Stało się. "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" został najlepiej zarabiającym filmem w historii amerykańskiego box office'u. Produkcja z Tomem Hollandem i Zendayą zdetronizowała "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy", które przez ostatnie 10 lat zajmowały pierwsze miejsce na liście.Wiele sukcesów nowego "Spider-Mana" We wtorek "Całkiem nowy dzień" zarobił w kinach w USA kolejne 915 tysięcy dolarów. Dzięki temu jego łączny wynik wynosi obecnie 936,7 miliona dolarów. To wystarczyło, by przebić wynik "Przebudzenia Mocy" wynoszący 936,66 miliona dolarów. Film w reżyserii Destina Daniela Crettona trafił do amerykańskich kin 31 lipca i od początku ustanawia kolejne rekordy. Już podczas pierwszego weekendu otwarcia zarobił 360 milionów dolarów, co było najlepszym wynikiem w historii amerykańskiego box office'u. Produkcja odnotowała również rekordowe czwartkowe pokazy przedpremierowe, najlepszy piątek, najlepszy poniedziałek i najlepszy wtorek, a także najwyższy wynik pierwszego tygodnia. "Całkiem nowy dzień" był także najszybszym filmem, który przekroczył kolejne granice wpływów w USA. 400 milionów dolarów osiągnął w cztery dni, 500 milionów w siedem dni, 600 milionów w dziewięć dni, 700 milionów w 13 dni, 800 milionów w 19 dni, a 900 milionów w 36 dni. Produkcja przez sześć tygodni utrzymywała się na szczycie listy box office'u. Na całym świecie "Całkiem nowy dzień" zarobił już 2,45 miliarda dolarów. Daje mu to trzecie miejsce na liście najbardziej kasowych filmów w historii. Wyżej znajdują się jedynie "Avatar" z wynikiem 2,92 miliarda dolarów oraz "Avengers: Koniec gry", które zarobiło 2,799 miliarda. Ten ostatni tytuł powróci zresztą w tym miesiącu do kin, więc jego przewaga nad nowym "Spider-Manem" może się jeszcze powiększyć. Warto też przypomnieć, że "Całkiem nowy dzień" zanotował globalne otwarcie na poziomie 932 milionów dolarów. To drugi najlepszy wynik w historii. Lepszy miał tylko "Koniec gry", który w 2019 roku rozpoczął kinową karierę z wynikiem 1,22 miliarda dolarów."Spider-Man: Całkiem nowy dzień" - zwiastun
"Narnia: Siostrzeniec czarodzieja" to jedna z najbardziej oczekiwanych premier przyszłego roku. Poznajcie oficjalny logotyp produkcji.Zobacz logotyp nowych "Opowieści z Narnii"Na oficjalnym koncie studia Sony Pictures, które ma prawa do dystrybucji "Siostrzeńca czarodzieja" w kinach, pojawiło się krótkie wideo z logotypem produkcji. Post znajdziecie poniżej: Experience the creation of Narnia, as filmmaker Greta Gerwig brings to life C. S. Lewis’s beloved story The Magician’s Nephew for the first time. Previews in IMAX from February 10. In cinemas everywhere February 11. https://t.co/s6Tax1juOH— Sony Pictures UK (@SonyPicturesUK) September 16, 2026 Od dzieciństwa kocham książki C.S. Lewisa o Narnii. Powiedziałabym, że dwiema najważniejszymi książkami mojego dzieciństwa były "Małe kobietki" i cykl "Opowieści z Narnii". Kiedy zostałam zaangażowana jako reżyserka adaptacji, poczułam ekscytację, ale i lęk, który towarzyszy mierzeniu się z czymś, co mnie ukształtowało. Chcę, aby ten film miał w sobie magię – skomentowała Gerwig. Cykl "Opowieści z Narnii" ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Media Rodzina. W oficjalnym opisie "Siostrzeńca czarodzieja", nad adaptacją którego pracuje aktualnie Gerwig, czytamy: W szóstym tomie cyklu poznajemy przygody dwójki przyjaciół, Digory’ego i Poli, którzy zostają niespodziewanie przeniesieni z Londynu do Innego Świata przez Andrzeja – wuja Digory’ego, czarodzieja. Spotykają tam złą czarownicę Jadis, poszukują owocu Zaczarowanej Jabłoni i stają się świadkami narodzin Narnii wraz z jej wszystkimi zwierzętami i niezwykłościami. Czy Digory’emu uda się sprostać próbie Aslana?"Barbie" w podcaście Mam parę uwagPrzypominamy odcinek podcastu Mam parę uwag, w którym Julia Taczanowska i Jakub Popielcki rozmawiają o wyreżyserowanej przez Gretę Gerwig "Barbie": Zobacz zwiastun filmu "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa"Film "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa" trafił na ekrany w 2005 roku, dając początek trylogii. Przypominamy zwiastun:
Matthew Lillard przyznał, że wstydzi się swojej decyzji o powrocie do serii "Krzyk" przy okazji siódmej części cyklu. Aktor wcielający się w Stu Machera stwierdził, że po zwolnieniu Melissy Barrery powinien był odmówić udziału w filmie. Jak sam powiedział, kiedy dostał propozycję powrotu, był tak podekscytowany, że nie pomyślał o sytuacji swojej koleżanki po fachu.Lillard szczerze o swoim udziale w "Krzyku 7"Lillard poruszył ten temat podczas spotkania z widzami zorganizowanego z okazji 30. rocznicy premiery "Krzyku". W nagraniu z wydarzenia, które trafiło do sieci, aktor mówił między innymi o tym, jak trudno jest osobom publicznym zabierać głos w kontrowersyjnych sprawach. Słuchajcie, nie twierdzę, że to zawsze jest łatwe. Melissa Barrera, wspaniała aktorka, została wylana za to, co powiedziała… To jakieś, ku*wa, bzdury i naprawdę trudna sytuacja, a ona stoi przecież po właściwej stronie historii. Kiedy zaczynają ci grozić utratą pracy, niektóre sprawy są mimo wszystko tego warte. (...) Powiem tylko, że kiedy to spotkało Melissę, cały świat nabrał wody w usta. Już rok przed wszystkimi mówiła o tym, co się dzieje. Cały świat powinien był wstać i powiedzieć: "Ona ma rację". A nikt tego nie zrobił. I to jest brutalne. Przypomnijmy, że Barrera została zwolniona z "Krzyku 7" w listopadzie 2023 roku po publikacji wpisów w mediach społecznościowych dotyczących wojny Izraela z Hamasem i wyrażających poparcie dla Palestyńczyków. Spyglass Media Group, firma odpowiedzialna za serię, uzasadniała wówczas decyzję brakiem tolerancji dla antysemityzmu i nawoływania do nienawiści. Lillard przyznał, że sam znalazł się później w niezręcznej sytuacji, gdy zgodził się wrócić do serii i ponownie zagrać Stu. Wróciłem do "Krzyku" i zostałem za to skrytykowany. Pomyślałem: "O cholera, to brutalne". Jest mi z tym źle, czuję wstyd. W tamtym momencie byłem tak podekscytowany powrotem, że naprawdę nie pomyślałem o Melissie i tym, przez co przechodziła. Nie powiedziałem "nie". Jest mi wstyd i to jest prawda. Po zwolnieniu Barrery z produkcji odeszli również reżyser Christopher Landon oraz Jenna Ortega. "Krzyk 7" ostatecznie powstał - w głównej roli wystąpiła Neve Campbell, która powróciła do roli Sidney Prescott. Film trafił do kin w lutym 2026 roku."Krzyk 7" - zwiastun
W przeddzień osiemnastych urodzin Trina planuje ucieczkę od toksycznej matki, ale jej zamiary burzy wizyta tajemniczej ciotki i babki. Rodzinne sekrety odsłaniają mroczne kaszubskie dziedzictwo i zmuszają dziewczynę do walki o życie.
Po porwaniu syna, kandydat na burmistrza Los Angeles i jego żona zostają wciągnięci w sieć kłamstw i manipulacji. Próbując w pośpiechu zebrać pieniądze na okup, muszą podejmować decyzje, które mogą rozbić ich dotychczasowy świat.
Film opowiada o kulisach procesu, który został wytoczony Alekowi Baldwinowi po tym, jak na planie filmu "Rust" doszło do wystrzału z pistoletu i śmierci operatorki Halyny Hutchins.
Najpotężniejszy człowiek na świecie wyrusza na desperacką misję, by udowodnić, że jest wybawcą ludzkości zanim katastrofa, którą sam wywołał, zniszczy wszystko.
Pogrążony w żałobie architekt przeprowadza się do Cape Cod po opuszczeniu szpitala psychiatrycznego. Podczas pobytu spotyka tajemniczą kobietę, która sprawia, że kwestionuje swoje racjonalne przekonania na temat życia i straty.