"Całkiem nowy dzień" to najlepszy "Spider-Man" z Tomem Hollandem?

Już od jutra w Polsce będzie można oglądać film "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". Tymczasem w sieci pojawiły się reakcje pierwszych widzów widowiska Marvela. Wygląda na to, że nowa odsłona przygód Spider-Mana zdobyła uznanie dziennikarzy, którzy chwalą zarówno Toma Hollanda, jak i reżysera Destina Daniela Crettona za bardziej kameralne podejście do bohatera i energię.Co piszą dziennikarze? Erik Davis z Fandango napisał, że film jest "głębszy, bardziej przemyślany i dojrzalszy niż poprzednia trylogia", a ta dojrzałość widoczna jest również w scenach akcji: Cretton stworzył jedne z moich ulubionych sekwencji walk Spider-Mana z ery Toma Hollanda. Film jest po części historią detektywistyczną, po części thrillerem psychologicznym i po części komedią kumpelską. Relacja Spider-Mana i Punishera daje mnóstwo frajdy, a całość staje się prawdziwym listem miłosnym do fanów. Równie entuzjastycznie wypowiedział się Peter Howell z Toronto Star, który pochwalił odejście od motywu multiwersum. "Całkiem nowy dzień" ogranicza nużące wątki związane z multiwersum, oferując bardziej przyziemną historię Spider-Mana, która wraca do miejskich korzeni komiksowego bohatera, którego znamy i kochamy. Kevin Verma z Nexus Point uznał z kolei, że "nowy film to dokładnie takie odświeżenie, jakiego potrzebował Marvel." Tom Holland nigdy nie był lepszy, a duet Spider-Mana i Punishera to czyste złoto. Destin Daniel Cretton przeszedł samego siebie, ale prawdziwym superbohaterem jest scenariusz - emocjonujący, poruszający i pewnie oparty na postaciach. W innych opiniach powtarzają się słowa, że "Całkiem nowy dzień" to film, w który włożono mnóstwo serca i który ma momenty wyciskające łzy. Chwalona jest drugoplanowa obsada i momenty, w których Cretton ukazuje moce Spider-Mana. Jeden z dziennikarzy stwierdził, że to szczera i pełna nadziei historia o potrzebie bycia człowiekiem, poruszająca tematy zmian, przyjaźni i samotności. Pierwsze 20 minut ma zachwycić fanów komiksów o Człowieku-Pająku. Nie brakuje jednak zarzutów, że niekiedy w filmie dzieje się wręcz za dużo. "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" - zwiastun

"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" idzie po drugie najlepsze otwarcie wszech czasów

Fani już odliczają godziny do premiery widowiska Sony i Marvela "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". A specjaliści od box office'u liczą, ile film zarobi w ciągu pierwszych pięciu dniu wyświetlania. I wygląda na to, że kwota będzie zawrotna. Być może czeka nas drugi najlepszy wynik w historii.Ile może zarobić "Spider-Man: Całkiem nowy dzień"?W osiągnięciu zawrotnych wyników w box offisie może pomóc zmieniona strategia dystrybucyjna. Normalnie w środę filmy wchodzą w nielicznych krajach na świecie (m.in. w Korei Południowej i Francji). W czwartek pojawia się w kolejnych, a w piątek w reszcie świata. Jednak w przypadku widowiska "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" w większości krajów świata - w tym także w Polsce - film będzie pokazywany już od środy. Dwa pełne dodatkowe dni dystrybucji powinny mocno wywindować wyniki otwarcia. Nic więc dziwnego, że w sieci pojawiają się absolutnie obłędne prognozy dotyczące wpływów nowego "Spider-Mana". Tylko w Ameryce film ma zarobić na otwarcie ponad 300 milionów dolarów. Jeśli prognozy te potwierdzą się, będzie to dopiero drugi film w historii, który pokonał tę barierę. Absolutnym rekordzistą jest "Avengers: Koniec gry" z kwotą 357,1 mln dolarów. Te same prognozy mówią, że z reszty świata pochodzić będzie pół miliarda dolarów. Tym samym globalne otwarcie widowiska "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" powinno osiągnąć kwotę 800 milionów dolarów. Do tej pory tylko jeden film w historii kinowej dystrybucji przekroczył 700 milionów dolarów na globalne otwarcie. Tym filmem jest oczywiście "Avengers: Koniec gry". Rekord tego widowiska nie jest zagrożony. Film zarobił bowiem w ciągu pierwszych pięciu dni w kinach 1 223,6 mln dolarów. Warto pamiętać, że wszystko to "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" może osiągnąć mimo braku seansów w kinach IMAX. Te wciąż będą pokazywać "Odyseję" Nolana. Sieć IMAX z całą pewnością nie żałuje tej decyzji. Większość pokazów na najbliższy weekend będzie wyprzedanych.Zwiastun filmu "Spider-Man: Całkiem nowy dzień"

Zobacz Dakotę Johnson jako Marilyn Monroe u Maggie Gyllenhaal

Powstaje kolejny film poświęcony Marilyn Monroe. W tytułową bohaterkę w krótkometrażowej produkcji Maggie Gyllenhaal "Flesh Impact" wciela się Dakota Johnson. Do sieci trafiły właśnie pierwsze zdjęcia z 17-minutowego filmu inspirowanego życiem hollywoodzkiej ikony.Dakota Johnson w krótkometrażowym filmie "Flesh Impact" jako Marilyn MonroePo tym, jak Maggie Gyllenhaal zagłębiła się w życie i karierę Marilyn Monroe, zaczęła zadawać sobie pytanie, co aktorka mogłaby jeszcze osiągnąć, gdyby żyła dłużej. To właśnie ta refleksja stała się punktem wyjścia dla "Flesh Impact" – 17-minutowego filmu opowiadającego o życiu Monroe, jej dziedzictwie i niewykorzystanym potencjale. Magazyn Vanity Fair opublikował właśnie pierwsze zdjęcia Dakoty Johnson oraz Ellen Burstyn w roli legendarnej gwiazdy kina. First look at Maggie Gyllenhaal’s short film ‘FLESH IMPACT.’It follows two versions of Marilyn Monroe, played by Dakota Johnson and Ellen Burstyn. Described as a love letter that explores the different paths her life might have taken.(Source: https://t.co/PLGh4vTNMC) pic.twitter.com/ZHNun8jozp— Film Updates (@FilmUpdates) July 27, 2026 W filmie zobaczymy dwie wersje Marilyn Monroe. Młodszą bohaterkę gra Dakota Johnson, a w starszą wciela się Ellen Burstyn. Sama Gyllenhaal przyznaje, że "Flesh Impact" to połączenie Marilyn i jej fantazji na temat życia gwiazdy. Tytuł "Flesh Impact" nawiązuje do określenia, którym Billy Wilder opisywał ekranową obecność Marilyn Monroe. Reżyser uważał, że aktorka sprawiała wrażenie tak realnej, jakby widzowie mogli niemal dotknąć jej przez ekran. Premiera krótkometrażowego "Flesh Impact" odbędzie się we wrześniu podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Pokaz zbiegnie się z uhonorowaniem Ellen Burstyn nagrodą za całokształt twórczości, a Maggie Gyllenhaal będzie w tym roku przewodniczyć jury przyznającemu Złotego Lwa.Maggie Gyllenhaal – reżyserskie projektyGyllenhaal zadebiutowała za kamerą filmem "Córka", w którym także oglądaliśmy Dakotę Johnson. U jej boku zagrała Olivia Colman. W tym roku w kinach zadebiutowała jej "Panna Młoda" – wariacja na temat opowieści o narzeczonej potwora Frankensteina z Jessie Buckley i Christianem Bale'em w rolach głównych. "Panna Młoda!" – zobacz zwiastun