Którzy reżyserzy trzęsą dziś Hollywood?

Marcin Tarkowski, Maciej Satora i Łukasz Muszyński zastanawiają się, którzy reżyserzy mają dzisiaj największe wpływy w Hollywood a zarazem są marką przyciągającą rzesze widzów do kin.  

Joanna Jabłczyńska czuje się oszukana przez twórców "Nigdy w życiu 2"?

Joanna Jabłczyńska nie pojawi się w filmie przedstawiającym dalsze losy bohaterów "Nigdy w życiu!". Odtwórczyni roli Tośki nie kryje rozczarowania decyzją producentów. Ci przekonują jednak, że do roli dorosłej już bohaterki odbył się oficjalny casting, w którym Jabłczyńska również wzięła udział.  Joanna Jabłczyńska: Nie wiedziałam, że biorę udział w castinguW nagraniu opublikowanym wczoraj w mediach społecznościowych aktorka powiedziała: Nie wiem czy kiedykolwiek zobaczycie ten film, bo na razie nagrywam go, aby mi było trochę lżej. Jeżeli jednak go widzicie, to znaczy po pierwsze, że się odważyłam go opublikować, a po drugie, że już wiecie, że w najnowszym filmie ekranizacji książki Katarzyny Grocholi nie usłyszycie w moim wykonaniu tych słów. Wyświetl ten post na InstagramiePost udostępniony przez Joanna Jabłczyńska (@joannajablczynska) Jabłczyńska podkreśliła, że przez lata była bardzo związana z produkcją: Gdyby ktoś wcześniej mi powiedział, że może powstać ekranizacja beze mnie, powiedziałabym krótko: "Nigdy w życiu!". Nie ma drugiej tak lojalnej osoby wobec tej produkcji, która tak często wspomina "Nigdy w życiu!", która jest zapraszana na 20-lecie "Nigdy w życiu!", udziela wywiadów na ten temat i która przede wszystkim, kiedy otrzymała propozycję grania w drugiej części, "Ja wam pokażę!", kiedy dowiedziałam się, że nie będzie aktorów z pierwszej części, lojalnie powiedziałam, iż w niej nie zagram. Aktorka twierdzi, że otrzymała scenariusz nowego filmu, spotkała się z reżyserem, ustalała wstępne terminy zdjęć, a także poznała aktora, który miał być jej ekranowym partnerem. Dopiero później miała dowiedzieć się, że finansujący produkcję podmiot wskazał własną kandydatkę do roli Tośki.  Wersja przedstawiona przez aktorkę różni się znacząco od stanowiska producentki kontynuacji, Anny Wichłacz. Ta przekazała serwisowi Pudel­ek, że do roli dorosłej Tosi zorganizowano oficjalny casting. Zaproszono na niego sześć aktorek, w tym Jabłczyńską. Próby odbyły się 10 czerwca, a 17 czerwca aktorka miała zostać poinformowana, że rolę otrzymała inna kandydatka. Ostatecznie Tośkę zagra Agnieszka Żulewska, znana m.in. z serialu "Wielka woda". Producentka podkreśla, że wszystkie aktorki uczestniczące w przesłuchaniu miały takie same warunki i przygotowywały scenę z partnerem.  Jabłczyńska nie ukrywa, że cała sytuacja mocno ją dotknęła, ale jednocześnie deklaruje, że nie zamierza prowadzić publicznej wojny z twórcami. Swoje stanowisko podsumowała słowami: Pozostaje nam godnie pożegnać Tośkę. Dziękuję za wszystkie wiadomości dotyczące tego, że wasze dzieci mają na imię Tośka dzięki roli, którą stworzyłam w "Nigdy w życiu!" i pięknie dziękuję zarówno za te komentarze wcześniejsze dotyczące mojego ewentualnego udziału w najnowszej produkcji "Właśnie że tak", jak i te, które pewnie za chwilę się tutaj pojawią. Bo szczerze, to nie wiem, czy będę miała siłę, żeby cokolwiek jeszcze na ten temat opublikować. Dzięki.Zwiastun filmu "Nigdy w życiu!"

Alan Ritchson byłby lepszym Batmanem czy Deathstrokiem?

Alan Ritchson od dawna typowany jest przez fanów na nowego Batmana, ale wygląda na to, że jego rozmowy z DC Studios dotyczyły zupełnie innej postaci. Według najnowszych doniesień gwiazdor "Reachera" był brany pod uwagę jako Deathstroke, który ma pojawić się w planowanym filmie z Bane’em.Ritchson jako Deathstroke?Informacje o projekcie po raz pierwszy pojawiły się w 2024 roku. Wówczas branżowe media donosiły, że DC Studios rozwija film "Bane and Deathstroke". Za scenariusz miał odpowiadać Matthew Orton, który pracował również przy widowisku "Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat". Przez długi czas niewiele jednak wskazywało na to, że produkcja ruszy w najbliższym czasie. Sytuacja zmieniła się na początku tego roku. Wśród potencjalnych reżyserów wymieniono Grega Mottolę, twórcę "Supersamca", który wyreżyserował także kilka odcinków drugiego sezonu "Peacemakera". Do projektu przymierzany był również Ilya Naishuller, autor filmów "Hardcore Henry" i "Nikt". Według najnowszych informacji Mottola ostatecznie nie stanie jednak za kamerą. Alan Ritchson w serialu "Reacher"Ritchson wcześniej potwierdził, że spotkał się z przedstawicielami DC Studios. Fani byli przekonani, że rozmowy mogły dotyczyć Batmana, do którego aktor od dawna jest przez nich przymierzany. Sam zainteresowany wyjaśnił jednak, że nie chodziło o Mrocznego Rycerza. Teraz pojawiły się bardziej wiarygodne informacje.  Jeff Sneider w programie "The Hot Mic" poinformował, że Ritchson prowadził rozmowy w sprawie roli Slade’a Wilsona, czyli Deathstroke’a. Nie doszło jednak do jego angażu.A może jednak Bane?Wcześniej w sieci pojawiła się informacja, że Ritchson był kandydatem do roli Bane’a, a Josh Brolin miał przymierzać się do zagrania Deathstroke’a. Sneider uważa, że źródło tej plotki było bliskie prawdy, ale pomyliło bohaterów. Dziennikarz nie wyklucza wprawdzie, że Ritchson był rozważany jako Bane, ale jego zdaniem jest to mniej prawdopodobne. James Gunn i Peter Safran raczej nie zdecydują się bowiem na kolejnego aktora spoza kręgu latynoskiego w tej roli. Alan Ritchson has been discussing roles with DC Studios for some time, and Bane is one of them. He is likely to land the part and star in the Deathstroke & Bane movie.DC Studios is interested in Josh Brolin for the role of Deathstroke. Joe Manganiello will not be returning. pic.twitter.com/gbTOhQUdcb— Fortress of DC (@Fortress_of_DC) August 27, 2026 Swoje informacje przekazał także Apocalyptic Horseman, wcześniej związany z Nexus Point News. Według niego Deathstroke rzeczywiście mógł trafić do Ritchsona, gdyby aktor chciał go zagrać. Gwiazdor miał jednak wycofać się z projektu, ponieważ film wciąż nie dostał oficjalnego zielonego światła.Bane i Deathstroke w DCBane i Deathstroke nie są oczywiście nowymi postaciami w kinowym świecie DC. Pierwszego z nich zagrał Tom Hardy w filmie "Mroczny Rycerz powstaje" Christophera Nolana. Deathstroke pojawił się natomiast w wykonaniu Joe Manganiello w scenie po napisach kinowej "Ligi Sprawiedliwości" Jossa Whedona.  Nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie ma wyglądać historia nowego filmu. Możliwe, że Bane i Deathstroke połączą siły przeciwko wspólnemu przeciwnikowi. Równie prawdopodobne jest jednak to, że zanim zaczną współpracować, najpierw staną po przeciwnych stronach. W przeszłości pojawiały się również pogłoski, że projekt może zostać przekształcony w film o drużynie Secret Six. Alan Ritchson w serialu "Reacher" – zobacz zwiastun