Nie żyje Tom Skerritt, gwiazda "Obcego i "Top Guna"

Amerykańskie media donoszą dziś o śmierci Toma Skerritta – urodzonego w Detroit aktora oraz reżysera, gwiazdy pierwszych części serii "Obcy" oraz "Top Gun". Miał 93 lata.Tom Skerritt – kim był?Tom Skerritt urodził się 25 sierpnia 1933 roku w Detroit. Po ukończeniu lokalnej Mackenzie High School młody absolwent zaciągnął się na czteroletnią służbę w amerykańskim lotnictwie. Po powrocie z wojska regularnie zmieniał uniwersytety. Ostatecznie wylądował na UCLA, które porzucił dla wytyczenia sobie własnej drogi w świecie filmu. Ekranowy debiut Skerritta przyszedł w 1962 roku rolą w filmie "Wojenne polowanie", choć po raz pierwszy szerokiej publiczności przedstawił się występem w "MASH". Oba filmy łączy wojskowa sceneria i rola, w której młody aktor miał szansę czerpać z doświadczeń własnej przeszłości. W filmie Roberta Altmana zagrał jednego z chirurgów, a występ przyniósł mu szersze rozpoznanie w branży. Dzięki roli w kolejnych latach wystąpił w filmach "Zawadiaki", "Harold i Maude" czy "Punkt zwrotny", za który otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego od National Board of Review. Dzięki tej drodze dotarł w końcu na pokład Nostromo. W 1979 pojawił się w legendarnym "Obcym", wcielając się w postać Arthura Dallasa, kapitana statku. Według źródeł z początku Skerritt nie był szczególnie przekonany do przyjęcia roli. Na etapie castingu projekt nie miał jeszcze przyporządkowanego reżysera, a niewielki budżet dodatkowo zniechęcał go do występu w produkcji.  Po roli w "Punkcie zwrotnym" "Obcy" okazał się drugim ważnym przełomem. Po sukcesach z początku kariery Skerritt stopniowo wytracał popularność, zaczął grać w niskiej klasy westernach, także w Europie. Ogromny sukces "Obcego" znów przywrócił go do hollywoodzkiego obiegu. W następnych latach Skerritt regularnie występował w hollywoodzkich produkcjach w rolach pierwszego oraz drugiego planu. W 1986 na jego drodze pojawił się kolejny hit: "Top Gun" Tony'ego Scotta. To kolejna produkcja, w której Skerritt mógł korzystać z życiowego doświadczenia. Zagrał w końcu komandora Mike'a "Vipera" Metcalfa, głównego instruktora w szkole pilotów, do której trafia bohater Toma Cruise'a. Lata 80. Skerritt zamknął ważnymi dla swojej kariery rolami w "Kosmicznym obozie", "Duchu III" oraz "Stalowych magnoliach". Skerritt był już wówczas tytanem pracy: co roku pojawiał się w kilku produkcjach pełnometrażowych, co ostatecznie przełoży się na ponad 170 występów w całej karierze. Tak wielka liczba determinowała też występy słabsze, a także role w filmach klasy B. Spomiędzy zapomnianych po latach gatunkowców Skerritt regularnie powracał jednak rolą wartą zapamiętania. Pojawił się w "Rzece życia" Roberta Redforda, "Samotnikach" Camerona Crowe'a czy "Kontakcie" Roberta Zemeckisa. Pod koniec XX wieku próbował swoich sił także w reżyserii. Pracował przy serialu "Gdzie diabeł mówi dobranoc", gdzie zagrał też bardzo ważną rolę szeryfa Jimmy’ego Brocka. Otrzymał za nią nagrodę Emmy dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. Niedługo później Skerritt wyreżyserował także "Szkołę nienawiści", która pozostała jego jedynym projektem pełnometrażowym. W XXI wieku Skerritt nadal szukał alternatywnych do aktorstwa dróg rozwoju. W 2004 założył The Film School w Seattle, szkołę filmową dla niezależnych filmowców, a następnie w 2012 rozpoczął Red Badge Project. Jego organizacja pomagała weteranom z PTSD poprzez serię warsztatów z tworzenia filmów, scenariuszy i opowiadania własnych historii. Równolegle cały czas występował, grając między innymi we "Łzach słońca" i serialu "Bracia i siostry". Pojawił się nawet w filmie "Ted" w niewielkiej roli gościnnej.  Do końca pozostał aktywny zawodowo. Ważnymi rolami z ostatnich lat jego kariery pozostają występy w "Hologramie dla króla" czy "Szczęściarzu" z Harrym Deanem Stantonem. Ostatni film z jego udziałem, "W potrzasku", miał premierę w zeszłym roku. 

"Jantar": powstaje film o gwieździe polskiej muzyki

Historię kolejnej gwiazdy polskiej estrady za jakiś czas będziemy mogli oglądać na wielkim ekranie. Jak informuje dziś NEXT FILM, rozpoczęły się właśnie prace nad produkcją filmu "Jantar" inspirowanego życiem Anny Jantar – jednej z najpopularniejszych polskich wokalistek lat 70. Producent ogłosił zarazem rozpoczęcie ogólnopolskiego castingu do głównej roli w filmie.Biografia Anny Jantar: co wiemy?Reżyserem produkcji został Daniel Jaroszek – autor filmu "Drużyna A(A)" oraz "Johnny" opowiadającego o księdzu Janie Kaczkowskim. Jaroszek jest również odpowiedzialny za scenariusz produkcji, który napisał wraz z Tatianą Zawrzykraj-Kutz ("Co wyszeptał nam deszcz"). Producentem filmu "Jantar" jest Robert Kijak, który w firmie NEXT FILM pełni funkcję prezesa. W przeszłości odpowiadał on za powstanie filmów "Bogowie", "Sztuka kochania" czy "Nasza rewolucja", która była pokazywana w tym roku na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W powstanie filmu "Jantar" zaangażowana jest także Natalia Kukulska, córka Anny Jantar.  Anna Jantar jest jedną z najważniejszych twarzy polskiej muzyki lat 70-tych. Jej krótka kariera solowa, rozpoczęta w 1973 roku i zakończona tragiczną śmiercią w katastrofie lotniczej siedem lat później, przyniosła takie hity jak "Tyle słońca w całym mieście" czy "Nic nie może wiecznie trwać". To pierwszy raz, gdy jej historia zostanie przeniesiona na ekran.Anna Jantar – "Za każdy uśmiech"

WERONIKA ROSATI: Czy wybitny aktor może być nudnym człowiekiem?

Chodząca filmowa encyklopedia, która od zawsze wierna jest klasyce kina. Już jako dziecko uciekała w świat filmu, a fascynowało ją w nim wszystko: od gry aktorskiej po kostiumy i styl ukochanych gwiazd. Jej największą inspiracją od lat pozostaje Elizabeth Taylor, której zawdzięcza decyzję o wyborze zawodu, na której cześć nazwała córkę i w którą sama wcieliła się na ekranie. Z równym podziwem mówi o Bette Davis, która już w złotej erze Hollywood rzucała wyzwanie szklanemu sufitowi. Nic dziwnego, że w tej rozmowie wraca do dwóch arcydzieł z udziałem swoich idolek: "Co się zdarzyło Baby Jane?" i "Kto się boi Virginii Woolf?". Bohaterką nowego odcinka podcastu "Mój Ulubiony Film" jest Weronika Rosati. Hasło przewodnie podcastu brzmi: powiedz mi, jaki jest twój ulubiony film, a dowiem się kim jesteś. Łukasz Muszyński dyskutuje z zaproszonymi gośćmi o obiektach ich największego kinomaniackiego uczucia. Konwersacja o kinie staje się punktem wyjścia do rozmowy o życiu. Albowiem sztuka i życie lubią się ze sobą przeplatać.