Nie żyje Patrick Stewart, angielski aktor filmowy, telewizyjny i teatralny. Znany jest z repertuaru szekspirowskiego oraz ról profesora Xaviera w serii "X-Men" i kapitana Picarda w serii "Star Trek". Stewart zmarł w środę w swoim domu w Los Angeles po "krótkim i dojmującym doświadczeniu choroby Alzheimera i otępienia z ciałami Lewy'ego", jak napisała jego rzeczniczka Kelly Bush Novak. Był otoczony ciepłem rodziny i przyjaciół, graną na żywo muzyką, modlitwami, łzami, śmiechem i głęboką emocją, którą tylko on mógł zainspirować przez lata swojego poświęcenia dla nas, czytamy w oświadczeniu. Miał 86 lat. Kim był Patrick Stewart? Najważniejsze role Patrick Stewart urodził się w Mirfield w West Riding of Yorkshire. Był synem Gladys (z domu Barrowclough), tkaczki i pracowniczki włókiennictwa, oraz Alfreda Stewarta, wojskowego w armii brytyjskiej. Od dziecka interesował się teatrem i brał udział w szkolnych przedstawieniach. Swoją karierę aktorską przypisuje nauczycielce angielskiego, która "dała mu do ręki tom Szekspira". Uczęszczał do Mirfield Secondary Modern School, a potem uczył się w Bristol Old Vic Theatre School założonej przez Laurence'a Oliviera. Na deskach teatru zadebiutował w 1960 roku. Przez dwie dekady grał w Royal Shakespeare Company (1966-1982), występując u boku takich aktorów jak Ben Kingsley i Ian Richardson. W 1971 roku po raz pierwszy pojawił się na Broadwayu, występując w spektaklu "Sen nocy letniej" w reżyserii Petera Brooka. Przez lata na scenie wcielał się m.in. w Prospera, Otella, Marka Antoniusza, Makbeta i Shylocka z dramatów Szekspira czy Vladimira z "Czekając na Godota" Samuela Becketta. W połowie lat 70. zaczął przeplatać karierę w teatrze występami w telewizji. W jego filmografii są m.in. "Ja, Klaudiusz" (1976), "Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg" (1979), "Ludzie Smileya" (1982), "Frasier" (2003) i "Statyści" (2005). Na dużym ekranie mogliśmy oglądać go w takich filmach jak m.in. "Excalibur" (1981) Johna Boormana, "Diuna" (1984) Davida Lyncha, "Siła witalna" (1985) Tobe'a Hoopera, "Robin Hood: Faceci w rajtuzach" (1993) Mela Brooksa, "Teoria spisku" (1997) Richarda Donnera, "Opowieść wigilijna" (1999) Davida Hugh Jonesa i "Lew w zimie" (2003) Andrieja Konczałowskiego. Stewart był trzykrotnie nominowany do Złotego Globu i czterokrotnie nominowany do nagrody Emmy. Jest laureatem Grammy i nagrody Laurence'a Oliviera.Patrick Stewart – ekranowy Kapitan Picard i Profesor X Największą popularność i uwielbienie fanów przyniosły Stewartowi dwie role: profesora Charlesa Xaviera z serii "X-Men" oraz kapitana Jean-Luca Picarda z serii "Star Trek". W Picarda wcielił się po raz pierwszy w serialu "Star Trek: Następne pokolenie" (1987-1994). Potem wracał do tej roli w serialu "Star Trek: Stacja kosmiczna" (1993-1999) i filmach "Star Trek: Pokolenia" (1994), "Star Trek: Pierwszy kontakt" (1996), "Star Trek: Rebelia" (1998) oraz "Star Trek: Nemesis" (2002). Po latach wcielił się w niego raz jeszcze w serialu "Star Trek: Picard". Jako Profesor X zadebiutował w "X-Men" (2000) Bryana Singera. Potem wracał do tej roli w filmach "X-Men 2" (2003), "X-Men: Ostatni bastion" (2006), "X-Men Geneza: Wolverine" (2009), "Wolverine" (2013), "X-Men: Przeszłość, która nadejdzie" (2014), "Logan: Wolverine" (2017) i "Doktor Strange w multiwersum obłędu" (2022). W grudniu do kin wejdzie "Avengers: Doomsday", ostatni film, w którym wcielił się w Xaviera, a zarazem ostatni w jego karierze. "Avengers: Doomsday" – teaser
Śmierć Patricka Stewarta poruszyła nie tylko fanów "Star Treka" i "X-Men", ale również aktorów i twórców, którzy mieli okazję z nim pracować - od wczoraj w mediach społecznościowych pojawiają się posty upamiętniające zmarłego. Wspomnieniami podzielili się między innymi Ian McKellen, Hugh Jackman i William Shatner.Aktorzy z "X-Men" upamiętniają StewartaSzczególnie osobisty wpis opublikował McKellen, który od lat przyjaźnił się ze Stewartem i zagrał z nim pamiętne sceny w filmach o X-Men. Aktor podkreślił, że jego przyjaciel był dumny ze swoich korzeni w Yorkshire, a szczerość i otwartość stanowiły ważną część jego charakteru. Był człowiekiem, na którym można było polegać, którego można było podziwiać, a w moim przypadku – kochać. Wspomniał również początki ich znajomości w Royal Shakespeare Company i moment, gdy Stewart opowiedział mu o propozycji zagrania w "Star Treku". McKellen przyznał, że początkowo ostrzegał kolegę przed porzuceniem kariery teatralnej na rzecz Hollywood, ale dziś cieszy się, że ten podjął ryzyko. Wpis opublikował także Hugh Jackman, który wciela się w Wolverine'a w filmach o mutantach. Straciliśmy jednego z największych aktorów sceny i ekranu. A dla mnie także wspaniałego przyjaciela i człowieka. Tak wiele się od niego nauczyłem. Będzie mi go brakować do końca życia. Stewarta pożegnała również Rebecca Romijn, odtwórczyni roli Mystique. Aktorka wspomniała ich 25-letnią znajomość i podkreśliła, że miała szczęście przez tyle lat przebywać w jego otoczeniu. Opisała go jako niezwykle zabawnego, pełnego uroku i obdarzonego wyjątkowym poczuciem humoru człowieka. Zwróciła też uwagę na jego charakterystyczny, donośny głos, który potrafił wypełnić całą salę. Głos zabrała także Famke Janssen, filmowa Jean Grey, która ze Stewartem pracowała zarówno przy "X-Men", jak i "Star Treku". Aktorka stwierdziła: Patrick był legendą. Jednym z największych. Podkreśliła też, że przez kilka dekad miała zaszczyt z nim współpracować i że aktor nigdy nie zostanie zapomniany. Aktora upamiętnili też Dafne Keen i Kelsey Grammer (filmowi X-23 i Bestia), podkreślając, jak wspaniałym był artystą i człowiekiem.Wyświetl ten post na InstagramiePost udostępniony przez Hugh Jackman (@thehughjackman)Do Stewarta odniósł się również William Shatner, odtwórca roli kapitana Kirka w "Star Treku". Nazwał go wspaniałym aktorem i przyjacielem, podkreślając, że Picard uosabiał to, co najlepsze w ludziach, podobnie jak aktor, który go grał. Seth MacFarlane, z którym Stewart współpracował między innymi przy "Family Guyu" i "Tedzie", wspominał natomiast jego pokorę i niezwykłą umiejętność nadawania wyjątkowego charakteru nawet pojedynczym kwestiom dialogowym. Jak opowiedział, Stewart miał zwyczaj wchodzić na plan nowego filmu z poczuciem, że jest na nim największym nowicjuszem. Głos zabrał również Kevin Feige, szef Marvel Studios. Przyznał, że pierwsze spotkanie ze Stewartem na planie "X-Men" zrobiło na nim ogromne wrażenie. Podkreślił jego inteligencję, ciepło, hojność i poczucie humoru, dodając, że poza kamerą aktor był jeszcze bardziej niezwykły niż na ekranie. Stewart zmarł w środę w swoim domu w Los Angeles po "krótkim i dojmującym doświadczeniu choroby Alzheimera i otępienia z ciałami Lewy'ego", jak napisała jego rzeczniczka Kelly Bush Novak. Miał 86 lat. Na ekranie zobaczymy go jeszcze w "Avengers: Doomsday". "Avengers: Doomsday" - zwiastun
Jack Nicholson od lat nie zagrał w filmie, ale jeszcze niedawno pojawiały się sygnały, że aktor może wrócić do pracy. W ubiegłym roku James L. Brooks sugerował, że wkrótce znów zobaczymy go w filmie, a sam Nicholson miał czytać scenariusze. Teraz do tych doniesień odniósł się Michael Douglas, bliski przyjaciel gwiazdora.Douglas opowiada o Nicholsonie Aktor opowiedział o nim podczas spotkania w Swansea Building Society Arena, gdzie promował swoją autobiografię. W przeciwieństwie do Brooksa, nie dał wielkich nadziei na powrót Nicholsona przed kamerę: Chciałbym zagrać z Jackiem, ale on już nie pracuje. Ma się dobrze. Wiem, że zniknął z życia publicznego. Wciąż się z nim widuję, wszystko u niego w porządku. Spaceruje sobie w kapciach w okolicach swojego domu. Tak po prostu bywa. Zasłużył na to. Rozumiem go. Jest kilka lat starszy ode mnie, ale rozumiem. Douglas i Nicholson mają już wspólną filmową historię. Douglas był jednym z producentów "Lotu nad kukułczym gniazdem", w którym Nicholson stworzył jedną ze swoich najsłynniejszych kreacji, nagrodzoną Oscarem. Aktor nigdy oficjalnie nie ogłosił zakończenia kariery. W wywiadzie z 2013 roku przyznał jednak, że coraz mniej ciągnie go do pracy i pokazywania się publicznie. Ostatni raz pojawił się na ekranie w 2010 roku w komedii romantycznej "Skąd wiesz?" Jamesa L. Brooksa, w której partnerowali mu Reese Witherspoon, Paul Rudd i Owen Wilson. W zeszłym roku pojawił się przed kamerą przy okazji programu upamiętniającego pięćdziesięciolecie "Saturday Night Live". W 2017 roku Nicholson miał jeszcze zagrać u boku Kristen Wiig w amerykańskim remake'u niemieckiego filmu "Toni Erdmann". Scenariusz miała napisać Lena Dunham, ale aktor wycofał się z projektu, który ostatecznie nie doszedł do skutku. Od tamtej pory nie wystąpił w żadnym filmie."Lot nad kukułczym gniazdem" - zwiastun
Do sennego miasteczka na wschodzie Polski przybywa Wolff, tajemniczy urzędnik z Berlina. Pilnie strzeże powodów swojej wizyty, ale sama jego obecność szybko burzy spokój w Małym Zalesiu.
Ali G powraca po 20 latach, by nakręcić dokument z udziałem prawdziwych ludzi. Kamery towarzyszą mu podczas zajęć, spacerów ulicami miasta i występów telewizyjnych, często u boku ciężarnej dziewczyny.
W przeddzień osiemnastych urodzin Trina planuje ucieczkę od toksycznej matki, ale jej zamiary burzy wizyta tajemniczej ciotki i babki. Rodzinne sekrety odsłaniają mroczne kaszubskie dziedzictwo i zmuszają dziewczynę do walki o życie.
Ścigany i zmuszony do życia w ukryciu były agent zostaje ponownie wciągnięty do walki, gdy organizacja Pszczelarzy, niegdyś stojąca na straży porządku i bezpieczeństwa, schodzi na mroczną ścieżkę i
Digory i Pola za pomocą magicznych pierścieni przedostają się do mrocznej krainy Charn, gdzie wybudzają złą czarownicę Jadis, która planuje podbić ich świat.