PLEBISCYT: Wybierz swój ulubiony film Andrzeja Wajdy

Trwa wielki plebiscyt organizowany przez portal Filmweb oraz Szkołę Wajdy. Z okazji ogłoszenia przez Senat RP roku 2026 rokiem Andrzeja Wajdy, na naszej stronie możecie wybrać ulubione dzieło z bogatej filmografii mistrza polskiego kina.     Debiutujący w 1954 roku pełnometrażowym "Pokoleniem" reżyser kształtował oblicze rodzimej kinematografii przez kolejne dekady XX i XXI wieku dziełami takimi jak "Popiół i diament", "Ziemia obiecana" czy "Człowiek z żelaza", za który w 1981 roku otrzymał Złotą Palmę na festiwalu filmowym w Cannes. Przez całą artystyczną karierę – a także i po niej – Wajda inspirował rzesze twórców w Polsce, jak i za granicą, m.in. Martina Scorsesego czy Francisa Forda Coppolę – niekwestionowanych mistrzów amerykańskiego kina drugiej połowy XX wieku.   W swojej trwającej ponad 60 lat twórczej karierze Wajda zrealizował przeszło 40 filmów fabularnych oraz dokumentalnych. Z tej bogatej listy wybraliśmy 12 tytułów obrazujących pełny wachlarz twórczych możliwości polskiego Mistrza: od powojennych portretów zbiorowości, przez adaptacje klasyki, po zaangażowane kino polityczne. O wasze głosy walczą: "Kanał", "Popiół i diament", "Niewinni czarodzieje", "Wszystko na sprzedaż", "Wesele", "Ziemia obiecana", "Człowiek z marmuru", "Panny z Wilka", "Człowiek z żelaza", "Danton", "Pan Tadeusz" oraz "Katyń".  Na ulubiony film Wajdy głosować możecie do 31 maja 2026 roku do godziny 23:59. Zwycięski film zostanie ogłoszony wraz z początkiem czerwca. Równolegle do plebiscytu wciąż trwa nabór do konkursu krytyczno-filmowego "Powiększenie". Tegorocznym tematem prac konkursowych jest kino Andrzeja Wajdy, a artykuł konkursowy powinien dotyczyć co najmniej jednego tytułu z filmografii twórcy. Więcej informacji na ten temat możecie znaleźć klikając TUTAJ. Organizatorami plebiscytu na najlepszy film Andrzeja Wajdy są Filmweb oraz Szkoła Wajdy. Partnerem plebiscytu jest Polski Instytut Sztuki Filmowej.   

Fatality! Te postaci z "Mortal Kombat" są uwielbiane przez graczy i widzów

Mortal Kombat to nie tyle seria gier wideo i filmów, co cały fenomen kulturowy, który od 1992 roku jest nieodłącznym elementem gatunku bijatyk. Graczy (i widzów) do serii przyciągają nie tylko słynne fatalities czy kultowe cytaty, lecz także plejada barwnych i charyzmatycznych postaci. Każdy z nas ma swojego faworyta - kogoś, czyim stylem walki włada najlepiej lub czyja historia najbardziej chwyta za serce. Z okazji premiery "Mortal Kombat II" przedstawiamy nasz ranking ulubionych postaci z serii.  10. Sonya Blade W grach Sonya jest oficerem Sił Specjalnych, której życie kręci się wokół ścigania Kano i ochrony wymiaru. Bridgette Wilson w 1995 roku pokazała ją jako twardą, profesjonalną agentkę, która potrafi pokonać wrogów własnym sprytem (i absolutnie nie jest zdziwiona niczym, co staje na jej drodze podczas turnieju). Wersja z 2021 roku, zagrana przez Jessicę McNamee, to zdeterminowaną postać, która mimo początkowego braku nadludzkich mocy, wywalczyła swoje miejsce wśród bogów i ninja. Kobieca siła w pełni! 9. Goro Czteroręki książę Shokan przez 500 lat był niepokonanym mistrzem turnieju i swoistym murem, którego nie potrafił przebić żaden śmiertelnik. Twócy adaptacji z 1995 roku powołali go do życia za pomocą efektów praktycznych (które, choć nie idealne, były najlepszym VFX w filmie; na Reptile’a spuśćmy zasłonę milczenia). Wersja z 2021 roku postawiła już na cyfrowe CGI, pokazując Goro jako bestię o niszczycielskiej sile, zdolną miażdżyć przeciwników samą masą. Tam jednak jego rola była znacznie mniejsza. Nie zmienia to faktu, że już sam jego wygląd czyni go jedną z najbardziej pamiętnych postaci całej serii. 8. Raiden Moralny kompas serii. W sadze gier Raiden od niepamiętnych czasów jest protektorem Ziemi i robi wszystko, by uchroniić nasz świat przed zagładą. W filmie z 1995 roku zagrał go Christopher Lambert, który niewątpliwie podszedł do swojej postaci z dużym luzem (jego śmiech rozbraja lepiej niż jakikolwiek cios). To w ekranizacji z 2021 roku zobaczyliśmy jego bardziej zdystansowane, surowe oblicze, skupione na poszukiwaniu nowych czempionów. 7. Liu Kang Jako mnich Shaolin Liu Kang reprezentuje dyscyplinę i czystość serca, co w grach doprowadziło go do ostatecznego zwycięstwa w turniejach, a w najnowszych odsłonach nawet do boskości. Robin Shou w 1995 roku stworzył prawdopodobnie najlepszą aktorską interpretację tej postaci, pokazując Liu Kanga jako człowieka gnanego pragnieniem zemsty za śmierć brata i popisując się stylem walki kojarzącym się z wyczynami Bruce’a Lee. Miał okazję powtórzyć tę rolę we wspominanym wyżej niesławnym sequelu. W filmie z 2021 roku rolę Kanga przejął Ludi Lin, który przedstawił go jako doświadczonego wojownika. 6. Shang Tsung Podstępny czarnoksiężnik (w grach posługujący się m.in. zmiennokształtnością) jest charyzmatycznym złoczyńcą, który zapisał się w popkulturze dzięki kreacji Cary-Hiroyukiego Tagawy z 1995 roku - była zresztą na tyle charakterystyczna, że późniejsze gry czerpały z jego wizerunku. Co ciekawe, Tagawa wystąpił też w ekranizacji innej legendarnej bijatyki, konkretnie w "Tekkenie", gdzie zagrał Heihachiego Mishimę. W filmie z 2021 roku w Tsunga wcielił się Chin Han, który zaprezentował go jako mrocznego imperatora działającego z cienia. Myślę jednak, że każdy będzie brał jako podstawę interpretację z filmu Paula W.S. Andersona. 5. Kitana W grach Kitana przez wieki służyła Shao Kahnowi jako jego przybrana córka, zanim odkryła prawdę o swoich korzeniach i zamordowanym ojcu. W kultowym "Mortal Kombat" z 1995 roku pojawiła się na ekranie w interpretacji Talisy Soto - napisano ją tam jako postać, której rolą jest pomoc głównym bohaterom (Soto powtórzyła rolę w niesławnym sequelu "Mortal Kombat 2: Unicestwienie", o którym chyba woleliby zapomnieć wszyscy, którzy są z nim powiązani). W "Mortal Kombat" z 2021 roku Kitana nie pojawiła się osobiście, ale fani mogli dostrzec charakterystyczny stalowy wachlarz - broń, która w grach potrafi ciąć przeciwników z zabójczą precyzją. W nowej części bohaterkę zagra Adeline Rudolph. 4. Kano W grach Kano jest najemnikiem z cybernetycznym okiem, który sprzeda każdego za odpowiednią cenę. To właśnie filmy miały ogromny wpływ na jego rozwój - rola Trevora Goddarda z 1995 roku była na tyle charakterystyczna, że twórcy gier zmienili narodowość Kano na australijską. W 2021 roku (gdzie zagrał go Josh Lawson) kradnie dla siebie ekran nawet w większym stopniu - aktor wyraźnie znakomicie się bawi, gdy może się powściekać i poprzeklinać. 3. Johnny Cage To postać, która do brutalnego świata "Mortal Kombat" wnosi sporą dozę lekkości. Cage zadebiutował w grach jako gwiazdor kina akcji chcący udowodnić swoją wartość, ale z czasem dojrzał, stając się jednym z najbardziej oddanych obrońców Ziemi i ojcem Cassie Cage. Filmowa wersja z lat 90. (w interpretacji Lindena Ashby’ego) była z jednej strony comic reliefem, z drugiej - bohaterem, który faktycznie umiał walczyć i dał widzom dwa pamiętne starcia (Goro popełnił błąd, gdy zniszczył jego okulary!). W "Mortal Kombat II" postać tę gra Karl Urban, a recenzje zgodnie twierdzą, że aktor jest jednym z najjaśniejszych punków tej produkcji. 2. Sub-Zero  W grach Bi-Han, pierwszy Sub-Zero, był bezwzględnym zabójcą, który po śmierci odrodził się jako mroczny Noob Saibot, podczas gdy jego brat, Kuai Liang, przywdział błękit, by oczyścić imię klanu Lin Kuei i stać się sojusznikiem Ziemi. Film z 1995 roku potraktował go dość powierzchownie (tak jak i Scorpiona) - jako lodowego wojownika pod komendą czarnoksiężnika - ale wersja z 2021 roku uczyniła z niego realne zagrożenie. Joe Taslim wykreował Bi-Hana jako sadystycznego, chłodnego (a jakże!) i niemal niepokonanego łowcę, stanowiącego idealnego przeciwnika dla Scorpiona. 1. Scorpion W świecie gier Hanzo Hasashi jest nieumarłym upiorem, który powrócił z Czeluści, by pomścić swój klan Shirai Ryu i zamordowaną rodzinę. Jak już nadmieniłem, w filmie z 1995 roku nie był rozbudowaną postacią - jego rola ograniczyła się do tego, że ma wyglądać i walczyć (jego starcie z Johnnym jest zresztą wyjątkowo pamiętne). Co innego w ekranizacji z 2021 - tam zobaczyliśmy go jako kochającego ojca i mistrza miecza w feudalnej Japonii, co nadało jego historii głębszy wymiar (nie zaszkodził też na pewno fakt obsadzenia w tej roli niesamowicie charyzmatycznego Hiroyukiego Sanady). W obu interpretacjach mogliśmy za to usłyszeć kultowe "Get over here!", co na pewno ucieszyło fanów cyklu. Którego z tych bohaterów lubicie najbardziej?"Mortal Kombat II" - zwiastun

Pedro Pascal o swojej przyszłości w stroju Mandalorianina

Nadchodząca premiera filmu "Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu" oczekiwana jest przez fanów serialu z dużym napięciem. W sieci pojawił się ostatnio szereg spekulacji, jakoby Din Djarin, postać grana przez Pedro Pascala, mogła nie wyjść z filmowych wydarzeń cało. Wszystko splata się dodatkowo z niepewną przyszłością serialu "The Mandalorian". Nadchodzący film planowany był pierwotnie jako czwarty sezon produkcji, a fani przewidują, że kinowe doświadczenie może okazać się końcem historii Djarina i jego towarzysza w świecie Star Wars.Co dalej z Mandalorianinem?Nowe światło na te zmartwienia rzuca niedawna wypowiedź Pedro Pascala, który w ostatnim czasie udziela sporej liczby wywiadów promujących film. W jednym z nich przyznał, że w Mandalorianina najchętniej wcielałby się w nieskończoność – dopóki ciało pozwoli mu odgrywać tę rolę. Jestem za nią ogromnie wdzięczny. To moja najdłuższa relacja zawodowa i postać, którą gram najdłużej. Mam nadzieję, że będę mógł go grać tak długo, jak pozwoli na to moje ciało – a właściwie ciała wszystkich tych, których włożymy w ten kostium – zażartował aktor.  Wola Pascala pozostaje ważna, ale nie kluczowa. Dla ewentualnej przyszłości serialu najważniejsze okażą się wyniki finansowe filmu "Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu". To one zadecydują, czy historia Djarina i jego zielonego towarzysza będzie kontynuowana w kolejnym sezonie.Pedro Pascal – od "Gwiezdnych wojen" do MarvelaZaraz po zakończeniu działań promocyjnych do filmu "Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu" Pascal wpadnie w wir analogicznych prac przy okazji "Avengers: Doomsday". W wielkim widowisku Marvela aktor wciela się w Reeda Richardsa, prominentnego członka "Fantastycznej 4". Mimo to, w wywiadach Pascal nie sprawia wrażenia jednej z głównych gwiazd produkcji – raczej fana, cieszącego się możliwością uczestniczenia w tak ważnym dla kina wysokobudżetowego projekcie.  Mówiąc szczerze, najbardziej ekscytowało mnie po prostu przebywanie w towarzystwie tak wielu kultowych aktorów, którzy stworzyli legendarne role w tym rozdziale kina superbohaterskiego – powiedział skromnie Pascal. Film "Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu" trafi do kin 22 maja, natomiast "Avengers: Doomsday" na wielkim ekranie zadebiutuje 18 grudnia. "Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu" – zwiastun filmu