Gary Oldman: Nowy James Bond został już wybrany

Czy wytwórnia Amazon MGM Studios wybrała już nowego agenta 007? Tak twierdzi legendarny brytyjski aktor Gary. Oldman. Laureat Oscara ma nadzieję, że wybór padł na jego kolegę z planu "Kulawych koni", Jacka Lowdena.Gary Oldman: Podjęli decyzję, ale jeszcze jej nie ogłosiliOldman został zapytany o Jamesa Bonda podczas rozmowy z kanadyjskim programem śniadaniowym "The Morning Show".  - Krążą plotki, że (Lowden) znalazł się na krótkiej liście - stwierdził Oldman - Wkrótce się przekonamy, prawda? Bo oni już go wybrali. Podjęli decyzję, ale jeszcze jej nie ogłosili. Trzymam więc kciuki za Jacka. Na razie nie wiadomo, czy Oldman rzeczywiście dysponuje zakulisowymi informacjami, czy jedynie opiera się na własnych przypuszczeniach. Nowy film o Jamesie Bondzie wyreżyseruje Denis Villeneuve, zaś scenariusz napisze Steven Knight. To pierwsza odsłona serii powstająca po przejęciu przez Amazon pełnej kontroli nad postacią 007 oraz prawami do serii od jej wieloletnich producentów, Barbary Broccoli i Michaela G. Wilsona. Umowę zawarto w lutym 2025 roku. W ostatnich miesiącach wśród potencjalnych następców Daniela Craiga wymieniano m.in. Calluma Turnera, Jacoba Elordiego, Toma Hollanda, Aarona Taylora-Johnsona, Harrisa Dickinsona oraz właśnie Jacka Lowdena. Ten ostatni ma szczególny powód, by interesować się rolą agenta 007. Jego żona Saoirse Ronan wyznała niedawno, że z ogromną chęcią zagrałaby w filmie o Bondzie jego przeciwniczkę. - Chcę pójść w mroczną stronę - powiedziała aktorka w rozmowie z magazynem "Empire" - Powiedziałam, że pragnę zagrać czarny charakter w filmie o Bondzie i mówię całkiem serio. Ronan przekonywała, że interesowałaby ją rola młodej kobiecej antagonistki, która mogłaby skierować tłumioną przez lata złość przeciwko innym. - Jest w tym coś interesującego z dramatycznego punktu widzenia - dodała.Zwiastun serialu "Kulawe konie"

Nicolas Cage zabrał głos po anulowaniu "Spider-Noir"

Nicolas Cage skomentował niedawną decyzję Prime Video o rezygnacji z drugiego sezonu "Spider-Noir". Aktor, który w serialu wcielił się w detektywa Bena Reilly’ego, nie wydaje się jednak szczególnie rozczarowany skasowaniem produkcji.Nicolas Cage nie martwi sie skasowaniem "Spider-Noir" Cage stwierdził: Dla mnie jeden sezon jest idealny. Powiedziałem wszystko, co chciałem powiedzieć za pomocą tego niebezpiecznego, innowacyjnego, pop-artowego Spider-Mana. Reakcja aktora na decyzję Prime Video jest podobna do jego wcześniejszych wypowiedzi związanych z premierą "Spider-Noir". Cage już wtedy nie był pewien, czy serial otrzyma drugi sezon, ale podkreślał, że jest zadowolony z tego, co udało się osiągnąć podczas pierwszej serii. W maju mówił: Niezależnie od tego, czy do tego dojdzie, czy nie, wszyscy osiągnęliśmy to, co sobie założyliśmy, a sezon stoi na własnych nogach. "Spider-Noir" był pierwszą rolą Cage’a w serialu telewizyjnym. Produkcja spotkała się z dobrym przyjęciem krytyków i widzów i otrzymała 11 nominacji do nagród Emmy, najwięcej spośród wszystkich produkcji Prime Video w 2026 roku. Na decyzję o zakończeniu serialu mogły wpłynąć jego wysokie koszty oraz oglądalność, która była przyzwoita, ale nie osiągnęła poziomu największych hitów platformy. "Spider-Noir" wyróżniał się nietypową formą dystrybucji - każdy odcinek przygotowano zarówno w kolorze, jak i w czerni i bieli. Cage wcześniej opowiadał o inspiracjach stojących za jego rolą. Przygotowując się do zagrania Bena Reilly’ego, oglądał filmy z lat 30. i 40., w tym produkcje Howarda Hawksa, a także "Podwójne ubezpieczenie". Chciał połączyć styl aktorstwa tamtej epoki z komiksowym światem Spider-Mana. Mimo zakończenia "Spider-Noir" Cage pozostaje związany z Prime Video. Kolejnym projektem aktora dla platformy jest film "Madden", w którym wciela się w legendarnego trenera futbolu amerykańskiego i komentatora Johna Maddena. Premiera produkcji odbędzie się 18 listopada."Spider-Noir" - zwiastun

Paul Schrader zrobi film z AI, bo żaden aktor nie chciał w nim zagrać

Paul Schrader zapowiada, że jednym z jego kolejnych projektów filmowych będzie kryminał "Three Guns at Dawn". Obraz zostanie wygenerowany przez sztuczną inteligencję, a w jednym z ostatnich wywiadów reżyser wyjaśnił, dlaczego tak się stanie.Aktorzy uznali film za rasistowski, reżyser zrobi go bez nich"Three Guns at Dawn" to projekt, o którym Schrader myśli już od dłuższego czasu. Jest to historia trzech czarnoskórych braci: skorumpowanego gliny, seryjnego mordercy i narkotykowego gangstera. Wszyscy trzej nienawidzą się z całego serca. Akcja kryminału miała rozgrywać się na osiedlu zamieszkałym przez Afroamerykanów. Kiedy jednak Paul Schrader wysłał scenariusz aktorom z ofertą ról, wszyscy mu odmówili. Wysłaliśmy to do aktorów, ale żaden czarnoskóry aktor nie chciał zagrać w filmie, w którym nie ma dobrych czarnoskórych postaci. I projekt niejako umarł. Ale potem pojawiło się AI i nie potrzebowałem już czarnoskórych aktorów Pierwotnie Schrader nie chciał reżyserować "Three Guns at Dawn". Obawiał się oskarżeń o "przywłaszczenie kulturowe". Dlatego też chciał, żeby za kamerą stanął Antoine Fuqua. Ten jednak chciał być tylko producentem, więc Schrader zgodził się zostać współreżyserem, jeśli jego partnerem będzie inny czarnoskóry filmowiec. Wygląda jednak na to, że te plany trafiły do kosza. Schrader jest teraz jedynym reżyserem projektu, a Antoine Fuqua nie jest już w ogóle z nim związany. Paul Schrader jest obecnie w Wenecji, gdzie pokazywany jest jego najnowszy film "The Basics of Philosophy".Czerwony dywan z weneckiej premiery "The Basics of Philosophy"