Glen Powell przed "Przepisem na morderstwo". Zaczynał karierę u... Nolana?

Glen Powell, którego właśnie możemy oglądać na ekranach kin w thrillerze "Przepis na morderstwo", nie był zawsze znany. Jak wyglądały początki jego kariery? Kogo zagrał w "Małych agentach 3D", a kogo w "Mroczny Rycerz powstaje"? Ile razy pracował z Richardem Linklaterem, zanim nakręcili wspólnie "Hit Mana"? Zobaczcie najnowszy odcinek programu "Znani Niezani". Zaprasza Jakub Popielecki.

Gwiazda "Stranger Things" nie zagra u Coppoli. Netflix kasuje projekt

W czerwcu Millie Bobby Brown miała wejść na plan filmu biograficznego "Perfect". Gwiazda "Stranger Things" szykowała się do roli Kerri Strug – słynnej amerykańskiej gimnastyczki, która reprezentowała Stany Zjednoczone podczas olimpiady w 1996 roku. Niestety, wygląda na to, że film nie powstanie. Platforma Netflix skasowała projekt. Czemu?           Millie Bobby Brown rezygnuje z występu w "Perfect" To Millie Bobby Brown najwyraźniej zrezygnowała z występu w "Perfect", za kamerą którego miała stanąć Gia Coppola ("Palo Alto", "Król Internetu", "The Last Showgirl"). Autorką zdjęć miała być Autumn Durald Arkapaw, świeżo nagrodzona Oscarem za pracę przy "Grzesznikach". Scenariusz napisał Ronnie Sandahl ("Borg/McEnroe").     Brown podobno porzuciła projekt ze względu na "różnice artystyczne". Ani Netflix, ani Brown nie skomentowali jednak oficjalnie decyzji aktorki. Bez gwiazdy Netflix postanowił zrezygnować z realizacji projektu. Nie oznacza to jednak końca współpracy między aktorką a platformą. W przygotowaniu jest m.in. "Enola Holmes 3" oraz ekranizacja powieści "19 stopni" napisanej przez Brown.         Strug, w którą miała wcielić się Brown, była jedną z Siedmiu Wspaniałych – jak nazywano amerykańską reprezentację gimnastyczek, która podczas olimpiady w Atlancie w 1996 roku zdobyła dla Stanów Zjednoczonych złoto. Podczas pierwszej próby skoku poważnie uszkodziła kostkę. Mimo ogromnego bólu wykonała drugi skok – tym razem perfekcyjny – przyczyniając się do zwycięstwa swojej drużyny. "The Last Showgirl" – zwiastun Shelley (Pamela Anderson) od trzech dekad występuje jako tancerka w rozbieranej rewii w Las Vegas. Swoją pracę traktuje nie tylko jako formę rozrywki dla masowego odbiorcy, ale przede wszystkim sztukę, korzeniami sięgającą do najlepszych wzorców francuskiej burleski. Choć osiągnęła mistrzostwo w swoim fachu, prowadzący show postanawiają zastąpić ją młodszym, "wizualnie apetyczniejszym" pokoleniem. Shelley staje więc przed dylematem: co zrobić dalej ze swoim życiem, skoro jej największy atut – ciało – przestało być atrakcyjne?

"Odyseja" to arcydzieło? On już widział film

Tom Holland zapewniał już, że "Odyseja" ma "najlepszy scenariusz, jaki czytał", a widowisko Christophera Nolana będzie "filmem, jakiego jeszcze nie było". Aktor kontynuuje ciąg pochwał dla "Odysei". Co powiedział tym razem?    Tom Holland nazywa "Odyseję" arcydziełem Mogę wam powiedzieć, że to absolutne arcydzieło. I wyjmuję siebie z tego równania, powiedział Tom Holland w wywiadzie dla magazynu "GQ", zaznaczając, że jako członek obsady nie jest najbardziej wiarygodną osobą do wyrażania takich opinii. Aktor wydaje się jednak szczerze zachwycony – chociażby stroną wizualną filmu. Do tego stopnia, że postanowił dopytać o kulisy realizacji efektów samego Christophera Nolana. Są w filmie takie sekwencje, że oglądając je, zastanawiałem się "Jak on to zrobił? To musi być CGI". Po obejrzeniu powiedziałem do niego "To było na pewno CGI, prawda?". A on na to: "Nie, nie. To wszystko efekty w kamerze. Precyzyjnie zaplanowane i przygotowane", dodał aktor.     "Odyseja" Nolana – co wiemy o filmie?Nowa "Odyseja" zapowiada się na jeden z największych filmowych projektów Nolana. W roli Odyseusza zobaczymy Matta Damona, który ponownie łączy siły z reżyserem po "Interstellar" i "Oppenheimerze". Telemacha zagra Tom Holland, a w obsadzie znaleźli się również Anne Hathaway, Zendaya, Lupita Nyong’o, Robert Pattinson, Charlize Theron i Jon Bernthal. Sam Nolan mówi, że po oscarowym "Oppenheimerze" chciał sięgnąć po mitologiczny rozmach, którego – jego zdaniem – dziś w Hollywood brakuje. Jako filmowiec szukasz luk w kulturze filmowej, rzeczy, których wcześniej nie zrobiono – mówił. Zauważyłem, że wszystkie te wielkie mitologiczne filmy, na których się wychowałem, nigdy nie powstały z takim ciężarem i wiarygodnością, jakie może dać produkcja z budżetem klasy A i wielki hollywoodzki film IMAX. "Odyseja" trafi do kin w USA 17 lipca."Odyseja" – zobacz zwiastun