Tęskniliście? Starzy znajomi w nowym zwiastunie "Shreka 5"

Dawno, dawno temu odrażający ogr i obłąkany osioł wyruszyli w kolejną magiczną podróż… Jeśli tęskniliście za Shrekiem i spółką, mamy dwie wiadomości. Zła: na film będziecie musieli jeszcze "trochę" poczekać. Dobra: przedsmak tego, co przygotowali dla was twórcy nowej odsłony możecie poczuć dzięki nowemu zwiastunowi. Zobacz nowy zwiastun "Shreka 5""Shrek 5" trafi na ekrany kin latem przyszłego roku. Póki co odpowiedzialne za produkcję studio Universal podzieliło się nowym teaserem / zwiastunem. Krótkie wideo znajdziecie poniżej: Seria wróci po wyjątkowo długiej przerwie. "Shrek Forever" trafił do kin w 2010 roku, co oznacza, że między czwartą a piątą odsłoną minie aż 17 lat – premiera nowej części planowana jest bowiem na 30 czerwca 2027 roku (data premiery została już dwukrotnie przesunięta – najpierw z 1 lipca 2026 roku, a potem z grudnia 2026 roku). W oryginalnej wersji językowej usłyszymy m.in. Mike'a Myersa, Cameron Diaz i Eddiego Murphy'ego, którzy powrócą do swoich ról: Shreka, Fiony i Osła. Na razie nie wiadomo, czy w filmie pojawi się także uwielbiany przez publiczność Kot w butach (dubbingowany przez Antonia Banderasa). Bohater ten doczekał się jednak dwóch spin-offów. Jakiś czas temu potwierdzono udział Zendayi, której przypadła rola Felicii – nastoletniej córki Shreka i Fiony. Za reżyserię odpowiadają Walt Dohrn, Conrad Vernon i Brad Ableson. Vernon ma już doświadczenie z  serią – pracował przy "Shreku 2". O filmie "Shrek Forever"Czym zajmują się ogry, kiedy już rozprawią się ze straszliwym smokiem, poślubią piękną królewnę i ocalą królestwo teścia? Shrek został pantoflarzem. Małorolni nie uciekają już przed nim z krzykiem. Dziś proszą, żeby podpisał im się na widłach. Tęskniąc za czasami, kiedy "żył jak na ogra przystało", Shrek nieopatrznie zawiera pakt z podstępnym Rumplesnickim i ląduje w rządzonej przez niego, spaczonej, alternatywnej wersji Zasiedmiogórogrodu. Tu na ogry się poluje, a Shrek i Fiona nigdy się nie spotkali. Czy Shrekowi uda się odwrócić zaklęcie, uratować przyjaciół i odzyskać ukochaną?

Czy "Toy Story 5" to zabawa na 102? Przeczytaj naszą recenzję

Już jutro na ekranach polskich kin zagości "Toy Story 5" – najnowszej odsłony uwielbianego cyklu animacji. Czy to udana kontynuacja cyklu? Jak twórcy poradzili sobie z tematem wszechobecnej elektroniki i jej wpływem na najmłodszych? I dlaczego Buzzy zmierzają do bazy? Odpowiedzi na (przynajmniej niektóre z tych pytań) znajdziecie w naszej recenzji.Jak będziecie się bawić na "Toy Story 5"? Przeczytaj naszą recenzjęCzy ośmiolatka bawiąca się zabawkami to coś dziwnego? W dobie szybkiego i taniego internetu, gdy coraz więcej dzieci spędza wolny czas ze smartfonem w ręce – tak. Nie ma co udawać, że upowszechnienie ekranów, które w ciągu ostatnich lat diametralnie zmieniło nasze życie, ominęło najmłodszych. W piątej odsłonie "Toy Story" reżysersko-scenariopisarski duet Andrew Stanton i McKenna Harris zaprasza więc do pokoju Bonnie tablet imieniem Lilypad – pisze w swojej recenzji Ewelina Leszczyńska.  Co z tego wyniknie? Dowiadujemy się, że Bonnie szybko zmienia się w jedno z tych dzieci, o których nasze babcie powiedziałyby, że ledwo oczy otworzą, a już do komputera (tabletu). Naturalnie sytuacja ta wzbudza gwałtowny sprzeciw wśród starej gwardii zabawek. Stojąca na ich czele szeryfka Jessie – podobnie jak przed laty jej poprzednik Chudy – musi zmierzyć się z Zeitgeistem: kimś nowszym i bardziej cool, kto bez trudu zagarnia całą uwagę młodej użytkowniczki. Autorka chwali twórców za celne wypunktowanie niebezpieczeństw, na jakie narażone są dzieci korzystające z podobnych Lilypad urządzeń:  Twórcy wyliczają długą listę niebezpieczeństw wiążących się z niefrasobliwym podejściem do technologii. Przeniesienie wszelkich aktywności – od codziennych konwersacji z koleżankami po zabawę w berka – do świata wirtualnego skutkuje wycofaniem się z ulubionych rozrywek, zobojętnieniem i poczuciem samotności, a nawet narażeniem na przemoc ze strony rówieśników. Wszędzie tam, gdzie twarze dzieci oświetla niebieskie światło ekranów, zapomniane zabawki marzą o powrocie do łask. Ale czy technologia jest rzeczywiście tak straszna, jak ją malują? Według krytyczki odpowiedź na to pytanie nie jest taka łatwa. Wszak twórcy "Toy Story" przyzwyczaili nas przecież, że z każdą kolejną częścią poszerzają świat przedstawiony, dodając coś nowego zarówno do osobistej historii bohaterów, jak i do refleksji nad relacjami ludzi z zabawkami czy zmieniającymi się trendami (znamienne, że początkowo tradycyjnego kowboja zastąpić miał nowoczesny astronauta). Całą recenzję możecie przeczytać TUTAJ.Zobacz zwiastun "Toy Story 5"W polskiej wersji językowej do swoich ról powrócą m.in. Izabella Bukowska (jako Jessie), Robert Czebotar (jako Chudy) i Łukasz Nowicki (jako Buzz Astral), którym towarzyszą m.in. Anna Cieślak (jako Lilypad), Piotr Polak (jako Pierre Papier), Łucja Dobrogowska (jako Focia) i Igor Kwiatkowski (jako Atlas). Przypominamy zwiastun: 

Sarmaci podbiją kosmos? Netflix prezentuje zwiastun 3. sezonu "1670"

Stęskniliście się za Adamczychą? Trzeci sezon "1670" zbliża się wielkimi krokami. Netflix zaprezentował pierwszy zwiastun.Zobacz zwiastun trzeciego sezonu "1670"Trzeci sezon "1670" trafi na Netflix już 5 sierpnia. Do roli najsłynniejszego Jana Pawła w historii Polski powróci Bartłomiej Topa, któremu towarzyszyć będą m.in. Katarzyna Herman (jako Zofia), Martyna Byczkowska (jako Aniela), Michał Sikorski (jako Jakub), Filip Zaręba (jako Stanisław), Dobromir Dymecki (jako Bogdan) oraz Andrzej Kłak (jako Andrzej). Krótkie wideo prezentujemy poniżej:  Akcja trzeciego sezonu "1670" rozpoczyna się niedługo po wielkich Dożynkach Królewskich w Adamczysze. Ujawniona na uroczystości gorzka prawda o pochodzeniu Jana Pawła oraz utrata wszystkich aktów szlacheckich w pożarze biblioteki sprawiły, że nad sarmatami zawisło widmo tragedii gorszej niż dżuma. Adamczychę ogarnia choroba poszlachecka. Kryzys tożsamości dotyka nie tylko głów rodów, lecz także wszystkich członków rodziny Adamczewskich: Zofia boryka się z syndromem opuszczonego gniazda i nawet głośne śpiewanie gorzkich żali nie wypełnia głuchej ciszy w dworku. Jakub próbuje podbić Warszawę, ale wielkie miasto kusi go nie tylko biznesowym potencjałem. Aniela wraca do Adamczychy i postanawia w końcu zadbać o siebie, zaraz po tym jak rozkręci szkołę dla chłopów. Tymczasem sami chłopi stają się jacyś niespokojni, mruczą pod nosem, jakby szykowali się nie do żniw, lecz do buntu… Świat, który jak dotąd wydawał się stabilny jak prawo weta, zaczyna rodzić więcej pytań niż odpowiedzi. Czy Adamczewskich czeka rodzinny rozłam? Czy chłop może na Księżyc? Czy Aniela i Maciej odnajdą do siebie drogę? Co knuje najgorsza kreatura Andrzej? I gdzie w tym wszystkim jest Bogdan? Fot. J. SosińskiFot. J. SosińskiFot. J. Sosiński Motywacja i ambicja Jana Pawła dosłownie sięga w tym sezonie kosmosu, co naturalnie wiąże się z przekraczaniem kolejnych granic absurdu, a wraz z tym pojawia się jeszcze większa przestrzeń do zaskakiwania widza czy skręcania w dziwne popkulturowe zakamarki – mówi Jakub Rużyłło, pomysłodawca i autor scenariusza "1670". Z kolei reżyser Kordian Kądziela dodaje: Trzeci rozdział losów bohaterów "1670" jest mroczniejszy niż poprzedni, przez co bardziej zbliżony klimatem do pierwszego sezonu. I chociaż wracamy do tej naszej Adamczychy, błotnistej, szarej, to akcja zabiera nas w różne miejsca – Warszawa, dwory królewskie, plenery. Trzeci sezon, wraz z całym bogactwem nowych wydarzeń, postaci i zwrotów akcji, maluje panoramę świata serialu w znacznie szerszej perspektywie