Przed nami kolejny miesiąc pełen ekscytujących serialowych nowości i powrotów. Łukasz Muszyński przedstawia przegląd najciekawszych majowych premier małego ekranu.
Lody, lody dla ochłody… Wraz z letnimi miesiącami nadchodzi "Ice Cream Man", czyli nowy horror Eliego Rotha. Z pewnością zmrozi on Wam krew w żyłach. Próbkę tego, co Was czeka, możecie zobaczyć w krótkim zwiastunie. Ostrzegamy: tylko dla widzów o mocnych nerwach. Zobacz krwawy zwiastun "Ice Cream Man"Premiera "Ice Cream Man" zaplanowana jest na 7 sierpnia tego roku. Przeniesiemy się do idyllicznego miasteczka, które odwiedza tajemniczy sprzedawca lodów. Serwowane przez niego słodkie przekąski mają na dzieci przerażający wpływ. Zobaczcie sami: Eli Roth nie tylko napisał scenariusz (wspólnie z Noah Belsonem), wyreżyserował i wyprodukował film, ale też zagrał w nim jedną z ról. Jako tytułowego sprzedawcę lodów zobaczymy Ariego Millena. Towarzyszyć im będą m.in. Benjamin Byron Davis, Sarah Abbott, Rodrigo Frenandez-Stoll, Darrin Baker, a także szereg młodych aktorów: Carina Battrick, Lochlan Miller, Charlie Storey, Luke Dietz, Addison Bell i Tyler Ronald. Eli Roth promujący "Ice Cream Man" podczas CinemaConu w Las VegasKim jest Eli Roth?Eli Roth to reżyser, scenarzysta, producent i aktor. W jego dorobku znajdziemy przede wszystkim horrory ("Śmiertelna gorączka", "Hostel", "Hostel 2", "Noc Dziękczynienia") i thrillery ("Kto tam?", "Życzenie śmierci"). Zrealizował też emitowany przez AMC dokument "History of Horror". Jako aktor najlepiej znany jest z roli w "Bękartach wojny" Quentina Tarantino, zagrał tez niewielką rolę w jego "Grindhouse: Death Proof". Mogliśmy zobaczyć go też w "Piranii 3D", thrillerze "Aftershock. Miasto chaosu", horrorze "Klaun", a ostatnio w kontrowersyjnym serialu "Idol" i zrealizowanym dla Netfliksa thrillerze "Zawsze przychodzi noc".
Czy Hollywood jest przeciwne generatywnej sztucznej inteligencji? Na pierwszy rzut oka tak by się mogło wydawać. Jednak coraz częściej największe gwiazdy Fabryki Marzeń okazują się zwolennikami tej technologii. Właśnie do tego grona dołączył Martin Scorsese!Martin Scorsese korzysta z AI do storyboardówMartin Scorsese właśnie pojawił się w filmie promującym generatywną sztuczną inteligencję firmy Black Forest Labs. Przy okazji ogłoszono także, że mistrz kina został doradcą firmy i ma pomóc przesuwać granice kreatywności, aby tworzyć głębsze i bogatsze doświadczenia dla odbiorców. Nie jest na razie jasne, czy Scorsese również zainwestował w firmę. Na to pytanie jego przedstawiciele odmówili odpowiedzi. W specjalnym oświadczeniu Martin Scorsese tak uzasadnia swoje wsparcie dla Black Forest Labs: Kino jest bardzo młodym medium, ma zaledwie 125 lat. Dlatego też powinniśmy pozostać otwartymi na jego ewolucję. Reżyser wyjaśnia też, dlaczego narzędzie Black Forest Labs jest idealne przy pracy ze storyboardami: Wykorzystałem 3D w "Hugo" oraz technologię cyfrowego odmładzania w "Irlandczyku". Teraz, dzięki temu narzędziu, mogę znacznie jaśniej i sprawniej komunikować moją wizję zespołowi kreatywnemu - scenografowi, dyrektorowi artystycznemu i operatorowi zdjęć - by mogli ją dalej rozwijać i nadawać jej większą głębię oraz filmową wyrazistość. W materiale wideo Scorsese pokazuje przykładowe wykorzystanie narzędzia AI. Reżyser "Chłopców z ferajny" i "Taksówkarza" nie jest jedyną osobistością Hollywoodu, która wspiera sztuczną inteligencję. Podobną opinię mają m.in. James Cameron i Peter Jackson. AI ma jednak też zagorzałych wrogów. Wśród nich jest m.in. Guillermo del Toro, który swego czasu powiedział, że wolałby umrzeć niż korzystać ze sztucznej inteligencji przy tworzeniu filmu.Tak Martin Scorsese wspiera AI
Prokurator Bilski trafia do spokojnego miasteczka na Kaszubach by poprowadzić sprawę zaginięcia dziecka. W trakcie śledztwa odsłania mroczne tajemnice.