Szalona plotka. Tom Cruise wybrał reżyserkę 9. części "Mission: Impossible"

Wygląda na to, że Tom Cruise jeszcze nie ma dość misji niemożliwych. A tak w każdym razie wynika z plotki, która lotem błyskawicy rozniosła się po sieci. Jej autorem jest specjalista od newsów o celebrytach DeuxMoi.  TRWA ANKIETA OSCAROWA! GŁOSY MOŻECIE ODDAWAĆ, KLIKAJĄC TUTAJ Dziewiąta "Mission: Impossible" w przygotowaniu? Christopher McQuarrie nie stanie za kamerąJuż sam pomysł, że dziewiąta część "Mission: Impossible" powstanie, dla wielu fanów będzie szokiem. Powszechnie uznano bowiem, że "Mission: Impossible - The Final Reckoning" stanowi koniec przygód Ethana Hunta, przynajmniej w wykonaniu Toma Cruise'a. Aktor wyraźnie zaczął po tym filmie zmieniać swoje emploi i dołączył do obsady m.in. filmu Iñárritu. Dodatkowo ósemka prześladowana była przez problemy techniczne, co sprawiło, że budżet rozrósł się do wielkości, której nie był w stanie udźwignąć box office'owy wynik w wysokości prawie 600 milionów dolarów. Wydawało się więc, że wszyscy uznali to za znak, by serię zostawić w spokoju. A jednak DeuxMoi twierdzi, że jest inaczej. Tom Cruise chce powstania dziewiątej części "Mission: Impossible". Co więcej już zatrudnił osobę, która ma całość zrealizować. To Chloé Zhao. I to dla wielu jest kolejny szok. Ostatnie odsłony serii realizował dla Toma Cruise'a jego dobry przyjaciel Christopher McQuarrie. Jego brak w dziewiątce zostanie więc przyjęty przez wielu z niedowierzaniem. Trudno też uwierzyć, że Chloé Zhao, która święci triumfy za sprawą filmu "Hamnet", będzie chciała wrócić do pracy przy widowisku o gigantycznym budżecie. Reżyserka nie ma bowiem dobrych wspomnień z czasów współpracy z Marvel Studios, dla którego przygotowała film "Eternals". Jednak według DeuxMoi Zhao ma napisać scenariusz nowego filmu, a potem całość wyreżyserować. Podobno spotkała się już z Cruise'em i rozmawiali na temat potencjalnej fabuły. Czy wierzycie, że dziewiąta część z Tomem Cruise'em powstanie i wyreżyseruje ją Chloé Zhao?Zwiastun filmu "Mission: Impossible - The Final Reckoning"

Shia LaBeouf zabrał głos po aresztowaniu. Napisał dwa słowa

Wczoraj pisaliśmy o tym, że Shia LaBeouf został aresztowany w Nowym Orleanie po rzekomej bójce, do której miało dojść w nocy z poniedziałku na wtorek.  Aktor od kilku dni krążył po barach, a jego imprezowy maraton zakończył się interwencją funkcjonariuszy. LaBeouf już po aresztowaniu zabrał głos w serwisie X.LaBeouf zabiera głosAktor opublikował wpis o krótkiej treści "Free me" (uwolnijcie mnie). Gwiazda trzech filmów z serii "Transformers" nie przebywa obecnie w areszcie, jednak ciążą na nim dwa zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej. Rozprawę wyznaczono na 19 marca.Free me— Shia LaBeouf (@thecampaignbook) February 18, 2026Ponadto, w mediach społecznościowych zaczęły krążyć nagrania pokazujące LaBeoufa tańczącego na ulicy już po zwolnieniu z aresztu. Jak podała lokalna stacja WGNO, aktor trzymał w ustach dokumenty potwierdzające wypuszczenie na wolność. Przypomnijmy, że do incydentu doszło w jednym z lokali. Według oświadczenia policji w Nowym Orleanie LaBeouf miał powodować zamieszanie i stawać się coraz bardziej agresywny. Po wyprowadzeniu z budynku jeden z mężczyzn zgłosił, że został kilkakrotnie uderzony przez aktora zaciśniętą pięścią. Z policyjnego raportu wynika, że po próbie usunięcia go z lokalu przez pracownika, LaBeouf opuścił bar, lecz wkrótce wrócił i miał zachowywać się jeszcze bardziej agresywnie. Świadkowie próbowali go obezwładnić i ostatecznie puścili "w nadziei, że odejdzie". Według zgłoszeń aktor miał następnie ponownie uderzyć tego samego mężczyznę, a także inną osobę w nos. Został przytrzymany do czasu przyjazdu policji.  Ochroniarz lokalu określił, że aktor był nietrzeźwy i zaczepny. Miał być bez koszulki i bez gotówki, a przy próbie pozostania w barze użyć argumentu "Czy wiesz, kim jestem?", zanim ostatecznie opuścił lokal. Zatrzymanie nastąpiło po weekendowym maratonie wizyt w barach w nowoorleańskiej dzielnicy Uptown. LaBeouf nie tak dawno temu deklarował trzeźwość i łączył swoje wcześniejsze przemocowe zachowania z uzależnieniem od alkoholu. "Transformers" - zwiastun

"Mumia: Film Lee Cronina": tak wygląda zwiastun starożytnego opętania

Po pierwszym teaserze przyszedł w końcu czas na pierwszy pełny zwiastun nadchodzącej "Mumii". Zobaczcie, jak prezentuje się zwiastun nowej wizji Lee Cronina, która polemizuje z tą klasyczną horrorową franczyzą. "Mumia: Film Lee Cronina" – pełny zwiastun filmu Tak jak podawano po pierwszych pokazach, zwiastun zapowiada bardzo drastyczną i makabryczną opowieść – daleką od przygodowego charakteru wcześniejszych filmów z serii. Przedstawia też dużo bardziej rodzinnie skomplikowaną, psychologiczną wersję klasycznej horrorowej opowieści. Według opublikowanego już jakiś czas temu plakatu, film trafi do kin 17 kwietnia 2026 roku.  O czym opowiada nowa "Mumia"?Oficjalny opis fabuły podaje: Młoda córka dziennikarza znika bez śladu na pustyni. Zdruzgotana rodzina jest zszokowana, kiedy osiem lat później dziewczyna się odnajduje. To, co powinno być radosnym wydarzeniem, szybko zmienia się w prawdziwy koszmar. W listopadzie ubiegłego roku dziennikarz Daniel Richtman w taki sposób opisywał fabułę filmu:  Po tym, jak jego zaginiona córka w tajemniczy sposób powraca po ośmiu latach, ojciec odkrywa, że dziewczyna nosi w sobie ducha starożytnej egipskiej mumii. Gdy zło zaczyna przenikać także do jego drugiego dziecka, mężczyzna musi odprawić śmiertelny rytuał, by je ocalić – nawet jeśli oznacza to, że sam stanie się potworem. W roli rodziców na ekranie pojawili się Jack Reynor i Laia Costa. Dzieci zagrały Shylo Molina i Emily Mitchell. Reżyserem filmu jest z kolei Lee Cronin, który ma na koncie dwa inne filmy grozy – "Impostora" oraz "Martwe zło: Przebudzenie".