Maciej Satora, Marcin Tarkowski i Łukasz Muszyński wracają w nowym odcinku programu "Tier Lista". Tym razem będą się spierać o to, które filmy zasługują na miano najlepszych komedii romantycznych wszech czasów, a które to działa mocno przereklamowane.
W sobotę odbyła się ceremonia wręczenia nagród podczas 79. edycji Festiwalu Filmowego w Cannes. Jury pod przewodnictwem Chan-wook Parka było w tym roku niezwykle hojne i nie dla wszystkich wystarczyło statuetek. Polacy mają powody do radości. Paweł Pawlikowski znalazł się w gronie docenionych przez jury. Otrzymał nagrodę za reżyserię.Weterani górą. Pawlikowski, Zwiagincew i Mungiu z najważniejszym nagrodami festiwaluJeśli chodzi o najważniejsze nagrody tegorocznej edycji, to jury postawiło na weteranów festiwalu. Złotą Palmę otrzymał Cristian Mungiu za film "Fjord". To jego druga Palma w karierze. Pierwszą otrzymał 19 lat temu za "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni". W sumie jest to już czwarta nagroda w canneńskim konkursie głównym. Dostał bowiem nagrodę za scenariusz w 2012 roku (za film "Za wzgórzami") oraz za reżyserię ("Egzamin"). Drugą nagrodę festiwalu - Grand Prix - otrzymał Andriej Zwiagincew za film "Minotaure". W jego przypadku jest to trzecia nagroda w konkursie głównym. Wcześniej otrzymał nagrodę za scenariusz ("Lewiatan") i nagrodę jury ("Niemiłość"). Jest też laureatem nagrody specjalnej jury sekcji Un Certain Regard za film "Elena". Paweł Pawlikowski został doceniony za reżyserię filmu "Ojczyzna". Również w jego przypadku nie jest to pierwsza nagroda na canneńskiej imprezie. W 2018 roku także został uznany najlepszym reżyserem festiwalu za film "Zimna wojna".Gdzie moja nagroda?Choć w tym roku jury nie wyszło poza ramy regulaminu i nie przyznało (jak to był w poprzednich latach) dodatkowej nagrody, to jednak postanowiło wyróżnić tyle osób, że nie dla wszystkich starczyło statuetek. Jednym z poszkodowanych był niestety także Polak. Paweł Pawlikowski nie jest bowiem samodzielnym laureatem nagrody za reżyserię. Jury postanowiło wyróżni także duet Javier Calvo i Javier Ambrossi za "La bola negra". Ponieważ oni zostali ogłoszeni jako pierwsi, to jedyna statuetka za reżyserię powędrowała do ich rąk. Pawlikowski nawet sobie zażartował pytając "gdzie jest moja nagroda?". Na szczęście autorzy "La bola negra" podzielili się nią z polskim reżyserem, kiedy przyszło do pozowania do zdjęć akredytowanym przy festiwalu fotografom. To jednak nie jedyny taki przypadek podczas tegorocznej gali. Zamiast dwóch nagród aktorskich, jury postanowiło przyznać ich aż cztery. Dwie powędrowały do aktorek grających w filmie "Soudain": Virginie Efiry i Tao Okamoto. Dwie otrzymali Emmanuel Macchia i Valentin Campagne, czyli odtwórcy głównych ról w filmie "Coward".Cannes 2026: Lista nagrodzonych podczas Gali ZamknięciaZŁOTA PALMA "Fjord" reż. Cristian Mungiu Recenzję filmu możecie przeczytać TUTAJ GRAND PRIX "Minotaure" reż. Andriej Zwiagincew Recenzję filmu możecie przeczytać TUTAJ REŻYSERIA Javier Calvo i Javier Ambrossi - "La bola negra" Recenzję filmu możecie przeczytać TUTAJ oraz Paweł Pawlikowski - "Ojczyzna" Recenzję filmu możecie przeczytać TUTAJ NAGRODA JURY "Das geträumte Abenteuer" reż. Valeska Grisebach SCENARIUSZ Emmanuel Marre - "Notre salut" Recenzję filmu możecie przeczytać TUTAJ AKTORKA Virginie Efira i Tao Okamoto - "Soudain" Recenzję filmu możecie przeczytać TUTAJ AKTOR Emmanuel Macchia i Valentin Campagne - "Coward" Recenzję filmu możecie przeczytać TUTAJ ZŁOTA KAMERA "Ben'imana" reż. Marie-Clementine Dusabejambo ZŁOTA PALMA DLA FILMU KRÓTKOMETRAŻOWEGO "Para los contrincantes" reż. Federico LuisFragment filmu "Ojczyzna"
Świeżo nagrodzony Złotą Palmą na festiwalu w Cannes Cristian Mungiu zabrał głos po swoim triumfie. Zwycięski "Fjord" opowiada o imigrantach stawiających czoła uprzedzeniom i może nie spodobać się widzom z obu stron politycznego spektrum. Reżyser podkreślił jednak, że jego film ma przede wszystkim zachęcać do dialogu. Cristian Mungiu: "nie oceniajmy pochopnie" Bohaterami filmu są Mihai (Sebastian Stan) i Lisbet Gheorghiu (Renate Reinsve), imigranci z Rumunii, którzy mieszkają z piątką dzieci w Norwegii, skąd pochodzi Lisbet. Kiedy sąsiedzi zauważają siniaki na córce pary, rodzina zostaje wzięta pod lupę lokalnego systemu sądowniczego. Podczas konferencji prasowej po canneńskiej gali Mungiu zaznaczył, że "musimy promować postawę, w której nie oceniamy pochopnie". Posługujemy się stereotypami. Dzielimy ludzi na kategorie. Ale ostatecznie uczysz się, że druga strona nie różni się tak bardzo od ciebie. Wszyscy mamy instynkt przetrwania i widzimy w innym wroga. Ale uważamy się za cywilizowanych ludzi. A cywilizacja oznacza umiejętność powstrzymania instynktu i bycia nieco bardziej otwartym. Musimy szanować innych, kontynuował reżyser. Musimy zostawić naszym dzieciom mniej agresywne społeczeństwo niż to, które mamy obecnie, podsumował Mungiu. "Fjord" to drugi film reżysera nagrodzony Złotą Palmą – pierwszym był "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni". Reżyser był też wyróżniany w Cannes za scenariusz "Za wzgórzami" i reżyserię "Egzaminu". Niektórzy czują się zaatakowani "Fjordem", urażeni populistyczną wizją Mungiu (ciekawy zarzut, zważywszy na skalę homogeniczności przekonań festiwalowego ludu). W tekstach krytycznych próbuje się mu wytknąć wybiórczość, naginanie rzeczywistości, konstruowanie opowieści pod tezę. Zarzuty te w mojej opinii przelatują jednak daleko obok filmu, pisze Maciej Satora w naszej recenzji filmu. TUTAJ przeczytacie całą recenzję filmu. "Fjord" – fragment filmu
Prokurator Leopold Bilski zostaje przeniesiony do pozornie spokojnego miasta na Kaszubach, gdzie zniknięcie kolejnego dziecka odsłania mroczne sekrety, a na światło dzienne wychodzą długo skrywane,
W odległym mieście portowym dochodzi do tajemniczego odkrycia. Mieszkańcy są zmuszeni walczyć o przetrwanie z czymś, z czym nigdy wcześniej się nie spotkali.
Rok 1985. Jedenastu śmiałków podejmuje pierwszą próbę spłynięcia Amazonką - od źródeł w Andach aż po Atlantyk. Niebezpieczna wyprawa ma być ich ostatnią przygodą przed wejściem w dorosłe życie. Szybko
Awaria laboratorium Umbrelli powoduje niekontrolowane uwolnienie wirusa. Mieszkańcy Raccoon przemieniają się w bezlitosne, krwiożercze istoty. Bryan, przypadkowy świadek katastrofy, zostaje uwięziony pośród chaosu miasta.