Najsłynniejsze teledyski. Niezapomniane dzieła uznanych twórców
W kinach można już oglądać biograficzny film poświęcony Michaelowi Jacksonowi. Twórca ten zapisał się w historii muzyki nie tylko ze względu na swoje utwory, lecz także legendarne teledyski. W związku z tym w dzisiejszym rankingu przyglądamy się słynnym klipom powstałym na przestrzeni lat. Tworząc to TOP10, braliśmy pod uwagę teledyski, za którymi stali uznani twórcy działający również w kinie. 10. "Chleb" - Mister D. & Anja Rubik (reż. Krzysztof Skonieczny) Na początek polski akcent. Dorota Masłowska pod szyldem Mister D. stworzyła projekt będący w zasadzie muzycznym odpowiednikiem jej prozy. Za kamerą stanął Krzysztof Skonieczny (późniejszy twórca "Ślepnąc od świateł"), który ubrał tę opowieść w estetykę późnych lat 90., dresów z bazaru i osiedlowego surrealizmu. W teledysku wzięła Anja Rubik i trzeba przyznać, że zestawienie ikony mody z taką stylistyką przyniosło interesujący efekt. Wideoklip, który zostaje w głowie i do dziś wywołuje komentarze. 9. "I'd Do Anything for Love (But I Won't Do That)" - Meat Loaf (reż. Michael Bay) Teledysk ten wyreżyserował Michael Bay i choć były to dopiero początki kariery tego reżysera, to da się w nim rozpoznać charakterystyczne dla niego elementy (już na początku widzimy słońce, helikopter i pędzące auta). Inspirowany "Piękną i Bestią" oraz "Upiorem w operze" klip został zrealizowany w ciągu zaledwie czterech dni i świetnie oddaje rozbuchaną estetykę utworu Meat Loafa. Całość przypomina bardziej fragment filmu fantasy niż klasyczny klip muzyczny, a według słów jednego z producentów kosztował on tyle, ile pełnometrażowe "Cztery wesela i pogrzeb" (1994). 8. "Around the World" - Daft Punk (reż. Michel Gondry) Przykład niezwykle pomysłowego klipu, w którym świetny pomysł idzie w parze z bezbłędnym wykonaniem (tym razem za kamerą stanął Michel Gondry). Każdy element sceny - od kostiumów po ruch postaci - odpowiada bowiem konkretnemu dźwiękowi w utworze. Całość działa więc jako wizualizacja struktury tej piosenki. Minimalizm łączy się tu z matematyczną precyzją, a efekt jest fascynujący. Przy okazji oglądania można sobie śpiewać – tekst nie jest w końcu szczególnie trudny do zapamiętania. 7. "Frozen" - Madonna (reż. Chris Cunningham) Chris Cunningham stworzył dla Madonny teledysk, który bynajmniej nie kojarzy się z kolorowym popem. Wokalistka jest tu mroczną, pustynną wiedźmą, która zamiast tańczyć, wykonuje rytualne gesty dłońmi zdobionymi henną. To teledysk, który niemal fizycznie emituje chłód (co jest oczywiście zasadne przy takim tytule). Cunningham - zajmujący się zawodowo efektami specjalnymi - tutaj zamienia artystkę w stado kruków czy czarnego psa. Całość jest surowa, klimatyczna i znakomicie "płynie" z utworem. 6. "Weapon of Choice" - Fatboy Slim (reż. Spike Jonze) Znany i lubiany klip łączy doświadczenia reżysera Spike’a Jonze’a i Christophera Walkena. Ten drugi, zanim stał się gwiazdą kina, miał do czynienia z tańcem za sprawą występów w teatrze muzycznym, zaś Jonze’owi nie była obca realizacja teledysków. Efekt ich współpracy został uhonorowany kilkoma nagrodami, w tym Grammy dla najlepszego wideoklipu. Całość jest jednocześnie absurdalna, zabawna i perfekcyjnie zsynchronizowana z muzyką, a Walken ze swoim tańcem jest po prostu niezapomniany. 5. "Virtual Insanity" - Jamiroquai (reż. Jonathan Glazer) Jonathan Glazer (ten sam, który poźniej dał światu "Strefę interesów") stworzył w latach 90. klip, który do dziś nie stracił nic ze swojej świeżości i który imponuje wykonaniem. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że to podłoga ucieka spod nóg tańczącego Jay Kaya, w rzeczywistości to całe ściany pokoju były przesuwane przez ekipę techniczną na specjalnych szynach. Minimalizm, choreografia i wizerunek wokalisty sprawiły, że "Virtual Insanity" stało się jednym z symboli ery MTV i dowodem na to, że w odpowiednich rękach jeden błyskotliwy pomysł może się okazać warty więcej niż ogromny budżet. 4. "Freedom! '90" - George Michael (reż. David Fincher) Słynny klip w reżyserii Davida Finchera, w którym George Michael oddaje przestrzeń supermodelkom epoki - m.in. Naomi Campbell czy Cindy Crawford. Fincher tworzy chłodny, industrialny klimat i wprowadza wyraźną symbolikę: przedmioty kojarzone dotychczas z Michaelem (skórzana kurtka, gitara czy jukebox) zostają spalone lub zniszczone, a sam wokalista w ten sposób metaforycznie zrywa z dotychczasowym wizerunkiem. To nie zwyczajny teledysk, lecz swoisty manifest. A jakie satysfakcjonujące są te wybuchy z "Freedom!" wybrzmiewającym w tle! 3. "This Is America" - Childish Gambino (reż. Hiro Murai) Klip, który kilka lat temu wywołał niemałe poruszenie, pełen symboli i ukrytych znaczeń, które skłoniły miliony widzów i słuchaczy do próby interpretacji. Donald Glover przedstawił niepokojącą wizję współczesnej Ameryki, pełnej chaosu, brutalności i przemocy. Podczas gdy Gambino hipnotyzuje nas radosnym tańcem i "gumową" mimiką, na drugim planie rozgrywa się prawdziwy horror: zamieszki, brutalność policji i śmierć. Warto dodać, że jednym z autorów tego utworu jest Ludwig Göransson, a sam teledysk wyreżyserował Hiro Murai, który współpracował z Gloverem także przy serialu "Atlanta". 2. "Hurt" - Johnny Cash (reż. Mark Romanek) Klip do tego słynnego coveru utworu Nine Inch Nails (który, przyznam, stawiam wyżej niż oryginał), wyreżyserował Mark Romanek, twórca m.in. "Nie opuszczaj mnie". To poruszający, intymny portret artysty u kresu życia. Twórca zestawia ujęcia z młodszym i starszym Cashem, opowiadając w ten sposób o nieuchronności przemijania. Jeszcze bardziej osobisty wymiar nadają ujęcia z June Carter Cash, szczególnie w kontekście jej śmierci kilka miesięcy przed odejściem muzyka. Nakręcony niedługo przed jego własną śmiercią klip działa jak pożegnanie - surowe, szczere, pozbawione iluzji. Zapisało się w historii. 1. "Thriller" - Michael Jackson (reż. John Landis) Czy miejsce pierwsze mogło być inne? "Thriller" w pełnej wersji to w zasadzie nie tyle teledysk, co pełnoprawny krótkometrażowy film, który zmienił sposób myślenia o muzycznych klipach. Kultowa sekwencja tańczących zombie, charakterystyczna choreografia i rozbudowana narracja sprawiły, że klip stał się punktem odniesienia dla całej branży. Za reżyserię teledysku odpowiedzialny był John Landis, który w swojej karierze zrealizował m.in. także "Blues Brothers" i "Amerykańskiego wilkołaka w Londynie". To właśnie ten drugi film skusił Jacksona, by zwrócić się do Landisa z propozycją współpracy (a warto wspomnieć, że przy okazji innego teledysku - "Bad" - Jackson pracował też z samym Martinem Scorsesem). Nieśmiertelne dzieło, które na YouTubie zebrało już ponad miliard wyświetleń. Który z tych klipów lubicie najbardziej?7 wspaniałych – teledyski znanych reżyserów

















































































































