Poznajcie najgorętsze kinowe premiery września 2026

Nadszedł wrzesień, a wraz z nim nowe premiery. Na ekran zmierza nie tylko wyczekiwana adaptacja klasyki polskiej literatury ("Lalka"), ale też biografie i dokumenty ("Tony", "Bez końca") oraz filmy, które zapewnią wam dreszcz emocji ("Nie patrz w dół 2", "Miłość, śmierć i dojrzewanie w Camp Miasma", "Resident Evil"). Na które premiery warto mieć oko? Sprawdźcie, co polecamy. 

Gal Gadot: DC źle potraktowało Henry'ego Cavilla

Gal Gadot w 2016 roku zadebiutowała jako Wonder Woman w filmie "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości". Rok później otrzymała własny film, a następnie powróciła w "Lidze Sprawiedliwości" oraz "Wonder Woman 1984". Choć przez pewien czas planowano trzecią część serii Patty Jenkins, po przejęciu DC Studios przez Jamesa Gunna i Petera Safrana projekt ostatecznie skasowano.Gal Gadot komentuje postępowanie DC W nowym wywiadzie Gadot odniosła się zarówno do swojego odejścia z DCU, jak i możliwości ponownego wcielenia się w Wonder Woman. W podcaście Happy Sad Confused aktorka przyznała, że nie była zaskoczona tym, jak potoczyły się jej losy po przejęciu uniwersum przez Gunna i Safrana. Widziałam, jak potraktowano wszystkich innych. Sytuacja z Henrym

Ridley Scott o gwieździe swojego filmu: nie jest męski

W kinach można już oglądać film "Gwiazdozbiór Psa". Główną rolę zagrał w nim Jacob Elordi. Ale to nie on był pierwotnie gwiazdą produkcji. Początkowo w filmie miał zagrać Paul Mescal. Odszedł w ostatniej chwili. Dlaczego? Matt Belloni z portalu Puck News ujawnia kulisy recastingu.Paul Mescal nie zagrał w klapie Ridleya Scotta... przez "Gladiatora II"Za "Gwiazdozbiór Psa" odpowiada Ridley Scott. Pracował on już wcześniej z Paulem Mescalem przy okazji "Gladiatora II". Kiedy prace nad widowiskiem trwały, reżyser nie mógł wyjść z zachwytu nad Irlandczykiem i chciał kontynuować z nim współpracę. To dlatego Mescal dostał (i przyjął) rolę w filmie "Gwiazdozbiór Psa". Jednak tuż przed rozpoczęciem zdjęć do ekranizacji książki Petera Hellera Paul Mescal przestał być jej gwiazdą. Jak zwykle w takich przypadkach w mediach podano jako powód inne zobowiązania. W tym przypadku chodziło o rozpisaną na cztery filmy biografię zespołu The Beatles. Matt Belloni twierdzi, że powód był inny. Był nim Ridley Scott. Kiedy bowiem "Gladiator II" trafił do kin, został przez widzów przyjęty chłodno. Owszem, zarobił na całym świecie ponad 460 milionów dolarów, lecz przy budżecie przekraczającym ćwierć miliarda dolarów, był to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań. Ktoś musiał zostać uznany winnym zaistniałem sytuacji. I Ridley Scott wskazał go. Był nim właśnie Paul Mescal. Nagle reżyser miał twierdzić, że irlandzki aktor jest niewystarczająco męski. W efekcie nie chciał już z nim ponownie pracować. Tymczasem "Gwiazdozbiór Psa", który trafił do amerykańskich kin w jeden z najgorszych dla premier weekendów, okazał się box-office'owym rozczarowaniem. Obraz zarobił 7,7 mln dolarów i zajął dopiero piąte miejsce. Niewiele lepiej wypadł na świecie, gdzie w ciągu pierwszych pięciu dni zgarnął zaledwie 11,1 mln dolarów. A wszystko to przy oficjalnym budżecie rzędu 60 milionów dolarów (sam Belloni twierdzi, że koszt produkcji to 89 mln dolarów).Zwiastun filmu "Gwiazdozbiór Psa"