Nie żyje producent "Ostatniego cesarza" i "IO"

Nie żyje słynny brytyjski producent Jeremy Thomas. Laureat Oscara odpowiedzialny za powstanie m.in.  "Ostatniego cesarza", "IO", "Crash", "Wesołych świąt, pułkowniku Lawrence" oraz "Dobrego chłopca" zmarł 11 września w wieku 77 lat. Jak poinformowała jego rodzina, odszedł spokojnie w swoim domu w Oxfordshire, otoczony bliskimi.  Thomas miał na koncie ponad 80 produkcji. Współpracował z takimi legendarnymi reżyserami jak Bernardo Bertolucci, David Cronenberg, Jerzy Skolimowski, Nagisa Ōshima, Jonathan Glazer, Jim Jarmusch, Terry Gilliam, Richard Linklater i Takashi Miike. Jego najbardziej spektakularnym sukcesem był "Ostatni cesarz" Bertolucciego. Niezależnie finansowane widowisko powstawało przez trzy lata, a w 1987 roku zdobyło dziewięć Oscarów, w tym statuetkę za najlepszy film. Thomas pozostał blisko związany z włoskim reżyserem, produkując później "Pod osłoną nieba", "Małego Buddę", "Ukryte pragnienia" i "Marzycieli". W jego bogatym portfolio znajdziemy również takie głośne tytuły jak: "Wesołych świąt, pułkowniku Lawrence" Nagisy Ōshimy z Davidem Bowiem, "Złe czasy" i "Eureka" Nicolasa Roega, "Wykonać wyrok" Stephena Frearsa, "IO" Jerzego Skolimowskiego", "Tylko kochankowie przeżyją" Jima Jarmuscha oraz "Crash" Davida Cronenberga.  Thomas rozpoczął karierę filmową od pracy w montażowni Jako asystent montażysty uczestniczył w produkcji m.in. "Nierówna walka" i "Podróż Sindbada do Złotej Krainy", a następnie pracował przy "Życiu rodzinnym" Kena Loacha. W 1974 roku zadebiutował jako producent filmu "Szalony pies Morgan" z Dennisem Hopperem. Wkrótce założył w Londynie niezależną firmę Recorded Picture Company, której pierwszą produkcją był "Wrzask" Jerzego Skolimowskiego. Film zdobył w 1978 roku Grand Prix Jury w Cannes. Dwie dekady później Thomas wraz z Peterem Watsonem i Stephanem Mallmannem powołał do życia Hanway Films, zajmującą się produkcją i międzynarodową sprzedażą filmów. Producent przez lata był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci festiwalu w Cannes. Co roku pokonywał trasę z Londynu na Lazurowe Wybrzeże starym samochodem, a podczas festiwalu prowadził interesy z tego samego apartamentu w hotelu Carlton. Jego życie i pracę na Croisette udokumentował Mark Cousins w filmie "The Storms of Jeremy Thomas" z 2021 roku.  Informacja o śmierci Thomasa pojawiła się w ostatnim dniu tegorocznego Festiwalu Filmowego w Wenecji. W konkursie głównym pokazywany był "Bucking Fastard" Wernera Herzoga, którego producentem był Thomas. Reżyser zdradził podczas festiwalowej konferencji prasowej, że to właśnie Thomas zasugerował obsadzenie Kate i Rooney Mary w rolach dwóch sióstr, które w filmie funkcjonują niemal jak jedna osoba. Pomysł pozwolił Herzogowi wreszcie ruszyć z projektem, nad którym pracował od 40 lat. Thomas pracował niemal do końca. Jego najnowsza produkcja, "Bad Lieutenant: Tokyo" Takeshiego Miike, będzie miała światową premierę 14 września na festiwalu w Toronto. Brytyjczyk pozostawił po sobie również znajdujący się obecnie w postprodukcji film "Becoming Capa". W 2006 roku Thomas otrzymał od Europejskiej Akademii Filmowej nagrodę za wybitny wkład w światowe kino. Był postrzegany jako jeden z największych orędowników kina autorskiego, który przez pół wieku pomagał reżyserom realizować ambitne projekty.Zwiastun "IO"

Sydney Sweeney kończy 29 lat. Oto jej najlepsze role

Sydney Sweeney rozpoczęła aktorską karierę już ponad półtorej dekady temu, ale dopiero w ostatnich latach stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek w Hollywood. Po drodze miała okazję wystąpić w uznanych serialach, współpracować ze znanymi reżyserami (pamiętacie, że oglądaliśmy ją w "Pewnego razu… w Hollywood" Quentina Tarantino?) i sprawdzić się w rozmaitych gatunkach. Nie wszystkie jej występy są równie udane, a niektóre tytuły z jej udziałem okazały się klapą, ale trudno odmówić jej różnorodności i talentu. Które z jej ról wypadają najlepiej? Z okazji 29. urodzin aktorki przedstawiamy nasze propozycje. 10. Alice - "Ostre przedmioty" Zaczynamy od roli z czasów, gdy Sweeney nie była w czołówce najpopularniejszych gwiazd Hollywood. W świetnych "Ostrych przedmiotach" pokazała jednak, że potrafi zrobić sporo nawet z niewielkiej roli. Jako Alice pojawia się na ekranie tylko w retrospekcjach, ale wypada przekonująco w emocjonalnych momentach  i dobrze radzi sobie we wspólnych scenach z Amy Adams. Z perspektywy czasu ciekawie ogląda się tę kreację jako jeden z wcześniejszych etapów jej kariery. W tym samym roku pojawiła się zresztą też w dwóch innych serialach - "Opowieść podręcznej" oraz "Everything Sucks!". 9. Bea - "Tylko nie ty" Przechodzimy do roli w zupełnie innym klimacie niż "Ostre przedmioty". Jak pokaże ten ranking, Sweeney ma w swoim dorobku sporo bohaterek, które przeżywają emocjonalne załamania, traumy albo znajdują się w naprawdę nieprzyjemnych sytuacjach. "Tylko nie ty" pozwoliło jej trochę spuścić z tonu i pokazać, że drzemie w niej także komediowy potencjał (a przy okazji stało się jednym z największych hitów komercyjnych w jej karierze). Nie jest to oczywiście film, który wymaga od aktorki wspinania się na wyżyny możliwości, ale dobrze pokazuje inną stronę jej ekranowej osobowości. Sporo robi tu chemia z Glenem Powellem, na której przede wszystkim polega film. 8. Juliet Lowe - "Nokturn" "Nokturn" absolutnie nie jest filmem, który zapisał się w historii horroru, ale Sweeney dostała w nim rolę pozwalającą pokazać mroczniejsze oblicze. Grana przez nią Juliet jest ambitna, zazdrosna i coraz bardziej zdesperowana, by osiągnąć sukces (do poziomu zawarcia paktu z diabłem), a Sweeney z powodzeniem odgrywa to na ekranie. Krytycy porównywali film do "Czarnego łabędzia", choć dawali do zrozumienia, że to zdecydowanie gorszy tytuł. Występ Sweeney często zaliczali jednak do mocniejszych stron filmu. 7. Millie Calloway - "Pomoc domowa" W "Pomocy domowej" Sweeney nie ma łatwego zadania, bo film z czasem coraz mocniej skręca w stronę przerysowanego thrillera, a u swojego boku aktorka ma Amandę Seyfried, która w takiej konwencji zjada resztę obsady. Bohaterka Sweeney jest początkowo wycofana i spięta, a Sydney buduje wokół siebie aurę pewnej bezbronności, która dobrze pasuje do pierwszej części historii. Im dalej w film, tym więcej okazji dostaje Sweeney, żeby pokazać energię i charakter. Wychodzi z tego obronną ręką. Rolę będzie miała okazję powtórzyć w sequelu. 6. Margret - "Eden" "Eden" pomimo gwiazdorskiej obsady nie przyciągnął widzów (delikatnie mówiąc), ale dla Sweeney był okazją, żeby sprawdzić się w towarzystwie grupy uznanych gwiazd. Zwłaszcza że dostała rolę, którą miała okazję zdobyć uznanie krytyków. O ile recenzenci w swoich opiniach raczej chłodno oceniali film jako całość, to rola aktorki zebrała komplementy, a nawet była określana jako emocjonalne centrum filmu. Fakt, że wyróżniono ją z grupy aktorów składającej się m.in. z takich nazwisk, jak Jude Law, Vanessa Kirby czy Ana de Armas, z pewnością świadczy na jej korzyść.  5. Christy Martin - "Christy" Christy to rola, na potrzeby której Sweeney przeszła największą wizerunkową metamorfozę. Nabrała masy mięśniowej, zmieniła fryzurę i wygląd, a do tego przeszła intensywny trening bokserski. Przygotowanie fizyczne to jednak nie wszystko, bo Sweeney musiała też pokazać kolejne oblicza Christy - w tym zawodniczkę próbującą odnaleźć się w świecie zdominowanym przez mężczyzn, czy kobietę uwikłaną w przemocowy związek. Nie wszyscy krytycy byli całkiem przekonani, że Sweeney w pełni uchwyciła złożoność Martin, ale nawet recenzje chłodniejsze wobec filmu często przyznawały, że warto docenić jej zaangażowanie. Zresztą wyraźnie była z tego filmu bardzo dumna. 4. Olivia Mossbacher - "Biały Lotos" W pierwszym sezonie serialu Mike’a White’a Sweeney dostała rolę Olivii Mossbacher, czyli nastolatki, która ma opinię na każdy temat i bardzo chętnie dzieli się nią z innymi. Jest przy tym przekonana, że przejrzała świat na wylot, choć sama nie zawsze zauważa własne przywileje i sprzeczności. Sweeney świetnie bawi się tą postacią. Olivia potrafi być jednocześnie irytująca i zabawna, a aktorka nie musi nawet wiele mówić, żeby pokazać jej lekceważący stosunek do otoczenia - wystarczy jedno spojrzenie. Być może White skusi się kiedyś, żeby zaprosić Sydney do jednego z kolejnych sezonów? 3. Cecilia - "Niepokalana" Sweeney była nie tylko gwiazdą, lecz także producentką horroru "Niepokalana". Wcieliła się w Cecilię, młodą zakonnicę, która odkrywa, że jest w ciąży i że klasztor, w którym się znajduje, może nie być bezpiecznym miejscem. Właściwie cała "Niepokalana" spoczywa na barkach aktorki, która z powodzeniem portretuje na ekranie rosnący strach i paranoję, a przy tym ma kilka szczególnie wymagających scen - na czele z finałem, który po premierze stał się najczęściej omawianym fragmentem filmu. Nie bez powodu, ale najlepiej zobaczyć to samemu. 2. Cassie Howard - "Euforia" To właśnie ta postać przyniosła Sweeney największą popularność i pokazała, jak dużym aktorskim potencjałem dysponuje. Nawet jeśli to, w jaki sposób Sam Levinson poprowadził jej postać, jest dyskusyjne i wywołało kontrowersje (szczególnie cały jej wątek w trzecim sezonie), to Sweeney nigdy nie zeszła poniżej świetnego poziomu. Aktorka jako Cassie potrafi mocno zirytować, rozbawić, ale też - szczególnie w pierwszym sezonie - odsłonić się emocjonalnie. Wiele jej scen działa choćby ze względu na świetną grę twarzą. To też najbardziej odważna rola w całym tym zestawieniu. Przyniosła aktorce nominację do nagrody Emmy (podobnie zresztą, jak wcześniej opisywany występ w "Białym Lotosie"). 1. Reality Winner - "Reality" Formalnie "Reality" jest może najmniej widowiskową pozycją w tym rankingu (przez większość seansu oglądamy kilka osób stojących w pustym pomieszczeniu) ale właśnie dlatego tak dobrze pokazuje pełnię możliwości Sweeney. Aktorka ma do dyspozycji przede wszystkim dialog, mimikę i drobne gesty. Wciela się w przesłuchiwaną tłumaczkę pracującą dla rządowej agencji (scenariusz został oparty na transkrypcji faktycznej rozmowy), w sytuacji, która z każdą minutą staje się dla niej coraz bardziej stresująca. Bardzo ciekawie ogląda się, jak twarz i postura Sweeney zmieniają się z każdą chwilą - a w osiągnięciu tego na pewno pomogło jej to, że film był kręcony chronologicznie. Jakie inne role Sweeney zrobiły na was wrażenie? "Kresy szczerości"? "Kiedy nikt nie patrzy"? A może "Americana"? Czekamy na komentarze."Reality" - zwiastun

Gary Oldman: Dlaczego serial "Harry Potter" może być lepszy od filmów?

Gary Oldman, który w filmowej serii o Harrym Potterze wcielał się w Syriusza Blacka, uważa, że nadchodzący serial HBO może być dla widzów bardziej satysfakcjonujący niż kinowe adaptacje książek J.K. Rowling. Zdaniem aktora kluczową przewagą nowej wersji będzie możliwość znacznie wierniejszego przeniesienia materiału literackiego na ekran.   Gary Oldman: Poświęciliśmy wiele szczegółówMusieliśmy bardzo dużo wycinać, a mimo to mogliśmy skrócić filmy najwyżej do, powiedzmy, trzech godzin. Wierzę, że serial będzie przenosił książkę praktycznie słowo w słowo, co moim zdaniem, jako widza, byłoby bardziej satysfakcjonujące - stwierdził Oldman w rozmowie z Entertainment Weekly. Aktor dodał również, że w przypadku filmów z powodu skrótów ucierpiały portrety psychologiczne bohaterów. Poświęcono wiele szczegółów dotyczących postaci - zauważył. Serial będzie miał znacznie więcej czasu, by rozwinąć wątki i bohaterów, które w kinowych adaptacjach musiały zostać ograniczone lub całkowicie pominięte. Mimo to Oldman z dużym sentymentem wspomina pracę nad  serią filmów. Jestem wdzięczny, że mogłem być częścią tej franczyzy. To było zjawisko. Nie sądzę, żebyście kiedykolwiek jeszcze coś takiego zobaczyli - powiedział laureat Oscara. Oldman wystąpił w czterech z ośmiu filmów serii. Po debiucie w "Harrym Potterze i więźniu Azkabanu" pojawił się również w "Czarze Ognia" oraz "Zakonie Feniksa". Po raz ostatni zagrał Syriusza w epizodycznym występie w "Harrym Potterze i Insygniach Śmierci: Części II". Serialowa wersja "Harry'ego Pottera" zadebiutuje w HBO i HBO Max w Boże Narodzenie. W roli Harry'ego Pottera zobaczymy Dominica McLaughlina, Hermionę Granger zagra Arabella Stanton, a Rona Weasleya - Alastair Stout. W obsadzie znaleźli się również m.in. John Lithgow jako Albus Dumbledore, Janet McTeer jako Minerwa McGonagall, Paapa Essiedu jako Severus Snape oraz Nick Frost jako Rubeus Hagrid. Pierwszy sezon będzie adaptacją "Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego". Fabuła rozpocznie się w momencie, gdy tytułowy bohater w dniu 11. urodzin dowiaduje się, że jest czarodziejem i otrzymuje list przyjęcia do Hogwartu. W szkole odkrywa świat magii, nawiązuje przyjaźnie i zaczyna poznawać tajemnice związane z najpotężniejszym czarnoksiężnikiem w historii.Zwiastun serialu "Harry Potter"