Ta animacja to najdroższy film w historii kina?

Czy wiecie, jaka jest najdroższa animacja w historii kina? Odpowiedzi na to pytanie udzielił właśnie Jeff Sneider. I może Was ona bardzo zaskoczyć.Syn założyciela Nike wydał fortunę na poklatkową animacjęJeśli bowiem wierzyć Sneiderowi, to nie Disney, Pixar ani Illumination odpowiadają za najdroższą animację w historii, lecz stosunkowo małe studio LAIKA. Jego założycielem jest Travis Knight, prywatnie syn Phila Knighta, współzałożyciela koncernu Nike. To właśnie Travis Knight miał wyprodukować i wyreżyserować animację, której budżet przerasta koszty produkcji większości światowych blockbusterów. Tą animacją są "Kroniki lasu. Wildwood". Dotychczas mówiło się, że "Kroniki lasu. Wildwood" kosztowały około 100 milionów dolarów, co może wydawać się dużą kwotą, ale w przypadku pełnometrażowych animacji jest raczej standardem. Jednak Jeff Sneider twierdzi, że jest to kropla w morzu pieniędzy wydanych na realizację filmu. Według źródeł dziennikarza budżet wyniósł co najmniej 400 milionów dolarów. A to oznacza, że jest to jeden z najdroższych filmów w historii, droższy od "Avengers: Koniec gry" czy "Avatara: Istoty wody". Ale na tym nie koniec. Sneider dotarł do źródeł, które sugerują, że koszt "Kronik lasu. Wildwood" mógł wynieść nawet 700 milionów dolarów. Tym samym byłaby to najdroższa produkcja filmowa w historii kina (bez uwzględnienia inflacji). Jakim cudem jedna animacja może tyle kosztować? Wszystko to przez fakt, że "Kroniki lasu. Wildwood" zrealizowano czasochłonną techniką poklatkową. Prace nad filmem miały trwać aż sześć lat. Sam operator Caleb Deschanel spędził na planie aż TRZY LATA. Pieniądze nie zostały zmarnowane. Zdecydowana większość krytyków jest zachwycona filmem. Wszedł on też do amerykańskich kin w ten weekend i otrzymuje od widzów entuzjastyczne oceny. W CinemaScore "Kroniki lasu. Wildwood" otrzymały ocenę A, czyli drugą najwyższą. Problem jednak w tym, że tłumów w kinach nie ma. Szacunki dają filmowi 9 milionów dolarów wpływów w weekend otwarcia. Jeśli doniesienia o budżecie są prawdziwe, to czyni z tej animacji jedną z największych klap frekwencyjnych w historii kina.Zwiastun filmu "Kronik lasu. Wildwood"

"Zobaczysz wszystko" ze znakiem jakości FILMWEB POLECA

W kinach możecie już oglądać dokument "Zobaczysz wszystko". W redakcji obraz spotkał się z tak dużym uznaniem, że postanowiliśmy przyznać mu znak jakości FILMWEB POLECA.O filmie "Zobaczysz wszystko"Za "Zobaczysz wszystko" odpowiadają Nathan Fielder (twórca seriali "Próba generalna" i "Złoty dotyk Nathana") oraz dokumentalista Lance Oppenheim ("Coś na kształt raju", "Spermworld"). Bohaterką filmu jest Elizabeth Holmes, założycielka firmy Theranos, która swego czasu okrzyknięta została "kobiecym Steve'em Jobsem". W rzeczywistości dokonała jednego z najbardziej spektakularnych oszustw w historii Doliny Krzemowej, za co została skazana na 11 lat pozbawienia wolności. Na 34 dni przed odbyciem kary w jej życie wkracza Nathan Fielder – bezkompromisowy komik i prowokator. Wprowadza się do jej domu, by obserwować ostatnie chwile wolności kobiety. Holmes twierdzi, że jest niewinna, i obiecuje, że kamera Fieldera ujawni prawdę, która wstrząśnie światem. Wypowiada tylko dwa słowa: "Zobaczysz wszystko"."Zobaczysz wszystko" w programie Movie się Tak o filmie "Zobaczysz wszystko" pisze w recenzji Jakub Popielecki Kiedy Fielder – w duecie z Lance’em Oppenheimem – zabrał się za pełnometrażowy dokument, świat kina dokumentalnego (i kina w ogóle) zadrżał w posadach. Tym bardziej, że "Zobaczysz wszystko" obiecuje nam starcie kosy z kamieniem, pojedynek o Istotę Prawdy, przez wielkie "i" i wielkie "p". Oto notoryczny krętacz Fielder spotyka przed kamerą notoryczną krętaczkę Elizabeth Holmes. Oto niepowstrzymana siła kontra nieporuszalny obiekt. Let them fight. Albo, o zgrozo, let them become friends. (...) Przez jakieś pierwsze pół godziny "Zobaczysz wszystko" ogląda się właśnie jak komedię. Chce nam się śmiać z Elizabeth Holmes: z jej hiperintensywnego spojrzenia, z jej natarczywego potakiwania, z jej wymijających odpowiedzi na najprostsze pytania. Sama obecność Fieldera – bądź co bądź komika – tworzy taki kontekst i podpowiada nam taki właśnie rodzaj reakcji.   (...) Jednak im dłużej Fielder patrzy na Holmes, im dłużej my patrzymy, jak on patrzy na Holmes, tym bardziej zmienia się nasze rozumienie tego, na co patrzymy. Fielder stopniowo przekracza granice komedii i satyry. W końcu czas interakcji – jego z nią, nas z nimi – również współtworzy kontekst, warunkuje i rewiduje uprzedzenia. Sympatia czy antypatia wobec kogoś to często reakcja odruchowa. Empatia wymaga natomiast dłuższej ekspozycji, większej liczby zgromadzonych danych.  W tym sensie "Zobaczysz wszystko" na naszych oczach, powoli – krok po kroku, spojrzenie po spojrzeniu – schodzi na bardziej fundamentalny poziom. Staje się opowieścią o czymś głęboko (między)ludzkim. O tym, jak poznając kogoś, wymyślamy go sobie, ten ktoś wymyśla sobie nas, a w miarę rozwijającej się relacji te nasze fikcje ulegają weryfikacji oraz komplikacji. Takie fikcje można znienawidzić, można je polubić, można się w nich nawet zakochać.  CAŁĄ RECENZJĘ FILMU "ZOBACZYSZ WSZYSTKO" MOŻECIE PRZECZYTAĆ TUTAJ.

Nie uwierzycie, ILE wydaje A24 na swój największy film w historii

O tym, że "Elden Ring" będzie najdroższym filmem w historii studia A24, wiedzieliśmy od dawna. Jednak do teraz nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak drogą produkcją jest on w rzeczywistości. Artykuł w "The Wall Street Journal" szokuje podawaną kwotą."Elden Ring" musi zarobić w kinach więcej niż najbardziej kasowy film A24 w historiiPrzypomnijmy, że do tej pory mówiło się o budżecie "Elden Ring" w wysokości 100 milionów dolarów. Już ta kwota należy do najwyższych w historii A24. Wcześniej najdroższą produkcją studia był "Wielki Marty", który kosztował ok. 70 milionów dolarów. Zdjęcia do "Elden Ring" zakończyły się latem. Teraz trwa postprodukcja, w tym niezwykle kosztowna praca nad efektami specjalnymi. I jak twierdzi "The Wall Street Journal", A24 będzie musiało wydać na nie co najmniej 100 milionów dolarów. W efekcie całkowity budżet produkcji wyniesie około 200 milionów dolarów. A to oznacza, że "Elden Ring" w kinach będzie musiał zarobić co najmniej 500 milionów dolarów. To kwota, której do tej pory nie udało się osiągnąć żadnemu filmowi A24. Najbliżej tej granicy był tegoroczny "Backrooms. Bez wyjścia", który zgarnął w kinach 400 milionów dolarów. Co ciekawe, ten film osiągnął tak wysoki wynik mimo budżetu wynoszącego zaledwie 10 milionów dolarów. O filmie "Elden Ring"Najdroższe widowisko w historii A24 to adaptacja słynnej gry wideo "Elden Ring" z 2022 roku. Za tytuł ten odpowiadali Hidetaka Miyazaki oraz George R.R. Martin. Na Ziemiach Pomiędzy, rządzonych przez królową Marikę Wieczną, doszło do rozbicia Eldeńskiego Kręgu – źródła życia Złotego Drzewa. Będące w połowie bogami dzieci Mariki zapragnęły odłamków zniszczonego Kręgu, zwanych Wielkimi Runami. Nowo pozyskana moc sprowadziła na nich jednak szaleństwo, doprowadzając do wojny – Roztrzaskania. Wojny oznaczającej porzucenie przez Wyższą Wolę. Przewodnictwa łaski doświadczą teraz zmatowieńcy, którzy wcześniej zostali pozbawieni dobrodziejstw złota i wygnani z Ziem Pomiędzy. Ty, co żyjesz mimo śmierci! Choć dawno temu opuściła cię łaska, ruszaj ku Ziemiom Pomiędzy przez spowite mgłą morze, aby stanąć przed Eldeńskim Kręgiem. I zostać Eldeńskim Władcą. Za reżyserię i scenariusz odpowiada Alex Garland. W obsadzie filmu znaleźli się Kit Connor ("Heartstopper"), Ben Whishaw ("Skyfall") oraz Cailee Spaeny ("Obcy: Romulus").Zwiastun gry "Elden Ring"