Amazon pokazał polski ostry dyżur. Zwiastun serialu "SOR"

Już wkrótce na platformie Prime Video będzie można obejrzeć polski serial medyczny "SOR". A już teraz możecie się przekonać, co przygotowali twórcy, bo do sieci trafił pierwszy zwiastun.O czym opowiada serial "SOR"?Sercem opowieści będzie historia Piotra Hajduka (Sebastian Dela) i Kasi Zawadzkiej (Sonia Mietielica). Kiedy widzieli się po raz ostatni, byli jeszcze młodymi ludźmi z zupełnie innymi planami na przyszłość. Po latach Piotr wraca już jako lekarz – świadomy swoich błędów i gotowy zawalczyć o to, co kiedyś stracił. Los ponownie stawia go obok Kasi – kobiety, która była miłością jego życia. Tym razem jednak ich relacja będzie musiała przetrwać w świecie, w którym trudno znaleźć nawet chwilę na rozmowę. Produkcja pokaże szpitalny oddział ratunkowy jako miejsce ciągłego ruchu, napięcia i nieprzewidywalności. To przestrzeń, w której za drzwiami gabinetów i sal ratunkowych rozgrywają się nie tylko dramatyczne historie pacjentów, ale także osobiste wybory i konflikty ludzi, którzy każdego dnia walczą o ich życie. Serial połączy elementy emocjonującego dramatu, thrillera i historii obyczajowej, pokazując pracę lekarzy z perspektywy miejsca, w którym liczy się każda sekunda.  "SOR" to wspólny projekt Telewizji Polskiej i Prime Video. Za reżyserię odpowiadają Sara Bustamante-Drozdek oraz Sylwia Rosak . Premiera na Prime Video 20 października.Zwiastun serialu "SOR"

Instagram nałożył cenzurę na wpis Florence Pugh?

Florence Pugh zabrała ostatnio głos w sprawie zarzutów dotyczących gwałtu, do którego miało dojść w 2024 roku na Uniwersytecie Cornella. Aktorka zaapelowała w mediach społecznościowych do mężczyzn, by nie milczeli w obliczu przemocy seksualnej. Niedługo później zauważyła jednak, że jej wpis na Instagramie przestał być dostępny dla niej oraz części obserwujących.Florence Pugh z apelem do mężczyzn Sprawa dotyczy pozwu złożonego przez byłą studentkę Cornella. Kobieta twierdzi, że została odurzona alkoholem i narkotykami, a następnie zgwałcona przez kilku mężczyzn w domu należącym do bractwa studenckiego. O zdarzeniu poinformowała policję Uniwersytetu Cornella, jednak nie wniesiono w tej sprawie zarzutów karnych. W poniedziałek prokurator okręgowy hrabstwa Tompkins Matthew Van Houten poinformował, że śledztwo zostanie wznowione. Pugh odniosła się do sprawy w niedzielę na Instagramie. Aktorka zaapelowała do mężczyzn, by zabierali głos i uczestniczyli w rozmowach o tym, jak zapobiegać przemocy seksualnej i przyzwoleniu na takie zachowania. To naprawdę moment, w którym potrzebujemy, by nasi mężczyźni byli równie przerażeni i zniesmaczeni jak my. Musicie prowadzić rozmowy o tym, jak zmienić przyzwolenie na takie zachowania i współudział w nich. Pugh zwróciła również uwagę na rolę szkół i uniwersytetów w przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet: Szkoły i uniwersytety na całym świecie wciąż zawodzą kobiety. Przez lata wychowujecie mężczyzn w przekonaniu, że mogą wyrządzić ogromną krzywdę i nie zostaną za to ukarani. Aktorka zaapelowała również o konsekwencje wobec osób, które chronią sprawców gwałtów lub wymierzają im łagodne kary. Później Pugh zauważyła, że jej wcześniejszy wpis dotyczący sprawy Cornella przestał być dostępny: Niepokojące jest to, że ani ja, ani część moich obserwujących nie może uzyskać dostępu do ostatniego posta, który napisałam na temat przemocy seksualnej na Cornellu. Dlaczego? Czy został usunięty także u innych? Czy jestem cenzurowana za mówienie o gwałcie?Wyświetl ten post na InstagramiePost udostępniony przez Florence Pugh (@florencepugh)Jak zauważył "The Hollywood Reporter", użytkownicy próbujący otworzyć wcześniejszy wpis Pugh otrzymywali na Instagramie ostrzeżenie dotyczące treści wrażliwych, które zasłaniało jego zawartość. "THR" zwrócił się do firmy Meta z prośbą o komentarz, ale nie otrzymał jeszcze odpowiedzi. Pugh nie była jedyną osobą z Hollywood, która zabrała głos w sprawie. Aktor Josh Gad określił sytuację jako "zniszczenie życia" i skrytykował brak odpowiedzialności osób zamieszanych w sprawę. Z kolei Hudson Williams, gwiazdor serialu "Gorąca rywalizacja", opublikował w relacji na Instagramie zdjęcia mężczyzn oskarżonych o gwałt, domagając się ich aresztowania.

"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" w kinach z nową, dłuższą wersją

Wczoraj informowaliśmy o tym, że według pojawiających się w amerykańskich mediach doniesień już na początku października rozpocznie się cyfrowa dystrybucja widowiska "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". Jak się jednak okazuje, Sony nie skończyło jeszcze z kinową dystrybucją filmu. Powrót do kin "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień"Jak informuje portal Deadline, Sony szykuje powrót "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień" do kin. "Powrót" brzmi tu trochę dziwnie, ponieważ film z kin jeszcze nie zniknął i wciąż zarabia miliony. Jednak zdaniem Deadline Sony szykuje wersję rozszerzoną widowiska "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". Fani będą mieli okazję zobaczyć sceny, które wycięto w trakcie montowania standardowej wersji kinowej.Posłuchaj podcastu "Mam parę uwag" o filmie "Spider-Man: Całkiem nowy dzień"To dobra wiadomość dla mamy Rosario Dawson. Fani zobaczą wreszcie aktorkę, która powróciła w widowisku Destina Daniela Crettona jako Claire Temple. Dawson wcześniej zagrała tę postać w netfliksowych produkcjach "Jessica Jones", "Daredevil", "Luke Cage", "Iron Fist" i "The Defenders". Jej scena została jednak wycięta. Aktorka na jednym ze spotkań z fanami opisała reakcję swojej mamy, która żałowała, że przez wycięcie Dawson z ostatecznej wersji nie będzie mogła opublikować w mediach społecznościowych zdjęć, jakie zrobiła na planie widowiska. Teraz będzie wreszcie mogła to zrobić. Portal Deadline nie podaje jednak, kiedy rozszerzona wersja widowiska "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" trafi do kin. A tymczasem podstawowa wersja właśnie została pierwszym filmem w historii amerykańskiego box office'u z wpływami w wysokości co najmniej 950 milionów dolarów. Globalnie na dniach zostanie trzecim filmem w historii, którego wpływy przekroczą granicę 2,5 mld dolarów. Aktualnie brakuje mu niespełna 5 milionów dolarów.Zwiastun filmu "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień"