To będzie filmowy romans tego roku?

"Nasza rewolucja" to historia miłości silniejszej niż strach, represje i polityczna przemoc. To opowieść o dwojgu ludziach, którzy wierzyli, że razem mogą zmieniać świat – i którzy tę wiarę potrafili przekuć w działanie. On – charyzmatyczny, bezkompromisowy, gotowy zapłacić najwyższą cenę za swoje przekonania. Ona – odważna, pełna ciepła i determinacji, cicha siła stojąca u podstaw wspólnej walki. Ich uczucie jest jej sercem i motorem.    W tle ich relacji rozgrywają się kluczowe wydarzenia najnowszej historii Polski: protesty robotnicze, narodziny opozycji demokratycznej, działalność Komitetu Obrony Robotników, inwigilacja, więzienie i dramat stanu wojennego. Kamera prowadzi widza od intymnych chwil domowego życia po momenty historycznej próby, w których prywatność ustępuje miejsca odpowiedzialności za innych. Mieszkanie bohaterów staje się przestrzenią konspiracji, a codzienność – nieustannym wyborem między bezpieczeństwem a solidarnością. Film pokazuje, jak wielka idea splata się z intymnością i jak życie prywatne staje się częścią historii. To poruszający portret dwojga ludzi, którzy udowodnili, że miłość może być aktem odwagi i że bywa siłą zdolną zmieniać bieg wydarzeń. 

Batman z uniwersum DC wybrany

YouTuber John Campea twierdzi, że odtwórca głównej roli w widowisku "The Brave and the Bold" został wybrany. Nie podał jednak jego nazwiska. Jednak w sieci pojawiły się osoby, które ujawniły nazwisko aktora. To ktoś, kto łączony był z uniwersum DC już trzy lata temu. Nie tylko Robert Pattinson. Kto jeszcze zagra Batmana? Przypomnijmy, że na bazie komiksów DC Comics powstaje już "Batman Part II", w którym tytułowego bohatera gra Robert Pattinson. Ten film nie jest jednak częścią kanonu uniwersum DC, a funkcjonuje jako niezależny byt w ramach tzw. "Elsewhere". Jednak Batman w uniwersum DC też się pojawi. Film z jego udziałem - "The Brave and the Bold" - został zapowiedziany jeszcze w 2023 roku, jednak wciąż niewiele wiemy na jego temat. Teraz John Campea twierdzi, że szefowie DC Studios zdecydowali, kto zagra Batmana. Nie chciał jednak zdradzić jego nazwiska. Zamiast tego powiedział: To nie jest nazwisko, które mógłbym odgadnąć. W sieci jednak szybko pojawili się inni, którzy postanowili wyjawić to, co przemilczał Campea, czyli nazwisko aktora. I jeśli ich doniesienia są prawdziwe, to oznacza to, że Batmanem będzie aktor, który prawie został Supermanem. Chodzi bowiem o brytyjskiego aktora Toma Brittneya. Brittney najlepiej znany jest fanom serialu "Grantchester", którego gwiazdą pozostaje od lat. Ma też na swoim koncie kilka ról filmowych, w tym u boku Toma Hanksa w "Misji Greyhound". Tom Brittney był jednym z trzech finalistów do tytułowej roli w "Supermanie". Walczył o nią z Davidem Corenswetem, który ostatecznie wygrał, i z Nicholasem Houltem, który także otrzymał angaż do "Supermana", ale jako Lex Luthor. Oczywiście, nawet otrzymanie teraz przez Brittneya posady w filmie "The Brave and the Bold" nie oznacza wcale, że jako Batman wystąpi. Los tego widowiska, jak i całego DC Studios, zdecyduje się w ciągu najbliższych kilku miesięcy, kiedy Paramount wreszcie przejmie Warner Bros. Po słabych wynikach "Supergirl" nowy właściciel może próbować zmienić strategię rozwoju uniwersum DC.Zwiastun filmu "Supergirl"

Universal zostanie wystawiony na sprzedaż? Comcast się dzieli

Jeszcze nie została sfinalizowana umowa przejęcia Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance, a medialnym światem wstrząsnęła informacja o tym, że wielki koncern medialny Comcast podzieli się na dwie niezależne byty. Koniec Comcastu w obecnej formiePodział ma zostać zakończony w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Zamiast obecnego jednego wielkiego koncernu powstaną dwa, a w zasadzie trzy, ponieważ jeden - Versant Media zawierający większość stacji telewizyjnych Comcastu - został już wcześniej wydzielony jako niezależna spółka. Comcast podzieli się na część rozrywkową i technologiczną. W skład spółki rozrywkowej wejdą NBCUniversal i Sky wraz platformami Peacock i Bravo. Druga spółka, która prawdopodobnie zachowa nazwę Comcast, skupi się na technologiach i usługach telefonicznych i internetowych. Informacja o podziale koncernu natychmiast wywołała spekulacje dotyczące możliwości wystawienia studia Universal na sprzedaż. Szefowie Comcastu twierdzą, że wcale tak nie jest. Jednak wszyscy mają w pamięci decyzję Warner Bros. Discovery o podziale koncernu na dwie niezależne spółki. Chwilę potem rozpoczęły się negocjacje w sprawie sprzedaży. Comcast powstał w latach 60. Przez długi czas był operatorem kablowym, a potem także dostawcą usług internetowych. Od początku XXI wieku koncern robił wszystko, by być częścią Hollywoodu. W 2004 roku złożył propozycję kupna The Walt Disney Company, ale została ona odrzucona. W 2009 roku Comcast rozpoczął starania o przejęcie od General Electric pakietu kontrolnego koncernu NBCUniversal. Finalizacja kupna nastąpiła w 2011 roku. W 2018 roku za 40 mld dolarów Comcast przejął koncern Sky.