Ustawiamy filmy o Spider-Manie od najlepszego do najgorszego

W kinach możecie już oglądać widowisko Sony i Marvela "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". Z tej okazji Maciej Satora, Marcin Tarkowski i Łukasz Muszyński postanowili przyjrzeć się dotychczasowym produkcjom o Człowieku-Pająku i raz na zawsze ustalić, które z nich wciąż trzymają poziom, a które lepiej wymazać z pamięci.

Jak oglądać filmy i seriale Marvela? Pełna lista tytułów MCU

Początek przygody z produkcjami obejmującymi ekranowe uniwersum Marvela może być przytłaczający. Pierwszym powodem jest liczba tytułów do nadrobienia. Na oglądanie będzie trzeba poświęcić naprawdę dużo czasu. Drugie przerażenie widać wraz z kolejnymi seansami - fabuły filmów i seriali są ze sobą ściśle powiązane. Zrozumienie następnych zawiłości wynika z zapamiętania poprzednich produkcji, a przyszłe zagadki i ich rozwiązania zależą od tego, co aktualnie na ekranie.    Kolejność realizacji tytułów niekoniecznie odzwierciedla przebieg ekranowych zdarzeń. Na przykład akcja filmu "Kapitan Marvel" rozgrywa się kilkanaście lat przed "Iron Manem", choć przygody Carol Danvers zadebiutowały w kinach ponad dekadę później. Kwestię chronologii utrudnił też "Spider-Man: Bez drogi do domu". Wraz z premierą widowiska studio otworzyło swoje wrota do multiwersum. Początek zapoznawania się z MCU w 2026 roku jest więc nieco skomplikowanym zadaniem. Aby ułatwić Wam nawigację przez marvelowski świat, stworzyliśmy dla Was ściągawkę - zestawienie wskazujące kolejność oglądania filmów i seriali Marvela zgodnie z chronologią łączącą wszystkie opowieści w spójną całość. Listę w skróconej wersji znajdziecie TUTAJ. Kolejność oglądania filmów i seriali Marvela | MCUTworząc poniższą listę, wzięliśmy pod uwagę wszystkie kinowe filmy studia, a także miniseriale i odcinki specjalne zrealizowane dla platformy streamingowej Disney+. Nie uwzględniliśmy produkcji, które powstawały dla stacji ABC, a później także dla Netfliksa (m.in. "Agenci T.A.R.C.Z.Y.", "Agentka Carter", "Daredevil" czy "Jessica Jones"). Ominęliśmy też przeznaczony dla młodszych widzów zbiór shortów pt. "Ja jestem Groot". "Fantastyczna 4: Pierwsze kroki" - choć jej akcja toczy się w latach 60. na innej Ziemi - znalazła się bliżej końca listy ze względu na bliskość wydarzeń z "Avengers: Doomsday".  Kolejność powstawania filmów i seriali wchodzących w skład MCU jest następująca: FAZA I "Iron Man" (2008) "Niesamowity Hulk" (2008) "Iron Man 2" (2010) "Thor" (2011) "Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie" (2011) "Avengers" (2012) FAZA II "Iron Man 3" (2013) "Thor: Mroczny świat" (2013) "Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz" (2014) "Strażnicy Galaktyki" (2014) "Avengers: Czas Ultrona" (2015) "Ant-Man" (2015) FAZA III "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" (2016) "Doktor Strange" (2016) "Strażnicy Galaktyki vol. 2" (2017) "Spider-Man: Homecoming" (2017) "Thor: Ragnarok" (2017) "Czarna Pantera" (2018) "Avengers: Wojna bez granic" (2018) "Ant-Man i Osa" (2018) "Kapitan Marvel" (2019) "Avengers: Koniec gry" (2019) "Spider-Man: Daleko od domu" (2019) FAZA IV "WandaVision" (2021) "Falcon i Zimowy Żołnierz" (2021) "Loki" (2021) "Czarna Wdowa" (2021) "A gdyby..." (2021) "Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni" (2021) "Eternals" (2021) "Hawkeye" (2021) "Spider-Man: Bez drogi do domu" (2021) "Moon Knight" (2022) "Doktor Strange w multiwersum obłędu" (2022) "Ms. Marvel" (2022) "Thor: Miłość i Grom" (2022) "Mecenas She-Hulk" (2022) "Wilkołak nocą" (2022) "Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu" (2022) "Strażnicy Galaktyki: Coraz bliżej święta" (2022) FAZA V "Ant-Man i Osa: Kwantomania" (2023) "Strażnicy Galaktyki: Volume 3" (2023) "Tajna inwazja" (2023) "Marvels" (2023) "Echo" (2024) "Deadpool & Wolverine" (2024) "Spider-Man: Przyjazny pająk z sąsiedztwa" (2024) "To zawsze Agatha" (2024) "Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat" (2025) "Daredevil: Odrodzenie" (2025) "Thunderbolts" (2025) "Ironheart" (2025) FAZA VI "Fantastyczna 4: Pierwsze kroki" (2025) "Oczy Wakandy" (2025) "Daredevil: Odrodzenie" (2025) "Wonder Man" (2026) "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" (2026) 18 grudnia na ekranach pojawi się "Avengers: Doomsday", a w przyszłym roku "Avengers: Secret Wars". Zapowiedziane są także "Czarna Pantera 3" (15 grudnia 2028 roku) oraz "Ghost Rider" (2028 rok), a także serial "VisionQuest" (2026 rok). Planowana jest również nowa produkcja o grupie X-Men.Marvel: filmy i seriale ułożone w kolejności chronologicznejW naszym zestawieniu znalazło się 58 produkcji Marvela ułożonych zgodnie z chronologią ekranowych zdarzeń. Listę otwierają "Oczy Wakandy", a zamyka debiutujący na ekranach "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" - zwiastun A jeśli wciąż nie dość wam Marvela, posłuchajcie odcinków podcastu "Mam parę uwag", w którym Jakub Popielecki i Julia Taczanowska omawiają produkcje MCU: - Kinowe Uniwersum Marvela - Faza I (TUTAJ) - Kinowe Uniwersum Marvela - Faza II (TUTAJ) - Kinowe Uniwersum Marvela - Faza III, część 1 (TUTAJ) - Kinowe Uniwersum Marvela - Faza III, część 2 (TUTAJ) - "Czarna Wdowa" (TUTAJ) - "Doktor Strange w multiwersum obłędu" (TUTAJ) - "WandaVision" i "Loki" (TUTAJ) - "Thor: Miłość i Grom" (TUTAJ) - "Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu" (TUTAJ) - "Ant-Man i Osa: Kwantomania" (TUTAJ) - "Strażnicy Galaktyki: Volume 3" (TUTAJ) - "Deadpool & Wolverine" (TUTAJ)

Hiszpańska "Wartość sentymentalna" z Javierem Bardemem (RECENZJA)

26. edycja festiwalu filmowego Tauron Nowe Horyzonty niechybnie dobiega końca. Już dziś odbędzie się gala zamknięcia imprezy, na której poznamy zwycięzców konkursu Nowe Horyzonty. Zanim końca dobiegnie to polskie święto kina, podkreślające na każdym kroku miłość do sztuki – właśnie miłością oraz sztuką spuentujemy tegoroczny festiwal. Kacper Rydzewski pisze dla nas o "Naturze miłości", filmie Rodrigo Sorogoyena ochrzczonym "Wartością sentymentalną" z hiszpańskim temperamentem i Javierem Bardemem w roli głównej. Łukasz Mańkowski recenzuje z kolei polską propozycję Łukasza Rondudy, czyli film "Powiedz mi, co czujesz", inspirowany życiem i twórczością Patryka Różyckiego. recenzja filmu "Natura miłości", reż. Rodrigo SorogoyenPlan zadośćuczynienia autor: Kacper Rydzewski Restauracja. Przy stoliku siedzą mężczyzna i kobieta. Zamawiają jedzenie i wino. Rozmawiają. On jest wyraźnie zakłopotany. Ona ewidentnie zaintrygowana. Widać, że oboje się znają. Powoli wyłapujemy kolejne fakty: to, że on jest uznanym reżyserem, a ona aktorką skazaną na role w serialach, w których nie dostaje przestrzeni na złożone kreacje. Mężczyzna mówi, że dostrzega w niej talent; że być może ma to w genach – w końcu jest córką reżysera i aktorki filmowej. Dopiero chwilę później dadzą nam do zrozumienia, że tym ojcem jest niejaki Esteban Martinez (Javier Bardem) – światowej sławy reżyser hiszpańskiego pochodzenia, nagradzany Oscarami i Złotą Palmą. Ten sam, który przez większość jej życia był w nim zasadniczo nieobecny. Ten sam, którego nie widziała od ponad dekady. I ten sam, który właśnie siedzi przy stoliku i drży przed decyzją swojej córki.  "Natura miłości"W podobny sposób relacje swoich bohaterów Rodrigo Sorogoyen rozpisywał już w "Bestiach", swoim poprzednim filmie, pokazywanym w 2022 roku w sekcji Cannes Premiere: odpalamy kamerę, wrzucamy bohaterów, a stopniowo ujawniane informacje z ich przeszłości zmuszają nas do przewartościowania wszystkich ich dotychczasowych interakcji. W efekcie "Bestie", choć nie zaskakiwały fabularnie, poprzez grę z emocjonalnym stosunkiem widza do tego, co na ekranie, były w stanie dostarczyć (!) to, co często lubimy nazywać mianem katharsis. I chyba największym problemem "The Beloved", jego najnowszego projektu – pokazywanego już prawilnie w sekcji konkursowej canneńskiego festiwalu – jest jego niezdolność do wywracania oczekiwań. O ile w "Bestiach" Sorogoyen wyrzucał asy z rękawa na przestrzeni całego metrażu, o tyle w "The Beloved" wszystkie karty umieszcza na stole już w pierwszych minutach. Całą recenzję filmu "Natura miłości" można przeczytać POD LINKIEM TUTAJ. recenzja filmu "Powiedz mi, co czujesz", reż. Łukasz RondudaDo siedmiu razy sztuka  autor: Łukasz Mańkowski Lubię myśleć, że Łukasz Ronduda konsekwentnie buduje własne, kameralne uniwersum superbohaterskie, zaludnione przez coraz bardziej barwne postaci z polskiego świata sztuki współczesnej. Tyle że zamiast supermocy jego bohaterów definiuje superwrażliwość – krucha, intensywna, zamieniana w sztukę. Tym razem inspiracją dla nowego filmu Rondudy, z premierą na festiwalu w Rotterdamie, stał się życiorys Patryka Różyckiego. I właściwie nie ma większego znaczenia, czy znacie jego twórczość, czy ona z wami rezonuje – bo, zgodnie z tytułem, "Powiedz mi, co czujesz" traktuje artyzm jako punkt wyjścia do opowieści o czymś znacznie bardziej intymnym. Doczekaliśmy się takich czasów w polskim kinie, że dostajemy ekranową emocjonalność bez nagromadzenia konfliktów – i to z taką czułością, że aż chce się o tym wszystkim pisać. "Powiedz mi, co czujesz"Filmowy Patryk (Jan Sałasiński) jest wrażliwcem. Dla jego matki to jednak żaden atut – raczej powód do drwin. Szydzi z niego, że jest artystą, a słowo to brzmi w jej ustach jak najcięższa z możliwych obelg. Ojciec ma na to wszystko jakby wylane; zajęty jest patrzeniem w oczy duchów z przeszłości. Tam, skąd pochodzą, artyzm oznacza bezużyteczność: nie prowadzi donikąd, a już na pewno nie pomaga utrzymać gospodarstwa. Artyści przecież zadają niewygodne pytania, drążą, wiercą dziurę w całym, podkradają cudze historie i tajemnice, by później przerobić je na własne, artystyczne kłamstewka. Gdy ojcu jest z tym obojętnie, matce Patryka jest z tym ewidentnie nie po drodze – nie będzie zatem osobą, która okaże matczyną czułość. Raczej uruchomi spiralę pogłębiającego się dystansu. Rozdarty pomiędzy uprawą roli a przyjęciem roli artysty Patryk uparcie wybiera to drugie. Ze swojego uporu próbuje uczynić narzędzie do przepracowania trudnego dzieciństwa, a z traum – zasób artystyczny. Ucieka do Warszawy z nadzieją, że uda mu się sprzedawać obrazy. Bez większych sukcesów: lombardy wolą dewocjonalia niż ładne widoczki. Szybko poznaje jednak Marię (Izabella Dudziak) – aspirującą artystkę z bogatego domu, która pracuje właśnie nad instalacją "Skup Łez", kolekcjonując opowieści zapisane we łzach przypadkowych przechodniów. Problem polega na tym, że Patryk jest zbyt emocjonalnie poblokowany, by wydobyć z siebie choć jedną. Całą recenzję filmu "Powiedz mi, co czujesz" można przeczytać POD LINKIEM TUTAJ.