Tom Hardy powróci do "Strefy gangsterów"!

Wielki zwrot w sprawie serialu "Strefa gangsterów". Po kilku tygodniach od wypadnięcia z obsady, Tom Hardy jednak weźmie udział w pracach nad 3. sezonem. Jak informuje właśnie ekskluzywnie portal Deadline, porozumienie otwiera drzwi do realizacji trzeciego sezonu serialu w niezmienionym kształcie. Tom Hardy wraca do "Strefy gangsterów"!Być może zakończyła się właśnie jedna z najdziwniejszych sag kontraktowych ostatniego czasu. Do niedawna trzeci sezon serialu "Strefa gangsterów" miał być uboższy o główną gwiazdę produkcji, Toma Hardy'ego. Stało się to w wyniku starć na planie z showrunnerem, producentem wykonawczym oraz scenarzystą produkcji, Jezem Butterworthem. Wśród zarzewi konfliktu wymienia się spóźnienia Hardy’ego na plan oraz jego częste sugestie dotyczące zmian w scenariuszu. Z drugiej strony aktor miał być sfrustrowany tym, że scenariusze trafiały do obsady bardzo późno – czasami zaledwie tydzień przed rozpoczęciem zdjęć.  Dodatkowym problemem miała być nieobecność Jeza Butterwortha na planie. Według części ekipy scenarzysta bywał niedostępny, co utrudniało szybkie reagowanie na uwagi dotyczące scenariusza. Sam Butterworth pracuje równocześnie przy kilku dużych projektach, w tym serialu "Agencja" oraz filmowej serii Sama Mendesa o Beatlesach. W wyniku tych różnic i napięcia pomiędzy mężczyznami, Hardy rozstał się z serialem w atmosferze skandalu. Jak jednak podaje portal Deadline, w kolejnych tygodniach zakulisowo szukano rozwiązania problematycznej sytuacji. Pozytywne sygnały z rozmów z Hardym wzmocniło dodatkowo wsparcie okazane przez jego ekranową znajomą, Helen Mirren, z którą zdaniem mediów ten miał mieć dodatkowy konflikt (więcej o tym przeczytasz TUTAJ). Usilne starania stron doprowadziły do spotkania w Londynie, w którym uczestniczyli Hardy, Butterworth oraz David Glasser – producent wykonawczy serialu.  Dziennikarze donoszą, że spotkanie zakończyło się pomyślnie. Wypracowano nowe warunki współpracy, dzięki którym Tom Hardy będzie mógł wrócić na pokład produkcji. To świetna informacja dla wszystkich stron ze względu na ogromną popularność "Strefy gangsterów" wśród widzów streamingowych. Serial, stworzony przez Ronana Bennetta i Jeza Butterwortha, zadebiutował na Paramount+ wiosną ubiegłego roku i szybko stał się drugim najchętniej oglądanym tytułem platformy. W obsadzie znaleźli się także Pierce Brosnan, Helen Mirren, Anson Boon oraz Paddy Considine. Jednym z producentów wykonawczych "Strefy gangsterów" jest Guy Ritchie. "Stefa gangsterów" – recenzujemy pierwszy sezon serialu

Uwe Boll. Kim jest kontrowersyjny twórca "Citizen Vigilante"?

W ostatnich dniach niemiecki reżyser Uwe Boll znów jest na ustach widzów. Wszystko za sprawą jego najnowszego thrillera akcji "Citizen Vigilante", który stał się fenomenem w sieci. Z jakich wcześniejszych dokonań znany jest Boll? Przybliżmy jego sylwetkę.  Najpierw jednak przypomnijmy, dlaczego "Citizen Vigilante" wzbudza takie poruszenie. Film, w którym główną rolę gra Armie Hammer, to thriller dotykający bezpośrednio tematów przestępczości oraz migracji w Europie. Film nie otrzymał kategorii wiekowej w Niemczech (więc Boll nie mógł go tam dystrybuować), ale duże zasięgi przyniosło udostępnienie go w serwisie X (gdzie znalazł się także na profilu Elona Muska). Od tamtej pory produkcja zdobywa uznanie szczególnie w prawicowych środowiskach. Twórca miażdżonych adaptacji gierNa premierze "BloodRayne" Jak pokazuje historia Bolla, kontrowersje to dla niego chleb powszedni. Twórca urodził się w 1965 roku w Wermelskirchen. Marzył o reżyserii od 10. roku życia, jednak nim na dobre zajął się kinem, ukończył studia biznesowe i obronił doktorat z literaturoznawstwa. W latach 2000. Boll zyskał globalną sławę jako twórca koszmarnych adaptacji gier wideo. Filmy takie jak "Dom śmierci", "BloodRayne", "Postal" czy "Alone in the Dark: Wyspa cienia" były miażdżone przez krytyków i przynosiły gigantyczne straty w kinach. Boll sprytnie finansował je jednak przez niemieckie luki podatkowe, które rząd zamknął dopiero w 2006 roku. Łącznie wszystkie filmy Bolla kosztowały prawie 60 milionów dolarów, a zarobiły 41 mln. Boll kontra krytycy Twórca nigdy nie przyjmował krytyki z pokorą. Kiedyś nawet rzucił recenzentom wyzwanie i zaproponował walkę bokserską na ringu. W 2006 roku w ramach wydarzenia "Raging Boll" pokonał w ten sposób pięciu dziennikarzy. W kolejnych latach potrafił wysyłać wulgarne e-maile do dziennikarzy Wired, wyzywać Michaela Baya (i samemu ogłaszać się geniuszem) oraz publikować na YouTube pełne wściekłości monologi (jeden z nich zatytułowany był "fuck you all"). Do dziś zresztą ma aktywny kanał, gdzie zabiera głos w sprawach politycznych. W jego filmach także nie brakowało kontrowersji - w horrorze "Seed" wykorzystał autentyczne nagrania maltretowania zwierząt od PETA, a w "Auschwitz" sam wcielił się w rolę strażnika SS w komorze gazowej. W 2016 roku, zmęczony postępującym upadkiem rynku DVD i Blu-ray oraz koniecznością dokładania do filmów z własnej kieszeni, Boll ogłosił przejście na emeryturę. Przeprowadził się do Vancouver i wszedł w branżę gastronomiczną, otwierając luksusową niemiecką restaurację Bauhaus, która w przeciwieństwie do filmów Bolla okazała się sukcesem, trafiając na listy najlepszych lokali w Kanadzie. Restaurację zamknięto w 2020 roku podczas pandemii. Boll wrócił do reżyserii, kręcąc film kryminalny "First Shift", który ma doczekać się dwóch sequeli. Reżyser zapowiada też kontynuację "Citizen Vigilante", tak że nie zapowiada się, by miał ponownie udać się na emeryturę. "Citizen Vigilante" - zwiastun

Peter Parker spotyka Messiego w nowej reklamie "Spider-Mana"

Mieszkańcy Nowego Jorku żyją obecnie dwoma sportowymi wydarzeniami: tryumfem Knicksów oraz mistrzostwami świata w piłce nożnej. Nie inaczej więc musi być z Peterem Parkerem. By popłynąć na fali mundialowej ekscytacji, twórcy filmu "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" przygotowali specjalny spot promocyjny z ważnym, piłkarskim elementem. Człowiek-pająk spotyka w nim Człowieka-kozę – czyli GOAT-a, Leo Messiego. To spotkanie możecie zobaczyć w materiale poniżej.Messi i Peter Parker w reklamie "Spider-Man: Całkiem nowy dzień""Spider-Man: Całkiem nowy dzień" – o filmieW spocie słyszymy, że Peter Parker szykuje się do piłkarskiego kibicowania ze stadionu. Mimo to mundial nie przeszkodzi premierze nadchodzącego "Spider-Mana". "Całkiem nowy dzień" ma bowiem premierę dopiero za miesiąc, 31 lipca. Za reżyserię produkcji odpowiada Destin Daniel Cretton, dla którego będzie to pierwsza praca z pajęczą franczyzą. W przeszłości twórca stanął też za kamerą filmu "Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni" oraz znakomitej niezależnej "Przechowalni numer 12". Fabuła nowego "Spider-Mana" zarysowuje się następująco: Peter Parker próbuje skupić się na studiach i zostawić Spider-Mana za sobą. Jednak gdy jego przyjaciele znajdują się w niebezpieczeństwie, musi złamać daną sobie obietnicę i ponownie założyć kostium, łącząc siły z nieoczekiwanym sojusznikiem. W filmie oprócz Hollanda i Zendayi pojawią się m.in. Jacob Batalon, Jon Bernthal, Mark Ruffalo oraz Sadie Sink.