Bourne będzie kobietą? Jest kandydatka do roli

Od kilku lat piszemy na stronach Filmwebu o planach studia Universal dotyczących wskrzeszenia marki "Bourne". Wygląda na to, że wytwórnia gotowa jest na rewolucję, która fanom literackiego pierwowzoru może nie przypaść do gustu.Nowy "Bourne" ma być inny, by nie kojarzył się z cyklem z Mattem DamonemJeśli wierzyć doniesieniom Jeffa Sneidera, Unviersal chce radykalnie odejść od cyklu Paula Greengrassa z Mattem Damonem. W tym celu rozważane jest pozostawienie jedynie ogólnego zarysy fabularnego, czyli historię agenta, który stracił pamięć. Jednak postać ma być inna od tej, jaką stworzył Damon. Do tego stopnia, że rozważana jest nawet zmiana płci Bourne'a. Sneider twierdzi, że rozmowy w sprawie zagrania głównej roli w filmie "Bourne" prowadziła najgorętsza młoda gwiazda Hollywoodu - Zendaya. Dziennikarz jednak nie podaje, na czym stanęły te rozmowy i czy aktorka rzeczywiście wcieli się w kobiecą wersję Bourne'a.  Sneider nie wyjaśnia również, czy jest to ten sam projekt filmowy, nad którym jakiś czas temu pracował reżyser "Konklawe" Edward Berger. Rok 2026 można spokojnie nazwać rokiem Zendai, Aktorkę widzieliśmy już w filmie "Drama" i serialu "Euforia". A na premierę czekają jeszcze trzy superprodukcje z jej udziałem: "Odyseja", "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" oraz "Diuna: część trzecia". Uniwersum Bourne'aJason Bourne to postać stworzona przez pisarza Roberta Ludluma. W kinie debiutował w "Tożsamości Bourne'a" w 1988 roku. Wtedy zagrał go Richard Chamberlain. Prawdziwy rozkwit nastąpił na początku tego stulecia. To wtedy Matt Damon zagrał bohatera w nowej "Tożsamości Bourne'a". Od drugiego filmu za reżyserię odpowiadał Paul Greengrass, który opowiedział w sumie trzy historie filmowe. Ponieważ marka była dochodowa, Universal postanowiło poszerzyć uniwersum. Do kin trafił spin-off "Dziedzictwo Bourne'a" z Jeremym Rennerem. Aktor nie wrócił już do postaci. W 2019 roku premierę miał serial "Treadstone", którego gwiazdą był Jeremy Irvine. Serial został skasowany po jednym sezonie.Wybieramy najlepsze sceny z filmów o Bournie

Timothée Chalamet gwiazdą nowego filmu Darrena Aronofsky'ego?

W sieci pojawiły się doniesienia, że Timothée Chalamet może dołączyć do obsady nowego filmu Darrena Aronofsky’ego pt. "Breakthrough". Projekt powstaje dla A24 i ma być psychologicznym thrillerem osadzonym w realiach południowej Kalifornii z początku lat 2000.Chalamet spotka się na planie z Dwayne'em Johnsonem? Według przecieków od DanielaRPK Chalamet miałby zagrać główną rolę młodego, zagubionego mężczyzny, który trafia pod wpływ charyzmatycznego i manipulacyjnego guru. W tę postać wcielić się ma Dwayne Johnson, który – jeśli informacje się potwierdzą – wystąpi w nietypowej dla siebie roli drugoplanowej. Film "Breakthrough" określany jest jako psychologiczny thriller. Scenariusz napisał debiutujący w pełnym metrażu Zeke Goodman. Johnson był już wcześniej związany z projektem, jednak dopiero ewentualne dołączenie Chalameta miałoby nadać produkcji ostateczny kształt. Na ten moment brak jednak oficjalnego potwierdzenia ze strony twórców czy wytwórni. Równolegle pojawiły się doniesienia, że Chalamet jest również łączony z innym projektem - "Lupin the Third" przygotowywanym przez Warner Bros. Producentem filmu ma być David Heyman, znany z serii "Harry Potter", jednak na ten moment nie wiadomo, kto zajmie się reżyserią ani scenariuszem. Produkcja oparta ma być na przygodach francuskiego złodzieja Arsène’a Lupina III. Według źródeł Chalamet rozważnie dobiera nowe projekty i nie spieszy się z podpisywaniem nowych projektów. Ostatnio mogliśmy go oglądać m.in. w "Wielkim Martym", który przyniósł mu nominację do Oscara. Darren Aronofsky, który miałby stanąć za kamerą "Breakthrough", niedawno zrealizował dobrze przyjęty film "Złodziej z przypadku". "Złodziej z przypadku" - zwiastun