Trump, woke, kino. Szef platformy Netflix grillowany przez senatorów USA
Ted Sarandos, jeden z szefów platformy Netflix, pojawił się we wtorek w amerykańskim Senacie, by odpowiedzieć na pytania polityków dotyczące zakupu Warner Bros. przez Netfliksa. Słuchając pytań senatorów można dojść do wniosku, że stosunek do tej transakcji to jedna z nielicznych spraw, która łączy Republikanów i Demokratów. Choć z zupełnie innych powodów.Demokraci martwią się o kino i relacje Sarandosa z prezydentem Donaldem TrumpemKiedy do głosu dochodzili Demokraci, pytania krążyły wokół tematu potencjalnego monopolu i tego, jak Netflix będzie traktował produkcję kinową. Ted Sarandos pod przysięgą potwierdził, że produkcje Warner Bros. będą miały 45 okno kinowej dystrybucji. Oczywiście szef Netfliksa nie wdawał się w szczegóły, więc nie wyjaśnił, ile z produkowanych przez WB filmów będzie trafiać do kin, by mieć to 45-dniowe okno dystrybucyjne. Sarandos musiał też się spowiadać ze swoich relacji z prezydentem Donaldem Trumpem. Senatorowie chcieli wiedzieć, o czym panowie rozmawiali, kiedy spotkali się kilka dni przed ogłoszeniem umowy kupna przez Netflix Warner Bros. Sarandos zaprzeczył, jakoby posiadał jakąkolwiek wiedzę na temat tego, czy Trump osobiście będzie zaangażowany w proces weryfikacji umowy kupna Warner Bros. Twierdził również, że z prezydentem rozmawiał głównie o stanie przemysłu rozrywkowego, a nie o tej konkretnej umowie. Senatorowie nie dawali jednak za wygraną i chcieli wiedzieć, jak to się stało, że Trump kupował obligacje Netfliksa i Warner Bros. Discovery tuż po tym, jak umowa kupna została publicznie ogłoszona. Sarandos twierdził, że nie posiada wiedzy na temat działalności finansowych prowadzonych przez prezydenta. Republikanie atakują Netflix za prezentowane treściSzef Netfliksa atakowany był również przez Republikanów. Ci senatorowie skupili się jednak głównie na zawartości oferty programowej platformy. Ich zdaniem Netflix wciska amerykańskim widzom zbyt dużo treści, których ci nie chcą oglądać. Ted Sarandos musiał bronić się przed zarzutami, że promuje obce produkcje zamiast stawiać na amerykańskie. Ted Cruz stwierdził, że jeśli dojdzie do przejęcia Warner Bros. przez Netflix, to powstanie największa na świecie tuba propagandowa dostarczająca treści opartych na DEI. Szef Netfliksa na wszystkie te ataki odpowiadał tak samo: platforma oferuje usługi na całym świecie i jej produkcje odzwierciedlają różne wrażliwości różnych światowych społeczności. Zaprzeczył też, jakoby Netflix nie wspierał amerykańskich twórców. Mocnym punktem ataków był zarzut o przemycanie treści dotyczących tematów transpłciowych w programach dla dzieci. I tu Sarandos bronił się twierdząc, że Netflix ma bardzo bogatą zawartość programową dla dzieci i rodzin tak, by każdy znalazł program idealny dla siebie. Dodał również, że Netflix oferuje najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne dające rodzicom pełną kontrolę nad tym, do czego dostęp mają ich dzieci. Przesłuchanie Teda Sarandosa przed Senatem w obecnych realiach politycznych Stanów Zjednoczonych nie ma żadnego znaczenia.












































































































