Armie Hammer wrócił! W filmie Uwe Bolla. Mamy zwiastun

Armie Hammer kontynuuje swój filmowy comeback. Do sieci trafił właśnie zwiastun filmu "Citizen Vigilante", w którym zagrał główną rolę.Armie Hammer w ""Życzeniu śmierci" XXI wieku"Za "Citizen Vigilante" odpowiada niemiecki reżyser Uwe Boll. Obraz pierwotnie nosił tytuł "The Dark Knight", ale po interwencji Warner Bros. Boll postanowił go zmienić. Reżyser zapowiada, że "Citizen Vigilante" to powrót do mroczniejszego, brutalniejszego kina, jakie robił w czasach "Rampage: Szaleństwo". Określa go mianem "Życzenia śmierci" na miarę XXI wieku. Inspiracją dla fabuły jest aktualna sytuacja w Europie, w tym kryzys migracyjny i epidemia gwałtów i brutalnych ataków. Armie Hammer wciela się w tytułowego mściciela imieniem Sanders. Bierze on sprawiedliwość we własne ręce i brutalnie rozprawia się z osobami, które uważa za zbrodniarzy i kryminalistów. Jego działania przynoszą mu rosnącą sławę w mediach. Przez wielu uważany jest za bohatera, jednak agent Interpolu (Costas Mandylor) wierzy, że stanowi zagrożenie dla społeczeństwa i rozpoczyna własne polowanie na niego. Armie Hammer jeszcze dekadę temu był wschodzącą gwiazdą kina. Wszystko runęło, kiedy stał się bohaterem skandalu obyczajowego. Stał się filmowym pariasem. Hammer jednak nie zrezygnował z marzeń o byciu aktorem i gwiazdą. Parę lat temu rozpoczął mozolny comeback. "Citizen Vigilante" jest jego drugim filmem od czasu publicznego skasowania go. Pierwszym był western "Frontier Crucible" z ubiegłego roku.Zwiastun filmu "Citizen Vigilante"

Tom Hardy zaszkodził swojej karierze? Nowe doniesienia o "Strefie gangsterów"

W ostatnim czasie w sieci krążyły pogłoski na temat rzekomego zwolnienia Toma Hardy'ego z serialu "Strefa gangsterów", które miało być efektem jego zachowań na planie. Nowe informacje rzucają więcej światła na te doniesienia. Najnowszy raport sugeruje, że jego przyszłość w serialu nadal nie została ostatecznie przesądzona.Koljne informacje zza kulis Według The Hollywood Reporter aktor rzeczywiście miał wchodzić w konflikty z producentami serialu, w tym z producentem wykonawczym Jezem Butterworthem oraz przedstawicielami 101 Studios. Źródła twierdzą, że napięcia pojawiły się w momencie przygotowań do potencjalnego trzeciego sezonu (drugi wciąż czeka na premierę), który wstępnie ma być w tym roku realizowany w Wielkiej Brytanii, choć oficjalnie nie dostał jeszcze zielonego światła. Decyzja nad losem aktora ma jednak dopiero zapaść. Największe kontrowersje wzbudzają jednak doniesienia o zachowaniu Hardy’ego na planie. Jedno ze źródeł twierdzi: Przez wiele godzin odmawiał wyjścia z przyczepy. Kazał całej obsadzie czekać - to była demonstracja siły. Trzymanie Pierce’a Brosnana, Helen Mirren i innych w oczekiwaniu to zawodowe samobójstwo. Wcześniejsze doniesienia serwisu Puck News sugerowały także, że Hardy próbował ingerować w scenariusz serialu i zgłaszać własne uwagi do dialogów. Te informacje nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone. Tom Hardy od lat ma opinię trudnego współpracownika. W przeszłości głośno było o jego konfliktach z Charlize Theron podczas pracy nad filmem "Mad Max: Na drodze gniewu", a o specyficznym zachowaniu aktora wspominał również Patrick Stewart po wspólnej pracy przy "Star Trek X: Nemesis". "Strefa gangsterów" to duży sukces Paramount+. Serial zgromadził już ponad 26 milionów widzów i należy do najpopularniejszych oryginalnych produkcji platformy."Strefa gangsterów" - recenzja