WARSAW SERIALCON: Jak Michelle Fairley wspomina plan "Gry o tron"?

Gwiazdą tegorocznego BNP Paribas Warsaw SerialCon jest Michelle Fairley, znana najlepiej z roli Catelyn Stark w serialu "Gra o tron", a ostatnio m.in. z filmu "Drobiazgi takie jak te" z Cillianem Murphym. Aktorka opowiedziała nam o graniu ról kostiumowych, o katolickim wychowaniu, o różnicy między teatrem a kinem oraz o wspomnieniach z planu "Gry o tron". Rozmawia Maciej Satora.  

Czy to będzie James Bond? Bukmacherzy mają nowego faworyta

Bukmacherzy zmienili zdanie w kwestii nowego agenta 007. Od kilku dni na prowadzenie rankingu aktorów, którzy mają największe szanse zagrać Jamesa Bonda, wysunął się nowy kandydat. Czy to przypadek czy może bukmacherzy wiedzą coś, czego nie wie jeszcze reszta świata? Tak czy inaczej, nowym "najgorętszym" kandydatem do roli jest Callum Turner.    Callum Turner faworytem do zagrania agenta 007? Callum Turner został wyniesiony na szczyt aktorów, którzy mają największą szansę zastąpić Daniela Craiga i zagrać Jamesa Bonda. Turner zostawił w tyle takie nazwiska jak m.in. Jacob Elordi, Aaron Taylor-Johnson, Anthony Boyle, Harris Dickinson, Jack Lowden, James Norton i Martin Compston. Powód tej zmiany pozostaje nieznany.    Szanse danego aktora zmieniają się, kiedy do puli dochodzą nowe wysokie zakłady. Wiele osób interpretuje to jako znak tego, że do gry dołączyły osoby z "insiderską" wiedzą, które znają nieujawnione jeszcze do wiadomości publicznej zakulisowe szczegóły. Możliwe też, że bukmacherzy po prostu wzięli pod uwagę fakt, że latem Turner był widziany na wakacjach w Oracabessa na Jamajce, gdzie znajduje się Willa Goldeneye, dawna posiadłość Iana Fleminga, i gdzie kręcono pierwszy film o przygodach Jamesa Bonda, "Doktora No" (1962). 35-letniego Brytyjczyka Calluma Turnera obecnie możemy oglądać w kinach w filmie "Eternity. Wybieram ciebie". Ponadto w jego filmografii są m.in. "Emma.", "Ósemka ze sternikiem", cykl "Fantastyczne Zwierzęta" i seriale "Władcy przestworzy" oraz "Wojna i pokój"."Eternity. Wybieram ciebie" – zwiastun O czym opowiada "Eternity. Wybieram ciebie"?Między niebem a ziemią dusze mają siedem dni, by podjąć decyzję o swym dalszym losie – i miłości. Joan (Elizabeth Olsen) staje przed wyborem najtrudniejszym z możliwych. O jej względy stara się nie tylko Larry (Miles Teller), u boku którego spędziła całe życie, lecz także jej pierwszy ukochany, utracony wcześnie Luke (Callum Turner). Co przeważy: płomienne, młodzieńcze, pełne namiętnej pasji uczucie czy nieprzerwane oddanie przez dekady bycia razem?

Twórcy "Stranger Things" komentują zwroty akcji z 5. sezonu

Pierwsza część piątego, finałowego sezonu "Stranger Things" trafiła wczoraj na Netfliksa i przyciągnęła zainteresowanie tak duże, że nie udźwignęły go serwery. Twórcy serialu - Matt i Ross Dufferowie -  w rozmowie z "The Hollywood Reporter" opowiedzieli o największych zaskoczeniach pierwszego wolumenu oraz o tym, jak wyglądało konstruowanie końcówki całej historii. Uwaga! Poniżej duże spoilery dotyczące nowych odcinków!Dufferowie o "Stranger Things 5" W wywiadzie Dufferowie poruszają kwestię rozwoju postaci Willa (Noah Schnapp). Twórcy zdradzają, że jego połączenie z drugą stroną i ujawnienie nowych mocy podbudowywali od 2. sezonu, jednak dopiero teraz uznali, że to naturalny moment, by wątek wrócił na pierwszy plan. Zaznaczają przy tym, że Will nie staje się drugą Jedenastką (Millie Bobby Brown), a raczej medium powiązanym z Vecną (Jamie Campbell Bower). Ma to znaczenie nie tylko dla fabuły, ale również dla emocjonalnej drogi bohatera. Dufferowie podkreślają, że spektakl wizualny lubią łączyć z rozwojem postaci.  Drugim dużym zwrotem jest powrót Kali (Linnea Berthelsen), znanej z kontrowersyjnego odcinka "The Lost Sister" z drugiego sezonu, uznawanego przez fanów za najsłabszy w serialu. Dufferowie są świadomi krytyki spadającej na ten odcinek, ale nie chcieli, by wątek Kali został porzucony i od dawna planowali przywrócenie tej postaci. Zapowiadają, że teraz bohaterka będzie istotną częścią fabuły i wpłynie na wątek Jedenastki.  Dufferowie dużo mówią też o powrotach do atmosfery pierwszego sezonu. Wprowadzenie młodszych bohaterów i powiększenie roli Holly (Nell Fisher) miało pomóc odzyskać klimat znany z początków serii, zwłaszcza że główna obsada już wyrosła. Twórcy podkreślają, że każda seria była dla nich jak oddzielny film, z własną tożsamością,a w finale chcieli odwołać się do fundamentów "Stranger Things". Stąd też wątek porywania dzieci przez Vecnę - według Dufferów, to rozwiązanie sprawia, że serial wraca do korzeni. Scenarzyści chwalą przy okazji Jake'a Connelly'ego, który wciela się w Dereka - młody aktor przed "Stranger Things" wystąpił jedynie w reklamie mebli.  W rozmowie pojawia się też wątek nowego parowania bohaterów. Przykładem jest duet Will i Robin (Maya Hawke), który powstał z myślą o rozwoju emocjonalnym Byersa. Twórcy podkreślają, że to właśnie rozwiązanie losów postaci było ich nadrzędnym celem przy pisaniu ostatnich odcinków. Dufferowie zapewniają, że choć finał jest już blisko, nadal go dopracowują i szykują się na pożegnanie."Stranger Things 5" - zwiastun