Box Office Świat: "Toy Story 5" kontra "Minionki i straszydła". Kto wygrał?

W miniony weekend doszło do wielkiego starcia gigantów animacji. Pixar ("Toy Story 5") walczył o tego samego widza co Illumination ("Minionki i straszydła"). Wynik tego starcia jest zaskakujący. A wszystko przez decyzje obu wytwórni, które sprawiły, że nie była to równorzędna walka. Niespodziewanie numerem jeden w naszym zestawieniu pozostało "Toy Story 5". Było to możliwe dzięki absolutnemu szaleństwu, które wybuchło w Japonii. Tam bowiem dopiero w miniony piątek film trafił do kin tłumy, które dotąd były zarezerwowane tylko dla największych lokalnych premier. Na otwarcie "Toy Story 5" zgarnął 2,65 mld jenów, co jest nowym rekordem dla zagranicznego filmu w Japonii. W dolarach oznacza to wpływy w wysokości 16,5 mln. I to właśnie dzięki Japonii "Toy Story 5" pozostało numerem jeden w naszym zestawieniu. Weekendowe wpływy filmu wyniosły bowiem 69,3 mln dolarów. Bez Japonii animacja przegrałaby z nowymi "Minionkami", choć film Pixara utrzymał się też na pozycji lidera w wielu pomniejszych krajach (głównie w Ameryce Łacińskiej). Dziś "Toy Story 5" przekroczyło granicę 400 milionów dolarów łącznych wpływów. To piąta premiera tego roku (czwarta amerykańska), której udała się ta sztuka. Wraz z Ameryką na koncie produkcji jest 764,3 mln dolarów.Zwiastun filmu "Toy Story 5" "Minionki i straszydła" zaskoczyły przegrywając walkę o pierwsze miejsce. Animacja Illumination w weekend zarobiła bowiem "tylko" 60,8 mln dolarów.  W amerykańskich mediach znajdziecie jednak informację, że to właśnie "Minionki i straszydła" są numerem jeden na świecie. Wynika to z faktu, że policzono filmowi jako wynik otwarcia wpływy z całego tygodnia, a nie samego weekendu. Odjęto zaledwie 10 milionów zarobionych na otwarcie przed tygodniem oraz kolejne 3 miliony podając jako wynik 85 mln dolarów. W sumie "Minionki i straszydła" dziś osiągną granicę 100 milionów dolarów wpływów. Wraz z Ameryką zbliża się zaś do poziomu 170 milionów dolarów. Najlepszym rynkiem dla animacji "Minionki i straszydła" okazały się Chiny, gdzie film pokonał lokalną nowość i zajął pierwsze miejsce z wynikiem 16,5 mln dolarów. W Niemczech film zgarnął już 6,4 mln dolarów, na Wyspach Brytyjskich 5,9 mln, w Meksyku 5,6 mln, a w Hiszpanii 4,3 mln. "Minionki i straszydła" świetnie poradziły sobie w Polsce. Animacja zarobiła już 3,3 mln dolarów. To wynik z pięciu dniu dystrybucji (film miał premierę w środę) oraz z pokazów przedpremierowych, które miały miejsce przed tygodniem. Wciąż świetnie sprzedaje się na świecie "Obsesja". Wpływy utrzymały się na poziomie 12 milionów dolarów, co daje filmowi trzecie miejsce w naszym zestawieniu. Pomógł fakt, że był to dopiero drugi weekend filmu w Niemczech (2,4 mln dolarów) i Hiszpanii (1,1 mln). Horror dopiero teraz trafił też do kin w Hongkongu, gdzie zarobił 400 tysięcy dolarów. Numerem cztery jest film, który przegrał w Chinach z Minionkami - "Te li du xing" (Keep Real). Komedia o superbohaterach zarobiła na dzień dobry 11 milionów dolarów. Tak jak przed tygodniem na piątej pozycji wylądował horror "Backrooms. Bez wyjścia". Film zarobił w weekend 9,7 mln dolarów. Łącznie daje to 165,5 mln dolarów (356 mln, jeśli dodamy zarobki z amerykańskich kin). Widowisko komiksowe "Supergirl" nie było w stanie nawiązać równorzędnej walki i w ekspresowym tempie leci w dół naszego zestawienia. Film zajął dopiero szóste miejsce z wynikiem 9,4 mln dolarów. Oznacza to, że na świecie zarobił dotąd ledwie 42 miliony dolarów. Dzięki Ameryce może "pochwalić się" osiągnięciem 100 milionów dolarów. Patriotyczne widowisko wojenne "Si du" (Crossing) nie porwało widzów w Chinach i po słaby starcie przed tygodniem notuje spory spadek zainteresowania. Film zarobił tylko 6,4 mln dolarów, co łącznie przekłada się na kwotę 27,7 mln dolarów. Minimalnie słabiej wypadł film Stevena Spielberga "Dzień objawienia", który zgarnął 6,2 mln dolarów. Zagraniczne wpływy wynoszą obecnie 111,2 mln dolarów, a globalne - 216,6 mln. Naszą listę zamyka nowość z Indii, thriller szpiegowski "Alpha". Obraz zarobił 5,5 mln dolarów na świecie, z czego ponad 4 miliony pochodzi z samych Indii. Dodatkowo w Ameryce film zgarnął 600 tysięcy dolarów. Najbardziej kasowe premiery 2026 roku bez Ameryki # Tytuł wpływy bez Ameryki wpływy łączne premiera kraj 1 Fei Chi Ren Sheng 3 $639,6 $641,2 17.02 Chiny 2 Michael  $610,0 $981,3 22.02 USA 3 Super Mario Galaxy Film $579,0 $1 008,8 1.04 USA 4 Diabeł ubiera się u Prady 2  $458,1 $678,4 29.04 USA 5 Toy Story 5 (+1) $398,0 $764,3 17.06 USA 6 Projekt Hail Mary (-1) $339,5 $683,6 18.03 USA 7 Gei A Ma de Qing Shu  $292,2 $292,2 30.04 Chiny 8 Biao ren  $209,4 $210,9 17.02 Chiny 9 Hopnięci  $206,0 $372,0 4.03 USA 10 Jing Zhe Wu Sheng  $195,8 $196,1 17.02 Chiny

Wiemy, o kim opowie "Nagi instynkt 3"

Jak informowaliśmy na stronach Filmwebu, Joe Eszterhas pracuje nad nową odsłoną "Nagiego instynktu". Scenarzysta legendarnego thrillera erotycznego ujawnił, że zakończył już prace nad tekstem. "Nagi instynkt 3" coraz bliżejEszterhas nie był zbyt wylewny, jeśli chodzi o szczegóły fabuły. Dowiedzieliśmy się, że poza Catherine Tramell, której powrót zapowiadał już wcześniej, w filmie ważną rolę odegra przedstawicielka młodszego pokolenia. Jest w nim Catherine Tramell, a także nowa bohaterka – jej córka Jezebel. Nie mogę za dużo zdradzić – powiedział. Joe Eszterhas z Giną Gershon podczas CineVegas Film Festival w 2005 roku Wydaje się mało prawdopodobne, aby Sharon Stone miała zaangażować się w nowy projekt. W sierpniu ubiegłego roku aktorka bezceremonialnie zgasiła nadzieje scenarzysty, który liczył na ponowną współpracę (więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ). Aktorka wróciła do roli Catherine Tramell w sequelu z 2006 roku, okazał się on jednak box-office'ową i artystyczną porażką. Zdobył cztery Złote Maliny: dla najgorszego filmu, najgorszej aktorki, najgorszego scenariusza i najgorszego prequela lub sequela. Eszterhas odniósł się do niego tak: Zapłacili mi 1,5 miliona, żebym nie miał z tym nic wspólnego. To były łatwe pieniądze. Nikt mi tego nie powiedział, ale wydaje mi się, że po prostu nie chcieli podejmować takiego ryzyka twórczego, jak w oryginale. Nie chcieli kontrowersji. Zrobili z tego nijaki policyjny procedural. Osadzili akcję w Londynie, a cały film był naprawdę nudny. Brakowało mu pikanterii i dowcipu oryginału.Zobacz zwiastun "Nagiego instynktu"W "Nagim instynkcie" Sharon Stone wcieliła się w podejrzewaną o morderstwo pisarkę Catherine Tramell. W trakcie śledztwa rozpoczyna ona erotyczną grę z detektywem Nickiem Curranem (Michael Douglas). Przypominamy zwiastun: