmwebie
Zobacz

Jacob Elordi i postapokalipsa Ridleya Scotta. Zwiastun "Gwiazdozbioru Psa"

Parę dni temu do sieci trafiły pierwsze zdjęcia, a teraz możecie już obejrzeć zwiastun nowego filmu Ridleya Scotta "Gwiazdozbiór Psa". Obraz trafi do kin pod koniec sierpnia. O czym opowiada "Gwiazdozbiór Psa" Film opowiada historię pilota Higa. Bohater przeżył epidemię grypy, która wytrzebiła niemal całą ludzką populację. Nie żyją jego żona i przyjaciele, a on sam mieszka w hangarze na małym opuszczonym lotnisku wraz ze swoim psem i jedynym sąsiadem – mizantropem nie rozstającym się z bronią. W swojej Cessnie 182 z 1956 roku Hig zabezpiecza strefę ochronną lotniska, a od czasu do czasu wymyka się w góry, by łowić ryby i udawać przed samym sobą, że wszystko jest jak dawniej. Ale kiedy w pokładowym radiu natrafia na transmisję z innego lotniska, budzi się tkwiąca w nim głęboko nadzieja, że gdzieś istnieje inne, lepsze życie, podobne do tego, które utracił. Ryzykując wszystko, Hig wyrusza na wyprawę tam, skąd nie będzie już mógł powrócić, nie tankując: kieruje się do źródła zaszumionego sygnału radiowego. To, co go czeka, i z czym musi się zmierzyć, jest i lepsze, i gorsze od czegokolwiek, czego mógł się spodziewać.  "Gwiazdozbiór Psa" miał trafić do kin pod koniec marca tego roku. Jednak jeszcze w grudniu ubiegłego roku Disney przeniósł premierę na koniec sierpnia.  Za kamerą stanął Ridley Scott. A przed kamerą pojawili się: Jacob Elordi, Josh Brolin, Guy Pearce, Margaret Qualley oraz Benedict Wong.Pierwszy zwiastun filmu "Gwiazdozbiór Psa"

Marvel pokazał nowy zwiastun "Avengers: Doomsday". Kto się w nim pojawia?

Wczoraj podczas CinemaConu w Las Vegas odbyła się prezentacja nadchodzących filmów Disneya. Studio zaprezentowało między innymi pierwszy obszerny materiał z "Avengers: Doomsday" - widowiska, w którym zobaczymy postaci z różnych części multiwersum. Zmierzą się one z Doktorem Doomem, w którego wciela się Robert Downey Jr. Zapowiedź nie trafiła do sieci, ale w sieci pojawiły się jej opisy. Twórcy "Doomsday" pojawili się na scenie Szef Marvel Studios, Kevin Feige, zapowiedział na scenie, że film będzie bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z "Avengers: Końca gry". Podkreślił też, że produkcja po raz pierwszy na taką skalę połączy Avengersów z mutantami z uniwersum X-Men. Za kamerą ponownie stanęli Anthony Russo i Joe Russo, twórcy jednych z największych hitów MCU. Jak zaznaczył Joe Russo, Doom nie będzie typowym czarnym charakterem: "to jedna z najbardziej złożonych postaci Marvela, zawsze kilka kroków przed innymi". W zaprezentowanym widzom materiale pokazano właśnie tego złoczyńcę, choć nie zabrakło także członków innych grup MCU. Chris Hemsworth jako Thor zapowiada nadchodzące zagrożenie, sugerując, że bohaterowie będą potrzebować cudu. We fragmentach pojawiają się m.in. także Yelena Belova, Fantastyczna 4, mieszkańcy Wakandy, Shang-Chi, Gambit i inni członkowie X-Men (w tym Xavier, Magneto i Mystique). Widzimy interakcje niektórych z tych postaci. Wisienką na torcie jest fragment z Kapitanem Ameryką, który chwyta młot Thora. Do roli tej powraca Chris Evans, który także był obecny na scenie.  To pierwszy tak rozbudowany materiał z filmu - wcześniejsze teasery skupiały się jedynie na wybranych bohaterach. Łącznie wygenerowały one aż miliard odsłon. "Avengers: Doomsday" trafi do kin 18 grudnia."Avengers: Doomsday" - jeden z teaserów filmu

Pomylił Biblię z "Pulp Fiction". Wpadka szefa Pentagonu

Szef Pentagonu Pete Hegseth znalazł się w centrum medialnej burzy po swoim wystąpieniu podczas ceremonii modlitewnej w Waszyngtonie. Polityk przytoczył bowiem fragment, który przedstawił jako inspirowany Biblią, a który okazał się przerobionym cytatem z filmu "Pulp Fiction" Quentina Tarantino.Wpadka amerykańskiego polityka Chodzi o słynny monolog postaci Julesa, granej przez Samuela L. Jacksona, który w filmie wypowiada quasi-biblijną przemowę przed egzekucją swoich ofiar. Sekretarz obrony wykorzystał zmodyfikowaną wersję tego tekstu jako "modlitwę" związaną z akcją ratunkową amerykańskiego pilota w Iranie, wprowadzając do niej elementy wojskowe, takie jak kryptonim "Sandy 1". Problem w tym, że cytat tylko luźno nawiązuje do autentycznego wersetu z Księgi Ezechiela (25:17), który w rzeczywistości jest znacznie krótszy i nie zawiera większości rozbudowanych fragmentów znanych z filmu. To właśnie wersja napisana przez Tarantino i współscenarzystę Rogera Avary’ego zyskała status kultowej. Wystąpienie szybko wywołało falę komentarzy i drwin w mediach społecznościowych oraz wśród polityków. Gubernator Kalifornii Gavin Newsom opublikował ironiczny wpis nawiązujący do sytuacji, a krytyczne głosy pojawiły się także ze strony m.in. senatora Raphaela Warnocka czy tenisistki Martiny Navratilovej. Pentagon stanął jednak w obronie swojego szefa. Rzecznik Sean Parnell tłumaczył, że była to "autorska modlitwa" używana przez żołnierzy biorących udział w akcji ratunkowej i że zarówno ona, jak i dialog z filmu, są jedynie inspirowane biblijnym fragmentem. Podkreślił też, że zarzuty o błędne cytowanie Pisma Świętego to fake news."Pulp Fiction" - zwiastun